Jak poinformował chilijski wiceminister spraw zagranicznych Jorge Correa Sutil, w miastach Inquique i Arica zniszczonych zostało co najmniej 17 budynków. Pozrywane zostały linie energetyczne i połączenia telekomunikacyjne, uszkodzone drogi, zerwane mosty. Mieszkańcy miast opuścili w popłochu domy i wylegli na ulice w obawie przed wstrząsami wtórnymi.
Sygnały o trzęsieniu ziemi nadchodzą też z z dwóch sąsiednich krajów. Wstrząsy dały się odczuć w stolicy Boliwii La Paz i na południu Peru.
Wystąpiły one o 6:44 czasu miejscowego (0:44 czasu polskiego) i trwało prawie minutę. Ich picentrum znajdowało się w Andach, a nie pod dnem morskim i dlatego trzęsienie nie spowodowało niszczącej fali tsunami.
Wg ocen Przeglądu Geologicznego USA, opublikowanych w Internecie, było to trzecie pod względem siły trzęsienie na naszym globie od czasu tragicznego trzęsienia pod dnem Oceanu Indyjskiego, które 26 grudnia ub. r. spowodowało niszczącą falę tsunami, zabijając ok. 300 tys. ludzi. Wg danych europejskiego obserwatorium sejsmologicznego w Strasbourgu, trzęsienie ziemi było nieco słabsze, niż podawały początkowo źródła amerykańskie i miało siłę 7,2 stopnia w otwartej skali Richtera.
em, pap