O dwóch takich

O dwóch takich

Andrzej Duda, Zbigniew Ziobro
Andrzej Duda, Zbigniew Ziobro / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
W tle batalii o sądy toczy się zacięta rozgrywka dwóch prawników z UJ: prezydenta Andrzeja Dudy i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Każdy chciał być kiedyś tam, gdzie dziś jest drugi.

Noc z wtorku na środę w Sejmie, za chwilę padną słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o „zdradzieckich mordach i kanaliach”. W rządowym tramwaju biega rozgorączkowana Beata Kempa. Wściekłości nie potrafi ukryć minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jej źródłem nie są jednak wcale emocje w ławach parlamentarnych. Podobnie jak pretensje Kempy skierowane wobec prezydenta Andrzeja Dudy, który nieoczekiwanie zapowiedział, że zawetuje ustawę o Sądzie Najwyższym, jeśli nie przejdą jego poprawki. Chwilę po przerwaniu nocnych obrad rozmawiamy w sejmowych kuluarach z jednym z członków rządu. – Pamięta pani tę minę Ziobry na wieczorze wyborczym, jak okazało się, że Duda wygrał wybory prezydenckie? Dzisiaj miał taką samą, znowu gula skoczyła. – Nie widziałem Ziobry takiego jak wczoraj. Dosłownie bulgotał ze złości. To już wojna na śmierć i życie – przyznaje inny z naszych rozmówców. – Witał się z gąską. Był o krok od pozycji imperatora wymiaru sprawiedliwości. Za chwilę miał otrzymać wszystkie instrumenty ręcznego sterowania sądami. Duda mu je wybił z ręki.

Ziobro górą

Przynajmniej tak się przez chwilę wydawało – tak mojemu rozmówcy, jak i prezydentowi. Poprawki, których domagał się Andrzej Duda, miały zwiększyć jego pozycję po zmianach w systemie sądownictwa i zastąpić zwykłą sejmową większość przy powoływaniu nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa większością trzech piątych. Tę kluczową poprawkę Duda zgłosił pod wpływem Pawła Kukiza. Ruch prezydenta na Nowogrodzkiej wywołuje wściekłość, ale PiS deklaruje, że uwagi prezydenta uwzględni. Czy Jarosław Kaczyński dochodzi do wniosku, że jednak opłaci mu się przykrócić trochę władzę Ziobry? – Zastrzeżenia o nadmiernym wzroście wpływów Ziobry wcześniej znał i je ignorował. Musiał ustąpić prezydentowi – uważa polityk PiS. Tym bardziej że dla Kaczyńskiego rozprawa ze środowiskiem sędziowskim była priorytetem.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski jeszcze w nocy z wtorku na środę, przyjeżdża do Sejmu na narady z wierchuszką PiS – Jarosławem Kaczyńskim, Beatą Szydło, Joachimem Brudzińskim. Dobę później komisja sprawiedliwości w atmosferze skandalu blokiem przyjmuje poprawki zgłoszone przez PiS. Towarzyszy temu taka awantura, że właściwie nikt nie wie, co głosuje. Dopiero w piątek rano okazuje się, że o ile poprawka o większości trzech piątych jest jasna, pozostałe, na których przynajmniej w sferze deklaracji zależało prezydentowi, dają mu uprawnienia pozorne. Bo o tym, którzy sędziowie pozostaną w składzie SN – i czy w ogóle tacy będą – zdecyduje i tak Ziobro. Jeśli bowiem nie przedstawi prezydentowi żadnego wniosku o pozostawienie sędziego, na obecny kształt składu SN prezydent nie będzie mieć wpływu. Po przegłosowaniu ustawy Ziobro rewanżuje się Andrzejowi Dudzie. Pytany o ewentualne weto, specjalnie zawraca do dziennikarzy, by powiedzieć, że nie wyobraża sobie weta prezydenta do reformy sprawiedliwości, którą głowa państwa miała w swoim programie wyborczym. Mina prezydenckiego rzecznika Krzysztofa Łapińskiego świadczy, że tym razem to Ziobro może mieć powody do satysfakcji.

