W katastrofie samolotu Jak-40 pod Taszkentem zginął szef misji ONZ w Uzbekistanie, Richard Conroy.
Poza 56-letnim Conroyem zginął także pracownik amerykańskiej organizacji charytatywnej World Concern oraz dwóch afgańskich przedsiębiorców. W sumie zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie: 32 pasażerów i pięciu członków załogi.
Maszyna rozbiła się we wtorek wieczorem we mgle, podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku w stolicy Uzbekistanu. Dziś władze powtórzyły wtorkowe zapewnienia, że nic nie wskazuje, że za tragedią stoją terroryści. Jej przyczyny bada powołana w tej sprawie komisja. Wstępnie za powód katastrofy przyjmuje się złą widoczność, spowodowaną mgłą, która mimo dwóch prób uniemożliwiła pilotom szczęśliwe lądowanie. Samolot rozbił się na ziemi i eksplodował.
oj, pap