Funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę. Na jaw wyszły szokujące fakty

Funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę. Na jaw wyszły szokujące fakty

Służba Ochrony Państwa
Służba Ochrony Państwa Źródło: Newspix.pl / Marek Konrad/Fotonews
Dramatyczny finał rodzinnej awantury w Ustce. W jednym z mieszkań w Ustce mężczyzna zaatakował nożem swoich najbliższych.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w poniedziałek 26 stycznia w godzinach wieczornych w jednym z mieszkań przy ulicy Bałtyckiej w Ustce w województwie pomorskim. W pewnym momencie mężczyzna rzucił się z nożem na swoich najbliższych. Piotr K. zaatakował zarówno swoją żonę oraz teściową, jak i dwoje dzieci.

Ustka. Rzucił się z nożem na rodzinę. Nie żyje 4-latka

Zaniepokojeni sąsiedzi powiadomili policję po tym, jak usłyszeli krzyki dobiegające z mieszkania. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało pięć osób. Jak dowiedziało się Radio Gdańsk, żona i teściowa napastnika trafiły do szpitala. Lekarze określają stan obu kobiet jako ciężki. Ranny został także napastnik.

Na miejsce zdarzenia wezwano karetkę pogotowia, ponieważ jedno z dzieci odniosło tak poważne obrażenia, że konieczna była reanimacja. Mimo wysiłków medyków, życia 4-letniej dziewczynki nie udało się uratować. Drugiemu dziecku oraz dziadkowi, którzy także byli w mieszkaniu w trakcie ataku, udało się uciec.

Policja: Napastnik to funkcjonariusz SOP

Napastnik został zatrzymany przez policję. – Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie – przekazał Jakub Bagiński, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.

Na chwilę obecną nie wiadomo jakie były motywy działania Piotra K. i dlaczego zaatakował swoich najbliższych. Z doniesień słupskiej policji wynika, że jest on pracownikiem Służby Ochrony Państwa.

Rzecznik SOP płk Bogusław Piórkowski zapewnił, że mężczyzna regularnie przechodził badania okresowe – w tym psychologiczne. – Nasi funkcjonariusze są badani na bieżąco, mają badania okresowe. Bez tych badań nie mogą pełnić służby – wyjaśnił dodając, że Służba Ochrony Państwa zapewni opiekę psychologiczną dla rodziny zmarłej tragicznie 4-latki a także wdroży procedurę wydalenia 44-latka ze służby.

W toku prowadzonych czynności ustalono także, że rodzina nie mieszka na stałe w Ustce, na Pomorze miała przyjechać na ferie zimowe.

Czytaj też:
Zwrot w sprawie poszukiwań Jowity Zielińskiej. Kluczowy trop budzi wątpliwości
Czytaj też:
Burza wokół SOP. Stanowczy głos z Pałacu Prezydenckiego

Źródło: Radio Gdańsk