Teraz będę szacownym klasykiem

Teraz będę szacownym klasykiem

Michał Witkowski (fot. JERZY STALEGA / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Za „blogerkę modową” jestem na siebie wściekły. Mam nadzieję, że poważna i gruba powieść, jaką jest „Wymazane”, odbuduje mój wizerunek i pozycję – mówi Michał Witkowski, pisarz.

Najpierw ci się do czegoś przyznam. Pochodzę z Dzikiego Wschodu, policzyłem sobie, że urodziłem się jakieś kilkadziesiąt kilometrów od Wymazanego. Skąd u ciebie zainteresowanie tym regionem?

Pewnie czytając, sam zauważyłeś, że raczej nigdy tam nie byłem. Ale te tereny działają na moją wyobraźnię, już same te nazwy miejscowości: Wilcze Doły, Błota, Bagna i tak dalej.

Prawie nie zauważyłem, choć zdradził cię jeden szczegół. Ale o tym później. W każdym razie znajomość prowincji masz genialną. Robiłeś research?

Bo wy myślicie, że ja tylko po tych warszawskich imprezach chodzę, ewentualnie na ostrygi z fankami... A ja nigdy nie separowałem się od tego, co takie miejskie pieseczki nazywają „rzeczywistością”. Wsiadam w pociąg i jeżdżę. Poza tym jest mnóstwo reportaży na YouTubie.

Dotąd interesował cię jednak bardziej wielki świat – ostatnie książki to Szwajcaria, Niemcy, ewentualnie warszawski show-biznes. Teraz zanurkowałeś w Polsce B. Co tam znalazłeś?

Oj, było tej prowincji trochę i w „Lubiewie”, i w „Drwalu”, i w „Margot”. Wiesz, małe miasteczka przede wszystkim są bardziej zaciszne i doskonale literackie. Magia prowincji i tego, że każdy każdego zna, że są różni lokalni dziwacy, legendy – to wszystko doskonały nawóz dla literatury. A poza tym można odpocząć od Warszawy, zamieszkać na jakiś czas gdzie indziej, pisząc. Jeśli idzie o magię prowincji, to polecam kryminały Marthy Grimes z amerykańską prowincją. Palce lizać!

„Wymazane” to najsmutniejsza twoja książka. Oprócz humoru, do którego się przyzwyczailiśmy, jest zupełnie nowa dla ciebie melancholia, a nawet współczucie dla ludzi, którzy – jak piszesz – nie są w stanie „urwać się z przykrótkiego łańcucha rzeczywistości”. Mówiłeś kiedyś, że nie jesteś zbyt wrażliwy. Ta książka trochę temu przeczy.

Przede wszystkim ona ma swój ciężar. Miłość Damiana i Alexis to właściwie temat na dramat w rodzaju filmów Kieślowskiego... Jej złudzenia i jego fałszywa sytuacja, kiedy sam nie wie, czy ją kocha, czy czeka na spadek. Która to sytuacja kulminuje w paskudnych scenach na Malediwach. Ach, czasem chciałbym mieć pióro Dostojewskiego do takich scen!

Uciekłeś mi od pytania o twoją wrażliwość...

Trudno mi wyrokować o mojej wrażliwości lub jej braku. Na pewno jestem wrażliwy na takie właśnie fałszywe sytuacje międzyludzkie.

Wiem, że mi się za to pytanie strasznie oberwie, bo unikasz wszelkich ideologicznych deklaracji, ale ja dostrzegłem w twojej książce współczucie dla ofiar polskiej transformacji. Gdybyś był przedstawicielem młodej polskiej lewicy, spokojnie moglibyśmy napisać, że upominasz się o pokrzywdzonych przez Balcerowicza. Przecież „Wymazane” brzmi prawie jak „Wykluczone”!

Albo „Wykorzenione”. Nie, nie odczuwam żadnego współczucia dla ofiar polskiej transformacji. Oni po prostu, beznamiętnie przeze mnie opisani, wzbudzają twoje współczucie. To w tobie jest wrażliwość. Ale gdyby się przyjrzeć dokładniej tej rzeczywistości Wymazanego, na pewno doszłoby się do wniosku, że to metafora Polski.

Która jest…?

Przede wszystkim zagubiona. Pierwszy lepszy udający szejka Arab może przyjechać i przerobić ją na wesołe miasteczko.

Nie jesteś zbyt poprawny politycznie.

