- Nie widzę żadnego powodu, by zmieniać w jakikolwiek sposób nasz obraz historii. Odpowiedzialność za tę zbrodnię przeciwko ludzkości jest tylko i wyłącznie niemiecka - powiedział Steffen Seibert rzecznik niemieckiego rządu, w odpowiedzi na wypowiedź premiera Izraela Benjamina Netanjahu.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas wystąpienia na Światowym Kongresie Syjonistycznym stwierdził, że Hitler wcale nie planował eksterminacji Żydów - podaje Reuters. Zdaniem polityka, Hitlera namówił do tego muffi Jerozolimy Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni.
- Niemcy bardzo dokładnie znają całą historię powstania morderczego obłędu rasowego narodowych socjalistów, który doprowadził do zapaści cywilizacyjnej, jaką był Holokaust - podkreślił Steffen Seibert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie.
qz.com, reuters
- Niemcy bardzo dokładnie znają całą historię powstania morderczego obłędu rasowego narodowych socjalistów, który doprowadził do zapaści cywilizacyjnej, jaką był Holokaust - podkreślił Steffen Seibert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie.
"Spal ich"
Kontrowersyjna wypowiedź polityka została zarejestrowana w środę, kilka godzin przed jego wizytą w Niemczech. Podczas przemówienia premier Izraela przywołał anegdotę o spotkaniu al-Husajniego z Hitlerem z listopada 1941 roku. - Hitler nie chciał eksterminacji Żydów, on chciał ich wygnać - powiedział Netanjahu i uzasadnił, że do zmiany decyzji przywódcę III Rzeszy przekonał Al-Husajni, mówiąc, że wydaleni z Niemiec Żydzi przyjadą do Palestyny. Według niego, to muffi Izraela podsunął Hitlerowi rozwiązanie, gdy na jego pytanie: "Co mam w takim razie z nimi zrobić?", odpowiedział: "Spal ich".Fala krytyki
Z powodu tej wypowiedzi na premiera Izraela spadła fala krytyki. Historycy również zaalarmowali, że Netanjahu mija się z faktami. Spotkanie Hitlera miało miejsce 28 listopada 1941 roku, podczas gdy Hitler już w styczniu 1939 roku na posiedzeniu Reichstagu mówił o konieczności eksterminacji "rasy Żydowskiej". - Stwierdzenie, że muffi był pierwszym, który podsunął Hitlerowi pomysł spalenia albo zabicia Żydów jest nieprawdziwe - powiedziała na antenie izraelskiego radia Dina Porat, profesor z Uniwersytetu w Tel Awiwie.Netanjahu: To absurdalne zarzuty
W środę Benjamin Netanjahu spotka się w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel. Przed podróżą do Niemiec wyraził przekonanie, że stawiane mu zarzuty są absurdalne. - To absurd. Nie miałem zamiaru uwalniać Hitlera od satanicznej odpowiedzialności za zagładę europejskich Żydów - stwierdził. Dodał także, iż absurdalne jest pomijanie roli muftiego - "zbrodniarza wojennego, który zachęcał Hitlera, Ribbentropa, Himmlera i innych do zagłady europejskich Żydów".qz.com, reuters
