Raczej wróble niż orły

Raczej wróble niż orły

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polacy byli lepsi od Słowaków, na tym samym poziomie co Węgrzy ale za to gorsi od Maltańczyków, Słoweńców czy Czechów. Zakończył się pierwszy etap rekrutacji na urzędników europejskich.
Polacy nie należeli do "orłów", ale nie byli też najgorzej przygotowani spośród obywateli 10 przyszłych państw członkowskich Unii, którzy w listopadzie i grudniu 2003 roku przystąpili do konkursu na urzędnika europejskiego.

Europejskie Biuro Rekrutacji Personelu (EPSO) zakończyło sprawdzanie wstępnych testów (za pomocą czytników) i wybrało najlepszych spośród tych, którzy uzyskali wymagane minimum punktów. Teraz przystąpi do sprawdzania prac, które pisali kandydaci tego samego dnia co testy.

Szef EPSO, Erik Halskov zapewnił, że zdający z nowych państw nie odbiegali od przeciętnego poziomu kandydatów przystępujących do konkursów na podobne stanowiska (najniższej kategorii A8 wśród pracowników merytorycznych).

Zwrócił uwagę, że do testów przystąpiło z Polski zdecydowanie najwięcej kandydatów, co było normalne, zważywszy na liczbę ludności. Dla Polski zarezerwowano jednak stosunkowo mniej miejsc, bowiem instytucje unijne potrzebują pewnej minimalnej liczby tłumaczy czy audytorów z każdego, nawet najmniejszego kraju.

Nie można zatem liczyć wskaźnika sukcesu Polaków, biorąc pod uwagę tylko osoby zakwalifikowane do następnego etapu, lecz należy uwzględnić tych, którzy uzyskali minimalną liczbę punktów - podkreślił Halskov.

Polaków zgłosiło się do konkursu na administratorów, prawników, ekonomistów i audytorów łącznie 7399, z których tylko 3446 faktycznie przyszło na wstępne testy. Spośród nich wybrano 651 z najlepszymi wynikami w poszczególnych kategoriach. Razem czeka na  nich 305 miejsc na listach rezerwowych.

Halskov zapowiedział, że kandydaci będą mogli sprawdzić swoje rezultaty na stronie internetowej EPSO w nadchodzącym tygodniu. Ci, których prace pisemne okażą się co najmniej poprawne, zostaną zaproszeni na egzaminy ustne do Brukseli późną wiosną.

Konkurs powinien zakończyć się latem, kiedy to ustalona z góry liczba kandydatów trafi na listy rezerwowe potencjalnych pracowników instytucji UE. Znalezienie się na nich nie gwarantuje pracy, daje jedynie podstawę do szukania stałego zatrudnienia w Komisji, Parlamencie, Radzie i innych unijnych instytucjach.

Szef EPSO uważa, że pierwsi laureaci trwającego konkursu znajdą pracę jesienią tego roku. Na początek dostaną pensję 3578 euro miesięcznie brutto, czyli o 500 euro mniej niż dotychczasowi eksperci najniższej kategorii A8.

oj, pap