W poniedziałek (26 stycznia), na Pomorzu, doszło do tragedii. Podczas awantury mieszkaniec Ustki miał rzucić się z nożem na członków swojej rodziny – żonę, teściową i dzieci. Po wszystkim czterolatką zaopiekowali się lekarze, jednak nie byli w stanie uratować jej życia – dziewczynka zmarła. Feralnego dnia do szpitala trafiła także małżonka 44-latka i jej matka. Ranny został też sam napastnik.
Polska Agencja Prasowa informowała, że organy ścigania planują postawić podejrzanemu zarzut zabójstwa dziecka. Możliwe, że odpowiadał będzie przed sądem także w sprawie innych przestępstw – konkretnie usiłowania pozbawienia życia pozostałych członków rodziny.
„Nie do pojęcia”
28 stycznia, na antenie Zetki, głos ws. tragedii zabrał koordynator służb specjalnych. W rozmowie z redaktorem Bogdanem Rymanowskim minister zapowiedział, że „sprawa będzie wyjaśniana”. – Prokuratura, służba, wszyscy będą wnikliwie badać – zaznaczył. W związku z tym, jest – jak dodał – „zbyt wcześnie, by formułować dalej idące oceny”.
Siemoniak podkreślił, że obecnie priorytetem jest zapewnienie opieki rodzinie, a także umożliwienie pracy biegłym i przedstawicielom prokuratury. – Dobrze, że tu nie ma (...) oskarżeń politycznych – wskazał. Zapytany zaś o to, jak doszło do tego, że funkcjonariusz SOP przeszedł badania psychologiczne, a jednak dopuścił się strasznych czynów, o które jest podejrzany, odpowiedział krótko. – Często jest tak, że mogą być jakieś sprawy, o których nie wiemy, nie wiedzieliśmy – stwierdził.
Minister, który koordynuje pracę służb specjalnych, podkreślił, że to, co wydarzyło się w Ustce, jest „wielką tragedią”. – Wydaje się to absolutnie niemożliwe, nie do pojęcia – komentował podczas programu „Gość Radia ZET”.
Pomorze. Zabójstwo w Ustce. Wiadomo, kiedy i gdzie przesłuchany zostanie funkcjonariusz SOP
Wiadomo już, że dzisiaj przed południem podejrzany funkcjonariusz SOP przesłuchany zostanie w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Czytaj też:
Dlaczego zawieszono szefa SOP? Miał „wiernych” nagradzać, a „niewygodnych” tłamsićCzytaj też:
MEN z kolejną reformą? Nauczyciele ostrzegają przed edukacyjną katastrofą, Nowacka komentuje
