"Delegacja przedstawiła w sobotę w Bagdadzie dziesięć warunków, koniecznych, aby sytuacja w Samarze powróciła do normy" - powiedział.
Wśród tych warunków jest ponowne otwarcie łączącego miasto mostu zamkniętego na rozkaz Amerykanów, zaniechanie aresztowań i konfiskat w mieście i wycofanie Amerykanów, a także amnestia dla wszystkich skazanych i wypłacenie odszkodowań za domy uszkodzone w bombardowaniach.
"W zamian obiecujemy rozbrojenie miasta" - zadeklarował al-Hindira. Jego zdaniem do zapewnienia porządku wystarczy, że miasto będzie kontrolowane przez rodzime służby: Gwardię Narodową i policję.
Podczas spotkania - jak twierdzi - premier Alawi wyraził przekonanie, że wszystkie miasta Iraku powinny być pod wyłączną kontrolą władz irackich. Premier miał także powiedzieć, że co do zasady zgadza się na przedstawione mu warunki, ale wszystko zależy od stanowiska amerykańskiej armii.
Amerykański dziennik "Washington Post" podał, że podczas weekendu premier Alawi spotkał się w Bagdadzie z przedstawicielami Faludży, Ramadi i Samarry, czyli zdominowanych przez sunnitów miast, gdzie nastroje antyamerykańskie są najsilniejsze w Iraku i gdzie najczęściej dochodzi do antyamerykańskich wystąpień. Zdaniem gazety, Alawi chciał ich nakłonić do zaakceptowania propozycji amnestii. Brak jednak bliższych szczegółów na temat jego propozycji.
em, pap