Franciszek na krakowskich Błoniach. "Moje serce się raduje, gdy widzę, jak bardzo jesteście żywiołowi"

Franciszek na krakowskich Błoniach. "Moje serce się raduje, gdy widzę, jak bardzo jesteście żywiołowi"

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Powitanie na krakowskich Błoniach
Powitanie na krakowskich Błoniach / Źródło: Twitter / @sdm_pl
Po godzinie 17 na krakowskich Błoniach rozpoczęła się ceremonia powitalna Światowych Dni Młodzieży. Na uroczystość papież przybył specjalnie przygotowanym tramwajem. Wcześniej odebrał od prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego klucze do miasta.

O godzinie 17.00 Franciszek otrzymał od prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego klucze do miasta.

Następnie papież rozpoczął swoją podróż tramwajem typu "Krakowiak". W wagonie towarzyszyło mu 15 niepełnosprawnych młodych osób oraz ich opiekunowie. Wśród wybrańców, którzy drogę na Błonia przemierzyli z Ojcem Świętym, znaleźli się m.in. wolontariusze, którzy pracowali przy przygotowaniu ŚDM.

Pasażerowie wyjątkowego tramwaju wysiedli na przystanku Park Jordana, gdzie papież przesiadł się w papamobile. Po godzinie 17. 30 rozpoczęło się  powitanie papieża z pielgrzymami.

– Od dwóch dni trwa w naszym mieście wielkie święto wiary. Młodzi spotykają się, modlą się, dzielą się doświadczeniem wiary i radują z przynależności do Kościoła – mówił podczas powitania papieża Franciszka na krakowskich Błoniach kard. Stanisław Dziwisz. Jak dodał, "to wszystko dzieje się w mieście w sposób szczególny związany z inicjatorem ŚDM świętym Janem Pawłem II". – W mieście, które nazywamy duchową stolicą bożego miłosierdzia. Jest nas tu wielu. Młodych i mniej młodych. Wszyscy jesteśmy młodzi duchem – mówił kardynał. 

Papież Franciszek otrzymał od młodych plecak pielgrzyma. W przeciwieństwie do tych, których używają inni pielgrzymi, papieski wykonany został z białego materiału.

Następnie rozpoczęło się powitanie przybyłych ze wszystkich kontynentów wiernych. W rytmach muzyki z całego świata przed papieżem przedefilowały flagi i młodzi pielgrzymi z całego świata.

– Chciałbym podziękować Janowi Pawłowi II za to, że wymarzył je sobie i dał impuls do tych spotkań – powiedział Franciszek, czym spowodował aplauz zebranych. Wskazał, że spotkanie młodych  jest okazją do celebrowania obecności Jezusa pośród wiernych. – To Jezus nas zwołał, to Jezus nam mówi: błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią – mówił papież. .– W tych dniach Polska, ta szlachetna ziemia, przybiera się świątecznie. Chce być wiecznie młodym obliczem miłosierdzia – wskazał.

Papież dwukrotnie spytał zgromadzonych, czy "rzeczy można zmienić". Tłum żywo reaguje na pytania papieża. – Serce miłosierne potrafi wychodzić na spotkanie innych, potrafi objąć wszystkich. Potrafi być schronieniem dla tych, którzy nigdy nie mieli domu. Potrafi stworzyć atmosferę domu i rodziny, dla tych którzy musieli emigrować. Jest zdolne do współczucia, potrafi dzielić swój chleb z głodnym, otwiera się aby przejmować uchodźców i imigrantów – mówił papież.

Franciszek zaznaczył, że jego serce raduje się, gdy widzi, jak bardzo żywiołowi są pielgrzymi. – Kościół, świat, na was patrzy i chce się od was uczyć, aby odnowić swoją ufność w miłosierdziu – powiedział papież.

Źródło: TVP Info

Czytaj także

 3
  • platnik wat w RP   IP
    aktos finasowo ten dancing na krzywy ryj rozlicza ???czy na slowo boze sa wydatki ksiegowane!!!
    • Wołyń   IP
      Panie Franciszku. Co bierzesz że ciągle jesteś na haju? Ciągle bredzisz o tym samym o przyjmowaniu islamskich terrorystów. Nie czytałeś komentarzy po twoich wczorajszych bredniach? Przeczytaj i znajdź sobie nowy temat bo zanudzasz z tą miłością do terrorystów. A tak przy okazji, tym faktycznym "sprzedawcą fałszywych iluzji", jak to określiłeś, jesteś ty i Kościół Katolicki. A na dowód tego spójrz na te puste kościoły w niedziele. Ci co do was jeszcze przychodzą to są ci co jeszcze naiwnie wierzą że  reprezentujecie dobro i że nie ma Boga bez Kościoła. Ale na szczęście jest ich coraz mniej. Obudźcie się, bo pycha i fałsz zżera was od środka i nawet nie chcecie się do tego przyznać.
      • tylko tyle   IP
        "Serce miłosierne potrafi wychodzić na spotkanie innych, potrafi objąć wszystkich. Potrafi być schronieniem dla tych, którzy nigdy nie mieli domu. Potrafi stworzyć atmosferę domu i rodziny, dla tych którzy musieli emigrować. Jest zdolne do współczucia, potrafi dzielić swój chleb z głodnym, otwiera się aby przejmować uchodźców i imigrantów – mówił papież."
        Gdyby lekarze, pedagodzy, wszyscy ludzie odpowiedzialni w jakiś sposób za innych kierowali się wyłącznie sercem, a nie doświadczeniem, zdolnością diagnozowania zjawisk i znajdowania nowych rozwiązań, świat pozostawałby w stanie chaosu, w którym jednostki kierujące się moralnością stawałyby się automatycznie męczennikami.
        Rzecz nie polega na importowaniu wojny do Europy, tylko na eksportowaniu pokoju i pomocy na resztę świata.
        Dobra wola powinna wyzwalać kreatywność w tworzeniu struktur wspomagających potrzebujących, a nie być tylko pojedynczymi gestami-świadectwami prowokującymi niebezpieczeństwo.