Wcześniej posłuszeństwo wypowiedział jeden z oddziałów specjalnych gruzińskiego MSW - około 50 komandosów zasiliło w niedzielę szeregi zwolenników opozycji, zgromadzonych przed parlamentem.
***
Osaczony prezydent Gruzji Eduard Szewardnadze zażądał od opozycji opuszczenia wszystkich zajętych budynków rządowych.
W czasie spotkania z dziennikarzami w swej rezydencji pod Tbilisi - gdzie schronił się po ucieczce z zajętego przez opozycję w sobotę parlamentu - prezydent powiedział także, że ogłoszony przez niego dzień wcześniej stan wyjątkowy jeszcze nie obowiązuje. Zgodnie z konstytucją, taką decyzję szefa państwa winien zatwierdzić parlament.
Mówiąc o konieczności opuszczenia przez opozycję instytucji rządowych, Szewardnadze użył słowa "ultimatum". "To niezbędny warunek. To - jeśli chcecie - ultimatum. Zdecydowanie domagam się by natychmiast opuścili zajęte siłą budynki. A wtedy będziemy mogli spotkać się i rozmawiać" - powiedział Eduard Szewardnadze.
sg, pap