Porażka w Guantanamo

Porażka w Guantanamo

Dodano:   /  Zmieniono: 
Administracja prezydenta i wojsko USA wyolbrzymiały wartość, jaką dla służb specjalnych mają więźniowie przetrzymywani w bazie wojskowej Guantanamo na Kubie, a także zagrożenie, jakie mieli stanowić.
Do takich wniosków dochodzi poniedziałkowy dziennik "New York Times"

Wbrew temu, co wielokrotnie powtarzali wysocy przedstawiciele amerykańskiej administracji i wojska, żaden z przetrzymywanych na  Kubie nie jest przywódcą ani członkiem wysokiego szczebla Al-Kaidy - napisał "New York Times", powołując się na źródła wojskowe, cywilne i wywiadowcze w Stanach Zjednoczonych, a także Europie i  na Bliskim Wschodzie.

W bazie Guantanamo przebywa ok. 600 więźniów. Większość zostało schwytanych podczas wojny z reżimem talibów i siatką Al-Kaidy w  Afganistanie po zamachach z 11 września. Jednak "New York Times" pisze, że tylko niewielu z nich ma do powiedzenia coś istotnego o  działaniu czy strukturze Al-Kaidy.

Dziennik przyznaje, że niektóre zeznania posunęły do przodu prowadzone śledztwa, jednak żadne z nich nie zaowocowały rozpracowaniem planowanych ataków terrorystycznych.

"Kiedy się patrzy na mozaikę złożoną z danych wywiadowczych zebranych na całym świecie, (to widać), że z Guantanamo pochodzi tylko niewielki kawałek tej mozaiki" - pisze "New York Times", cytując anonimowo wysokiego przedstawiciela administracji USA.

W oficjalnych wywiadach przedstawiciele Białego Domu, Pentagonu, FBI czy CIA bronią wartości wywiadowczej więźniów z Guantanamo i  informacji, jakie są uzyskiwane w wyniku prowadzonych tam przesłuchań.

ss, pap