Zaatakowany wiec

Zaatakowany wiec

Zaatakowany wiec
Zaatakowany wiec / Źródło: PAP
Tuż po wojnie komuniści nie tylko bezwzględnie zwalczali antykomunistyczną partyzantkę, ale twardo dążyli do likwidacji lub podporządkowania sobie jedynej wówczas legalnej opozycji, jaką był ruch ludowy. Oto mało znana historia protestu przeciw komunistom.

Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był rok 1946. Jeżeli jeszcze ktoś wówczas myślał, że Polska będzie krajem demokratycznym, to ostatecznie się tych złudzeń wyzbywał, obserwując, jak krok po kroku komuniści najpierw w czerwcu 1946 r. w bezceremonialny sposób sfałszowali referendum, a kilka miesięcy potem, w styczniu 1947 r., to samo zrobili z wyborami do Sejmu Ustawodawczego, w wyniku których Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało tylko 28 mandatów. Wciąż nasilał się terror, a szalejąca fala represji dotykała głównie działaczy PSL, które było największą legalnie działającą opozycją wobec władzy. Coraz bardziej dawało się odczuć, że trwają przygotowania do ostatecznej rozprawy z ludowcami.

Krwawa walka polityczna

Na celowniku aparatu bezpieczeństwa był przede wszystkim prezes PSL i wicepremier Stanisław Mikołajczyk – polityk niezwykle popularny w kraju i za granicą. Mikołajczyk mógł podejrzewać, że może go spotkać los Iuliu Maniu, lidera rumuńskiej Partii Narodowo-Chłopskiej, aresztowanego w lipcu 1947 r. i skazanego na dożywocie. Sytuacja w kraju dostarczała codziennie nowych przykładów prześladowania działaczy PSL, których skazywano na długoletnie więzienie. Tak jak redaktorów naczelnych „Gazety Ludowej” – Zygmunta Augustyńskiego – i „Piasta” – Karola Buczka. Mikołajczyk wiedział, że uderzenie bezpośrednio w jego osobę jest tylko kwestią czasu. Pomimo tych działań władz komunistycznych wobec PSL liczba członków partii chłopskiej stale rosła i na przełomie lat 1946-1947 wynosiła ponad 800 tys.

Jednym z najsilniejszych ośrodków ruchu ludowego w powojennej Polsce było Mazowsze Płockie, z bardzo liczną powiatową organizacją PSL. Jej prezesem był Roman Lutyński, wybitny płocczanin, prawnik, prezes Towarzystwa Naukowego Płockiego. Dlatego właśnie tu organy komunistycznej bezpieki dostały rozkaz bezwzględnej walki z ludowcami. Po mazowieckich wsiach bezkarnie grasowały grupy zwyrodnialców i zwykłych bandytów spod znaku UB, którzy potajemnie mordowali m.in. członków PSL. Dowódcą jednego z oddziałów nazwanych przez ludność szwadronami śmierci był Władysław Rypiński ps. Rypa, który na zlecenie władz PPR dokonywał skrytobójczych mordów. W latach 1945–1947 dowodzona przez niego banda pozbawiła życia ok. 100 osób, głównie związanych z AK, NSZ i PSL. Do najgłośniejszych zbrodni szwadronu śmierci należy zabicie trzech braci Gójskich mocno zaangażowanych w działalność AK, którzy w czasie okupacji pomagali ukrywającemu się „Rypie”. Taki sam los spotkał także Antoniego Zaleskiego, działacza ruchu ludowego, żołnierza AK w Inspektoracie Płocko-Sierpeckim, wiceprezesa zarządu powiatowego PSL w Płocku. 14 listopada 1945 r. został on brutalnie zamordowany przez funkcjonariuszy UB przed bramą własnego gospodarstwa w Cekanowie k. Płocka – bez wyroku, bez procesu. Sprawiedliwość dosięgła „Rypę” w październiku 1947 r., gdy zginął z rąk członków oddziału partyzanckiego Wiktora Stryjewskiego „Cacki”.

