Obaj zagrozili Zachodowi kontynuowaniem serii zamachów, jeśli "zbrodnie" przeciwko muzułmanom nie ustaną. Powołując się na Osamę bin Ladena, Khan podkreślił, że są tysiące takich jak on, zdecydowanych bronić islamu przeciwko przemocy ze strony "demokratycznie wybranych rządów". "Dopóki nie będziemy czuć się bezpieczni, będziecie naszym celem. Dopóki nie zaprzestaniecie bombardowań, tortur, wtrącania do więzień (...) nie zaprzestaniemy naszej walki" - powiedział w swym testamencie zamachowiec z Londynu.
Z kolei Egipcjanin Ajman al-Zawahiri, uważany za najważniejszego człowieka w Al-Kaidzie po Osamie bin Ladenie, przepowiedział Zachodowi w najnowszym nagraniu telewizyjnym "dalsze katastrofy", w związku z polityką prowadzoną przez USA i W. Brytanię. Oświadczył, że zamachy w Londynie stanowiły odpowiedź na politykę Wielkiej Brytanii i odrzucenie przez ten kraj rozejmu proponowanego przez Al Kaidę.
Zapowiedział dalsze ataki, podobne do londyńskich, na kraje, które uczestniczą w wojnach w Iraku i Afganistanie pod przewodnictwem USA.
em, pap