Przewrócić stolik

Polityk PiS: – Ograli Dudę. Teraz jest pod pręgierzem za ustawę, której nikt z nim nie konsultował, przeprowadzoną w taki sposób. A przecież on ma córkę na Wydziale Prawa UJ [dziś wszystkie wydziały prawa uniwersytetów protestują w obronie niezależności sądów – aut.], wciąż resztki kolegów wśród krakowskich prawników. Ziobro takich dylematów nie ma. – Jest w swoim „House of Cards”, otoczony młodymi współpracownikami, którzy zrealizują wszystko. Jadą po bandzie, żadnych hamulców. Zwłaszcza że Ziobro ma osobistą determinację do walki z sędziami, związaną ze sprawą śmierci jego ojca. Duda i Ziobro o ustawie o Sądzie Najwyższym nie rozmawiali ze sobą wcale. Co prawda dwa miesiące temu spotkali się w sprawie zmian w systemie sprawiedliwości, ale chodziło o propozycje w ustawie dotyczącej KRS. – Andrzej Duda w sprawie KRS szedł twardo. Powiedział, że nie zgadza się na część zapisów. Nie to jednak wywołało największą złość prezydenta, tylko właśnie sprawa Sądu Najwyższego. O zmianach w tej instytucji nie rozmawiali w ogóle. Prezydent się zdenerwował i postanowił przewrócić stolik – opowiada polityk PiS, związany z pałacem. Ambicjonalne spięcia między nimi widać z daleka. Koniec czerwca, zaczyna się święto służby więziennej na placu Piłsudskiego. – Minister sprawiedliwości powinien asystować prezydentowi, czyli iść i stać obok niego. Ale Ziobro się naburmuszył i tego nie robił. Zwrócono mu uwagę, a on na to rzucił, że jakby prezydent chciał, żeby mu asystować, toby go o to poprosił – opowiada polityk PiS znający kulisy tych relacji. Wystarczy zresztą przyjrzeć się zdjęciom z tej uroczystości – kiedy przemawia Ziobro, Duda stoi za nim z bardzo wymowną miną.

Zamiana ról

Relacje między obecnym prezydentem i szefem resortu sprawiedliwości mają długą historię. Każdy z nich kilka lat temu widział siebie na dzisiejszym miejscu drugiego. Ziobro chciał być prezydentem, a Duda – ministrem sprawiedliwości w rządzie PiS. Bez Ziobry Duda nie trafiłby do polityki. Wszystko zaczyna się pod koniec 2005 r., kiedy młody poseł PiS Arkadiusz Mularczyk dostaje od Przemysława Gosiewskiego zadanie przeprowadzenia ustawy lustracyjnej. Jego kolega, jeden z krakowskich adwokatów, podsuwa mu do pomocy „Dudusia”. Duda, włączając się w prace nad ustawą lustracyjną, konfliktuje się ze swoim środowiskiem akademickim UJ. Dzięki Mularczykowi poznaje Ziobrę – wtedy ministra sprawiedliwości w pierwszym rządzie PiS. Ziobro ma już wtedy wizerunek szeryfa i potencjalnego delfina w partii. Duda jest pod jego wielkim wrażeniem. Bez większego namysłu przystaje na propozycję Ziobry, by zostać wiceministrem w jego resorcie. Tam zaczyna się uczyć polityki. Kiedy rząd Kaczyńskiego upada, Ziobro wspiera w kampanii swoich ludzi. Duda, który startuje wtedy z Tarnowa, nie dostaje się jednak do Sejmu. W końcu zostaje wybrany do Trybunału Stanu. Niedługo później prezydent Lech Kaczyński szuka do swojej kancelarii prawnika. Ziobro poleca Dudę. Współpracownicy prezydenta do nowego urzędnika podchodzą z nieufnością – ma łatkę człowieka Ziobry. I on zresztą wobec byłego ministra sprawiedliwości zachowuje się lojalnie, na przykład wspierając go w lokalnej wojnie partyjnej ze Zbigniewem Wassermanem. Stopniowo, ostrożnie zmienia jednak front.