Pokojowy wiec

Mimo atmosfery strachu i terroru ludowcy zdecydowali się zorganizować w Płocku wielkie zgromadzenie chłopskie, na którym zamierzali poświęcić sztandar PSL. Wiec ten miał być powszechną manifestacją poparcia dla polityki PSL i Stanisława Mikołajczyka. Wyznaczono datę 18 sierpnia 1946 r. Kłopoty zaczęły się już w momencie wyboru miejsca. Komunistyczne władze odmawiały wskazania lokalizacji. Dopiero salezjanie z płockiej Stanisławówki z proboszczem ks. Janem Żakiem nie ulękli się gróźb i zaprosili ludowców w swoje gościnne progi. Bezpieka próbowała nie dopuścić do zgromadzenia. Jerzy Zmysłowski, uczestnik tamtych wydarzeń, tak wspominał: „Miałem wtedy 18 lat i mieszkałem w Drobinie. Miejscowi ludowcy w sobotę poprzedzającą zjazd w Płocku zebrali się i chcieli jechać samochodami. Ale pojawili się milicjanci i zawrócili ich. Nie pozwolili im ruszyć w kierunku Płocka. Ludowcy poszli wtedy pieszo – 33 km. Nie byłem żadnym działaczem, ale właśnie ta sytuacja, a także zapowiedź przyjazdu na wiec Stanisława Mikołajczyka spowodowały, że zaintrygowało mnie to wszystko. Razem z pięcioma chyba kolegami wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy do Płocka”. Dwa dni wcześniej w sztabie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego odbyła się narada przedstawicieli bezpieki, MO i PPR. Dyskutowano o tym, jak rozbić zgromadzenie ludowców. Dowódcą tej akcji został ppor. Sergiusz Niczyporuk. Do PSL- -owców dotarła wiadomość, że milicjanci lub PPR-owcy zamierzają ich zaatakować. Postanowili więc stworzyć Obywatelską Straż Porządkową. Archiwum Państwowe w Płocku w ramach projektu „Archiwum Historii Mówionej” nagrało opowiadanie Józefa Longina Przedpełskiego, działacza ludowców, uczestnika tamtych wydarzeń. „Wiedzieliśmy, że PPR będzie próbowała coś bruździć” – opowiada przed kamerą Przedpełski. „Zostaliśmy zawiadomieni, że mamy stanąć do obstawy i zabezpieczyć teren, żeby nie było tam jakiegoś zamieszania czy napadu. Było nas, młodych chłopaków, chyba z 50. Stanisławówka stała wtedy przy drodze, ja pilnowałem odcinka od drogi do bramy”. Straż porządkowa ludowców stanęła wokół kościoła dzień przed zjazdem. – Trochę postaliśmy, trochę podrzemaliśmy, ale wtedy nic się nie działo – wspomina Przedpełski. – Zjazd zaczął się w niedzielę, przyjechali ludzie z całego kraju, z Warszawy, Rembertowa, Piaseczna, z tymi ja się zetknąłem, bo później ich sztandary odzyskiwaliśmy. Były także delegacje z Sochaczewa, Płońska, Ciechanowa, Mławy, Rypina, Łodzi i Olsztyna.

Stanisław Mikołajczyk wyruszył z Warszawy, jednak został zatrzymany w Wyszogrodzie przez patrol UB, który miał go ostrzec o planowanym rzekomo w Płocku zamachu na jego życie. Atmosfera zastraszania, która towarzyszyła mu na co dzień, z pewnością miała wpływ na decyzję o zawróceniu do stolicy. Władze na wiecu reprezentowali posłowie PSL Kazimierz Bagiński oraz Andrzej Witos, młodszy brat chłopskiego przywódcy.

