5 tysięcy osób ewakuowano z portu lotniczego w australijskim Perth, kiedy wjechał tam motocyklista i zagroził, że wysadzi terminal w powietrze.
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Policja aresztowała mężczyznę, wyprowadziła motocykl z budynku terminalu, wszystko dokładnie sprawdziła i ogłosiła, że port lotniczy jest bezpieczny. Pasażerów wpuszczono tam z powrotem po godzinie.
Nie wiadomo na razie, jakie były motywy niedoszłego zamachowcy. Policja nie poinformowała nawet, czy w ogóle miał przy sobie materiały wybuchowe.
rp, pap