Lech Kaczyński w końcu powie swoim współpracownikom, że Duda nie jest tak związany z Ziobrą, jak się wszystkim wydaje. Czas próby nadchodzi po wyborach w 2011 r. Nim ruszy kampania, Ziobro walczy dla Dudy o „jedynkę” na liście PiS w Krakowie. Jeszcze w sierpniu 2011 r. Agata i Andrzej Dudowie bawią się na ślubie Zbigniewa Ziobry i Patrycji Koteckiej w zamku w Wieliczce. W mieszkaniu przy Mokotowskiej w Warszawie ziobryści spiskują już o utworzeniu Solidarnej Polski. Duda w tych spotkaniach uczestniczy, Ziobro i Mularczyk jego wyjście z PiS traktują za pewnik. Jednak w ostatniej chwili Duda się wycofuje. Prosi też innych, żeby zrezygnowali z planu rozłamu w PiS. Po tym, jak Ziobro zostaje wyrzucony z partii i zakłada Solidarną Polskę, politycy zrywają kontakty i przerzucają się oskarżeniami o zdradę. Na Dudę za lojalność czeka nagroda. Na Nowogrodzkiej słyszy: szykuj się na ministra sprawiedliwości. Jego pozycja w PiS rośnie, w wyborach do europarlamentu w 2014 r. jest twarzą kampanii. Sam z drugiego miejsca w Krakowie wyjeżdża do Brukseli. Ta sama kampania okazuje się kompletną porażką dla Solidarnej Polski. Przy okazji politycy znowu nie szczędzą sobie złośliwości. Duda uważa, że dobry indywidualny wynik Ziobry to skutek tego, że wyborcy uważają go nadal za polityka PiS. Ziobro nie pozostaje dłużny: – Na posła Dudę oddawano głosy, bo sądzono, że jest jeszcze moim zastępcą w Ministerstwie Sprawiedliwości. On zawdzięcza swoje istnienie w polityce mnie i posłowi Mularczykowi, i zachowuje się bardzo nieładnie swoimi wypowiedziami o zdrajcach… To on się zachował jak taki Judasz, poszedł za srebrniki do prezesa Kaczyńskiego – opowiada w telewizji Polsat. I grozi Dudzie palcem, zapowiadając: „Jak będzie trzeba, przypomnę mu pewne fakty, które były dla niego niemiłe”.

Blada twarz ministra

Do dziś nie wiadomo, o jakie fakty chodziło. Niewiele później Ziobro doszedł bowiem do wniosku, że jego jedyną szansą jest powrót do prezesa Kaczyńskiego. W PiS długo nie było o tym mowy. Jednak zbliżały się wybory prezydenckie. Gdyby Ziobro w nich wystartował, odebrałby część głosów kandydatowi PiS, którego na dodatek partia jeszcze wcale nie miała. To było jedyną kartą przetargową Ziobry w negocjacjach na Nowogrodzkiej. Osobiście marzył, żeby być kandydatem na prezydenta. Dla Jarosława Kaczyńskiego kandydatura „zdrajcy” była jednak wykluczona. Z kolei poparcie Ziobry dla kandydata PiS na prezydenta stanowiło warunek wspólnej listy Zjednoczonej Prawicy na wybory parlamentarne. O tym, że będzie nim Duda, Ziobro dowiedział się z telewizji. Musiał przełknąć gorzką pigułkę. Tym bardziej że podczas kampanii Duda celowo pomijał go w swoim politycznym życiorysie. – Życie jest przewrotne – wzdychał wtedy polityk bliski Ziobrze. Jak bardzo, okazało się w dniu wyborów. Bladą twarz Ziobry po ogłoszeniu wyniku politycy PiS wspominają wszak do dziś. Jednak już kilka miesięcy później to Ziobro, jako nowy minister sprawiedliwości, zaczął błyskawicznie budować swoje imperium. Od podporządkowania sobie prokuratury, przez swoich ludzi w spółkach Skarbu Państwa, po pełną kontrolę nad sądownictwem. Polityk PiS: – Teraz zakres władzy Ziobry jest faktycznie olbrzymi. Dlatego prezes Kaczyński nie dopuszcza do go PiS, choć ten chciałby wejść do partii, zostając jej wiceprezesem. Pozycja Ziobry jeszcze większe obawy budzi w pałacu: – Duda widzi, jakie wpływy ma już Ziobro ze swoim następcą Patrykiem Jakim. Wkurzył się, że tak go zignorowali przy zmianach w sądownictwie. Zareagował na gorąco. Ziobro odrobinę ustąpił, ale w sumie to go rozegrał. Bo teraz Duda albo podpisze i weźmie to na siebie, albo będzie zdrajcą własnego obozu – podsumowuje nasz rozmówca z PiS.

