"Niestety, nie dostrzegamy nic, co wskazywałoby na konkretną poprawę w stosunkach między obu Kościołami, poza deklaracjami o woli ich naprawy, chęci spotkania ze zwierzchnikiem rosyjskiego Kościoła i złożenia wizyty w Rosji" - powiedział dziennikarzom patriarcha, którego słowa cytuje agencja Interfax.
"Mógłbym uzasadnić takie spotkanie (...) tylko wówczas, gdyby Kościół rzymskokatolicki podjął konkretne kroki, jakie można podjąć, by poprawić nasze stosunki" - wskazał.
Według Aleksija II, Watykan naciska na "spotkanie przed kamerami telewizyjnymi, by dowieść, że nie mamy problemów". "Ale, niestety, mamy problemy" - oświadczył patriarcha.
"Kategorycznie odmawiam spotkania +przed kamerami+" - dodał, ponownie oskarżając Kościół katolicki o prozelityzm.
Patriarcha nie wykluczył jednak całkowicie spotkania między zwierzchnikami obu Kościołów. "Chcemy, by to spotkanie, jeśli do niego dojdzie - a jesteśmy na to gotowi - dało konkretne wyniki w poprawie stosunków między obu Kościołami" - zadeklarował.
Także przed kilkoma dniami Aleksij II podkreślił, że wizyta papieża w Rosji jest możliwa tylko wówczas, gdy zostaną przezwyciężone problemy dzielące oba Kościoły.
"W zasadzie możliwość wizyty papieża w Rosji, jako spotkania zwierzchników obu Kościołów, nigdy nie była wykluczana przez naszą stronę. Nasze spotkanie z papieżem może jednak dojść do skutku tylko wówczas, gdy zostaną przezwyciężone problemy, które kładą się cieniem na stosunkach między obu Kościołami" - powiedział Aleksij II w wywiadzie dla piątkowego wydania dziennika "Gazieta".
Zauważył, że stosunki między obu Kościołami "nawet się pogorszyły" po wizycie Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 roku. "Nie chcemy wizyty papieża w Rosji, jeśli - co prawdopodobne - miałaby się odbyć według +ukraińskiego scenariusza+" - powiedział Aleksij II.
sg, pap