Sąd ostateczny

Sąd ostateczny

"Łańcuch światła" przed Sądem Najwyższym
"Łańcuch światła" przed Sądem Najwyższym / Źródło: Twitter / @StasinskiM
Wojna o sądy obnażyła słabości obozu Zjednoczonej Prawicy i opozycji oraz pokazała siłę ulicy. PiS po raz pierwszy udało się uruchomić ogromne negatywne emocje społeczne wśród młodych ludzi.

Gdy w czwartek ubiegłego tygodnia Sejm bez większych przeszkód uchwalił nowelę ustawy o Sądzie Najwyższym, media obiegły obrazki z protestu przed Sejmem – rząd ludzi leżących na ziemi i kopiących w barierki okalające gmach parlamentu przy ul. Wiejskiej. Protest dobrze wyglądał w mediach i był głośny, ale niewielki. Zupełnie inaczej sytuacja przedstawiała się wieczorem tego samego dnia. Pod Pałacem Prezydenckim zgromadził się tłum, minimum kilkunastotysięczny (jak zwykle szacunki warszawskiego ratusza i policji całkowicie się rozjechały), który przeszedł pod gmach Sejmu, gdzie senatorowie obradowali nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Protesty odbywały się też w innych miastach Polski.

Co ciekawe, uczestniczyło w nich sporo młodych ludzi, którym trudno zarzucić, że walczą o przywrócenie tego, co było. Z powodu PiS-owskich zmian w prawie, które mogą doprowadzić do ograniczenia niezależności sądownictwa, zaniepokojenie wyraził Departament Stanu USA. Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej, zagroził rozpoczęciem procedury związanej z zagrożeniem dla rządów prawa. Dodał, że procedura mogłaby się rozpocząć już w tym tygodniu. Czeski prezes sądu konstytucyjnego mówił, że gdyby był członkiem rządu, to optowałby za zerwaniem współpracy z Polską w Grupie Wyszehradzkiej. Obronę Polski zadeklarował jedynie prezydent Węgier Viktor Orbán, który sam miewał problemy z instytucjami europejskimi. Taki jest krajobraz po błyskawicznej rozprawie PiS z sądownictwem, która zaowocowała uchwaleniem trzech ustaw oddających kontrolę nad sądami i sędziami w ręce partii rządzącej. Fatalnego obrazu ostatnich dni nie zmienią ironiczne lub niewybredne wypowiedzi polityków partii rządzącej, którzy – jak szef MSWiA Mariusz Błaszczak – określili protestujących mianem spacerowiczów, albo – jak wiceminister w tym resorcie Jarosław Zieliński – komunistami, esbekami, zdrajcami oraz łotrami.

Słabość opozycji

Poziom emocji przy okazji prac nad ustawą o Sądzie Najwyższym sięgnął niespotykanego pułapu. Podczas debaty w Sejmie doszło do fizycznych przepychanek i próby wyrwania telefonu. Sejmowa komisja sprawiedliwości sprowadzała się do krzyków i walki o mikrofon przewodniczącego. W Senacie parlamentarzyści otworzyli okna, by do członków komisji senackiej doszły odgłosy protestującej ulicy, a senator Jan Rulewski na debatę plenarną stawił się w więziennym uniformie. Słowem emocje wzięły górę nad jakąkolwiek pracą merytoryczną. Oczywiście, gdyby opozycja powściągnęła emocje, to nie doszłoby awantur, ale końcowy efekt byłby ten sam – większość parlamentarna tak czy inaczej przyjęłaby ustawę o Sądzie Najwyższym z kilkoma poprawkami autorstwa prezydenta. Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL: – Mówiłem od początku, że w parlamencie nie jesteśmy w stanie tej ustawy zablokować. Możemy pobudzić świadomość społeczną i to nam się udało. Inna była świadomość Polaków o tej ustawie tydzień temu, a inna jest teraz. Ci, którzy protestowali na Krakowskim Przedmieściu, to byli zupełnie inni ludzie niż wcześniej uczestniczący w demonstracjach KOD. Teraz możemy już tylko wywierać presję na prezydenta, by ustaw nie podpisywał.

