Mafia Sp. z o.o.

Mafia Sp. z o.o.

Włoska ‘ndrąngheta kontroluje 80 proc. kolumbijskiej kokainy, która trafia do Europy, a jej zyski porównywalne są z przychodami Microsoftu. Mimo to mafijna organizacja przeżywa najpoważniejszy kryzys od lat.

Włoscy karabinierzy zaniemówili, kiedy pod koniec stycznia weszli do bunkra ukrytego w górach Reggio di Calabria. Ujrzeli arsenał, jakiego próżno szukać na wielu posterunkach policji. Poręczne glocki, kolekcjonerskie colty czy szturmowe kałasznikowy to tylko część kolekcji, jaką zgromadzili 47-letni Giuseppe Ferraro i młodszy o dziesięć lat Giuseppe Crea. Poszukiwani od lat bossowie ‘ndrąnghety zaszyli się w górach, żywiąc nadzieję, że depcząca im po piętach obława w końcu ucichnie. Nie udało się. Mafiosi odpowiedzialni za handel narkotykami i zlecanie morderstw byli tak zaskoczeni najściem policji, że nawet nie zdążyli sięgnąć po broń. Kiedy leżeli skuci na ziemi, klęli tylko i odgrażali się. – Choć byli odcięci od świata, nadal kierowali działaniami swojego gangu – przyznał prokurator Federico Cafiero De Raho.


To kolejny cios wymierzony we włoską mafię. W ubiegłym roku po serii nalotów policja przejęła ich aktywa o wartości kilku miliardów euro. Zatrzymania mafiosów i powiązanych z nimi ludzi miały miejsce nie tylko w Kalabrii i na Sycylii, lecz także na północy Włoch. Do aresztu trafiło ponad 200 osób. Zajęto co najmniej 1,5 tys. punktów bukmacherskich, 82 internetowe strony hazardowe, 45 firm włoskich oraz 11 zagranicznych. I choć to zaledwie ułamek majątku, jakim dysponuje ‘ndrąngheta, faktem jest, że licząca ponad 100 lat organizacja nigdy jeszcze nie miała tak słabej koniunktury.

BIZNES-GANGSTERZY

O ‘ndrąnghecie (czytaj: endrangecie, od greckiego „męstwo, cnota”) mało kto słyszał. ‘Ndrąngheta, zamiast podkładać bomby, wolała otwierać kolejne firmy, sklepy i hotele, stając się nieformalnie największym i najbogatszym przedsiębiorstwem we Włoszech. I choć przez lata jej działalność ograniczała się do rodzimej Kalabrii na południu Włoch, dziś jej macki sięgają nie tylko innych regionów, ale również innych państw Europy, obu Ameryk, a nawet Australii.

W 2008 r. włoska komisja parlamentarna pod względem organizacji i sposobu działania porównała ‘ndrąnghetę do Al-Kaidy: „Ma analogiczną strukturę utworzoną na kształt macek hydry morskiej. Jest pozbawiona dyrekcji strategicznej, ale ma coś w rodzaju organicznej inteligencji i niezwykłą żywotność” – brzmi fragment oficjalnego raportu. W przeciwieństwie do organizacji Osamy bin Ladena nie potrzebuje jednak sponsorów, bo sama potrafi doskonale zadbać o własne interesy. Włoskie organizacje antymafijne oceniają, że w 2007 r. dochody ‘ndrąnghety wyniosły ponad 44 mld euro. Dziś mówi się o 53 mld. To fortuna porównywalna do przychodów Microsoftu. Nie ma więc przesady w stwierdzeniu, że to najlepiej finansowana organizacja przestępcza świata. Większość zysków pochodzi z handlu narkotykami. Kalabryjczycy szmuglują je głównie z Kolumbii. Według włoskiej DIA, odpowiednika polskiego Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną, nawet 80 proc. kokainy trafiającej z Ameryki Południowej do Europy rozprowadza ‘ndrąngheta. Narkotyki trafiają do niej głównie przez porty włoskie i hiszpańskie. – Jesteśmy jak przedsiębiorstwo. Kupujemy towar, pakujemy, zatrudniamy firmy transportowe i opłacamy cło – opowiadał na łamach „Der Spiegla” ich człowiek w Hamburgu. Mówiąc „cło”, miał na myśli łapówki dla celników i pracowników portu.

Czasem narkotyki trafiają do Europy w bardzo oryginalny sposób. W 2006 r. włoskiej policji udało się przejąć przemytniczą łódź podwodną. Z kolei rok temu wyszło na jaw, że narkotyki przewożono również na statkach wycieczkowych, w tym na pokładzie słynnej Costa Concordii, która rozbiła się w 2012 r. Nie wiadomo, czy podczas feralnego rejsu na statku była kontrabanda.

WIELKA PRALNIA PIENIĘDZY

Inne znaczące źródła dochodów ‘ndrąnghety to handel bronią, porwania dla okupu, wymuszenia, lichwa i nielegalne składowanie odpadów. Większość zysków organizacja inwestuje w legalny biznes: sektor mieszkaniowy, finansowy, rozrywkowy i gastronomiczny. Posiada tyle niepozornych miejsc do prania pieniędzy, że podróżując po Włoszech, możemy mieć niemal pewność, że prędzej czy później nieświadomie zasilimy ich konto. Potwierdza to Maria Stefanelli, wdowa po Francescu Marandzie, bossie ‘ndrąnghety z Piemontu. Kobieta porzuciła życie w mafii i przystępując do programu ochrony świadków, wysłała za kratki wielu strategicznych graczy. Dziś żyje z wyrokiem śmierci organizacji, którą prawie wykończyła. W opublikowanych wspomnieniach (lada dzień będą miały polską premierę pt. „A oni wciąż mnie szukają”) pisze o największych centrach handlowych, znanych inwestycjach we Włoszech, legalnie wygranych przetargach publicznych, do których mafijne spółki co roku startują i wygrywają. A potem piorą w legalnych biznesach brudne pieniądze.

Członkowie mafii potrafią być wrażliwymi i uczciwie grającymi biznesmenami, ale są i też ci bezwzględnie brutalni. Rodziny porwanych ofiar mobilizowali do wpłacania okupu poprzez wysyłanie im obciętych uszu zakładników. Wojny między klanami pochłonęły setki ofiar (w sumie 900). Kalabryjczycy nie wybaczają również zdrady: w 2009 r. zastrzelili Leę Garofalo, partnerkę znanego mafiosa, za to, że zgodziła się zeznawać, a jej ciało rozpuścili w 50-litrowej kadzi z kwasem solnym.

CZARNE CHMURY

Kalabryjska mafia oparta jest na silnych więzach pokrewieństwa. Do organizacji przyjmowani są wyłącznie członkowie rodziny. Ludziom spoza tego kręgu oferuje się rękę czyjejś córki, zyskując w ten oto sposób kolejnego krewnego. W efekcie są takie miejsca jak wioska San Luca, gdzie wszyscy należą do mafii. – Przenikanie się lojalności przestępczej i rodzinnej sprawia, że organom ścigania wyjątkowo trudno zmusić do zeznań złapanych przestępców. Zdradzając towarzyszy, zdradzają przecież rodzinę – mówi Salvatore Boemi, prokurator z Reggio di Calabria. Dzięki temu liczba pentiti, czyli „skruszonych”, jest w ‘ndrąnghecie wyjątkowo niska i nigdy nie udało się skłonić do współpracy kogoś wyższej rangi. Mafię tworzy blisko 150 klanów, których bossowie są wobec siebie równi. I choć jeszcze w latach 70. i 80. część z nich toczyła ze sobą wojny, to pod koniec lat 90. bossowie utworzyli tajne stowarzyszenie (La Santa), w ramach którego spotykają się raz w roku, by opracować wspólną strategię. Zabicie czy aresztowanie kilku z nich w żaden sposób nie dezorganizuje grupy, którą tworzą autonomiczne lokale (czyli klany), dzielące się na mniejsze oddziały zwane ‘ndrina. Łącznie to ponad 10 tys. ludzi.

Do niedawna wśród włoskich śledczych krążyło powiedzenie, że „‘ndrąngheta jest jak ciemna strona Księżyca – wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt jej nie widział”. I teraz wyjście z cienia zaczęło jej szkodzić. 16 października 2005 r., kiedy jej członkowie zastrzelili centrolewicowego polityka Francesca Fortugna. Było to 23. morderstwo w ciągu zaledwie 12 miesięcy. Doszło do masowych protestów. Ludzie na ulicach nieśli transparenty z napisami „Ammazzateci tutti!” (Zabijcie nas wszystkich). Narastała presja i oczekiwania wobec policji.

SYNDYKAT GRZECHU

Podejście zmienił również Watykan. Stolica Apostolska, dotąd niezauważająca problemu, obłożyła mafiosów ekskomuniką. Poszło o wykorzystywanie elementów sakralnych w czasie inicjacji (mafiosi przysięgają na Biblię, niektóre klany palą obrazki świętych, a bossowie organizują spotkania w sanktuariach). W zeszłym roku w czasie wizyty w Kalabrii papież Franciszek apelował do przestępców z ‘ndrąnghety, by się nawrócili, potępiając ich ostentacyjną religijność.

Tak złej passy mafia nie miała od lat. Jeszcze dziesięć lat temu dumni, opływający w luksusy i pewni siebie, teraz ukrywali się w bunkrze, bez prądu i bieżącej wody. Policja obnosi się z ostatnimi aresztami i dowodzi, że to już koniec tej najpotężniejszej organizacji mafijnej. Sceptycy studzą jednak zapał, porównując ‘ndrąnghetę do złośliwego raka. Jego całkowite wyleczenie to najwyższe wyzwanie dla medycyny.�

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 6/2016
Więcej możesz przeczytać w 6/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0