W poniedziałek policja zatrzymała Marka Rutkiewicza oraz dwie córki Madejaka. We wtorek wieczorem Madejak, wezwany przez kierownictwo Cofidisu do powrotu z Hiszpanii, gdzie przebywał z kolarzami na zgrupowaniu, został również zatrzymany.
Jedna z córek Madejaka po przesłuchaniu wróciła do domu pod Paryżem, natomiast zatrzymano żonę polskiego masażysty - poinformowała policja.
Jak się dowiedział dziennik "L'Equipe", w domu Roberta Sassone znaleziono sporą ilość środków dopingujących, wykluczającą hipotezę o "indywidualnej konsumpcji". Wśród nich były: amfetamina, hormony wzrostu, erytropoetyna (EPO), testosteron i inne środki.
Sassone mieszka w Hyeres na południu Francji, podobnie jak Rutkiewicz. Obaj są byłymi kolarzami Cofidisu, którego barwy reprezentowali jeszcze w zeszłym roku, ale na sezon 2004 podpisali umowy z innymi ekipami (Rutkiewicz - z RAGT Simences, Sassone - z Oktos Saint Quentin).
W poniedziałek Rutkiewicz został zatrzymany na paryskim lotnisku Roissy po przylocie z Warszawy. Miał przy sobie "podejrzane środki", które znaleziono także w jego domu w Hyeres. Madejak na prośbę Cofidisu przyleciał do Paryża we wtorek wieczorem, prosto ze zgrupowania kolarzy z Calpe pod Walencją. Na lotnisku czekała już na niego policja.
Madejak jest podejrzewany o kierowanie rozległą siatką, sprowadzającą do Francji nielegalne środki, głównie z Europy Wschodniej. Świadczyć o tym mają m.in. jego rozmowy telefoniczne, które były od pewnego czasu podsłuchiwane. Śledztwo w tej sprawie prowadzi od wielu tygodni sędzia Richard Pallain z Nanterre w departamencie Hauts-de-Seine.
sg, pap