Ludowcy w ubiegłym tygodniu zbierali podpisy pod petycją do głowy państwa w sprawie zawetowania wszystkich trzech ustaw dotyczących sądownictwa – ustawy o ustroju sądów powszechnych, o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. Kosiniak-Kamysz nie kryje jednak, że bardziej wierzy w rozmowy z ludźmi i zmianę nastawienia społeczeństwa do działań PiS niż w weto prezydenta. – Będziemy jeździli na spotkania, dożynki i o tym rozmawiali z Polakami – mówi. Taki sam plan ma Platforma Obywatelska, która też chce tłumaczyć ludziom, czym będą skutkowały zmiany w sądownictwie, bo w weto prezydenta nie wierzy. Marcin Kierwiński z PO uważa, że po podpisaniu przez Andrzeja Dudę wszystkich trzech ustaw protesty społeczne zanikną. – Ale w wakacje będzie kilka momentów, kiedy mogą na nowo wybuchnąć – mówi. I wylicza, że będą to: odwoływanie sędziów Sądu Najwyższego, „ukręcenie głowy” sprawie Mariusza Kamińskiego (9 sierpnia Sąd Najwyższy miał orzec, czy słuszne było umorzenie sprawy toczącej się przeciwko ministrowi Kamińskiemu, po tym jak prezydent go ułaskawił) czy też decyzje Komisji Europejskiej w sprawie ewentualnego ukarania Polski za łamanie praworządności. – Niezależnie od wszystkiego te emocje wrócą we wrześniu – mówi Kierwiński. Z kolei Nowoczesna zamierza odwołać się do młodych wyborców.

– Chcemy, żeby uaktywnili się w internecie i tłumaczyli swoim kolegom, co się naprawdę dzieje – mówi Katarzyna Lubnauer, szefowa klubu Nowoczesnej. – Dziś internet jest w rękach prawicy, a jeżeli zostanie przejęty przez obrońców demokracji, to będzie ich pierwsze zwycięstwo. Nowoczesna napisała też list do struktur europejskich, żeby obserwatorzy z UE przyglądali się temu, co się dzieje w polskim sądownictwie i nie tylko. – Mam poczucie, że to jest początek, a nie koniec zmian – mówi ponuro Lubnauer. – Przejmuje się sądy, bo tam rozstrzygane są spory, potem przejmie się uczelnie, które dziś są autonomiczne, żeby kształcić nowe elity, a na koniec media z kapitałem zagranicznym, żeby utrwalić swój prymat na scenie politycznej. Nie są to pomysły, które zachwyciłyby oryginalnością i przyciągnęły uwagę opinii publicznej, ale widać, że na razie opozycji na nic więcej nie stać.

Amok PiS

Nie można jednak nie zauważyć też, że politycy PiS w sprawie sądownictwa zachowują się jak w amoku – nie słuchają żadnych argumentów, nawet takich, które na pierwszy rzut oka wydają się oczywiste, np. że minister sprawiedliwości, będący zwierzchnikiem prokuratorów, nie może jednocześnie wybierać sędziów, bo wymiar sprawiedliwości stanie się iluzoryczny. Nie wprowadzają żadnych poprawek i prą do jak najszybszego zamknięcia sprawy przed wakacjami. Nie mają też dobrego wytłumaczenia, dlaczego przepychają ekspresem kontrowersyjne zmiany. Na każdy zarzut odpowiadają, że chodzi o oczyszczenie sądów z postkomuny i oddanie ich obywatelom. Partia rządząca zapewne liczy na to, że na dziś frazesy wystarczą, a podczas siedmiu tygodni wakacji – bo tyle będzie trwała przerwa w obradach Sejmu – emocje na tyle opadną, iż jesienią będzie można wejść w nowy sezon polityczny w spokojnej atmosferze.

Jednak skoro w połowie lipca obywatele wyszli na ulice, gdy była uchwalana ustawa o Sądzie Najwyższym, to równie dobrze mogą manifestować, wtedy gdy sędziowie Sądu Najwyższego będą odwoływani albo gdy wymówienia otrzymają prezesi i wiceprezesi sądów powszechnych (minister sprawiedliwości będzie miał pół roku na ich wymianę) lub przy innych, wspomnianych przez posła Kierwińskiego wydarzeniach. Wygląda więc na to, że mimo przerwy w pracach Sejmu lato będzie ogromnie polityczne. Partia rządząca w wojnie o sądy demonstruje spokój i opanowanie. Ale to są tylko pozory. Erupcja emocji Jarosława Kaczyńskiego, kiedy z wykrzywioną twarzą krzyczał do opozycji: „Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami”, świadczy o tym, iż obóz władzy też płaci cenę za wywołaną przez siebie wojnę. I będzie jeszcze długo płacił, bo zdjęcia i słowa Jarosława Kaczyńskiego miesiącami będą wałkowane i posłużą do narracji, że „taki człowiek rządzi Polską”.

PiS zauważył też nowe zjawisko, czyli aktywizację młodych ludzi, wcześniej nieuczestniczących w demonstracjach KOD. I szybko na to zareagował. W piątek grupa młodych posłów z ministrem Pawłem Szefernakerem na czele z całą powagą apelowała do młodych Polaków: „Nie dajcie się zwieść tym, którzy wyprowadzają was na ulicę. (…) Nie dajcie się zwieść tym, którzy tworzyli przez ostatnie lata rząd, którzy nie potrafili przeprowadzić żadnej reformy”. Momentami przypominało to wystąpienia rodem z PRL, gdy władza apelowała do protestujących studentów, by nie dali się zwieść elementom wichrzycielskim. Pomijając niezamierzony komizm tego wystąpienia, PiS już zorientował się, że może mieć problem przy najbliższych wyborach. Bo emocje dziś uruchomione wśród młodych wyborców, nawet jeżeli zostaną uśpione, dadzą o sobie znać przy urnach.

Chwiejność prezydenta

Prawdziwym szokiem dla PiS był jednak szantaż prezydenta, który zażądał wprowadzenia zmiany do ustawie o KRS – chodzi o wybór sędziów do jednej z izb KRS większością trzech piątych głosów. Prezydent zagroził, że bez tego nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, i mówił, że nie może być tak, iż jedna partia będzie decydowała o sądownictwie. Decyzja Andrzeja Dudy ma wymiar praktyczny i polityczny. Z praktycznego punktu widzenia wybór nowego KRS może być utrudniony, ale nie niemożliwy. PiS jak każda partia rządząca ma dużą zdolność przeciągania posłów opozycji na swoją stronę, a prócz tego zawsze może się dogadać z Kukiz’15. Wymiar polityczny jest znacznie ważniejszy – pokazuje, że prezydent postanowił wykorzystać kluczowy dla PiS moment do umocnienia swojej pozycji. A więc na naszych oczach pojawił się nowy ośrodek władzy. O tym, że posłowie PiS nie mieli pojęcia, iż Andrzej Duda wyjdzie ze swoją inicjatywą, świadczy wypowiedź Krystyny Pawłowicz. — Decyzja pana prezydenta to było swoiste wejście smoka. Nie spodziewaliśmy się tego. Mnie osobiście było przykro, że zrobił to w tak emocjonalny sposób. Oglądaliśmy wystąpienie pana prezydenta, siedząc obok posłów z PO i innych palikociarni – bili mu brawo – żaliła się posłanka PiS w portalu wPolityce.pl.

