Polacy, jadący siedmioma samochodami, ochraniali 19 ciężarówek transportujących zaopatrzenie dla baz Wielonarodowej Dywizji w Iraku.
Jak powiedział rzecznik Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe ppłk Artur Domański, z miejsca tragedii rannych zabrały śmigłowce ewakuacji medycznej.
"Dwóch żołnierzy przetransportowano do szpitala w Karbali, trzech trafiło do szpitala w Bagdadzie, a jeden do izby chorych bazy wojskowej w Hilli" - powiedział Domański.
Ładunki podłożone w samochodzie-pułapce zostały odpalone drogą radiową. Siła wybuchu była tak duża, że eksplozję było słychać w znajdującym się kilka kilometrów Obozie Babilon.
"Gdy konwój przejeżdżał koło zaparkowanego przy drodze chevroleta, wybuchła duża ilość zgromadzonych w nim materiałów wybuchowych. Dodatkowo konwój został ostrzelany" - powiedział Artur Domański.
***
Zginął 24-letni starszy szeregowy Krystian Andrzejczak, pochodzący z Bogaczewa koło Elbląga - poinformował zastępca dowódcy Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku gen. Ryszard Sorokosz.
St. szeregowy Andrzejczak służył w 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu. Przyjechał do Iraku z trzecią zmianą polskiego kontyngentu wojskowego.
Siła uderzenia w sobotnim zamachu była bardzo duża. W ataku uszkodzony został wojskowy ambulans, a wśród sześciu rannych był lekarz i sanitariusz.
Jak powiedział gen. Sorokosz, w pobliżu miejsca eksplozji znajdował się jeszcze inny ładunek wybuchowy, który zneutralizowali saperzy.
sg, pap