Lojalność prezydenta

W to ostatnie nikt specjalnie nie wierzy. Tym bardziej że sam Duda zarówno w kampanii, jak i późniejszych wywiadach zapowiadał poparcie dla programu PiS w sprawach zmian w sądownictwie. I krytykował „sędziowską kastę”. Z Sądem Najwyższym toczy zaś własny spór po uchwale kwestionującej jego prawo do ułaskawienia m.in. Mariusza Kamińskiego, zanim zapadł prawomocny wyrok. Współpracownicy prezydenta krytykowali też SN za próbę ingerencji w prerogatywy prezydenta. – Polska potrzebuje demokracji, a nie sędziokracji – mówił rzecznik Dudy Krzysztof Łapiński. Jeden z polityków, który w ostatnich dniach rozmawiał z prezydentem, uważa, że to jest więc maksimum tego, co Duda zrobi w sprawie sądów. – Bardziej się nie wyemancypuje, choć widać, że coraz mniej się boi Kaczyńskiego i czuje się silniejszy niż w grudniu – twierdzi. Znaczna część współpracowników z kancelarii dowiedziała się dopiero na briefingu, że prezydent stawia PiS jakieś warunki. Swoim współpracownikom z kancelarii ufa zresztą coraz mniej. Z niektórymi – jak z Andrzejem Derą – nie rozmawia wcale. Uważa, że wszyscy wynoszą informacje na Nowogrodzką. Własne zaplecze prezydenta to bardzo wąskie grono. To z kolei stanowi jego główny problem w ewentualnej walce o pozycję delfina PiS, choćby ze Zbigniewem Ziobrą. Z drugiej strony to właśnie w Pałacu Prezydenckim część prawicy zaczyna upatrywać nowego ośrodka politycznego. „Tajemnicą poliszynela jest, że »nowy, lepszy PiS« to projekt śmiertelnie niebezpieczny dla Kaczyńskiego i że od dawna biorą w nim udział prominentni politycy rządu”– napisał w „Rzeczpospolitej” Bartosz Sienkiewicz, były minister w rządzie Donalda Tuska. Ale i dawny przyjaciel Jana Rokity, związany ze środowiskiem krakowskich konserwatystów. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Współpraca: Joanna Miziołek

Okładka tygodnika WPROST: 30/2017
Więcej możesz przeczytać w 30/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2017 (1796)

