Król kiczu to komplement

Król kiczu to komplement

Zdobyć popularność to tak, jak wygrać w totolotka. Dlaczego 90 proc. osób traci jednak te pieniądze? Bo myślą, że one nigdy się nie skończą – mówi „Wprost” Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje, obchodzacego właśnie swoje 20-lecie.

Zdobyć popularność to tak, jak wygrać w totolotka. Dlaczego 90 proc. osób traci jednak te pieniądze? Bo myślą, że one nigdy się nie skończą – mówi „Wprost” Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje, obchodzącego właśnie swoje 20-lecie.

Ich Troje to chyba jedyny popularny zespół, który zaczynał od karaoke. jak to się stało?

W 1991 r. pojechałem na urlop do Singapuru. Gdy wieczorami chodziłem po barach, to ze zdumieniem obserwowałem, że ludzie spotykają się w knajpie, że by razem pośpiewać. Po powrocie do Polski postanowiłem, że na swoje 22. urodziny wystąpię w musicalowej wiązance w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Byłem wtedy początkującym biznesmenem i wydawało mi się, że mogę sobie na małą ekstrawagancję pozwolić. Szukałem kogoś, kto mi zrobi aranżacje, i tak trafiłem na Jacka Łągwę. On pisał wtedy musical według „Wielkiego testamentu” Villona, a ponieważ się zaprzyjaźniliśmy, namówił mnie, żebym sfinansował nagranie piosenek. Zgodziłem się, ale chciałem, żeby poprowadził ze mną klub karaoke. Miałem zachodnie podkłady, lecz brakowało mi polskich – chciałem, żeby je zrobił. Z urodzin nic nie wyszło, ale otworzyliśmy klub. Przychodziło mnóstwo fajnych ludzi, a my rozkręcaliśmy zabawę.

Wcześniej mieszkałeś w Niemczech. Jak tam trafiłeś?

Adoptowała mnie ciotka. Stało się to rok po samobójstwie ojca. Wcześniej wychowywała mnie rodzina zastępcza w Polsce, a jeszcze wcześniej był dom dziecka. Tato większość życia spędził w więzieniu, wychodził na kilka miesięcy i zaraz wracał za kraty. Ciotka przyjechała na jego pogrzeb i rozpoczęliśmy procedurę adopcyjną. Ale czekało mnie rozczarowanie. Nie potrafiłem się z ciotką dogadać i zostałem przez nią odesłany do Polski. Kolejny raz przygarnęła mnie wtedy ciocia Marysia. Dziś ma 93 lata, ale już wtedy była na emeryturze i nie bardzo było ją stać na utrzymanie nastolatka. Po półrocznym pobycie w Łodzi byłem tak zdesperowany, że zrobiłbym wszystko by wrócić do Niemiec. A ponieważ były to czasy, gdy paszport po powrocie od Polski się oddawało, kupiłem w biurze podróży najtańszą wycieczkę na biwak do Włoch. Dzięki temu pojechałem do Bonn. Sam dziś nie rozumiem, skąd u 14-latka taka odwaga i determinacja. Ciotka nie chciała mnie przyjąć, trafiłem do izby dziecka, ale ze względu na ten wcześniejszy pobyt dostałem obywatelstwo i utrzymywało mnie państwo niemieckie. Zamieszkałem w internacie, miałem więc trochę szczęścia w nieszczęściu. Ale gdy skończyłem szkołę i stałem się pełnoletni, musiałem sobie radzić sam. Wróciłem do Polski i próbowałem różnych zajęć.

Wpadliście na pomysł, żeby pisać swoje piosenki.

Okazało się, że Jacek miał w szufladzie parę kompozycji. Trzy z nich nagraliśmy. Śpiewałem ja i Magda Femme. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że chcemy robić fabularyzowany pop, coś bliskiego musicalowi, gdzie każda piosenka jest opowieścią. W sumie to był też trochę wybór podyktowany koniecznością, bo ja przecież nie jestem zawodowym wokalistą.

