Zdaniem autora artykułu, dąży się do poniżenia Rosji.
"Najbardziej jednak dążeniem tym owładnięte są nastrojone nacjonalistycznie koła w Polsce, które teraz poczuły niezwykłą odwagę będąc pod osłoną USA i NATO. Tak się już one rozwydrzyły, że zadręczają się za to, że nie pomagały (albo źle pomagały) Hitlerowi w jego walce z komunistyczną Rosją. Niedługo to już zaczną one żądać od Moskwy finansowych odszkodowań za materialne i moralne szkody, wyrządzone Polakom w trakcie wyzwoleńczych batalii" - domyśla się autor artykułu.
Dalej dochodzi do wniosku, że "uporczywie zwracając się ku złej przeszłości, i nie chcąc budować stosunków z Rosją na życzliwych zasadach, jej najbliżsi sąsiedzi narażają na szwank najpierw swoje interesy". Ale, zauważa przytomnie komentator, "rosyjskie straty też są oczywiste".
em, pap