Miasto fuszerka

Miasto fuszerka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przyciąga turystów klimatem wolności. Ale miejscowi mają Berlina dość. Niedokończone lotnisko to tylko jedna z wielu porażek niemieckiej stolicy.

Biedny, ale seksowny – taki jest Berlin według Klausa Wowereita. Kiedyś ta wypowiedź burmistrza wzbudzała śmiech, ale dziś – coraz częściej – jedynie wściekłość. Mieszkańcom berliński seksapil przestał wystarczać i powołali inicjatywę obywatelską domagającą się referendum w sprawie odwołania Wowereita. – Jego czas się skończył – mówi nam Andreas Kunze, ekonomista z Berlina. – W ciągu 13 lat nie zrobił nic, co mogłoby postawić to miasto na nogi. Burmistrz celebryta, znany z hucznego i częstego imprezowania, niewiele ma na swoją obronę. Stolica największej europejskiej potęgi gospodarczej zapada się pod ciężarem długów, do których doprowadziły jego rządy.

Pociąg z fachowcami

Na uroczystość otwarcia berlińskiego lotniska zapowiedziało się na Facebooku już blisko 100 tys. osób. Ten portal społecznościowy to teraz jedyne miejsce, gdzie figuruje data uruchomienia prestiżowej inwestycji: 1 kwietnia 2026 r. Wydarzenie utworzyli dla żartu internauci, po tym jak start portu lotniczego został po raz czwarty przesunięty. Fikcyjna data może się jednak okazać bliska prawdy. Lotnisko im. Willy’ego Brandta, zapowiadane jako najnowocześniejsze w Europie, stało się symbolem serii berlińskich klęsk. Pierwotnie miało ruszyć w czerwcu 2012 r. Dziś o dacie jego uruchomienia, choćby przybliżonej, nikt w ratuszu nawet nie wspomina.

Więcej możesz przeczytać w 19/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także