Nie obraź się, ale twój głos jest bardzo przeciętny, nie miałeś związanych z tym kompleksów?

A dlaczego miałbym mieć? W konkursie wokalnym oczywiście bym przepadł, ale Leonard Cohen też by nie wygrał. Uważam, że w muzyce najważniejszy jest klimat. Byłem naturszczykiem i jestem nim do dzisiaj. Zresztą myślę, że moja siła bierze się właśnie z naturalności.

Jak wyglądał początek?

Z trzema nagranymi piosenkami ruszyliśmy do Warszawy i – szczęście głupiego – trafiliśmy do firmy Koch, która wtedy zaczęła inwestować na naszym rynku. Miała już w swojej stajni Bajm i Lady Pank. Zaczęło się od „Prawa”, to był pierwszy przebój Ich Troje. Dzięki tej piosence sprzedaliśmy 100 tys. egzemplarzy naszego pierwszego albumu. W 1996 r. dostaliśmy nawet złotą płytę. To był naprawdę duży sukces jak na zespół, który mało kto znał i którego piosenek prawie nigdzie nie grano.

Co słyszeliście od szefów anten radiowych, którzy nie chcieli puszczać waszych piosenek, mimo że mieliście dziesiątki tysięcy fanów?

Po wydaniu pierwszej płyty śp. Robert Leszczyński napisał nam w „Gazecie Wyborczej” bardzo dobrą recenzję. Ale jego stosunek do nas zupełnie się zmienił po nagraniu „A wszystko to bo ciebie kocham”. Mam wrażenie, że to było typowe. Sukces, który odnieśliśmy bez wsparcia mediów, irytował ludzi z branży. Zrobiliśmy popową piosenkę z hitu punkowej niemieckiej grupy Die Toten Hosen i sami byliśmy zaskoczeni tym, jak dobrze została przyjęta. Ja się na tej muzyce wychowałem, ale w Polsce prawie nikt jej nie znał.

U szczytu popularności graliście 250 koncertów rocznie, sprzedaliście ponad 12 mln płyt – te liczby robią gigantyczne wrażenie. A mimo to wy i wasi fani byliście obrażani. Jak się czułeś, gdy czytałeś, że ich troje to kicz i bezguście?

Co mogę powiedzieć? Traktowałem to jak komplementy. Zawsze starałem się szukać ludzi bez pretensji do talentu, dla mnie o wiele więcej znaczyło dobre słowo od Grzesia Markowskiego niż hejt w mediach. Z zasady cieszę się na każdy sukces każdego człowieka bo jestem chłopcem, który był pozostawiony sam sobie i wiem, jak czasem bywa w życiu ciężko. W tych atakach na nas widziałem czystą głupotę. Nazywano mnie polskim królem kiczu, ale nikt mi nie potrafił wyjaśnić, gdzie w naszych piosenkach był ten kicz. W „Litanii do Najświętszej Maryi Panny Królowej Niebios” w tłumaczeniu Boya-Żeleńskiego? Czy może w teledysku „Zawsze z tobą chciałbym być”, który opowiada o 14-latku jadącym na kolonie? A może chodziło o nasze stroje, które były teatralne, ale zgodne ze standardem musicalowym? Czy też po prostu o to, że nie wtapiałem się w tło? Nie bardzo pojmuję, dlaczego miałbym się czuć dotknięty tym, że ludzie używają różnych pojęć, których nie rozumieją.

A ty zostałeś polskim Ozzym Osbourne’em z własnym reality show i milionami widzów?

Odpowiedź jest najprostsza z możliwych – milion dolarów za trzy miesiące pracy. Po sukcesie „Big Brothera” z taką propozycją wystąpił TVN, a sprawę doprowadziła do szczęśliwego końca Kasia Kanclerz.

Nie bałeś się, co będzie potem, gdy program się skończy? Przecież pokazywałeś swoją prywatność, żonę, dzieci, znajomych, wzloty i upadki?

