Bush skończył 90 lat i... skoczył ze spadochronem

Bush skończył 90 lat i... skoczył ze spadochronem

"Mamy dziś wspaniały dzień w Maine - wystarczająco dobry dla skoku spadochronowego" - napisał na Twitterze w dniu swoich 90. urodzin były prezdent USA, George H.W. Bush. Mimo, iż choruje na parkinsona, zdecydował się na ten wyczyn i szczęśliwie wylądował w Kennebunkport w rodzinnym stanie Maine.
Stany Zjednoczone nie mają więcej prezydentów, którzy pamiętaliby II wojnę światową z własnych doświadczeń. Uczestniczył w walkach o Pacyfik w 1944 r., wtedy też pierwszy raz wyskoczył ze spadochronem.

Droga do najwyższego urzędu w państwie prowadziła m.in. przez Kongres (reprezentował Republikanów), ambasadę USA przy ONZ, fotel dyrektora CIA i wreszcie wiceprezydentyurę. Prezydentem został w 1989 r.. W Białym Domu nie zabawił długo - już w 1992 r. przegrał z Billem Clintonem, zdobywając zaledwie 37 proc. głosów.

W 1995 r. Bush otrzymał prezydencki Order Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, zaś 10 lat później - nagrodę im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego za "wkład w obalenie komunizmu i odzyskanie przez Polskę niepodległości".

CNN, Wikipedia, PWN

Czytaj także

 1
  • causa10 IP
    Nie skoczył , lecz został dostarczony - miał szczęście , że "pocztowcem" nie był ktoś z GRU