  • Przełomowe reformy zasługują na debatę 23 lip 2017, 20:00 Pamiętam, kiedy zwątpiłem w nieomylność Sądu Najwyższego. 3
  • Marcin Dzierżanowski: Dlaczego byłem pod Pałacem Prezydenckim 23 lip 2017, 20:00 Rolą dziennikarza jest obiektywne informowanie opinii publicznej oraz wpływanie na jej poglądy przez publicystykę. Jest przyjęte, że dziennikarze nie działają w partiach politycznych, nie kandydują w wyborach, a nawet nie mówią, na kogo głosują. W zasadzie nie uczestniczą też... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 23 lip 2017, 20:00 Niech cię zobaczą – oto dewiza pani Irenki od protokołu (na zdj. w fioletowym kostiumie) JAK PRZEKUĆ PORAŻKĘ W SUKCES, DOWIEDZIELIŚMY SIĘ OD POSŁANKI PIS, która na spotkaniu wyborczym gdzieś w Polsce miała odpowiedzieć na pytanie,... 8
  • Obraz tygodnia 23 lip 2017, 20:00 100 mln Próg tylu subskrybentów na całym świecie przekroczył Netflix. W Polsce serwis ma 743 tys. użytkowników 16 MLN turystów zagranicznych odwiedza co roku Polskę, a ich wydatki sięgają ok. 13 mld euro. Udział turystyki w naszym PKB... 11
  • Info radar 23 lip 2017, 20:00 Chińczycy i Rosjanie na Bałtyku Niszczyciel rakietowy Hefei, fregata i okręt pomocniczy floty wojennej Chińskiej Republiki Ludowej wezmą udział w rosyjskich manewrach morskich na wodach wokół obwodu kaliningradzkiego. Chińska i rosyjska... 12
  • Czy prezydent znajdzie czas? 23 lip 2017, 20:00 Rafał Górski Od 2012 r. prowadzimy kampanię „Obywatele decydują”. Współpracujemy przy niej m.in. z NSZZ „Solidarność”, Klubem Jagiellońskim i Kongresem Ruchów Miejskich. W ramach kampanii przygotowaliśmy projekt nowelizacji... 12
  • Zdarzyło się jutro 23 lip 2017, 20:00 MARIUSZ CIEŚLIK I ROBERT GÓRSKI, KABARET MORALNEGO NIEPOKOJU Okoń na skuterze,czyli co wy na to mordeczki? TYDZIEŃ TEMU TRZEBA BYŁO TYLKO POWSTRZYMAĆ PIS. Teraz mamy już zamach stanu. Czyli Prezes czerpie z najlepszych polskich tradycji.... 14
  • Bo tak! 23 lip 2017, 20:00 WYDAWNICTWO TAKO WYDAŁO WŁAŚNIE KSIĄŻKĘ DLA DZIECI „Oto jest dyktatura”. Nie wiem, jaki ma nakład, ale z całą pewnością popyt przewyższy podaż. Rozsądni rodzice będą chcieli uświadomić dzieciom, gdzie dziś żyją i jaka... 15
  • Co będzie potem 23 lip 2017, 20:00 WŚRÓD NIE NAJMŁODSZYCH GAZET PRZECHOWYWANYCH W PUDLE MAM I TAKĄ Z PRZEŁOMOWYCH DNI ROKU, NO TAK, 1974. Rzecz jasna, rzecz dotyczy rewolucji goździków w Portugalii. Na jednym ze zdjęć więzienna cela, a pod zdjęciem radosny podpis, że w... 15
  • O dwóch takich 23 lip 2017, 20:00 W tle batalii o sądy toczy się zacięta rozgrywka dwóch prawników z UJ: prezydenta Andrzeja Dudy i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Każdy chciał być kiedyś tam, gdzie dziś jest drugi. 17
  • Sąd ostateczny 23 lip 2017, 20:00 Wojna o sądy obnażyła słabości obozu Zjednoczonej Prawicy i opozycji oraz pokazała siłę ulicy. PiS po raz pierwszy udało się uruchomić ogromne negatywne emocje społeczne wśród młodych ludzi. 20
  • Wewnętrzny rozpad prezesa 23 lip 2017, 20:00 Wydarzenia ostatniego tygodnia to dowód na bezsilność opozycji. Mimo różnic programowych powinna się ona jak najszybciej połączyć. Zagrożenia są zbyt poważne, żeby z tym zwlekać – mówi prof. Jadwiga Staniszkis, socjolożka. 24
  • Obejdźmy bokiem wojnę polsko-polską 23 lip 2017, 20:00 Musimy działać razem i skupić się na programie dla Polski, który połączy centrum, umiarkowaną lewicę i umiarkowaną prawicę. 27
  • Bywamy głupi 23 lip 2017, 20:00 Tylko wspólny, zdecydowany, ale rozważny protest większości z nas może pomóc zatrzymać bezprawie i psucie demokracji – mówi Daniel Olbrychski, aktor. 29
