Około 1.500 demonstrantów zablokowało główną drogę z lotniska w Annemmasse do leżącej w odległości 45 km od Evian Genewy. Właśnie w tym mieście ma wylądować wielu uczestników szczytu G8.
Protestujący, niektórzy z maskami na twarzy wznosili okrzyki: "Nie dla wojny", "G8 nielegalny".
Policja i wojsko otoczyły Evian gęstym kordonem. Nad demonstrantami krążą policyjne śmigłowce, użyto także gazów łzawiących przeciwko grupkom antyglobalistów, które próbowały przebić się przez otaczającą miejsce szczytu barierę bezpieczeństwa.
Wczoraj kilkuset antyglobalistów starło się z policją w Annemasse. Protestowali przeciwko mającemu się rozpocząć w niedzielę w pobliskim Evian szczytowi G-8.
Podczas protestu doszło do przepychanek z policją przed barem szybkiej obsługi, gdzie antyglobaliści wznieśli barykadę. By zmusić ich do odblokowania lokalu, specjalne - do tłumienia zamieszek użyły gazu łzawiącego.
Gazu łzawiącego użyto także, gdy grupa 350 osób zakłóciła konferencję francuskiej Partii Socjalistycznej rzucając w budynek kamieniami i wykrzykując, że partia ta jest zbyt centrowa dla nich, protestujących, i dla przeciwników G-8.
Policja francuska podała, że okolicach Annemasse około 4,5 tysiąca antyglobalistów rozbiło dwa obozy. Mają różne programy, protestują przeciwko różnym rzeczom, lecz łączy ich nienawiść do globalnej gospodarki i zamiłowanie do chuligańskich zadym.
les, pap