Porwani zamiast Polaków

Porwani zamiast Polaków

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trzej czescy dziennikarze uprowadzeni w niedzielę rano w Iraku zostali najprawdopodobniej wzięci za Polaków - uważa iracki minister kultury Mofid al-Dżazeri.
Jego zdaniem, Czechy nie są w Iraku odbierane źle, zaś uprowadzenia obcokrajowców służą przede wszystkim jako środek nacisku, mający na celu zmuszenie do wycofania z tego kraju obcych wojsk. Dżazeri, który studiował, a potem przez wiele lat mieszkał w Czechosłowacji i jest ojcem korespondenta Czeskiej Telewizji w Moskwie, podkreślił, że uprowadzeni czescy dziennikarze zostali najprawdopodobniej wzięci za Polaków.

Według niego już w środę można spodziewać się zwolnienia uprowadzonych. Attache czeskiej ambasady w Bagdadzie Pavel Buchta, poinformował rano agencję CTK, że na razie nie ma żadnych nowych informacji o losie korespondenta Czeskiej Telewizji Michala Kubata, operatora Petra Klimy i korespondenta Czeskiego Radia Vita Pohanki.

Korespondenci Czeskiej Telewizji i Czeskiego Radia zostali uprowadzeni w niedzielę rano, około 30 kilometrów na zachód od  Bagdadu, kiedy wynajętą taksówką jechali do Jordanii, skąd mieli odlecieć do Czech.

Po ich uprowadzeniu czeskie MSZ zaapelowało do obywateli Czech przebywających w Iraku o bezzwłoczny powrót do domu, a do tych, którzy nie mogą odjechać o przebywanie jedynie w tzw. bezpiecznych miejscach. Podobny apel, o wstrzymanie się z powrotem do Iraku, skierowano do przebywających na urlopach w Czechach ekspertów pracujących dla tymczasowych władz irackich i pracowników funkcjonujących na irackim rynku czeskich firm.

em, pap

Czytaj też: Wojna na porwania