Papież stał w skupieniu podczas żydowskiej modlitwy w miejscu pamięci o sześciu milionach Żydów, którzy padli ofiarą holokaustu. Była to druga w historii Kościoła papieska wizyta w synagodze. Jako pierwszy próg żydowskiego domu modlitwy przekroczył w 1986 r. w Rzymie Karol Wojtyła.
"Szalom le-Szem" (pokój z wami) - powiedział Benedykt XVI w kolońskiej synagodze, zniszczonej przez nazistów podczas pogromu w 1938 r. i odbudowanej w 1959 r. Podkreślił, że Żydzi mają prawo czuć się w Kolonii jak "u siebie w domu", ponieważ obecni są nad Renem od 321 roku. W historii istniały okresy dobrego sąsiedztwa, jednak w XX w. wskutek dojścia do głosu "neopogańskiej ideologii rasowej" doszło do próby zaplanowanego przez państwo i systematycznie przeprowadzonego unicestwienia europejskiego żydostwa - powiedział papież.
Do końca wojny niemieccy naziści zamordowali w obozach koncentracyjnych 11 tysięcy kolońskich Żydów, połowę przedwojennej społeczności żydowskiej Kolonii. Obecnie gmina liczy 5 tysięcy członków, głównie przybyszy z krajów b. ZSRR.
Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Paul Spiegel określił wizytę papieża jako "historyczne wydarzenie". Za szczególnie ważne uznał, że Benedykt XVI z własnej inicjatywy starał się o spotkanie z gminą w Kolonii. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, wyjaśnił, że nie oczekiwał zajęcia przez papieża stanowiska w sporze o niewymienienie Izraela wśród krajów trapionych terroryzmem. "To sprawa dla dyplomatów, nie mająca charakteru międzyreligijnego" - zauważył Spiegel.
Papież nawiązał do przypadającej w tym roku 60. rocznicy wyzwolenia hitlerowskich obozów koncentracyjnych, w których zginęły miliony Żydów i podkreślił, że podpisuje się pod tym, co Jan Paweł II napisał z okazji 60. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz. "Chylę czoło przed wszystkimi, którzy doświadczyli tego przejawu mysterium iniquitatis".
Benedykt XVI, wskazując, że i dziś znów pojawiają się niestety przejawy antysemityzmu i ksenofobii, podkreślił, że są one powodem do niepokoju i czujności. "Kościół katolicki, co pragnę podkreślić także przy tej okazji, opowiada się za tolerancją, szacunkiem, przyjaźnią i pokojem między wszystkimi narodami, kulturami i religiami" - powiedział.
Przewodniczący kolońskiej gminy żydowskiej Abraham Lehrer wytknął Kościołowi katolickiemu antysemityzm w przeszłości, wymieniając wyprawy krzyżowe i postawę wobec holokaustu w czasie II wojny światowej. Jego zdaniem, postawy antysemickie są w Kościele nadal obecnie. W tym kontekście uznał za szczególnie ważne, że to właśnie niemiecki papież nie unika trudnym spraw z przeszłości.
Lehrer wezwał Watykan do otwarcia archiwów i udostępnienia dokumentów dotyczących polityki Kościoła w czasie II wojny światowej. O kościelnym antysemityzmie mówił także rabin Kolonii Nethan Teitelbaum.
Papież apelował, by nie ograniczać się do patrzenia w przeszłość, lecz by podejmować zadania skierowane w przyszłość. "Musimy się wzajemnie poznać jeszcze o wiele lepiej. Dlatego też zachęcam do szczerego, nacechowanego zaufaniem dialogu między Żydami i chrześcijanami. Tylko w ten sposób możliwe będzie dojście do akceptowanej przez obie strony interpretacji spornych jeszcze kwestii historycznych, a przede wszystkim uczynienie postępu w teologicznej ocenie stosunków między judaizmem a chrześcijaństwem" - powiedział Benedykt XVI, zastrzegając, że nie chodzi o bagatelizowanie różnic. Odchodząc od pierwotnego tekstu, podkreślił, że pomimo różnic wiary obie strony zobowiązane są do "wzajemnego respektu i miłowania się".
"Dekalog jest naszym wspólnym dziedzictwem i wspólnym zobowiązaniem" - dodał.
Wystąpienie papieża zebrani, wśród których był niemiecki minister spraw wewnętrznych Otto Schily, przyjęli burzliwymi oklaskami. Benedykt XVI otrzymał od społeczności żydowskiej ozdobny szofar - instrument z rogu baraniego, do dziś rozbrzmiewający w Izraelu z okazji świąt religijnych i innych ważnych wydarzeń. Papież wręczył przedstawicielce gminy kopię cennego rekopisu Biblii z watykańskiego archiwum.
Telewizja publiczna ARD, transmitująca na żywo wizytę w synagodze, podkreśliła w pierwszym komentarzu, że chociaż papież nie poprosił o przebaczenie, to dobitne napiętnowanie antysemityzmu można uznać za pozytywny sygnał. "Było to spotkanie równego z równym" - podkreślono w komentarzu.
Zdaniem ARD, Kościół katolicki, jeśli chodzi o stosunek do Żydów, pozostaje jednak nadal w tyle w porównaniu z innymi wyznaniami chrześcijańskimi.
ks, ss, pap