  • Biedademokracja 23 lip 2017, 20:00 Dziś, 20.07.2017 r., PiS ostatecznie zarżnął państwo prawa. Emocjonalne wzmożenie, choć zrozumiałe, jest trudne do wytrzymania. Jak w stanie wojennym. Na Facebooku szantaż moralny wobec tych, którzy zamiast pod Sejmem, leżą na plaży.... 32
  • Solidarność z PiS-em 23 lip 2017, 20:00 Solidarność wspiera PiS – i w polityce, i w zakładach pracy. Dla PiS takie wsparcie jest bezcenne. Pytanie, jak to się skończy dla związku. 34
  • Seks to zdrowie 23 lip 2017, 20:00 Seks starzeje się z nami, choruje z nami i umiera z nami – mówi Michał Pozdał, seksuolog, psychoterapeuta, założyciel Instytutu Psychoterapii i Seksuologii w Katowicach. 37
  • Tarczyca – słaby punkt kobiety 23 lip 2017, 20:00 Choroby tarczycy mogą prowadzić do niepłodności, niedoczynności jajników i obniżenia libido – mówi prof. dr hab. med. Marek Ruchała, endokrynolog. 41
  • ABC zdrowia intymnego 23 lip 2017, 20:00 Infekcje dróg rodnych mogą prowadzić nawet do nowotworów. Wizyta u ginekologa raz w roku jest więc absolutną koniecznością. 43
  • Masowy zabójca Polek 23 lip 2017, 20:00 Rośnie liczba Polek umierających na raka płuca. Nowoczesne terapie wydłużają życie, ale do polskich pacjentów trafiają z kilkuletnim opóźnieniem. 44
  • Drapieżniki przy wodopoju 23 lip 2017, 20:00 Czym grozi powołanie Narodowego Instytutu Wolności – wyjaśnia Jakub Wygnański, socjolog, działacz społeczny, współtwórca polskiego trzeciego sektora. 46
  • ZUS – informatyczny rollercoaster 23 lip 2017, 20:00 Co nowy dyrektor, to nowa koncepcja na informatyzację ZUS. Efekt jest taki, że kluczowe przetargi stoją, a system nie jest wcale tańszy ani bezpieczniejszy. 50
  • Jak zarobić na piłce 23 lip 2017, 20:00 Piłka jest okrągła, bramki są dwie, czyli gra jest prosta. Ale jak zarobić na klubie piłkarskim, to już nie jest takie oczywiste. 55
  • Klienci drugiej kategorii 23 lip 2017, 20:00 W ZESZŁYM TYGODNIU SŁOWACKI RZĄD ZAGROZIŁ WSTRZYMANIEM IMPORTU ŻYWNOŚCI Z ZACHODU, jeśli jej jakość będzie gorsza niż sprzedawanej na Zachodzie. Premier Słowacji Robert Fico powiedział w ubiegły wtorek, że cała sprawa podwójnych... 58
  • Z Carsson nic cię nie zaskoczy 23 lip 2017, 20:00 Bez auta trudno się obyć. Nie chcesz tracić czasu i odwoływać spotkań? Skorzystaj z usług Carsson Car Rental. 59
  • Biegiem przez życie 23 lip 2017, 20:00 150 km po górach w trzy dni – o tym, co trzeba zrobić, aby się to udało, i o innych wyczynach opowiada Zygmunt Berdychowski, organizator Festiwalu Biegowego w Krynicy, zdobywca Korony Ziemi. 60
  • Google Glass dla robotników 23 lip 2017, 20:00 Google Glass, czyli słynne okulary, wracają. W nowej wersji i z nowym przeznaczeniem. Przez ostatnie dwa lata z tej wersji okularów Google Glass Enterprise Edition w tajemnicy korzystały setki pracowników firm takich jak GE, Boeing, DHL czy... 64
  • Kapitał o obiegu zamkniętym 23 lip 2017, 20:00 Oferując start-upom wsparcie na rynkowych zasadach, zwiększamy szanse na ich sukces. A gdy kapitał wróci, wspieramy kolejne firmy. 65
  • Kaczyńskiemu ku przestrodze 23 lip 2017, 20:00 Omawianie problemu wyjścia Polski z ue byłoby wielką porażką pisowskiej władzy. 67
  • Hulaj dusza, piekła nie ma 23 lip 2017, 20:00 Szanse Unii na skuteczną interwencję w sprawie zmian w polskim prawie są znikome. 68
  • Manifest prezydencki 23 lip 2017, 20:00 Sędziwy Bob Dole, kandydat na prezydenta USA w wyborach z 1996 r., ikona Partii Republikańskiej, uznał wystąpienie Donalda Trumpa w Warszawie za epokowe, a dziennik „Wall Street Journal” nazwał je programowym. Donald Trump po raz pierwszy... 69
  • To była bardzo polska narracja 23 lip 2017, 20:00 Prezydent, stojąc przed pomnikiem Powstania Warszawskiego, powiedział to, co słuchacze chcieli usłyszeć. Świadczyły o tym wiwaty na jego cześć – mówi o wystąpieniu amerykańskiego prezydenta na placu Krasińskich niemiecki historyk Gregor Feindt. 70
  • Czy Trump ma strategię 23 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Od blisko roku świat z uwagą śledzi dokonania nowego prezydenta USA. Obserwatorzy skupiają się na spotkaniach z liderami potęg światowych i na zaangażowaniu Trumpa w wydarzenia w skali globalnej.... 72
  • Marzenia o niepodległości 23 lip 2017, 20:00 W Kalifornii zaroiło się od separatystów. Jedni nie chcą już być częścią usa, inni chcą powołać nowy stan. Ale kto za nimi stoi? 74
  • Na krawędzi kosmosu 23 lip 2017, 20:00 Mimo że od katastrofy lotniczej concorde’a minęło 17 lat, eksperci nadal spierają się, czy dałoby się uniknąć tragedii i końca ery pasażerskich lotów ponaddźwiękowych. 76
  • Perfekcyjne malowanie 23 lip 2017, 20:00 Remont mieszkania nie musi się kojarzyć z bałaganem i użeraniem z ekipą budowlaną. Sami szybko i łatwo odświeżymy wnętrze. 78
  • Król jest tylko jeden 23 lip 2017, 20:00 Filmy i seriale, dzieła zebrane w księgarniach – takiego urodzaju Stephena Kinga w Polsce chyba jeszcze nie było. Wciąż jednak nie wiemy, co o nim myśleć. 83
  • Gdyby zapłonął cały świat 23 lip 2017, 20:00 Joe Hill ukrywał, że jest synem Stephena Kinga, aż uznał, że już nikt nie zarzuci mu, że karierę zawdzięcza ojcu. I teraz opowiada o literackim życiu rodzinnym. 84
  • Zostawią Polskę murowaną? 23 lip 2017, 20:00 Na kongresie PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział odbudowę piastowskich zamków. Pytanie zadawane często po wojnie – które zabytki odbudowywać i jak? – nagle znowu stało się aktualne. 86
  • Przed postępem nie ma odwrotu 23 lip 2017, 20:00 W czasach szalejącego populizmu najnowsza powieść Péreza-Revertego, mimo XVIIIwiecznego kostiumu, to ważny głos w dyskusji o tolerancji i wolności. 90
  • Wydarzenie 23 lip 2017, 20:00 FILM Byle przetrwać To nie jest film o walce. Raczej o desperacji, przetrwaniu, umierającej nadziei. O moralnych decyzjach, do podejmowania których żaden człowiek nie powinien być zmuszony. W „Dunkierce” Christopher Nolan opowiada o... 92
  • Koniecznie! 23 lip 2017, 20:00 FILM Zemsta małej Makbet WILLIAM OLDROYD SIĘGNĄŁ PO „POWIATOWĄ LADY MAKBET” – opowiadanie Nikołaja Leskowa z 1864 r., na podstawie którego Dmitrij Szostakowicz stworzył klasyczną operę i które zekranizował już Andrzej Wajda. Ale... 93
  • Powyżej średniej 23 lip 2017, 20:00 muzyka Atak świeżości Za anglojęzyczną nazwą i tekstami piosenek kryje się grupa młodych polskich muzyków zafascynowanych latami 60., przede wszystkim jeśli chodzi o warstwę aranżacyjną i wokalną. I nie jest to inspiracja... 94
  • Bez entuzjazmu 23 lip 2017, 20:00 KSIĄŻKA Putin bije naszych Pomysłwydawał się świetny. Atak putinowskiej Rosji na Polskę to temat, który można rozegrać w najlepszym stylu amerykańskich fachowców (choćby tak jak w „Dniu Niepodległości”). I przyznać trzeba, że... 95
  • Karolina Szostak: To się państwu spodoba 23 lip 2017, 20:00 WŁAŚNIE WRACAM Z KINA, KTÓRE JEST NA STACJI KOLEJOWEJ W FALENICY, ZALEDWIE 20 KM OD CENTRUM WARSZAWY. 96
  • O Bałkanach i głupiutkiej Heather 23 lip 2017, 20:00 W marcu jak w garncu” – mówi stare polskie przysłowie. Stare, ale jare i do tego prawdziwe, a pamiętamy wszak detektywa Banaczka z amerykańskiego serialu kryminalnego, który sypał jak z rękawa polskimi przysłowiami, z których żadne... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany