Świadkowie opisują makabryczne sceny, które rozegrały się, gdy jadący z dużą prędkością samochód taranował stoiska sprzedawców.
Na miejsce skierowano kilkuset ratowników, strażaków, lekarzy i policjantów.
Za kierownicą samochodu siedział 88-letni kierowca, który - jak podała telewizja ABC - prowadząc samochód 14. roku życia, nigdy dotąd nie spowodował żadnego wypadku. AFP pisze, że po tragedii na rynku w Santa Monica załamał się. Sam - choć odniósł obrażenia - przeżył wypadek. Został oddany do dyspozycji policji.
Amerykańskie media spekulują, dlaczego kierowca zbliżając się do targowiska stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w tłum. Zdaniem policji pomylił pedał gazu z hamulcem.
Tragiczny wypadek ożywił w Stanach Zjednoczonych dyskusję o limicie wieku, do którego można prowadzić samochód. W Kalifornii nie ma takiej granicy, jednak osoby w wieku powyżej 70 lat muszą regularnie poddawać się badaniom wzroku i słuchu.
em, pap