Przecież to jest akurat prawdziwa historia! Pewien obcokrajowiec z Bliskiego Wschodu, nie wiadomo dokładnie skąd, podający się za miliardera, chciał kiedyś założyć gdzieś na ścianie wschodniej coś na kształt Las Vegas. Oczywiście nabrał kredytów i znikł. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że mieszkańcy, gdyby mieli bardziej ugruntowaną tożsamość, powinni krzyknąć: „Hola, a może my nie chcemy być Las Vegas? Może my nie chcemy być wesołym miasteczkiem?”.

Za dużo naoglądaliśmy się „Dynastii”? A może ta wieczna tęsknota za wielkim światem to jest właśnie element naszej tożsamości? Jak w „Trzech siostrach” Czechowa, gdzie bohaterki powtarzają: „Do Moskwy”, choć wiadomo, że tak naprawdę nigdzie się nie wybierają.

Wszystko to prawda i jeszcze dużo więcej. Wymazane składa się z bloków, tesco, biedronki i marzeń.

Lata 90. nazywasz w książce „czasem pierwotnego gromadzenia kapitału i śmieci”. Uważasz, że coś nam poszło nie tak?

Trudno to oceniać, pewnie tak być musiało. Na pewno nasz stosunek do kapitału i do śmieci zmienił się bardzo. Lata 90. to był szalony okres i nie wiem, czy warto zazdrościć Zachodowi, że go nie przechodził.

A teraz?

Spójrz – coraz więcej ludzi woli mieć na przykład czas i spokój niż więcej kasy. Przedmioty, które były do niedawna luksusowe, poniewierają się w TK Maxxie i nikt ich nie bierze. Wchodzimy powoli w okres „postkonsumpcyjny”. Oby!

Ty też wolisz czas i spokój niż kasę?

Bardzo powoli mi to idzie, ale idzie w tym kierunku. Czas to luksus, a ja lubię luksus. Chcę mieć czas, tak jak chcę mieć inne luksusy.

Uważam, że „Wymazane” to twoja najlepsza powieść od czasów „Lubiewa”. W ostatnich latach byłeś bohaterem licznych skandali, poważni krytycy wzruszali ramionami, że robisz z siebie błazna, a w najlepszym razie, że rozmieniasz się na drobne. Teraz znowu cię zaczną szanować?

No cóż. Ja w każdym razie zamierzam przybrać pozę szacownego klasyka...

Michał, pytam poważnie.

A co mi pozostało? Zobaczymy, jak zareagują na „poważnego” Witkowskiego.

Pomyślą, że to kolejne jaja. Przepraszam: kolejna poza.

A co niby nie jest pozą w życiu publicznym? Już samo to, że decydujesz, że pokażesz się tak czy inaczej, sprawia, że jest to poza. Akurat tu poza gębę nie wyjdziesz. Można tylko taką pozę utrzymywać tyle lat, żeby wszyscy uznali, że to ty.

Żałujesz decyzji o byciu „blogerką modową”?

Owszem, żałuję. Ta książka, czyli niewydane „Fioletowe światło”, dla której zostałem tą blogerką, nie była warta takich poświęceń. I strat.

Opowiedz.

Nie jestem w stanie nawet ich wszystkich ogarnąć. Począwszy od drastycznego spadku nakładów książek w stosunku do „Drwala”. To, że „Fynf und Cfancyś” – moja ukochana książka – nie znalazła się nawet w dwudziestce kandydatek do Nike, to wszystko jest cena „blogerki modowej”. Strata ok. 80 proc. stałych czytelników. Nigdy więcej!

Polacy nie znają się na żartach?

Po prostu czytelnicy nie lubią, kiedy się eksperymentuje z wizerunkiem. Najbardziej lubią, jak się jest pisarzem, ubranym na czarno, jeżdżącym z zeszytem po Polsce, bez drogich ciuchów i żadnego szpanowania.

Szanowne jury od Nike najwyraźniej też. Bali się pewnie, że wyjdziesz odbierać nagrodę z prosiaczkiem pod pachą...

Możliwe. Pomyśleć, że to wszystko jest aż tak proste... Ubrał się na różowo, więc nie dostał nagrody.

Wkurza cię to?

Wiesz co, jestem tak totalnie zmęczony sprawami wizerunkowymi, że w tej chwili jest mi to wszystko zupełnie obojętne. Mogę się ubierać, jak chcę, wszystko jedno. Natomiast obiektywnie rzecz biorąc, image pisarza nie powinien mieć, rzecz jasna, wpływu na ocenę jego książki.

