Tatarzy gotowi walczyć o jedność Ukrainy

Tatarzy gotowi walczyć o jedność Ukrainy

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Mustafa Dżemilew (fot.By Отдел внешних связей Меджлиса крымск&#
Mustafa Dżemilew, duchowy przywódca krymskich Tatarów powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą”, że jego naród jest gotów walczyć o utrzymanie Krymu jako części Ukrainy.
-Nasze stanowisko jest jasne. Krym musi zostać częścią Ukrainy. Nasza społeczność domaga się broni, aby czynnie stawić opór wszelkich tendencjom separatystycznym oraz tym, którzy usiłują zawładnąć Krymem. Rosja nie ma tutaj nic do szukania. To terytorium Ukrainy i jesteśmy gotowi go bronić bez względu na konsekwencje – mówił Dżemilew.

Duchowy przywódca Tatarów zaznaczył, że w jego przekonaniu Rosjanie rękami Janukowycza spróbują przyłączyć Krym do swojego państwa. - Krążą jakieś rozporządzenia byłego prezydenta, jakoby 
wydane w Symferopolu, ale nikt nie jest w stanie potwierdzić ich autentyczności. Byłoby oczywiście bardzo nierozważnym krokiem ze strony Rosji opanowanie Krymu za pomocą czołgów. Ale, jak mówił Fiodor Tiutczew, Rosji nie sposób zrozumieć. Więc wszystko możliwe. Przed wojną z Gruzją także nie było wiarygodnych ocen, na co zdecydował się Kreml. 
Z Kijowa nadeszło już ostrzeżenie pod adresem Moskwy, że jeżeli rosyjskie wojska na Krymie znajdą się poza obrębem swych miejsc stacjonowania na Krymie, będzie to przyjęte przez władze państwa jako wyraz agresji – mówił.

Dżemilew wyjaśnił również dlaczego Tatarzy popierają jedność Ukrainy. - Były prezydent 
działał na rzecz zniszczenia naszego organu przedstawicielskiego, Medżlisu. Władze mianowały swego przedstawiciela Tatarów, pozbawiając tego prawa naszą społeczność.  Nie dostaliśmy od państwa należytego wsparcia 
dla repatriantów. Są jeszcze tysiące Tatarów w państwach Azji środkowej, którzy zapewne chcieliby wrócić do swej dawnej ojczyzny.  Relacje z Kijowem nie zawsze były dobre, ale zdajemy sobie sprawę, że pod panowaniem rosyjskim byłoby nam znacznie gorzej. Dlatego chcemy jedności państwa – podkreślił i dodał, że decyzja parlamentu Krymu o przeprowadzeniu referendum ws. niezależności półwyspu jest nieważne, ponieważ stoi w sprzeczności z konstytucją Ukrainy.

Rzeczpospolita, ml
 17

Czytaj także