Ja już wtedy grałem od siedmiu lat, miałem na koncie diamentowe płyty, dziennie ukazywało się na mój temat blisko 150 notatek prasowych. Czy ludzie mogli z tego programu dowiedzieć się o mnie więcej, niż już wcześniej napisano? W 2002 r. pojawiłem się 80 razy na okładkach, więc nie miałem żadnych obaw.

Czy rozumiałeś, że zgadzając się na „Jestem, jaki jestem”, przesuwasz granicę tego, co było w mediach i że od tego czasu każdy twój krok będzie obserwowany?

Ale ja nie robiłem tam niczego, czego mógłbym się wstydzić, choć wiadomo, że były momenty lepsze i gorsze. Ale za dwie edycje zapłacono mi blisko 2 mln dolarów. To gaża, której w telewizji w Polsce nikt nie dostał i nie dostanie.

Czy twoje późniejsze życiowe kłopoty wiążą się z nałogami?

Nigdy nie byłem uzależniony ani od narkotyków, ani od alkoholu. To, że zostałem abstynentem, jest rodzajem wyzwania, jakie rzuciłem sam sobie. Nigdy nie byłem też uzależniony od hazardu. Jestem prezesem Polskiej Federacji Pokera, ale gram tylko w kasynach, w dodatku nie za swoje, bo mam sponsora. Twoje pięć minut zazwyczaj trwa pięć minut, my i tak je przedłużyliśmy do 15. Czy jesteś przygotowany na to, że to się skończy? Nigdy.

Byłeś pierwszą polską gwiazdą w amerykańskim stylu. Artystą totalnym: z własnym programem, marką ciuchów, samolotem i ślubem w igloo na oczach milionów ludzi. Marzyłeś o tym czy to się wydarzyło przy okazji?

W ogóle o tym nie myślałem, to się działo za szybko żeby móc przygotować plan. Realizowałem kolejne pomysły, okazywało się, że stać nas na coraz więcej najpierw w zespole baletowym były cztery osoby, a chwilę później 10. Dziś historia zatoczyła koło i znowu – jak na początku – Ich Troje traktuję jako hobby. A pieniądze zarabiam nie na muzyce.

Jak to możliwe, że wpadłeś w tarapaty? W okresie największej prosperity zarabiałeś nawet 8 mln rocznie, a kilka lat później przychodzi do ciebie komornik?

„Sprawy przyziemne mają saldo ujemne, kuszą tanim kredytem złudzenia” – to cytat z piosenki z naszej ostatniej płyty. Oczywiście, że zapłaciłem cenę za sukces.Chciałem mieć jedną żonę przez całe życie, a jestem po trzech rozwodach. Nie planowałem patchworkowej rodziny, ale cieszę się, że ta, którą mam, świetnie funkcjonuje. Nie przyszło mi do głowy, że mój zespół może zdobyć aż taką popularność. To tak, jakbyś wygrał w totolotka. Dlaczego 90 proc. osób traci te pieniądze? Bo myślą, że one nigdy się nie skończą. Dzisiaj, gdy wymieniam kwoty, które zarobiłem, też robi to na mnie wrażenie. Ale zapiszmy je na kartce. Jeżeli powiem ci, że zarobiłem 30 mln, to wiesz, że w sumie jest to 24, bo przecież trzeba zapłacić podatek. Jeżeli kupisz osiem bryk, każda za milion złotych, to zostaje ci już tylko 16. Do tego dom za 5 mln, trzy mieszkania i apartament w Tajlandii zostaje 10. A jeżeli policzysz samoloty, domy dla przyjaciół i wycieczki, to się okazuje, że jesteś 6 mln na minusie.

Kiedy się połapałeś, że jest źle?

Gdy przekazałem swojego harleya na licytację i on poszedł za 3,5 mln, a tu nagle się okazuje, że trzeba zapłacić podatek od darowizny. Na to mi nawet jeszcze wystarczyło, ale na milionowe odsetki już nie. Do czasu, gdy sześć lat temu pojawiła się moja obecna żona Dominika, nie było przy mnie nikogo, kto zająłby się moimi sprawami. A ja byłem w ciągłej trasie koncertowej i nie panowałem nad sytuacją.