Dodała też, że gdyby pan prezydent dał marszałkom Sejmu i Senatu do ręki poprawki, to PiS na pewno by je uwzględnił. – A teraz jest tak, że posłowie opozycji chodzą, śmieją się z nas, z prezydenta zresztą też, i przekonują, że nas złamią – mówiła Pawłowicz. Jeszcze kilka dni przed niespodziewaną akcją prezydenta jego minister Andrzej Dera mówił, że głowa państwa podpisze ustawy o sądach i KRS, ponieważ wszelkie wątpliwości dotyczące tych ustaw zostały rozwiane. Co się stało w ciągu tych kilku dni, że prezydent zmienił zdanie w sprawie KRS? – Zadziałało otoczenie prezydenta, rodzina, grupa Jarosława Gowina oraz Mateusza Morawieckiego – mówi nasz rozmówca z PiS. – Tak długo go przekonywali, że musi pokazać niezależność, aż go przekonali. Szkoda, że postanowił rozpocząć budowę własnego obozu politycznego od rozgrywki w tak ważnej dla nas sprawie jak reforma sądownictwa. Stał się hamulcowym tej reformy. Straciliśmy go. Kroczy drogą Marcinkiewicza i tak jak on skończy. Te słowa – „straciliśmy go” – choć wydają się przesadzone, takie nie są. PiS bowiem utracił zaufanie do swojego prezydenta, a w polityce to jest kluczowa sprawa. – Już w niektórych środowiskach zyskał etykietkę zdrajcy, w mediach społecznościowych pojawił się też hashtag „Szydło na prezydenta” – opowiada nasz rozmówca z PiS. – Jeszcze dzisiaj ludzie go kochają, bo uważają za część naszego obozu, ale w ciągu pół roku te emocje się zmienią. Co wtedy zrobi prezydent? Obóz prezydenta ma na to gotową odpowiedź: jeżeli PiS zechce wystawić do wyścigu prezydenckiego Beatę Szydło, to Andrzej Duda i tak wystartuje i Zjednoczona Prawica z powodu podziału głosów po prostu straci urząd prezydenta. – A Andrzej Duda, dziś aspirujący do roli lidera całej prawicy, zostanie niespełna 50-letnim emerytem i nigdy już nie odegra żadnej roli na scenie politycznej – ripostuje polityk z twardego jądra PiS. Widać, że skłonność prezydenta do konfrontacji z własnym obozem władzy coraz bardziej się nasila. Wytłumaczeniem takich nastrojów ma być fakt, że w ustawie o Sądzie Najwyższym ograniczono prerogatywy prezydenta i nawet go o tym nie poinformowano, stąd jego szach-mat.

– To nieprawda – mówi polityk PiS. – Wiem, że u prezydenta byli ludzi Ziobry i przedstawili mu ten projekt, a Andrzej Duda nie zgłosił żadnych poprawek. Głowę państwa mogły też zdenerwować pogłoski, że to premier Szydło mogłaby być kandydatką PiS na prezydenta w wyborach. – Między Szydło a Dudą jest dzisiaj dzika wojna – opowiada polityk partii rządzącej. – Szydło się rozczarowała do prezydenta, ale trudno jej się dziwić, skoro on zachowuje się jak rozhisteryzowana nastolatka i zaczął szkodzić naszej formacji. Zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o zgromadzeniach, czyli opowiedział się po stronie KOD i Obywateli RP. Zawetował ustawę o regionalnych izbach obrachunkowych, co jest ochroną interesów PSL. A teraz okazał się hamulcowym reformy sądownictwa. Ale druga strona też ma swoje racje. – Duda był traktowany w PiS jak petent. Przykładowo dzwonił do jakiegoś resortu, żeby coś załatwić, i był kompletnie ignorowany. Traktowano go uprzejmie, ale sprawy nie załatwiano – mówi nasz rozmówca z obozu Zjednoczonej Prawicy. – A od Jarosława Gowina i Mateusza Morawieckiego dostał wsparcie. To przecież Adam Bielan, człowiek Gowina, usilnie pracował nad wizytą Donalda Trumpa w Warszawie, z której cały splendor spłynął na prezydenta. A obaj wicepremierzy organizowali rozmaite wydarzenia z udziałem głowy państwa. Udowodnili mu, że warto z nimi trzymać. Opozycja już zaczęła zerkać na prezydenta życzliwszym okiem, czego wyrazem może być tekst Bartłomieja Sienkiewicza w piątkowej „Rzeczpospolitej”. Były minister rządu Donalda Tuska napisał, że trzeba postawić na prezydenta, uznać go za partnera, z którym można się spierać, ale trzeba go szanować, a nie wyszydzać. Bo nowy układ polityczny z Dudą jako liderem jest jedyną szansą na powstrzymanie PiS. Na razie ten nowy obóz polityczny jest wątły i niedookreślony, a najnowsze sondaże zrobione podczas ostatnich protestów dowodzą, że PiS mimo wszystko nie traci poparcia społecznego. I to może być argument dla Andrzeja Dudy, żeby nie zaostrzać konfliktu z Nowogrodzką. Ale jedno jest pewne – o ile podczas grudniowych protestów opozycji obóz rządzący był zjednoczony, to teraz już taki nie jest. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 30/2017
Więcej możesz przeczytać w 30/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2017 (1796)

  • Przełomowe reformy zasługują na debatę 23 lip 2017, 20:00 Pamiętam, kiedy zwątpiłem w nieomylność Sądu Najwyższego. 3
  • Marcin Dzierżanowski: Dlaczego byłem pod Pałacem Prezydenckim 23 lip 2017, 20:00 Rolą dziennikarza jest obiektywne informowanie opinii publicznej oraz wpływanie na jej poglądy przez publicystykę. Jest przyjęte, że dziennikarze nie działają w partiach politycznych, nie kandydują w wyborach, a nawet nie mówią, na kogo głosują. W zasadzie nie uczestniczą też... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 23 lip 2017, 20:00 Niech cię zobaczą – oto dewiza pani Irenki od protokołu (na zdj. w fioletowym kostiumie) JAK PRZEKUĆ PORAŻKĘ W SUKCES, DOWIEDZIELIŚMY SIĘ OD POSŁANKI PIS, która na spotkaniu wyborczym gdzieś w Polsce miała odpowiedzieć na pytanie,... 8
  • Obraz tygodnia 23 lip 2017, 20:00 100 mln Próg tylu subskrybentów na całym świecie przekroczył Netflix. W Polsce serwis ma 743 tys. użytkowników 16 MLN turystów zagranicznych odwiedza co roku Polskę, a ich wydatki sięgają ok. 13 mld euro. Udział turystyki w naszym PKB... 11
  • Info radar 23 lip 2017, 20:00 Chińczycy i Rosjanie na Bałtyku Niszczyciel rakietowy Hefei, fregata i okręt pomocniczy floty wojennej Chińskiej Republiki Ludowej wezmą udział w rosyjskich manewrach morskich na wodach wokół obwodu kaliningradzkiego. Chińska i rosyjska... 12
  • Czy prezydent znajdzie czas? 23 lip 2017, 20:00 Rafał Górski Od 2012 r. prowadzimy kampanię „Obywatele decydują”. Współpracujemy przy niej m.in. z NSZZ „Solidarność”, Klubem Jagiellońskim i Kongresem Ruchów Miejskich. W ramach kampanii przygotowaliśmy projekt nowelizacji... 12
  • Zdarzyło się jutro 23 lip 2017, 20:00 MARIUSZ CIEŚLIK I ROBERT GÓRSKI, KABARET MORALNEGO NIEPOKOJU Okoń na skuterze,czyli co wy na to mordeczki? TYDZIEŃ TEMU TRZEBA BYŁO TYLKO POWSTRZYMAĆ PIS. Teraz mamy już zamach stanu. Czyli Prezes czerpie z najlepszych polskich tradycji.... 14
  • Bo tak! 23 lip 2017, 20:00 WYDAWNICTWO TAKO WYDAŁO WŁAŚNIE KSIĄŻKĘ DLA DZIECI „Oto jest dyktatura”. Nie wiem, jaki ma nakład, ale z całą pewnością popyt przewyższy podaż. Rozsądni rodzice będą chcieli uświadomić dzieciom, gdzie dziś żyją i jaka... 15
  • Co będzie potem 23 lip 2017, 20:00 WŚRÓD NIE NAJMŁODSZYCH GAZET PRZECHOWYWANYCH W PUDLE MAM I TAKĄ Z PRZEŁOMOWYCH DNI ROKU, NO TAK, 1974. Rzecz jasna, rzecz dotyczy rewolucji goździków w Portugalii. Na jednym ze zdjęć więzienna cela, a pod zdjęciem radosny podpis, że w... 15
  • O dwóch takich 23 lip 2017, 20:00 W tle batalii o sądy toczy się zacięta rozgrywka dwóch prawników z UJ: prezydenta Andrzeja Dudy i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Każdy chciał być kiedyś tam, gdzie dziś jest drugi. 17
  • Sąd ostateczny 23 lip 2017, 20:00 Wojna o sądy obnażyła słabości obozu Zjednoczonej Prawicy i opozycji oraz pokazała siłę ulicy. PiS po raz pierwszy udało się uruchomić ogromne negatywne emocje społeczne wśród młodych ludzi. 20
  • Wewnętrzny rozpad prezesa 23 lip 2017, 20:00 Wydarzenia ostatniego tygodnia to dowód na bezsilność opozycji. Mimo różnic programowych powinna się ona jak najszybciej połączyć. Zagrożenia są zbyt poważne, żeby z tym zwlekać – mówi prof. Jadwiga Staniszkis, socjolożka. 24
  • Obejdźmy bokiem wojnę polsko-polską 23 lip 2017, 20:00 Musimy działać razem i skupić się na programie dla Polski, który połączy centrum, umiarkowaną lewicę i umiarkowaną prawicę. 27
  • Bywamy głupi 23 lip 2017, 20:00 Tylko wspólny, zdecydowany, ale rozważny protest większości z nas może pomóc zatrzymać bezprawie i psucie demokracji – mówi Daniel Olbrychski, aktor. 29
  • Biedademokracja 23 lip 2017, 20:00 Dziś, 20.07.2017 r., PiS ostatecznie zarżnął państwo prawa. Emocjonalne wzmożenie, choć zrozumiałe, jest trudne do wytrzymania. Jak w stanie wojennym. Na Facebooku szantaż moralny wobec tych, którzy zamiast pod Sejmem, leżą na plaży.... 32
  • Solidarność z PiS-em 23 lip 2017, 20:00 Solidarność wspiera PiS – i w polityce, i w zakładach pracy. Dla PiS takie wsparcie jest bezcenne. Pytanie, jak to się skończy dla związku. 34
  • Seks to zdrowie 23 lip 2017, 20:00 Seks starzeje się z nami, choruje z nami i umiera z nami – mówi Michał Pozdał, seksuolog, psychoterapeuta, założyciel Instytutu Psychoterapii i Seksuologii w Katowicach. 37
  • Tarczyca – słaby punkt kobiety 23 lip 2017, 20:00 Choroby tarczycy mogą prowadzić do niepłodności, niedoczynności jajników i obniżenia libido – mówi prof. dr hab. med. Marek Ruchała, endokrynolog. 41
  • ABC zdrowia intymnego 23 lip 2017, 20:00 Infekcje dróg rodnych mogą prowadzić nawet do nowotworów. Wizyta u ginekologa raz w roku jest więc absolutną koniecznością. 43
  • Masowy zabójca Polek 23 lip 2017, 20:00 Rośnie liczba Polek umierających na raka płuca. Nowoczesne terapie wydłużają życie, ale do polskich pacjentów trafiają z kilkuletnim opóźnieniem. 44
  • Drapieżniki przy wodopoju 23 lip 2017, 20:00 Czym grozi powołanie Narodowego Instytutu Wolności – wyjaśnia Jakub Wygnański, socjolog, działacz społeczny, współtwórca polskiego trzeciego sektora. 46
  • ZUS – informatyczny rollercoaster 23 lip 2017, 20:00 Co nowy dyrektor, to nowa koncepcja na informatyzację ZUS. Efekt jest taki, że kluczowe przetargi stoją, a system nie jest wcale tańszy ani bezpieczniejszy. 50
  • Jak zarobić na piłce 23 lip 2017, 20:00 Piłka jest okrągła, bramki są dwie, czyli gra jest prosta. Ale jak zarobić na klubie piłkarskim, to już nie jest takie oczywiste. 55
  • Klienci drugiej kategorii 23 lip 2017, 20:00 W ZESZŁYM TYGODNIU SŁOWACKI RZĄD ZAGROZIŁ WSTRZYMANIEM IMPORTU ŻYWNOŚCI Z ZACHODU, jeśli jej jakość będzie gorsza niż sprzedawanej na Zachodzie. Premier Słowacji Robert Fico powiedział w ubiegły wtorek, że cała sprawa podwójnych... 58
  • Z Carsson nic cię nie zaskoczy 23 lip 2017, 20:00 Bez auta trudno się obyć. Nie chcesz tracić czasu i odwoływać spotkań? Skorzystaj z usług Carsson Car Rental. 59
  • Biegiem przez życie 23 lip 2017, 20:00 150 km po górach w trzy dni – o tym, co trzeba zrobić, aby się to udało, i o innych wyczynach opowiada Zygmunt Berdychowski, organizator Festiwalu Biegowego w Krynicy, zdobywca Korony Ziemi. 60
  • Google Glass dla robotników 23 lip 2017, 20:00 Google Glass, czyli słynne okulary, wracają. W nowej wersji i z nowym przeznaczeniem. Przez ostatnie dwa lata z tej wersji okularów Google Glass Enterprise Edition w tajemnicy korzystały setki pracowników firm takich jak GE, Boeing, DHL czy... 64
  • Kapitał o obiegu zamkniętym 23 lip 2017, 20:00 Oferując start-upom wsparcie na rynkowych zasadach, zwiększamy szanse na ich sukces. A gdy kapitał wróci, wspieramy kolejne firmy. 65
  • Kaczyńskiemu ku przestrodze 23 lip 2017, 20:00 Omawianie problemu wyjścia Polski z ue byłoby wielką porażką pisowskiej władzy. 67
  • Hulaj dusza, piekła nie ma 23 lip 2017, 20:00 Szanse Unii na skuteczną interwencję w sprawie zmian w polskim prawie są znikome. 68
  • Manifest prezydencki 23 lip 2017, 20:00 Sędziwy Bob Dole, kandydat na prezydenta USA w wyborach z 1996 r., ikona Partii Republikańskiej, uznał wystąpienie Donalda Trumpa w Warszawie za epokowe, a dziennik „Wall Street Journal” nazwał je programowym. Donald Trump po raz pierwszy... 69
  • To była bardzo polska narracja 23 lip 2017, 20:00 Prezydent, stojąc przed pomnikiem Powstania Warszawskiego, powiedział to, co słuchacze chcieli usłyszeć. Świadczyły o tym wiwaty na jego cześć – mówi o wystąpieniu amerykańskiego prezydenta na placu Krasińskich niemiecki historyk Gregor Feindt. 70
  • Czy Trump ma strategię 23 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Od blisko roku świat z uwagą śledzi dokonania nowego prezydenta USA. Obserwatorzy skupiają się na spotkaniach z liderami potęg światowych i na zaangażowaniu Trumpa w wydarzenia w skali globalnej.... 72
  • Marzenia o niepodległości 23 lip 2017, 20:00 W Kalifornii zaroiło się od separatystów. Jedni nie chcą już być częścią usa, inni chcą powołać nowy stan. Ale kto za nimi stoi? 74
  • Na krawędzi kosmosu 23 lip 2017, 20:00 Mimo że od katastrofy lotniczej concorde’a minęło 17 lat, eksperci nadal spierają się, czy dałoby się uniknąć tragedii i końca ery pasażerskich lotów ponaddźwiękowych. 76
  • Perfekcyjne malowanie 23 lip 2017, 20:00 Remont mieszkania nie musi się kojarzyć z bałaganem i użeraniem z ekipą budowlaną. Sami szybko i łatwo odświeżymy wnętrze. 78
  • Król jest tylko jeden 23 lip 2017, 20:00 Filmy i seriale, dzieła zebrane w księgarniach – takiego urodzaju Stephena Kinga w Polsce chyba jeszcze nie było. Wciąż jednak nie wiemy, co o nim myśleć. 83
  • Gdyby zapłonął cały świat 23 lip 2017, 20:00 Joe Hill ukrywał, że jest synem Stephena Kinga, aż uznał, że już nikt nie zarzuci mu, że karierę zawdzięcza ojcu. I teraz opowiada o literackim życiu rodzinnym. 84
  • Zostawią Polskę murowaną? 23 lip 2017, 20:00 Na kongresie PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział odbudowę piastowskich zamków. Pytanie zadawane często po wojnie – które zabytki odbudowywać i jak? – nagle znowu stało się aktualne. 86
  • Przed postępem nie ma odwrotu 23 lip 2017, 20:00 W czasach szalejącego populizmu najnowsza powieść Péreza-Revertego, mimo XVIIIwiecznego kostiumu, to ważny głos w dyskusji o tolerancji i wolności. 90
  • Wydarzenie 23 lip 2017, 20:00 FILM Byle przetrwać To nie jest film o walce. Raczej o desperacji, przetrwaniu, umierającej nadziei. O moralnych decyzjach, do podejmowania których żaden człowiek nie powinien być zmuszony. W „Dunkierce” Christopher Nolan opowiada o... 92
  • Koniecznie! 23 lip 2017, 20:00 FILM Zemsta małej Makbet WILLIAM OLDROYD SIĘGNĄŁ PO „POWIATOWĄ LADY MAKBET” – opowiadanie Nikołaja Leskowa z 1864 r., na podstawie którego Dmitrij Szostakowicz stworzył klasyczną operę i które zekranizował już Andrzej Wajda. Ale... 93
  • Powyżej średniej 23 lip 2017, 20:00 muzyka Atak świeżości Za anglojęzyczną nazwą i tekstami piosenek kryje się grupa młodych polskich muzyków zafascynowanych latami 60., przede wszystkim jeśli chodzi o warstwę aranżacyjną i wokalną. I nie jest to inspiracja... 94
  • Bez entuzjazmu 23 lip 2017, 20:00 KSIĄŻKA Putin bije naszych Pomysłwydawał się świetny. Atak putinowskiej Rosji na Polskę to temat, który można rozegrać w najlepszym stylu amerykańskich fachowców (choćby tak jak w „Dniu Niepodległości”). I przyznać trzeba, że... 95
  • Karolina Szostak: To się państwu spodoba 23 lip 2017, 20:00 WŁAŚNIE WRACAM Z KINA, KTÓRE JEST NA STACJI KOLEJOWEJ W FALENICY, ZALEDWIE 20 KM OD CENTRUM WARSZAWY. 96
  • O Bałkanach i głupiutkiej Heather 23 lip 2017, 20:00 W marcu jak w garncu” – mówi stare polskie przysłowie. Stare, ale jare i do tego prawdziwe, a pamiętamy wszak detektywa Banaczka z amerykańskiego serialu kryminalnego, który sypał jak z rękawa polskimi przysłowiami, z których żadne... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany