W zachodniej części Filipin rozpoczęto operację poszukiwania promu, który przestał nadawać sygnały po tym, jak przesłał informację, że nabiera wody.
Na pokładzie 63-tonowego promu "Piary" znajdowało się 68 pasażerów oraz nieznana liczba załogi. Wypłynął on w sobotę z niewielkiej wysepki Sulu w kierunku wyspy Palawan. W niedzielę, gdy znajdował się w połowie drogi, zaczął nadawać sygnały, że nabiera wody. Od tamtej pory nie ma żadnej informacji o nim - przekazała straż przybrzeżna.
Rozpoczęto operację poszukiwania zaginionego promu. Jest ona jednak utrudniona z powodu wzburzonego morza i silnych wiatrów.
Promy to podstawowy środek komunikacji pomiędzy wyspami w południowo-zachodniej części Filipin. Często niestety dochodzi do tragedii z nimi związanych. W maju prom zatonął w pobliżu Manili. Zginęło wtedy 25 osób.
em, pap