Twoje życie to dobra amerykańska historia. Od pucybuta do milionera i od milionera do pucybuta. W jakim miejscu jesteś teraz? Szykujecie w Polsacie 20-lecie ich troje, gracie trasę koncertową?

Sam nie wiem, czy byłem już na dnie, czy też zatrzymałem się chwilę przed ostatecznym upadkiem. A jeśli chodzi o Polsat, to Ninie Terentiew, która nas tam zaprosiła, zawdzięczamy bardzo wiele – to ona wprowadziła Ich Troje do telewizji. Wcześniej nas ignorowano. Ale Nina pomogła nie tylko nam, również Krzysztofowi Krawczykowi czy Golec uOrkiestrze; przecież bliźniacy grali na naszej pierwszej płycie jako muzycy sesyjni.

Przetrwałeś trudne dzieciństwo, bankructwo, rozpad trzech małżeństw, chorobę nowotworową. Jesteś niezniszczalny?

Ludzie przeżywają większe tragedie. Raka się nie pozbędziesz. To, że jest nieaktywny – i oby tak zostało – nie znaczy, że go nie ma. A poza tym: jeśli wydaje ci się, że nie jesteś w stanie zrobić większej głupoty, niż już zrobiłeś, to jesteś w błędzie.

Okładka tygodnika WPROST: 26/2016
Więcej możesz przeczytać w 26/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 26/2016 (1742)

  • Rozwiążmy Parlament Europejski 26 cze 2016, 20:00 Brexit boleśnie nam przypomniał, że światem rządzą prawa dżungli, a nie opatrzność komisarzy i postępowe teorie dziejów. Historia nie jest radosnym ciągiem zdarzeń ewoluujących w stronę doskonałości człowieka i idealnego ustroju państwa. 8
  • Wojna o aborcję wybuchnie jesienią 26 cze 2016, 20:00 Po wakacjach Sejm stanie się areną walki o przerywanie ciąży. Do laski marszałkowskiej trafią dwa obywatelskie projekty przygotowane przez środowiska lewicowe i prawicowe. 12
  • GROM leci do Iraku 26 cze 2016, 20:00 Prezydent Andrzej Duda podpisał decyzję o wysłaniu dwóch kontyngentów polskich żołnierzy na Bliski Wschód. W operacji „Inherent Resolve” w Iraku weźmie udział 60 żołnierzy Wojsk Specjalnych. 12
  • Wstyd brytyjskiej floty 26 cze 2016, 20:00 Sześć okrętów wojennych klasy Type 45 (każdy kosztował okrągły miliard funtów) miało być dumą floty wojennej Jej Królewskiej Mości. Godne XXI w., supernowoczesne, niewidzialne dla radarów i napakowane elektroniką niszczyciele posiadają wszystko, co potrzeba, by mogły podjąć... 14
  • Portfele „Wprost” dla najlepszych 26 cze 2016, 20:00 W tym samym dniu, kiedy ważyły się losy przyszłości UE, przedstawiciele świata finansów spotkali się na gali Portfele „Wprost” 2016, by odebrać nagrody za to, co przygotowali dla swoich klientów 18
  • Zdarzyło się jutro 26 cze 2016, 20:00 Podczas meczu Polska – Szwajcaria niektórych polskich piłkarzy wcale nie trzeba było motywować. Od razu było widać, który to frankowicz. 20
  • Żegnaj, Brytanio, witajcie problemy 26 cze 2016, 20:00 Wielka Brytania wprowadziła Europę w historyczny zakręt. Jedno, co możemy przewidzieć, to z pewnością to, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich perturbacji. Pytanie raczej, jak i czy Polska musi na tym tylko tracić? 26
  • Europejskie domino 26 cze 2016, 20:00 Brexit to przede wszystkim sygnał dla instytucji unijnych: trzeba się skupić na odbudowaniu zaufania obywateli do projektu europejskiego, a nie na pomysłach dalszej integracji - mówi Agata Gostyńska-Jakubowska, ekspertka Centre for European Reform w Londynie. 30
  • Wygrani i przegrani Brexitu 26 cze 2016, 20:00 Winnym Brexitu jest David Cameron. Rozpisywanie referendum w czasie, gdy Unia ma tyle problemów wewnętrznych i jest pod tak wielką presją zewnętrzną, było bardzo lekkomyślne 31
  • UE 2.0 26 cze 2016, 20:00 Brexit stał się faktem. Brytyjczycy odrzucili ideę superpaństwa, którą tylnymi drzwiami wprowadzała Komisja Europejska. Znaków ostrzegawczych było wystarczająco wiele, ale brukselska biurokracja wolała koncentrować się na poszerzaniu swojej władzy, dla której nie otrzymała... 32
  • Kto pokochał 500 plus 26 cze 2016, 20:00 Opozycja nie bardzo wie, jak się PiS dobrać do skóry. Nie można go atakować za to, że okłamał wyborców, bo uruchomił program 500 plus. Nie można liczyć na rozbicie Zjednoczonej Prawicy, bo jest nieomal monolitem. 34
  • PiS musi się bardziej postarać 26 cze 2016, 20:00 Tymczasem pani premier zapowiedziała, że podatków dla milionerów nie podniesie – mówi „Wprost” Adrian Zandberg, lider Partii Razem. 37
  • To politycy produkują kryzysy 26 cze 2016, 20:00 Odnoszę wrażenie, że rządzący zaczynają zdawać sobie sprawę, iż realizacja wszystkich zapowiedzi wyborczych PiS będzie miała mocno negatywny skutek dla finansów publicznych, a w ślad za tym dla gospodarki – mówi „Wprost” Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, członek... 38
  • Ustrój państwa, PiS i „przyjaciele” 26 cze 2016, 20:00 W latach 60. zwolennicy komunizmu mawiali: „to wspaniały ustrój, tylko społeczeństwo do niego nie dorosło”. 39
  • Raban Franciszka 26 cze 2016, 20:00 Wszystko zaczęło się w 1983 r., gdy w Rzymie obchodzono 1950-lecie śmierci Chrystusa. W połowie roku jubileuszowego Jan Paweł II zaniepokoił się, że w watykańskich uroczystościach prawie w ogóle nie uczestniczą młodzi. Natychmiast skontaktował się z Papieską Radą ds. Świeckich... 40
  • Zbrodnia i kara. Jak pracują policjanci z Archiwum X? 26 cze 2016, 20:00 Policjanci coraz częściej znajdują sprawców morderstw dokonanych przed kilkudziesięcioma laty. Okazuje się, że nie ma zbrodni doskonałych, a przyczyną długotrwałej bezkarności zabójców bywa banalne zaniedbanie śledczych. 44
  • Jak przetrwać z dzieckiem na urlopie 26 cze 2016, 20:00 Opiekunka do dziecka, wychowawczyni w przedszkolu, nauczyciel w szkole – każdego dnia przez 8-10 godzin nie musimy być rodzicami, bo kto inny ma oko na dzieciaki. A potem przychodzą wakacje i nagle okazuje się, że musimy spędzać długie 24 godziny w ich towarzystwie. Jak to... 47
  • Rzeczpospolita podsłuchiwana 26 cze 2016, 20:00 Jeśli wierzyć statystykom, zaglądanie sąsiadom w okna to nasza narodowa pasja. Jako świadomi obywatele oburzamy się jednak, gdy mamy do czynienia z przejawami kontroli i inwigilacji – czy to policyjnej, czy dziennikarskiej. A mimo to w domowym zaciszu z wypiekami na twarzy... 48
  • Badania i rozwój opłacą się firmom 26 cze 2016, 20:00 Fundusze Europejskie pomogą przedsiębiorcom zbudować działy badań i rozwoju. Na ten cel jest ponad 580 mln euro na szczeblu krajowym i dodatkowe pieniądze w regionach. Wszystko po to, by firmy mogły tworzyć innowacje, a nie je kopiować. 49
  • Po-rachunki polityczne 26 cze 2016, 20:00 Dziennikarsko-filmowe śledztwo o niejasnym pochodzeniu majątku byłej pierwszej pary Ameryki wzbudza wątpliwości nawet u zagorzałych zwolenników demokratów. 50
  • Kasa Clintonów 26 cze 2016, 20:00 Nikt nie zarobił na polityce więcej niż rodzina Clintonów – wyjaśnia czytelnikom „Wprost” Peter Schweizer, autor głośnej książki „Clinton Cash“, na podstawie której powstał film pokazany w tym roku na festiwalu w Cannes. 52
  • Konflikt w gnieździe szerszeni. Organizacje terrorystyczne walczą o wpływy 26 cze 2016, 20:00 Solidarność islamistów to puste deklaracje. Al-Kaida i Państwo Islamskie zwalczają się wzajemnie, sięgając po najbardziej brutalne metody. 54
  • Król kiczu to komplement 26 cze 2016, 20:00 Zdobyć popularność to tak, jak wygrać w totolotka. Dlaczego 90 proc. osób traci jednak te pieniądze? Bo myślą, że one nigdy się nie skończą – mówi „Wprost” Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje, obchodzacego właśnie swoje 20-lecie. 56
  • Pfleiderer Grajewo buduje pozycję europejskiego lidera 26 cze 2016, 20:00 Po przejęciu spółki matki Pfleiderer Grajewo urósł do rangi jednego z czołowych europejskich producentów wyrobów drewnopochodnych. Grupa prowadzi proces pełnej integracji, a od niedawna jej siedzibą jest Wrocław, w którym spółka rozbudowuje swoje struktury. 59
  • Kosmos na pożegnanie 26 cze 2016, 20:00 Piętnaście lat kazał Żuławski czekać swoim wyznawcom na kolejny film. Tyle czasu upłynęło od premiery „Wierności”. „Kosmos” okazał się jego pożegnaniem z kinem i widzami. Czołowy nonkonformista europejskiej sceny filmowej polskiej premiery nie doczekał. Odszedł po ciężkiej... 60
  • Nie chcę być obiektem westchnień tylko dziewcząt 26 cze 2016, 20:00 Trafiam do ludzi w różnym wieku, różnej płci i różnej seksualności. Nie rozumiem artystów, którzy tak boją się o swój wizerunek macho, że „całuśne” zdjęcia robią sobie tylko z fankami. Czasy się zmieniły, jesteśmy bardziej świadomi i mądrzejsi – mówi „Wprost” wokalista i aktor... 64
  • Sex, drugs i dojrzewanie 26 cze 2016, 20:00 Czy łatwo jest przechodzić mutację w blasku reflektorów i fleszy? Historia wielu hollywoodzkich dzieciaków dowodzi, że na tej drodze potyka się niemal każdy. 65
  • Państwo pod dżunglą 26 cze 2016, 20:00 Archeolodzy, uzbrojeni w laserowy skaner, odkryli średniowieczne miasta, których ślady dawno już zatarł gęsty las. 68
  • Niezwykłe odkrycie archeologów. Za pomocą laserów odnaleźli średniowieczne miasta 3 lip 2016, 9:37 Archeolodzy, uzbrojeni w laserowy skaner, odkryli średniowieczne miasta, których ślady dawno już zatarł gęsty las. 68
  • Dwie siostry: Ameryka i Afryka 26 cze 2016, 20:00 Czytelnika, który sięga po „Drogę do domu”, musi zdumiewać, że autorka tej świetnej książki ma 26 lat. Rzecz jest tak opowiedziana i ma taki ciężar gatunkowy, jakby Yaa Gyasi (Amerykanka, której rodzina ma korzenie w Ghanie) była autorką z gigantycznym dorobkiem i wielkim... 70
  • Francuzik daje sobie radę 26 cze 2016, 20:00 Gdy pierwszy raz zawiesza się wzrok na Renault Kadjar, ma się wrażenie, że konstruktorzy postanowili napompować Clio Grandtour. I samochód przybrał całkiem interesujący kształt. 76
  • Rosja, czyli państwo-kibol 26 cze 2016, 20:00 Wyniki sportowców zawsze wiele mówiły o kondycji reprezentowanego przez nich państwa. Lekkoatletki i pływaczki NRD – dla młodszych: Niemieckiej Republiki Demokratycznej, która z demokracją nie miała nic wspólnego – były zapładniane przed ważnymi zawodami, co zwiększało ich... 80
  • Lista 100 najbogatszych Polaków 26 cze 2016, 20:00 1. Dominika i Sebastian Kulczyk 16,5 mld zł Za życia ojca swoje gabinety mieli po przeciwnych stronach pierwszego piętra kamienicy na Kruczej, gdzie mieści się siedziba Kulczyk Holding. Ale dzisiaj w biznesie mówią jednym głosem. Taka... 84
  • 30 lat innowacji 26 cze 2016, 20:00 Obchody 30-lecia Adamedu, polskiej firmy biotechnologiczno-farmaceutycznej, zostały zainaugurowane otwarciem nowego Centrum Badawczo-Rozwojowego – jednego z najnowocześniejszych obiektów tego typu w Europie. Historia firmy to historia innowacji. Skupienie się na działalności... 119
  • Bankowość na najwyższym poziomie 26 cze 2016, 20:00 Bankowość prywatna (od ang. private banking) skierowana jest do osób, które dysponują oszczędnościami sporo większymi niż przeciętne 120
  • Promocja polskiej gospodarki 26 cze 2016, 20:00 Antoni Ptak stworzył pod Łodzią centrum handlowe, które ułatwiło rozwój dziesiątkom tysięcy polskich firm i stało się znane na całym świecie. Teraz chce uczynić z Warszawy ośrodek wystawienniczy z prawdziwego zdarzenia. 128
  • Gratka dla konesera 26 cze 2016, 20:00 Kameralne rezydencje dla koneserów w Finale Apartments – najpiękniejszy akord elitarnej inwestycji mieszkaniowej firmy Eko-Park przy Polu Mokotowskim w Warszawie. 133
  • Ucieczka przed klientem 26 cze 2016, 20:00 Jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Ceny dóbr luksusowych biją nigdy wcześniej nienotowane rekordy. 136
  • Z najwyższej półki 26 cze 2016, 20:00 Fotel za 21 tys. dolarów czy szwajcarski zegarek niwelujący wpływ przyciągania ziemskiego za trzy razy tyle? Sprawdziliśmy, jakimi gadżetami producenci walczą o najgrubsze portfele klientów. I to, na jaki luksus mogą sobie pozwolić Polacy. 142
  • Nocleg w raju 26 cze 2016, 20:00 Szampan i kawior to już przeżytek. W dzisiejszych czasach hotelowy luksus to stado słoni na wyciągnięcie ręki, kolacja w przestworzach oceanu czy piwnica pełna drogiego wina. 146
  • Moda na SPA 26 cze 2016, 20:00 SPA staje się obowiązkowym elementem każdego renomowanego miejsca wypoczynkowego. Najnowsze trendy to ośrodki wyspecjalizowane w zabiegach dla mężczyzn i przyszłych mam. 154
  • Zadbaj o jelita, będziesz szczęśliwy 26 cze 2016, 20:00 Dla większości to temat nie tyle wstydliwy, ile po prostu pomijany. Niektórzy jednak nazywają jelita drugim mózgiem organizmu. Zachodzi w nich tak wiele ważnych reakcji, że należy traktować je z szacunkiem. 159

ZKDP - Nakład kontrolowany