Sytuacja nie była na rękę m.in. przewodniczącej KRS, która postanowiła podejść i zwrócić się do dziennikarzy zebranych pod siedzibą KRS-u. – Nie mogę wyjść na parking. Mam masę akt, z których chcę się przygotować do rozpraw. To jest kontener, musi mi pomóc kierowca – tłumaczyła sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka. Podkreśliła, że cała ta sytuacja „jest dla niej niewyobrażalna”. Zaś w ocenie parlamentarzysty PiS-u na miejsce przyjechać miało „ponad stu” policjantów – pisał na platformie X.
W środę po południu komentarza ws. udzieliła rzeczniczka szefa prokuratury generalnej – głosu organów ścigania opinia wyczekiwała od kilku godzin. – Chcę potwierdzić, że w tej chwili trwają czynności z udziałem prokuratorów wydziału spraw wewnętrznych PK w pomieszczeniach biurowych rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców. Te czynności realizowane są w oparciu o postanowienie z dnia 14 stycznia 2026 r.(...) o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu – poinformowała na konferencji w Warszawie prok. Anna Adamiak.
Jak wskazała, postępowanie wszczęte zostało w związku z zawiadomieniem z dnia 28 marca ubiegłego roku – dotyczyło ono możliwości popełnienia przestępstwa. Chodziło o podejrzenie ukrywania dokumentów poprzez odmowę ich wydania, jak również o powoływanie się na pełnioną funkcję publiczną w tamtej sytuacji, przy czym w owym momencie osoba ta nie pełniła jej – mówiła.
„Akta postępowań wydane osobom uprawnionym”
Rzeczniczka prasowa PG podczas briefingu prasowego wskazała, że z materiału dowodowego, który zebrany został w trakcie postępowania, wynikać ma, iż osoby odwołane z funkcji RDSSP i jego zastępcy, pomimo tego wciąż podejmować mają czynności – choć bez uprawnień.
Na stronie PK w międzyczasie pojawił się też obszerny komunikat rzeczniczki prok. Waldemara Żurka. „Postanowienie zostało wydane w śledztwie prowadzonym w wydziale spraw wewnętrznych PK (...), dot. przywłaszczenia funkcji RDSSP oraz jego zastępców przez osoby, które zostały tych funkcji pozbawione, a także ukrywania dokumentacji dot. postępowań dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych poprzez odmowę jej wydania” – czytamy.
Postępowanie ws. wszczęto pod koniec marca ub.r. – po złożeniu zawiadomienia przez dyrektora departamentu nadzoru administracyjnego w ministerstwie sprawiedliwości. „Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że pomimo odwołania decyzjami MS z pełnienia funkcji rzeczników dyscyplinarnych, ustaleni sędziowie nadal podejmowali – jako osoby nieuprawnione – czynności należące do wyłącznej kompetencji RDSSP. Jednocześnie, mimo wielokrotnych wezwań kierowanych przez nowo powołanych rzeczników dyscyplinarnych oraz tzw. rzeczników dyscyplinarnych ad hoc [na tę okazję – red.], akta postępowań dyscyplinarnych nie zostały wydane osobom uprawnionym” – informuje prok. Adamiak. Złożyli oni więc wnioski formalne o zabezpieczenie wspomnianych dokumentów.
„Akta nie zostały udostępnione – i to bez wskazania racjonalnej przyczyny”
„Prokurator prowadzący postępowanie jest zobowiązany do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy w celu wykrycia sprawcy przestępstwa i pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. (...) Wymaga to przeprowadzenia niezbędnych czynności procesowych oraz zabezpieczenia kompletnego materiału dowodowego. Wykonując ten ustawowy obowiązek oraz mając na uwadze przedmiot niniejszego postępowania, prokurator wielokrotnie zwracał się w jego toku zarówno do sekretariatu rzecznika dyscyplinarnego, jak i do sędziów, byłych rzeczników, o przekazanie akt postępowań dyscyplinarnych. Do chwili obecnej akta te nie zostały udostępnione prokuratorowi, przy czym nie wskazano żadnej podstawy prawnej ani racjonalnej przyczyny takiego stanu rzeczy” – relacjonuje przedstawicielka PG.
Dlatego też – jak tłumaczy rzeczniczka ministra Żurka – prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu w celu odebrania i zabezpieczenia niezbędnych dla postępowania dowodów w postaci akt postępowań dyscyplinarnych. „Prowadzonych przeciwko sędziom i asesorom sądowym oraz urządzeń ewidencyjnych dot. tych postępowań. Postanowienie skierowano do kierownika biura rzecznika dyscyplinarnego, jako osoby uprawnionej do dysponowania aktami wskazanych postępowań” – dodała.
Prok. Adamiak zaznacza, że środowe (mamy 21 stycznia) czynności procesowe przeprowadzane są „wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego”. „Nie obejmują one swoim zasięgiem pomieszczeń związanych z działalnością Krajowej Rady Sądownictwa i w żaden sposób nie naruszają autonomii tego organu” – podkreśliła.
Czytaj też:
Nawrocki ostrzegał w Davos: Jesteśmy gotowi do walki z każdym, kto chce Polskę najechaćCzytaj też:
TV Republika uderzyła z wyprzedzeniem? Stanowski przeciął spekulacje
