Szef Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz powiedział w piątek, że członkowie obwodowych komisji wyborczych, którzy w niedzielę przyjdą w biało-czerwonych krawatach, będą wzywani do ich zdjęcia; jeśli nie zastosują się do tego polecenia, będą wykluczani z komisji.
Lepper spotkał się na placu w centrum Szczecina z mieszkańcami miasta w ramach kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
Lepper powiedział, że postanowił, że działacze Samoobrony nie będą mieć krawatów, "by nikt nie mówił, że fakt, iż nasi działacze w komisjach wyborczych byli w krawatach biało-czerwonych, przyniósł nam sukces. Nawet jeśli zajmiemy drugie miejsce, to będą mówić, że gdyby nie krawaty, to byłoby trzecie lub czwarte. Dla spokoju, dla dobra sprawy, by nie było awantur".
Przewodniczący dodał, że decyzja ta podyktowana była także informacjami, że straż miejska i policja będą wyprowadzać działaczy Samoobrony w krawatach z komisji wyborczych.
Lepper spotkaniem z mieszkańcami Szczecina zakończył kampanię wyborczą Samoobrony do Parlamentu Europejskiego. Obecni na spotkaniu byli także kandydaci partii z okręgu lubusko- zachodniopomorskiego.
Przywódca Samoobrony powtórzył, iż cieszy się, że kampania wyborcza była spokojna. Namawiał około 200 mieszkańców Szczecina zgromadzonych na spotkaniu do czynnego udziału w wyborach. Życzył im trafnych wyborów. Zapowiedział też, że nie zrezygnuje z urodzinowego festynu, który zaplanował 13 czerwca w Darłowie. Zaprosił na zabawę wszystkich obecnych. "To nie moja wina, że urodziłem się 13 czerwca" - dodał.
Pytany po wiecu przez dziennikarzy, jakie są jego prognozy wyborcze dla Samoobrony, odpowiedział: "Będziemy mieć tyle mandatów, że będziemy zadowoleni, a nawet bardzo zadowoleni".
sg, pap