Nuncjusz ofiarą walk w Burundi

Nuncjusz ofiarą walk w Burundi

Nuncjusz apostolski w Burundi abp Michael Courtney zmarł w wyniku ran odniesionych w  zasadzce w pobliżu stolicy kraju, Bużumbury.
Źródła w siłach zbrojnych Burundi przypisały atak złożonym z Hutu rebelianckim Narodowym Siłom Wyzwolenia (FNL). Te jednak odrzucają oskarżenia, zaś odpowiedzialnością za atak i śmierć irlandzkiego arcybiskupa obarczając rządową armię. Sektor miasta Minago, gdzie doszło do krwawych starć, których ofiarą padł abp Courtney, jest kontrolowany wyłącznie przez wojsko - twierdzi, FNL.

58-letni nuncjusz zmarł w szpitalu w Bużumburze, zanim zdołano przewieźć go do któregoś z zagranicznych szpitali. Miał m.in. rany głowy. Był w stanie krytycznym.

Kiedy nuncjusz leżał na stole operacyjnym, do szpitala przybył prezydent z wiceprezydentem, a także naczelny dowódca wojsk, korpus dyplomatyczny i duchowni. Niektórzy nie kryli łez.

AFP nie podaje szczegółów zasadzki, której ofiarą padł abp Courtney. Misyjna agencja prasowa Misna, cytowana przez AP, mimo że jak pisze, "okoliczności zdarzenia nie są całkowicie jasne", ustaliła przebieg zajścia.

Według niej, arcybiskup jechał samochodem z trzema innymi osobami. W pewnej chwili z pobliskiego wzgórza rozległy się strzały, które śmiertelnie raniły arcybiskupa. Towarzyszący nuncjuszowi ksiądz został lekko ranny. Kierowca i zabrany po drodze pasażer wyszli bez szwanku. Samochód, którym jechali, został uszkodzony, co opóźniło dotarcie do Bużumbury, gdzie można było rannemu udzielić pomocy medycznej.

Burundi wstrząsane jest konfliktem między będącymi w większości Hutu i dominującymi we władzach i w armii Tutsi. Przez ostatnie dziesięć lat zginęło ok. 300 tys. osób. W tym roku zawarto porozumienie pokojowe między rządem a ugrupowaniami rebelianckimi, ale Narodowe Siły Wyzwolenia się do niego nie przyłączyły.

Rebelianci z FNL przeprowadzili w ostatnich dniach serię ataków niedaleko stolicy, ale poza oskarżeniami wojska nic nie wskazuje, że to oni stoją za zamachem na arcybiskupa. AP przypomina, że  poruszanie się po drogach Burundi jest niebezpieczne także dlatego, że grasują po nich zwykli bandyci.

Courtney przed wyborem drogi kapłańskiej studiował prawo i  ekonomię w Dublinie. Został wyświęcony w 1968 roku. Do 1976, kiedy rozpoczął karierę watykańskiego dyplomaty, pracował w jednej z  irlandzkich parafii. W kolejnych latach był przedstawicielem papieża w RPA, Zimbabwe, Senegalu, Indiach, Jugosławii, Egipcie i  na Kubie, a także przy Radzie Europy w Strasburgu. Misję w Burundi pełnił od trzech lat.

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także