Największe zaniepokojenie WHO budzi fakt, że większość nowych przypadków tej wirusowej choroby - 47 chorych i trzy ofiary śmiertelne - stwierdzono nie na południu Chin, gdzie do tej pory koncentrowała się epidemia, lecz na północy, w prowincji Shanxi (czyt.: szansi). Jedna osoba zmarła na SARS w Mongolii Wewnętrznej. W szpitalach w całym kraju leczonych w powodu SARS jest 276 pacjentów.
***
Choroba pochodzi z południowych Chin, skąd rozprzestrzeniła się na kraje Azji Południowo-Wschodniej, a następnie na inne kontynenty.
Premier Chin Wen Jiabao (czyt. Uen Dzia-pao) uznał w poniedziałek za "poważną" sytuację na południu kraju, gdzie istnieje zagrożenie epidemią nietypowego zapalenia płuc (SARS). Wypowiedź ta zasadniczo odbiega od dotychczasowych zapewnień władz chińskich, że w pełni kontrolują epidemię SARS.
W Chinach, głównie na południu, zachorowało na SARS ponad 1300 osób - zmarło 45 z nich.
Natomiast władze Hongkongu informowały w niedzielę o o 42 nowych przypadkach SARS (skrót od ang. terminu - zespołu ostrej niewydolności oddechowej) i pięciu nowych zgonach spowodowanych przez tę chorobę. Tym samym łączna liczba zachorowań w Hongkongu wzrosła do 1.150, zaś liczba zgonów do 40.
les, pap
Więcej o SARS - czytaj Pożar płuc