W środę Bill Cosby został oskarżony o zniesławienie przez Tamarę Green. Kobieta twierdzi, że została przed laty zgwałcona przez komika. Za pośrednictwem swoich przedstawicieli aktor negował jednak jej oskarżenia o napaść seksualną i zarzucał jej kłamstwo.
Tamara Green, obecnie 66- letnia prawniczka z okolic San Diego twierdzi, że aktor odurzył ją tabletkami mówiąc, że to specyfik przeciwko przeziębieniu, a następnie zgwałcił w jej mieszkaniu, zostawiając na jej stoliku 200 dolarów.
Zdaniem Green, sprawa miała miejsce na początku lat 70., kiedy kobieta, będąca wówczas początkującą aktorką i piosenkarką, pomagała aktorowi w zbiórce funduszy na otwarcie klubu. Reprezentanci Cosby’ego zaprzeczali publicznie tym oskarżeniom.
- Chcę przedstawić sprawę przed ławą przysięgłych. Chcę, żeby to się wreszcie skończyło i żeby moje imię zostało oczyszczone - deklaruje kobieta.
Ani Cosby, ani jego prawnicy nie komentują pozwu.
nr, Reuters
Zdaniem Green, sprawa miała miejsce na początku lat 70., kiedy kobieta, będąca wówczas początkującą aktorką i piosenkarką, pomagała aktorowi w zbiórce funduszy na otwarcie klubu. Reprezentanci Cosby’ego zaprzeczali publicznie tym oskarżeniom.
- Chcę przedstawić sprawę przed ławą przysięgłych. Chcę, żeby to się wreszcie skończyło i żeby moje imię zostało oczyszczone - deklaruje kobieta.
Ani Cosby, ani jego prawnicy nie komentują pozwu.
nr, Reuters
