Inne dane podaje agencja ITAR-TASS, która powołuje się na władze kirgiskie. Według niej zginęło czworo Czechów i Rosjanin. Rosyjskie Ministerstwo do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych twierdzi ponadto, że w rezultacie lawiny zaginęło jeszcze sześciu innych alpinistów - Czech, trzech Ukraińców i dwóch Rosjan. Przedstawiciel miejscowego biura podróży Ak-Sai Travel twierdzi, że wśród zabitych są dwie kobiety.
Informacje władz kirgiskich nic nie wspominają o zaginionych, nie mówi o nich również e-mail, otrzymany przez biuro Rajbus w czeskiej miejscowości Boskovice. Z samymi wspinaczami biuro nie zdołało dotąd nawiązać bezpośredniej łączności.
Lawina oderwanych od lodowca bloków dosięgła wspinaczy, gdy znajdowali się na wysokości około 5 tysięcy metrów - czyli 2 tysiące metrów poniżej wierzchołka. Łącznie było w tym rejonie około 50 alpinistów, w tym 22 Czechów, podchodzących z jednego obozu etapowego do następnego. Poprzednio agencje informowały, że pod zwałami śniegu znalazło się 21 osób.
Chan Tengri (6995 bądź, według innych danych, 7010 m n.p.m.), w polskim tłumaczeniu "Ojciec Duchów", jest drugim co do wysokości szczytem Tien-Szanu i czwartym najwyższym na terenie byłego ZSRR.
em, pap