Próbowałeś oszacować, ile pieniędzy straciłeś przez „blogerkę modową”?

Jak na moje wyobrażenia, są to gigantyczne pieniądze. Zwłaszcza jeśli policzyć ok. 500 tys. zł wydanych na stylizacje oraz zjazd nakładów, przez jakiś czas zero zaproszeń na spotkania autorskie, zero nagród i czegokolwiek. Wypadłem z całej infrastruktury literackiej i – jak już powiedziałem – zaliczyłem spadek nakładów o 80 proc., co dopiero teraz powoli zaczynam nadrabiać.

Masz żal?

Cóż, może nawet jestem na siebie wściekły. Ale rzecz nie jest nie do naprawienia. Mam nadzieję, że poważna i gruba powieść, jaką jest „Wymazane”, poważnie przyczyni się od odbudowy wizerunku i pozycji.

Szacowny pisarz nad Wisłą, którym znowu postanowiłeś zostać, powinien mówić o Polsce. A ty tego nie lubisz. Wprawdzie w „Wymazanym” pojawia się motyw „500 plus”, ale polityka na tę prowincję nie dociera. Dlaczego?

A z jakiej partii jest burmistrz Wymazanego?

No właśnie, z jakiej? Bo żadna nazwa nie pada.

No, raczej nie z PO.

To prawda, czuć tam dobrą zmianę, ale bardzo delikatnie. Nie ma śladu po żołnierzach wyklętych, nikt nie mówi o uchodźcach. Mam wrażenie, że mimo wszystko polityka tam nie dociera. A to chyba nie do końca prawdziwy obraz.

Wiesz, że polityka jest mi obca, że mnie obrzydza i zaraz się denerwuję, więc jej unikam. Ona jest w książce, ale na poziomie głębszym, obyczajowym. Jest cud, jest objawienie Matki Boskiej w formie zacieku na tacce od frytek....

W poprzedniej powieści „Fynf und Cfancyś” zawarłeś dużo wątków autobiograficznych, wręcz otarłeś się o ekshibicjonizm. W „Wymazanym” piszesz o świecie, który jest ci obcy. Masz dość opowiadania o sobie?

Nigdy nie piszę o świecie, który jest mi obcy. Jeśli opisuję np. stare panny, zwane Tymi Zza Rzeki, to znam je, znam ich pretensje do losu, czasem są to nawet moje pretensje. Gdybym pisał o świecie, który jest mi obcy, byłaby to jakaś totalnie nieprawdziwa literatura.

Planowałeś napisać kryminalną trylogię. Na razie mamy „Drwala” oraz „Zbrodniarza i dziewczynę”. Będzie trzecie podejście?

O, na pewno. Jest to na mojej liście planów literackich na najbliższe dziesięć lat. Poza tym, jak może zauważyłeś, czynię już w „Wymazanym” pierwsze nieśmiałe podejścia w kierunku umieszczenia akcji w przeszłości, przed wojną.

Wątek Tyrmandowski, ten o Warszawie lat 50., też doskonały. Napiszesz powieść historyczną?

To już prędzej kryminał retro. Ale oczywiście, czujesz, z jaką rozkoszą poruszałem się po tej Tyrmandowskiej Warszawie i jak kocham „luja Paramonowa”... [Jerzy Paramonow – autentyczna postać z warszawskiego półświatka, który w 1955 r. zabił milicjanta. Napiętnowany przez PRL-owską prasę, stał się obiektem kultu wśród warszawiaków, pisano o nim nawet piosenki. Jest jednym z bohaterów najnowszej powieści Witkowskiego – red.].

No właśnie, wiesz już, co napiszesz po „Wymazanym”?

Nie mam zielonego pojęcia! Po takiej cegle potrzebuję przerwy. To jest summa tego, co na obecnym etapie rozwoju mam do powiedzenia o świecie. Powiedziałem wszystko. Teraz trzeba nieco pożyć.

To na koniec, jako ekspert, przyznam ci, że w „Wymazanym” świetnie oddajesz klimat wschodniej Polski. A ten jeden szczegół, który cię zdradził, to słowo „popitka”. U nas na Wschodzie takiego słowa nie ma! Mówi się „zapojka”.