Siła słowa i siła pałkI

Jak raportował porucznik UB Stefan Gołębiewski: „O godz. 11 rano zaczął się zjazd PSL z miasta i powiatu, zjazd PSL trudno to nazwać, ja to nazywam manifestacją całej reakcji z terenu powiatu, jak i miasta. Na zjeździe tym można było zauważyć przede wszystkim bogatych rolników, sklepikarzy, lepszych szabrowników, dobrze wyglądających panów i panie, widziałem nawet rozparcelowanego dziedzica, młodzież z gimnazjum, która pomagała ryczeć bydłu na pasku reakcji. Wszyscy ci, którzy byli na zjeździe, nic nie mieli i nic nie będą mieli wspólnego z ruchem ludowym w Polsce. Chodziły słuchy, że ma przyjechać Mikołajczyk, ten »mesjasz reakcji«, jednak nie przyjechał”. Ruch ludowy – jak widać – był postrzegany przez komunistów jako śmiertelne zagrożenie. Wokół zmierzających na wiec zwolenników PSL krążyli informatorzy UB, którzy tak relacjonowali nastroje wśród Polaków: „Obecnie panuje radość kułaków, że w czerwcu PPR fiknie. Mikołajczyk z PSL wygra i już się skończy z PPR-owcami. Agitacja reakcji głosi jedno, żeby na PPR-owców nie głosować, to się skończą kontyngenty” („Borowicz”). „Ucieszeni byli, że niedługo tym łapsom się skończy. PSL musi wziąć większość w głosowaniu i żeby Mikołajczyk rządził, a nie PPR ani PPS, bo to są łobuzy, tylko kontyngentami by chcieli żyć” („Czołg”). Z kolei „Organ” informował: „Obywatel Marzec Stanisław ze wsi Proboszczewice, gm. Stara Biała, pow. płocki, tak się wyrażał, że nie odstawi kontyngentu i dokąd ten rząd będzie, to nic nie odstawi, bo i tak wszystko ruskie zabiorą. Polacy nie mają co jeść. Jak się zmieni, dopiero będzie wszystko odstawiał”. Wiec odbywał się na Stanisławówce, której budynki – kaplica, ochronka i inne, wraz z murem od strony obecnej ulicy Obrońców Płocka 1920 r. – tworzyły zamknięty czworobok z placem w centrum. Do środka można było się dostać tylko z przepustką, mimo to PPR-owcom udało się przemycić tam jedną ze swoich bojówek. Większość demonstrantów zgromadzona była na placu i przebieg zjazdu oraz wystąpienia mówców słyszała przez rozstawione wokół megafony. Jacek Pawłowicz w książce „Ludzie płockiej bezpieki” opisuje m.in.: „Na dachach okolicznych budynków pojawili się członkowie PPR i ZWM, którzy gwizdami i wulgarnymi krzykami usiłowali zakłócić uroczystość. W momencie zrywania przez bojówkarzy z PPR urządzeń nagłaśniających doszło do starcia z członkami Straży Porządkowej. W tym momencie do akcji wkroczyli funkcjonariusze UB i aresztowali członków straży, umożliwiając [...] bojówkarzom wtargnięcie na miejsce uroczystości. Podczas przemówienia Kazimierza Bagińskiego uzbrojeni w kije i pistolety bojówkarze wdarli się na salę, bijąc zebranych i strzelając w powietrze”. Słowa posła PSL musiały wywołać wściekłość, bo – jak relacjonuje Józef Przedpełski – mówił on „że jak będzie nadal taka polityka, jak prowadzona teraz, to nie będzie tych partyzantów tyle co drzew w lesie, ale tyle, ile liści na drzewach. I wtedy spadła na nas nawała tych wszystkich siepaczy. Uderzyli od strony podwórka”. Cytując Jacka Pawłowicza: „[Bojówkarze PPR – red.] kilkadziesiąt osób dotkliwie pobili. Zniszczyli również kilka sztandarów i zdemolowali salę”. Podczas sprowokowanych walk pobito tych, którzy nie mając się czym bronić, używali w ostateczności drzewców od sztandarów PSL. Jak wspomina Jerzy Zmysłowski: „Gdy szliśmy przez miasto, w rejonie ówczesnej ulicy Dominikańskiej [dziś 1 Maja – red.] jechała doczka bez plandeki z takim młodym milicjantem, którego trochę znałem. Z tyłu leżały rzucone jak siano sztandary ludowców. A on w pozie zwycięzcy stał na nich, trzymając się rękoma za pałąki od plandeki”. Ci najbardziej waleczni spośród uczestników zostali zatrzymani na noc przez UB. Bezpieka zemściła się też oczywiście na pomysłodawcy i przywódcy. W 1951 r. skreślono go z listy adwokatów i pozbawiono prawa wykonywania zawodu. Uzasadnienie Wojewódzkiej Komisji Weryfikacyjnej dla Wojewódzkiej Izby Adwokackiej: „Ob. Lutyński w sprawach prowadzonych przez siebie kieruje się wyłącznie interesem swoich klientów, nie dbając o dobro wymiaru sprawiedliwości. Co do działalności społeczno-politycznej ob. Lutyńskiego, to jest ona raczej negatywna w stosunku do PRL. [...] Ob. Lutyński nie daje rękojmi ochrony interesów mas pracujących i Państwa Ludowego”. Inny uczestnik wiecu, poseł Kazimierz Bagiński, członek NKW PSL, w 1947 r. otrzymał wyrok ośmiu lat więzienia zmniejszony na mocy amnestii do lat czterech. Sam Mikołajczyk w obawie przed aresztowaniem i realną groźbą kary śmierci w październiku 1947 r. przy pomocy pracowników ambasady USA opuścił Polskę i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Niemal równocześnie kraj opuścili inni wybitni ludowcy: Stefan Korboński i Wincenty Bryja. Nadchodził czas totalitaryzmu. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 33/2016
Więcej możesz przeczytać w 33/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2016 (1749)

  • Rząd trwoni koniunkturę 14 sie 2016, 20:00 Deklaracje polityków rzadko współgrają z realiami politycznymi. Jest poezja obietnic wyborczych i jest proza rządzenia. Są strategie, wizje i są gry interesów. To wiemy, a mimo wszystko przepaść między oficjalnym programem rządu a jego realizacją zaczyna nas mocno niepokoić. 3
  • Człowiek Lisa do specjalnych historii 14 sie 2016, 20:00 Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz został redaktorem prowadzącym w miesięczniku „Newsweek Historia” – dowiedział się „Wprost”. Zastąpił na tym stanowisku Łukasza Małachowskiego. Z naszych informacji... 8
  • Zdarzyło się jutro 14 sie 2016, 20:00 Ogłaszamy uroczyście początek Narodowego Programu Prokreacyjnego. Hej, kto Polak, do roboty! 12
  • Cenna współpraca szkół z firmami 14 sie 2016, 20:00 Nawet najlepiej przekazana teoria nie zastąpi praktycznej nauki zawodu. Dzięki Funduszom Europejskim szkoły mogą nawiązywać ścisłą współpracę z pracodawcami. 13
  • Reforma medialna PiS zmienia się w pogorzelisko 14 sie 2016, 20:00 To publiczność powinna wybrać prezesa publicznej telewizji – Mariusz Max Kolonko mówi o swojej kandydaturze na prezesa TVP. 14
  • Warszawskie podchody 14 sie 2016, 20:00 Partie polityczne zaczynają się zbroić do walki o fotel prezydenta Warszawy. Grzegorz Schetyna namawia do startu Hannę Gronkiewicz-Waltz, ale ta na razie się uchyla. PiS rozważa kandydaturę Jarosława Krajewskiego, członka komisji ds. Amber Gold, choć nie wiadomo, co powie na... 18
  • Uwolnić polski sport 14 sie 2016, 20:00 Igrzyska olimpijskie skłaniają do refleksji na temat relacji pomiędzy państwem a światem sportu. W tym roku niewiele jednak pojawia się na ten temat dyskusji, co zapewne spowodowane jest faktem, że przez ostatnie lata mocno poprawiliśmy... 21
  • Depozyt pamięci 14 sie 2016, 20:00 Po 1989 r. nie tylko ograniczano godziny nauczania historii w szkołach, ale też zaczęto uprawiać politykę wstydu, czyli wypominania Polakom wyłącznie rzeczy złych, czynów haniebnych. To zamiast tworzyć wspólnotę, zaczęło nas dzielić – mówi Jarosław Szarek, prezes Instytutu... 22
  • Niemcy – za duże na Europę, za małe na świat, ale da się to zmienić 14 sie 2016, 20:00 Wśród uchodźców przyjmowanych do Europy są terroryści, a poziom wykształcenia napływającej siły roboczej jest realnie poniżej poziomu podstawowego. Ostatnim razem w początkach XXI w., gdy Niemcy szeroko otwierali granice i rynek pracy, planowali przyjęcie 100 tys. inżynierów i... 25
  • Paweł Kukiz: Nie chciałbym być prezydentem 14 sie 2016, 20:00 Mówiłem JOW-y albo śmierć. W tej chwili się zmitygowałem, bo widzę, że to jest walka Dawida z Goliatem – mówi Paweł Kukiz, lider Ruchu Kukiz’15. 26
  • Seksodzieci 14 sie 2016, 20:00 Seks? „Tak” – odpowiada co piąta dziewczynka, która nie ukończyła jeszcze 15 lat, oraz co trzecia przed 17. urodzinami. Wczesna inicjacja seksualna dziewcząt to według seksuologów nasz problem społeczny. 31
  • Sojusz zwierzolubów 14 sie 2016, 20:00 Ochrona zwierząt to jedyna rzecz, która w Sejmie połączyła prawicę i lewicę. Dlatego niewykluczone, że już wkrótce czeka nas w tej dziedzinie rewolucja. 36
  • Innowacyjna przewalanka 14 sie 2016, 20:00 W Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) mówi się, że może to być największa próba wyłudzenia publicznych środków, a na pewno najbardziej skomplikowana. Sprawę badają prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 40
  • I ja, i ty 14 sie 2016, 20:00 Matka Teresa z Kalkuty na zadane jej kiedyś pytanie, co musi się zmienić w Kościele, odpowiedziała krótko i celnie: „Ja i ty!”. Tę odpowiedź przypomniałam sobie w czasie wizyty papieża Franciszka w Polsce, uczestnicząc albo... 43
  • Trzy sposoby na zmotywowanie dziecka 14 sie 2016, 20:00 Powszechnie przyjmujemy, że dzieci mają być przede wszystkim posłuszne. Ale tak naprawdę pod tym względem nie różnią się od dorosłych – żeby robić coś z sercem, muszą mieć wewnętrzną motywację. Podpowiadamy, jak ją wzmocnić. 44
  • Wakacje z wiedzą 14 sie 2016, 20:00 Rok szkolny zbliża się wielkimi krokami, dlatego w przewodniku „Wprost” polecamy 10 niezwykłych miejsc, w których – nie psując sobie wakacji – można z przyjemnością zdobywać wiedzę. 45
  • Dżem dobry! 14 sie 2016, 20:00 Sierpień to cudowny miesiąc: pełnia lata, świeci słońce i to wtedy owoce są najsłodsze. Urlop już za nami? Doskonałym relaksem może stać się nieśpieszne przygotowywanie dżemów, konfitur i innych przetworów na zimę. 49
  • Nasze drogie wakacje 14 sie 2016, 20:00 Daleka podróż samochodem, choć zwykle tańsza niż przejazd koleją czy przelot samolotem, potrafi nieźle nadszarpnąć wakacyjny budżet. Jak oszacować koszty takiej wyprawy, by się nie przeliczyć? 50
  • Eco driving, czyli jazda bez trzymanki... portfela! 14 sie 2016, 20:00 Czy wiesz, że w Sztokholmie kierowcy jeżdżą tak płynnie, że dojeżdżając do czerwonego światła, udaje im się w ruchu wystartować na zielonym? Szwedzi doskonale znają model jazdy ekologicznej, czyli eco driving. A jak jest u nas? 51
  • Dlaczego nad morzem nie zjesz świeżej ryby? 14 sie 2016, 20:00 Byłeś nad morzem i dostałeś w smażalni dorsza, który rozmiarami przypominał szprotkę? A może widziałeś, jak twoją „świeżą” rybę kucharz wyjmuje z zamrażalnika? Podziękuj Unii Europejskiej. 52
  • Znikające wschodnie eldorado 14 sie 2016, 20:00 Zamknięcie małego ruchu granicznego z Rosją postawiło na skraju upadku lokalny handel. I to w rejonach, które nie należą do najbogatszych. Straty idą w setki milionów. 55
  • Zarobić na 500 plus 14 sie 2016, 20:00 Pieniądze z programu 500 plus szybko wróciły na rynek i podniosły zyski Biedronki czy obuwniczego CCC. Ale rośnie też sprzedaż AGD, samochodów czy mebli. Na polski handel program ten zadziałał niczym środek dopingowy. 58
  • Polskie ambicje naftowe. Nad Bałtykiem 14 sie 2016, 20:00 Ogromny tankowiec Atlantas z 2 mln baryłek irańskiej ropy przypłynął w połowie sierpnia do Naftoportu w Gdańsku. Wpłynięcie statku ma znaczenie znacznie większe niż tylko symboliczne. Umacnia pozycję Gdańska jako ośrodka handlu ropą i paliwami z całego świata. 60
  • Putin wraca po Noworosję 14 sie 2016, 20:00 Nowy sojusz z Turcją daje Rosji więcej swobody w grze z Europą. Czy Moskwa wykorzysta ten chwilowy sukces, żeby powiększyć stan posiadania na Ukrainie? 64
  • Czy Putin wybiera prezydenta USA? 14 sie 2016, 20:00 Za włamaniem do serwera komitetu wyborczego demokratów mogą stać Rosjanie, dlatego Amerykanie zaczęli się poważnie zastanawiać, czy Putin próbuje wpłynąć na losy kampanii prezydenckiej. 67
  • Wielki konflikt informacyjny 14 sie 2016, 20:00 Od czasu inwazji rosyjskiej na Ukrainę ataki rosyjskich hakerów w USA bardzo się nasiliły. Oprogramowanie sprzętu, służącego do liczenia głosów w wyborach, nie jest przygotowane na takie zagrożenie – mówi Richard Bejtlich, ekspert Brookings Institution. 69
  • Turystyka w czasach terroru 14 sie 2016, 20:00 Islamiści skutecznie uderzyli w czuły punkt Europy, doprowadzając do zapaści w międzynarodowym ruchu turystycznym. 70
  • Rozwiązać problem uchodźczy 14 sie 2016, 20:00 List otwarty do Jean-Claude Junkera, Przewodniczącego Komisji Europejskiej: 72
  • Zarabianie na klęczkach 14 sie 2016, 20:00 Kino przez dekady zarabiało wielkie pieniądze na opowiadaniu historyjek inspirowanych Biblią i historią starożytną. I kiedy mu brakuje nowych pomysłów, wraca do tych, które już się sprawdziły, na zasadzie: jak trwoga, to do Boga. 77
  • Boska Janda, boska Streep 14 sie 2016, 20:00 Dwie wielkie aktorki ponownie łączy ta sama rola. 80
  • Wielka gra 14 sie 2016, 20:00 Zimna wojna skończyła się ćwierć wieku temu, ale wyścig potęg trwa. Amerykanie rywalizują dziś o wpływy nie tylko z Rosją, ale coraz częściej także z Chinami. 82
  • Zaatakowany wiec 14 sie 2016, 20:00 Tuż po wojnie komuniści nie tylko bezwzględnie zwalczali antykomunistyczną partyzantkę, ale twardo dążyli do likwidacji lub podporządkowania sobie jedynej wówczas legalnej opozycji, jaką był ruch ludowy. Oto mało znana historia protestu przeciw komunistom. 84
  • Wiecie, rozumiecie 14 sie 2016, 20:00 Prominenci PRL na Śląsku budowane dla nich wille traktowali jako polecenie partyjne. 87
  • Bajka o Małyszu 14 sie 2016, 20:00 Historia literatury pełna jest paradoksów. Gdyby Ota Pavel nie oszalał, nie powstałaby jedna z najważniejszych książek napisanych po czesku – „Śmierć pięknych saren”, która stawiana jest dziś na równi z najważniejszymi... 93
  • Lennon junior w formie 14 sie 2016, 20:00 The Claypool Lennon Delirium, „Monolith of Phobos” PIAS Młodszy syn Johna Lennona, w co trudno uwierzyć, ma już 41 lat, czyli więcej niż sławny ojciec w chwili śmierci. Jego kariera muzyczna, szczególnie z zespołem Cibo Matto i... 94
  • Mam smoka i nie zawaham się... 14 sie 2016, 20:00 Wtej sympatycznej familijnej produkcji sygnowanej przez Disneya jedną z głównych ról gra 80-letni Robert Redford. I przez cały seans ma się wrażenie, że to film z czasów, gdy Redford był przystojnym 30-latkiem. Historia przyjaźni... 95
  • Żartów nie ma 14 sie 2016, 20:00 Zdarzyło wam się kiedyś, że w jednej sekundzie pot na tyle zmoczył waszą koszulę czy bluzkę, że w zasadzie nadawała się już tylko do prania? Pewnie wtedy, gdy pierwszy raz skakaliście z bungee albo pierwszy raz wyskakiwaliście z... 96
  • Drogi jak VHS 14 sie 2016, 20:00 TYSIĄC FUNTÓW ZA FILM Z 1975 R. o zjawiskach paranormalnych? Tak, to możliwe – tyle możemy dostać, jeśli mamy gdzieś w domu starą kasetę VHS z filmem „Journey into Beyond”. 500 funtów (czyli 2,5 tys. zł) więcej dostaniemy za film... 97
  • Rocznica realpolitik 14 sie 2016, 20:00 Ile razy wspominamy rocznicę Bitwy Warszawskiej, tyle razy musimy sobie przypomnieć, jak wygląda realna polityka. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany