Ameryka pamięta

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wśród dźwięku dzwonów, rozlegającego się w całym Nowym Jorku, odbyła się uroczystość upamiętniająca 2792 ofiary zamachu na World Trade Center z 11 września 2001 r.
Dwa lata temu, kiedy dwa uprowadzone samoloty zniszczyły 110-piętrowe bliźniacze wieże WTC.

Dzwony rozległy się po raz pierwszy o 8.46 (14.46 naszego czasu), o tej samej godzinie, kiedy samolot uderzył w pierwszą wieżę, a  następnie o godz. 9.03 (15.03), kiedy druga wieża została przeszyta przez samolot.

Tysiące krewnych i przyjaciół osób, które straciły życie w  zamachu, wielu z nich z kwiatami i portretami ofiar, uczestniczyło w czterogodzinnej uroczystości w miejscu po zburzonych wieżach. Uroczystość rozpoczęło wystąpienie burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga. W czasie ceremonii można było obserwować wzruszające sceny. Matki trzymały na rękach małe dzieci, które już nigdy nie zobaczą swych ojców. Osierocone rodziny ocierały łzy i  wspierały się wzajemnie w marszu do Strefy Zero - miejsca, w  którym niegdyś wieże sięgały nieba. Wkrótce pokryło je morze kwiatów.

Dzieci odczytywały imiona zmarłych - ojca, matki, brata, wuja czy  innego krewnego. Czasem ich słowa przerywał szloch.

W Waszyngtonie prezydent George W. Bush uczestniczył w  nabożeństwie, w czasie którego wspominano ofiary ataków w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii i modlono się za nie.

"Pamiętamy tych, którzy stracili życie. Pamiętamy bohaterskie ofiary. Pamiętamy współczucie, uczciwość współobywateli w tym strasznym dniu" - powiedział Bush po nabożeństwie w pobliżu Białego Domu. "Modlimy się za mężów i żony, mamusie i tatusiów, synów i córki i tych, których kochaliśmy. Modlimy się o siłę i  mądrość" - powiedział prezydent.

Minutą milczenia uczczono w czwartek rano na cmentarzu wojskowym Arlington koło Waszyngtonu pamięć 189 osób, które zginęły 11 września 2001 r. w zamachu na Pentagon. Minister obrony Donald Rumsfeld wezwał wojskowych uczestniczących w tej ceremonii do  jednoczesnego wspomnienia "tych, którzy zginęli w Nowym Jorku, w  Pensylwanii, w Pentagonie, w górach Afganistanu i na pustyniach Iraku".

"Walka o wolność trwa" - dodał. "Wiemy, że jeśli nie będziemy walczyć z terrorystami w Iraku, w Afganistanie i na całym świecie, będziemy musieli stawić im czoło tutaj" - powiedział Rumsfeld.

Przewodniczący kolegium szefów sztabów generał Richard Myers oddał hołd zmarłym, wspominając ich bohaterstwo.

rp, pap