Parlament Europejski poparł przymusowe kwoty przyjmowania imigrantów

Parlament Europejski poparł przymusowe kwoty przyjmowania imigrantów

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. © European Union 2012 - European Parliament)
Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie poparcia dla pomysłu Komisji Europejskiej, by wprowadzić kwotowy system rozdzielania imigrantów między kraje członkowskie. Za pomysłem głosowało 370 eurodeputowanych, 134 było przeciwnych, 52 się wstrzymało.
Decyzja Parlamentu Europejskiego nie ma żadnej mocy wiążącej, mam charakter jedynie doradczy i Rada Europejska może uznać ją za wskazówkę. Ostateczna decyzja zostanie podjęta podczas spotkania liderów państw członkowskich Unii Europejskiej, które odbędzie się 22 lub 24 września (decyzję o dacie szczytu podejmie Donald Tusk - red.). Materiałem do dyskusji podczas nadzwyczajnego szczytu będzie plan wypracowany przez ministrów spraw wewnętrznych 21 września w Luksemburgu.

PO wstrzymała się, PiS przeciw

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Wojciechowski napisał na Twitterze, że reprezentacja Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim wstrzymała  się od głosu podczas głosowania, natomiast politycy Prawa i Sprawiedliwości byli przeciwni.

Kryzys imigracyjny

W pierwszej połowie tego roku na terenie Unii Europejskiej oraz m.in. Szwajcarii i Norwegii 434 tys. osób złożyło wnioski o nadanie statusu uchodźcy. Najwięcej wniosków, bo prawie 172 tys. złożono w Niemczech, a w dalszej kolejności m.in. na Węgrzech i we Francji.

Pierwszy plan Komisji Europejskiej zakładał podział 40 tys. imigrantów przy jednoczesnym zachowaniu zasady dobrowolności i pełnej kontroli państwa przyjmującego nad tym, kto przyjeżdża. W ramach tego planu Polska zadeklarowała przyjęcie 2 tys. uchodźców - 1100 osób w ramach relokacji i 900 osób w ramach przesiedleń.

Plan Junckera

Plan Jean-Claude Junckera przewiduje przyjęcie 120 tys. osób w ramach przesiedleń. Komisja Europejska opublikowała dokument, w którym opisała rozdział uchodźców między kraje UE. Do Polski trafi w sumie 9287 osób - 1207 imigrantów i uchodźców z Włoch, 3901 z Grecji i i 4179 z Węgier. Nasz kraj ma przyjąć czwartą co do wielkości grupę imigrantów po Niemczech, Francji i Hiszpanii. Wiceszef MSW Piotr Stachańczyk podkreślił, że w sprawie nowego podziału uchodźców Polska nie złożyła jeszcze żadnego oświadczenia. - Trwa analiza dokumentów i materiałów przesłanych nam wczoraj przez Komisję Europejską. Kolejne dokumenty otrzymamy w niedzielę. Natomiast w poniedziałek odbędzie się dyskusja na posiedzeniu Rady JHA w Brukseli - powiedział minister Piotr Stachańczyk.

Twarde warunki Polski

Szefowa rządu podczas konferencji prasowej 14 września podkreśliła, że w rozmowie telefonicznej z przewodniczącym Komisji Europejskiej "postawiła twarde i jednoznaczne warunki” na jakich Polska może rozmawiać o ewentualnym przyjmowaniu uchodźców. Wyjaśniła, że rozmowa z innymi krajami Unii Europejskiej oraz instytucjami europejskimi może mieć miejsce, ale „nie pod presją ludzi koczujących na ulicach". - Polska jest zbyt ważnym krajem, żeby ulegać jakiejkolwiek presji – podkreśliła.

Brak jednomyślności w UE i furia Niemca

Podczas wieczornego spotkania ministrów spraw wewnętrznych Unii Europejskiej, które odbyło się 14 września, zgodzono się na przyjęcie w Europie 160 tys. uchodźców, jednakże decyzja dotycząca 120 tys. osób nie była jednomyślna. Sprzeciw wyraziły państwa Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja i Wegry – red.) co według relacji mediów miało doprowadzić do furii niemieckiego ministra spraw wewnętrznych. Warunki postawiła także Wielka Brytania.

Sejmowa debata ws. przyjmowania imigrantów

Komentarze polskich polityków po debacie