Rozumiem. Uwzględnię w nowym wydaniu! g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2017
Więcej możesz przeczytać w 38/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2017 (1803)

  • Warto czytać 17 wrz 2017, 20:00 Do tego egzaminu na III roku studiów podchodziłem ze spokojem. Porównanie systemów gospodarczych było bardzo interesujące. Podzielam pogląd, że dobrobyt w kraju (lub jego brak) zależy od tego, na co pozwolimy (lub nie) jego mieszkańcom,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 wrz 2017, 20:00 POLITYCY PEŁNĄ PARĄ ZACZĘLI SIĘ PRZYGOTOWYWAĆ do kampanii samorządowej. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podobno szykuje się do kolejnego startu. – Jeszcze trzy miesiące temu był gotów poprzeć Jarosława Wałęsę na prezydenta... 6
  • Obraz tygodnia 17 wrz 2017, 20:00 1/3 uczniów unika korzystania ze szkolnych toalet – wynika z badania „Wzorowa Łazienka” Wśród najczęstszych problemów dzieci wskazują: brzydki zapach, brak ręczników papierowych, papieru toaletowego oraz mydła (za Centrum Prasowe... 8
  • Info radar 17 wrz 2017, 20:00 Skóra zdjęta z sobowtóra Z DR. PIOTREM BORSUKIEM, BIOLOGIEM I GENETYKIEM z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawiała Magdalena Gryn. Co i rusz dyskutujemy o sobowtórach. Ostatnio o zdjęciu niemieckiego... 12
  • Elity blokują obywateli 17 wrz 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI #WPROSTOBYWATELSKO „PODSTAWOWĄ BLOKADĄ SAMOORGANIZACJI OBYWATELSKIEJ W POLSCE jest więc niechętna sektorowi pozarządowemu postawa większości polskich elit – nie tylko zresztą elit politycznych, ale także kulturalnych,... 13
  • Mądre teleturnieje przetrwają 17 wrz 2017, 20:00 – mówi Wojciech Pijanowski, prowadzący w latach 90. „Koło Fortuny”, właśnie reaktywowane przez TVP 2. Blisko 2 mln widzów pierwszego odcinka „Koła Fortuny” to dobry wynik, choć nie tak imponujący jak 10 mln sprzed ponad 20 lat?... 14
  • Zdarzyło się jutro 17 wrz 2017, 20:00 Tort, Świeżaki i inne przysmaki. A TO NIESPODZIANKA. Wraca dobranocka. I to w TVN. Jej bohaterami będą słynne już Świeżaki z Biedronki. Że pokażą to przy „Faktach”, to chyba nie dziwi. Choć mogliby równie dobrze przy... 16
  • Zakopane przemocą silne 17 wrz 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka ZAKOPANE MA WIELE ATRAKCJI. Jest tam bodaj najwięcej reklamowych billboardów na metr kwadratowy; praktycznie nie widać gór, za to wiadomo, gdzie urządzić „wesele oraz iwent”. Zakopane ma też... 17
  • Taniec na gruzach salonu 17 wrz 2017, 20:00 WBREW TEMU, CO ZWYKŁO SIĘ POWTARZAĆ W DOBRYM TOWARZYSTWIE, działania PiS dają się jakoś bronić. W krajach demokratycznego Zachodu różnie bywa z Trybunałem Konstytucyjnym, sędziami, puszczą, stosunkiem do Unii, 500 plus, gimnazjami, a... 17
  • Powrót Balcerowicza 17 wrz 2017, 20:00 Od lat jest recenzentem życia publicznego, ale ostatnio staje się coraz bardziej aktywny. Mowa o Leszku Balcerowiczu, ekonomiście, liderze partyjnym, twórcy polskiej transformacji. Człowieku, który budzi emocje. 18
  • Lenie, cynicy, ekstremiści 17 wrz 2017, 20:00 Czy przywódca polityczny może wyzywać własnych obywateli? Oczywiście nie wszystkich, ale tylko tych, których zachowanie na scenie publicznej przyprawia go o irytację. W Polsce karierę zrobił wtręt Jarosława Kaczyńskiego w lipcowej... 23
  • Czas prezydenta 17 wrz 2017, 20:00 Wszystko wskazuje na to, że prezydent porozumiał się z prezesem PiS w sprawie reformy sądów. Największym przegranym batalii o wymiar sprawiedliwości zostanie więc prawdopodobnie Zbigniew Ziobro. 24
  • Gowina wyspy doskonałości 17 wrz 2017, 20:00 Znikną studia doktoranckie, zaoczne będą trwały dłużej – nawet sześć lat, system finansowania uczelni będzie premiował jednostki wyróżniające się. „Wprost” dotarł do założeń przygotowywanej przez Jarosława Gowina ustawy reformującej szkolnictwo wyższe. 28
  • Wojny przyszłości 17 wrz 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Cyberataki i propaganda – to formy wojny informacyjnej. Rosjanie toczą ją niezauważalnie, w okresie pokoju. Propaganda nieustannie atakuje nasze umysły przez media, polityków, agentów wpływu, świat... 31
  • Kierunek: decentralizacja 17 wrz 2017, 20:00 O Polsce lokalnej, roli partii politycznych, relacjach z Warszawą oraz pozycji kobiet z Elżbietą Polak, marszałek województwa lubuskiego, rozmawiał Jacek Pochłopień. 32
  • Chwała Wielkiej Polsce Wyspiarskiej! 17 wrz 2017, 20:00 EWA WANAT Sklep z odzieżą „patriotyczną” w Poznaniu przy pl. Cyryla Ratajskiego, koszulki z husarią i żołnierzami wyklętymi. Między nimi śpioszek dla niemowlaka – z orłem na brzuszku. Dziecko rodzi się jako Polak. I kropka. Już w... 35
  • Dziewuchy już nadchodzą 17 wrz 2017, 20:00 Nie każda kobieta musi być feministką. Niech sobie będzie, kim chce. Ale niech się dwa razy zastanowi, zanim skrytykuje feministki. Nie lubisz feministek, to zrezygnuj z ich dorobku – mówi Sylwia Chutnik, pisarka, felietonistka, aktywistka, feministka. 36
  • Dzisiaj porozmawiamy o seksie 17 wrz 2017, 20:00 Czy edukacja seksualna w szkole ma sens? Tak, ale musi być wiarygodna. 40
  • Droga gra w zielone 17 wrz 2017, 20:00 Już 2010 r. Ministerstwo Gospodarki miało sygnały, że rynek zielonych certyfikatów może się załamać. W tym czasie koncerny energetyczne podpisywały długoletnie umowy z farmami wiatrowymi ze stałą ceną za certyfikat. Warte miliardy. 45
  • Jak zdrowo zarobić 17 wrz 2017, 20:00 Aplikacja, która płaci za spalone kalorie. Platforma internetowa, która pomogła 40 tys. Polek zajść w ciążę. Młodzi polscy przedsiębiorcy robią biznes na zdrowiu. 48
  • Wet za VAT 17 wrz 2017, 20:00 Premier Morawiecki mówi stop i wrzuca kij w karuzele podatkowe. Ale przy okazji tego wielkiego hamowania obrywa się też tym, którzy wcale nie chcieli się kręcić. 52
  • Po co korporacjom start-upy 17 wrz 2017, 20:00 Duzi gracze oferują innowacyjnym firmom nie tylko pieniądze na inwestycje, lecz także możliwość korzystania z efektu skali i wsparcie. W zamian otrzymują rozwiązania, których nie sposób wypracować w korporacji. 54
  • Hossa Bessa 17 wrz 2017, 20:00 Rajd „Wiedźmina” W ciągu ostatniego tygodnia kurs akcji giełdowego CD Projektu podskoczył o jedną piątą, a producent „Wiedźmina” pierwszy raz w historii przebił stawkę 100 zł za jedną akcję. Kapitalizacja wzrosła ponad poziom... 56
  • Know How 17 wrz 2017, 20:00 Lego odjazd Podziwiam Lego za to, że konsekwentną strategią udało mu się podnieść z poziomu przykurzonego producenta klocków i zmienić w firmę, która potrafi wciąż wymyślać się na nowo. I to działa. Drugi największy producent... 58
  • Spod znaku homara 17 wrz 2017, 20:00 Nie musisz czekać na rocznicę ślubu, urodziny czy randkę z kimś wyjątkowym... Wystarczającym powodem, by odwiedzić restaurację L’Arc, jest chęć spróbowania owoców morza i promocje, jakimi raczą gości właściciele. 59
  • Niech Moc będzie z wami 17 wrz 2017, 20:00 Unia Europejska to galaktyczna republika z „Gwiezdnych wojen”. Rolę kanclerza Palpatine’a budującego Imperium odgrywa szef Komisji Europejskiej, Donald Tusk to lord Vader, rebeliantami są Polacy, a Brytyjczycy to separatyści z Federacji Kupieckiej. 61
  • Niezatapialna Angela Merkel 17 wrz 2017, 20:00 W zbliżających się wyborach do Bundestagu największe szanse na wygraną mają chadecy. Niezależnie od tego, kto będzie ich koalicjantem, na zwrot w polityce imigracyjnej nie ma co liczyć. 64
  • Przeklęte Monachium 17 wrz 2017, 20:00 45 lat temu podczas olimpiady terroryści zamordowali 11 izraelskich sportowców. Przez dziesięciolecia Niemcy ukrywali dowody swoich błędów i zaniedbań, które doprowadziły do tragedii. 68
  • Wystartuj po zdrowie 17 wrz 2017, 20:00 Wystarczy 30 minut marszu dziennie, by wydłużyć swoje życie o 3,5 roku. Umiarkowana aktywność fizyczna działa na serce leczniczo. 70
  • Uciec przed zawałem 17 wrz 2017, 20:00 Zawałom, które co roku zabijają ponad 30 tys. Polaków, można zapobiegać. Dowiedz się jak. 72
  • Cukier, który nie krzepi 17 wrz 2017, 20:00 Powikłania cukrzycy związane z zaburzeniami krążenia to pierwsza przyczyna zgonów w Polsce. Są nowoczesne leki, mamy dla nich rekomendacje, lecz brak refundacji powoduje, że dostępne są dla ograniczonej liczby pacjentów. 74
  • PKO Festiwal Biegowy – jedyny taki 17 wrz 2017, 20:00 Po raz ósmy biegacze przejęli Krynicę-Zdrój. Przez trzy dni ponad 9 tys. razy meldowali się na mecie PKO Festiwalu Biegowego. 76
  • Index dla polskiej nauki 17 wrz 2017, 20:00 Największą na świecie międzynarodową listą czasopism naukowych zarządza polska firma – Index Copernicus International. 78
  • Teraz będę szacownym klasykiem 17 wrz 2017, 20:00 Za „blogerkę modową” jestem na siebie wściekły. Mam nadzieję, że poważna i gruba powieść, jaką jest „Wymazane”, odbuduje mój wizerunek i pozycję – mówi Michał Witkowski, pisarz. 80
  • Sztuka nie tylko od święta 17 wrz 2017, 20:00 Polski rynek sztuki rozrasta się i profesjonalizuje. Czy nowi galerzyści odniosą sukces? Może na Warsaw Gallery Weekend? 84
  • Zbyt mądra na kobietę 17 wrz 2017, 20:00 Pomnik, banknot, spotkania, sympozja, festyny. Czemu Anglia, nie tylko ta literacka, żyje postacią zmarłej 200 lat temu Jane Austen? 88
  • Wydarzenie 17 wrz 2017, 20:00 MUZYKA Z otwartą przyłbicą Po udzieleniu przez Przybysz głośnego wywiadu „Wysokim obcasom” wokół wokalistki zrobiło się głośno.  Z tego też powodu gotowy album przeleżał na półce prawie rok. Dla artysty to zawsze niekomfortowa... 92
  • Koniecznie! 17 wrz 2017, 20:00 MUZYKA Marsz, marsz Zimerman W OSTATNIM ROKU ŻYCIA SCHUBERT NAPISAŁ TRZY SONATY FORTEPIANOWE. W sonatach A-dur nr 20 i B-dur nr 21, które nagrał właśnie Krystian Zimerman, słychać inspiracje Beethovenem, ale ważniejszy jest chyba motyw... 93
  • Powyżej średniej 17 wrz 2017, 20:00 SZTUKA Pod dachami Paryża JÓZEF PANKIEWICZ, OLGA BOZNAŃSKA, LEOPOLD GOTTLIEB, XAWERY DUNIKOWSKI tworzyli w Paryżu kolonię artystyczną, która na kartach polskiej historii sztuki odcisnęła swe wyraźne pięto. Wystawa w Katowicach próbuje... 94
  • Bez entuzjazmu 17 wrz 2017, 20:00 Masłowska albo i nie Przypadek Aury Xilonen dowodzi niezwykłej skuteczności marketingu. Otóż recenzentom sprzedano „Jankeskiego fajtera” pod hasłem „meksykańska Masłowska”, w związku z czym zachwytom nie było końca.  Owszem... 96
  • Cymbergaj, dwa ognie i futbol 17 wrz 2017, 20:00 W moich szczenięcych latach kopałem namiętnie piłkę. Wtedy ważne było podwórko z jego wszystkimi atrakcjami. Dzisiaj dzieci żyją w bogatszych rodzinach niż dzieci z mojego pokolenia, ale chyba nie mają czegoś, co my mieliśmy. Na... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany