Zagrać śpiewająco

Zagrać śpiewająco

Zagrać śpiewająco
Zagrać śpiewająco
„Chicago”, „Doktor Żywago”, „Les Misérables”, „Nine”, „Piloci” czy „Wiedźmin” – w tym sezonie polscy wielbiciele musicalu będą mieli w czym wybierać.

Jeszcze dwie dekady temu w polskich teatrach muzycznych królowały operetki. Jeśli ktoś chciał poznać tytuły zachodnie, musiał się pofatygować do Teatru Rozrywki w Chorzowie albo do Teatru Muzycznego im. Baduszkowej w Gdyni. Musical „Metro” z 1991 r. dwóch Januszów: Stokłosy (muzyka) i Józefowicza (scenariusz, reżyseria i choreografia), miał być dowodem, że nie jesteśmy skazani na licencje. Niestety, wyjazd produkcji na Broadway był przykrym zderzeniem z rzeczywistością – to, co u nas traktowano jak odkrycie Ameryki, w samej Ameryce zostało uznane za wożenie drzew do lasu. Krytycy zarzucili Polakom słabą grę aktorską i muzykę. Po 13 wieczorach „Metro” zeszło z afisza. Dziś łatwo się z tego naigrywać, ale wypada przyznać, że była to produkcja przełomowa. Nie tylko wylansowała kilka gwiazd (Katarzyna Groniec, Edyta Górniak, Robert Janowski, Dariusz Kordek, Magdalena Wójcik), ale również pokazała, że Polak też potrafi. Czy to ona rozpoczęła nad Wisłą powszechne zainteresowanie musicalem? – Wydaje mi się, że modę na musical wzbudził w Polakach raczej warszawski teatr Roma – mówi krytyk musicalowy Piotr Sobierski. – „Metro” było w naszej kulturze jednorazowym fenomenem, natomiast Roma co rok wystawiała megamusical, co spowodowało, że ludzie zaczęli przyjeżdżać na nie z całej Polski – dodaje Sobierski.

Sztuka jak złoto

Gatunek szybko zdobył serca Polaków. I ich portfele. W Romie ceny biletów zaczynają się od 100 zł, a przecież teatr zarabia również na gadżetach – koszulkach, płytach, kubkach etc. Dla narzekających na ceny mam pocieszającą wiadomość – i tak korzystają z hojności samorządów. Gdyby nie one, największe teatry muzyczne w kraju musiałyby upaść. Albo bilety byłyby dostępne tylko dla naprawdę bogatych widzów. Skąd takie koszty? W musicalu na scenie występuje kilkadziesiąt osób, którym towarzyszy orkiestra (puszczanie muzyki z taśmy to smutna konieczność). Do rozbudowanych scenografii i czasem kilkuset kostiumów (aktorzy często się przebierają) dodać trzeba wysokie sumy za prawa do licencji, i to bez względu na to, czy przedstawienie jest zrobione w systemie replica (wierne odwzorowanie oryginalnego spektaklu, co w Polsce rzadkie) czy non-replica (dopuszczalne zmiany). Dość wspomnieć, że przez wiele lat żadnej polskiej sceny nie było stać na wystawienie światowego megaprzeboju „Mamma Mia!”. Prawa, po wieloletnich negocjacjach, uzyskała dopiero, wyprzedzając innych polskich konkurentów, Roma. Zresztą słono kosztuje nie tylko wystawienie musicalu, prawdziwe koszty nadchodzą po… premierze.

Co wieczór teatr musi nie tylko regulować tantiemy autora tekstu (i tłumacza), lecz także płacić występującej rzeszy artystów. – Zresztą poza sceną wspomaga ich jeszcze wiele innych osób: technicy, garderobiane czy charakteryzatorki – przypomina Sobierski. Dlaczego więc teatry na Broadwayu i West Endzie świetnie obywają się bez wsparcia państwa? To, że nie mają etatowych zespołów, jest tylko częściowym wytłumaczeniem, gdyż Roma również jest teatrem impresaryjnym, dobierającym artystów do konkretnych produkcji, które wystawiane są w systemie anglosaskim – czyli codziennie, przez wiele miesięcy, ten sam tytuł. Wytłumaczenia są dwa. Po pierwsze, tamtejsze widownie są dużo większe niż nasze. Londyńskie Coliseum ma 2359 miejsc, a Palladium – 2286 (dla porównania, uważana za dużą gdyńska „Baduszkowa” może się pochwalić widownią na 1070 miejsc). Po drugie, co prawda nowojorskie teatry nie przekraczają 2 tys. miejsc, ale tam z kolei bilety są znacznie droższe od londyńskich – ich średnia cena to 109 dolarów. Jak to ze średnią bywa, uwzględnia też gorsze miejsca (trzeba przyznać, że wszędzie akustyka jest świetna, choć z widocznością bywa różnie). Jeśli ktoś chce siedzieć na parterze, musi się liczyć z wydatkiem rzędu 400 dolarów, a na najgorętsze tytuły nawet tysiąca dolarów! Na przykład z musicalem „Hamilton”, którym zachwycał się sam Barack Obama, jest jak z torebkami Birkin firmy Hermès – mimo zaporowej ceny (od 285 dolarów za najsłabsze miejsca), by go zobaczyć, trzeba czekać w kolejce (najbliższe dostępne daty to czerwiec 2018). Na pocieszenie można dodać, że nie tylko my mamy problem z doścignięciem Londynu czy Nowego Jorku – poważne ośrodki musicalowe nie wykształciły się ani w Europie Kontynentalnej, ani w Azji. W tym przypadku nie o pieniądze oczywiście chodzi, ale o typowe dla Anglosasów musicalowe zdolności. Niejeden turysta obecny na broadwayowskim przedstawieniu „Pippin” z przerażeniem patrzył, jak 66-letnia Andrea Martin zwisa na trapezie do góry nogami, a do tego jeszcze… bezbłędnie śpiewa. Od musicalowych aktorów angielskich i amerykańskich wymaga się, by nie tylko śpiewali i tańczyli (nierzadko równocześnie), ale też potrafili grać dramatycznie, czyli wyrażać emocje. U nas wciąż często widać problemy z połączeniem tych trzech działań, choć trzeba przyznać, że jest o niebo lepiej niż jeszcze dekadę temu. Do szkoły przy Teatrze Muzycznym im. Baduszkowej dołączyło wiele szkół prywatnych. Dwa lata temu specjalny wydział dla artystów musicalowych otworzyła warszawska Akademia Teatralna – na jej adeptów poczekamy jeszcze rok.

Nowość goni nowość

Tymczasem warto cieszyć się pierwszymi premierami tego sezonu nad Wisłą. Najbardziej wyczekiwanym tytułem był bez wątpienia „Wiedźmin” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. – Powstał jeden z najtrudniejszych spektakli, jakie Kościelniak zrobił – ocenia Piotr Sobierski.

– Na pewno nie jest to produkcja, do jakich publiczność jest przyzwyczajona. Choć muzyka Piotra Dziubka jest bardzo dobra (symfoniczna, z elementami jazzu), to nie ma tam piosenki, jaką widzowie będą nucić, wychodząc z teatru. „Wiedźmin” to spektakl wymagający, ale jednocześnie bardzo logicznie poprowadzony. Kościelniak zafundował nam widowisko, jakiego polski teatr jeszcze nie widział – ocenia Sobierski. Czy przedstawienie zainteresuje fanów opowieści Andrzeja Sapkowskiego, którzy zwykle to teatru muzycznego nie zaglądają i którzy potrafią bronić swojego idola rękami i nogami? Ich reakcja na film Marka Brodzkiego w 2001 r. skutecznie zatrzymała go w drodze na szczyt box office’u. Do tego tytułowy bohater zdaje się być na drugim planie, a w opowieści dominują – być może to wpływ mody na książki Elżbiety Cherezińskiej? – bardzo silne, władcze kobiety. Sobierski boi się, by „Wiedźmin” nie powtórzył losu poprzedniego gdyńskiego spektaklu Kościelniaka pt. „Zły”. Wtedy wydawało się, że pierwowzór, czyli powieść Tyrmanda, stworzy samograj. Ostatecznie tytuł dosyć szybko zszedł z afisza. Równie spektakularny jest „Doktor Żywago” w reżyserii Jakuba Szydłowskiego, wystawiony w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Przedstawienie zachwyca aktorstwem, śpiewem, choreografią i kostiumami. Na scenie pojawia się nawet lokomotywa parowa i gigantyczny pomnik przywódcy rewolucji październikowej. Podczas ukłonów wykonawcy ledwie mieszczą się na scenie. Tylko czy sam rozmach wystarczy? Nie wiem, kto podsunął dyrekcji OiFP musical, który w Nowym Jorku przed dwoma laty zaliczył sromotną klęskę. Nie warto go było robić dla muzyki, a już na pewno nie dla źle zrobionej adaptacji. Polskiej wersji musicalu nie pomagają też banalnie przetłumaczone teksty piosenek.

Choć może w produkcji tego tytułu jest metoda? Gdy w 2012 r. otwierano bowiem białostocką operę, istniały uzasadnione obawy, że budynek projektu Marka Budzyńskiego jest dla niespełna 300-tysięcznego Białegostoku przeskalowany. Wbrew nazwie obecnie większość propozycji artystycznych OiFP nie stanowią opery, ale operetki, koncerty, spektakle muzyczne oraz właśnie musicale (działalność zainaugurował zresztą właśnie musical – bardzo dobry „Korczak”), co okazało się strzałem w dziesiątkę. Spora widownia wypełniona jest zawsze po brzegi, nie tylko mieszkańcami miasta i województwa, lecz także gośćmi z Litwy, Białorusi czy obwodu kaliningradzkiego, gdzie brak tego typu placówek. Opera podlaska wita ich zresztą z otwartymi ramionami, będąc jedynym bodaj polskim teatrem, który proponuje widzom napisy nie tylko w języku angielskim, lecz także po rosyjsku. Dla nich „Doktor Żywago” to tytuł ikoniczny. „Turystyka musicalowa” stała się zresztą bardzo popularna i polskie miasta cora z częściej zdają sobie z tego sprawę. Niektóre nawet za punkt honoru poczytują sobie posiadanie teatru muzycznego. Niestety, decydując się na nową placówkę, włodarze nie zawsze zdają sobie sprawę z kosztów – zarówno przygotowania premiery znanego musicalu, które mogą dochodzić do kilku milionów złotych, jak i codziennego utrzymania sceny. Może dlatego otwarte w 2014 r. dwie sceny: Krakowski Teatr Variété i Kujawsko-Pomorski Impresaryjny Teatr Muzyczny w Toruniu – poza „Legalną blondynką” i planowanym „Chicago” w tym pierwszym – ani nie wystawiły dużego musicalu, ani nie zagościły w świadomości miłośników tego gatunku. Choć są i miasta, które wykonały drogę odwrotną. Gliwicki Teatr Muzyczny, który po latach marazmu obudził się w 2015 r. dzięki polskiej prapremierze „Rodziny Addamsów” w reżyserii Jacka Mikołajczyka, zaledwie rok później został przekształcony w scenę dramatyczną. Nie do udźwignięcia dla miasta była instytucja z orkiestrą, chórem i tancerzami, która powinna raczej leżeć w gestii marszałka województwa.

Teatr tworzą ludzie

Przez lata polski musical wykształcił swoje gwiazdy. Wśród reżyserów prym z pewnością wiedzie wspomniany już Kościelniak, który – również dzięki współpracy z tym samym zespołem (scenograf Damian Styrna, kompozytor Piotr Dziubek, autor tekstów piosenek Rafał Dziwisz) – dorobił się własnego, rozpoznawalnego stylu. Nieprzypadkowo monografia Kościelniaka, którą pisze Sobierski i która ma się ukazać w przyszłym roku, nosi tytuł „Więcej niż musical”. Bo i adaptacje Kościelniaka – zarówno klasyki polskiej („Lalka”, „Chłopi”, „Hallo Szpicbródka”), jak i światowej („Frankenstein”, „Mistrz i Małgorzata”) – odbiegają od prostego przeniesienia fabuły na scenę. Twórcą największych hitów jest bez wątpienia dyrektor teatru Roma. Choć Wojciech Kępczyński ma na swoim koncie wiele megahitów („Crazy For You”, „Miss Saigon”, „Grease”, „Koty”, „Upiór w operze”, „Les Misérables”, „Deszczowa piosenka”, „Mamma Mia!”), to prawdziwym sprawdzianem będą dla niego „Piloci”, którymi Kępczyński debiutuje jako autor musicialowy. Ważną postacią u boku reżysera jest scenograf. Wspomniany już Damian Styrna to według Sobierskiego pełnoprawny twórca „Wiedźmina”: – Styrna zaprosił twórców animacji i te animacje naprawdę przypominają hollywoodzkie produkcje. Uważam, że teraz Styrna mógłby pracować w każdym miejscu na świecie. To jest najlepszy dowód na to, że nowa technologia może wkroczyć do teatru, nie „pożerając” jednocześnie aktorów. Do aktorów, którzy nie dają się „pożreć” przez muzykę, scenografię czy efekty specjalne, należy Beata Olga Kowalska.

Ci, których w warszawskiej „Mamma Mia!” zachwyciła w roli Tanyi, nie są już skazani na oglądanie jej tylko w polsatowskim programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Mogą kupić bilet do łódzkiego Teatru Muzycznego, gdzie Kowalska zagra Madame Thénardier w „Les Misérables” według powieści Wiktora Hugo „Nędznicy” (premiera 14 października). Musicalową gwiazdą Śląska jest Elżbieta Okupska. Bez jej charakterystycznego emploi oraz nieco zachrypniętego głosu trudno wyobrazić sobie takie spektakle Teatru Rozrywki jak „Cabaret”, „Skrzypek na dachu”, „Evita”, „The Rocky Horror Show”, „Jesus Christ Superstar”, „Billy Elliot” czy „Dyzma Musical” – kilka z nich wciąż można w Chorzowie oglądać. Swoich fanów ma również Damian Aleksander, którego zobaczymy w „Nine” – najnowszej produkcji Teatru Muzycznego w Poznaniu. Reżyser Jacek Mikołajczyk podjął się niełatwego zadania, gdyż film o tym samym tytule, luźno osnuty na biografii Federica Felliniego oraz dzieła „Osiem i pół”, mimo udziału wielu gwiazd nie przypadł do gustu krytykom ani widzom. Musical w Polsce wciąż traktowany jest jak czysta rozrywka, podczas gdy wiele tytułów na Zachodzie było głosami w dyskusjach społeczno-politycznych. Twórcy „Pilotów”, którzy mogliby być głosem w debacie na temat historii, raczej skupią się na wątku melodramatycznym. Podobnie jak „Kobiety na skraju załamania nerwowego” w stołecznej Rampie chyba nie będą szły tropem filmowego pierwowzoru spod znaku Almodóvara i zamiast panoramy ciężkiej atmosfery społeczeństwa, które przytłacza bohaterki, staną się barwnym kryminałem. – Powodem takiego stanu rzeczy jest krótka historia musicalu w Polsce – tłumaczy Piotr Sobierski. – Jeszcze trochę musi potrwać, aż publiczność nauczy postrzegać ten gatunek inaczej. Wtedy może i teatry będą odważniejsze. Pierwsze jaskółki już mamy. W Gdyni wciąż można oglądać „Avenue Q” w reżyserii Magdaleny Miklasz, który dotyka wielu społecznych kwestii: dyskryminacji, rozwarstwienia społecznego czy ekonomicznego. No i „Wiedźmina”, który zdaje się spektaklem bardzo na czasie, przedstawieniem o upadku człowieka. Bohater, który u Sapkowskiego w nic nie wierzy, u Kościelniaka na końcu śpiewa „Zbaw nas, dobry Boże”. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 39/2017
Więcej możesz przeczytać w 39/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2017 (1804)

  • Pochłopień: O wolności trzeba nieustannie rozmawiać 24 wrz 2017, 20:00 Opowiem wam o pewnym paradoksie. Oto w Warszawie grupa muzułmanów postanowiła pomodlić się na ulicy. Rozłożyli chodniczki i przystąpili do modłów akurat w tym miejscu, które im odpowiadało – przy jakimś podwórku na Muranowie. Ktoś... 6
  • Niedyskrecje parlamentarne 24 wrz 2017, 20:00 W piątek prezes przedstawił prezydentowi postulaty PiS dotyczące ustaw o sądownictwie. Prezydent ma się nad nimi pochylić KONSULTACJE PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY W SPRAWIE USTAW SĄDOWYCH SPODOBAŁY SIĘ W PIS. – Po pierwsze poszerzają... 10
  • Obraz tygodnia 24 wrz 2017, 20:00 500 tys. to szacowana wartość obrazu Stanisława Wyspiańskiego „Portret doktora Jana Raczyńskiego”, który zapowiada się na hit jesiennej oferty domu aukcyjnego Agra Art. Uważany dotychczas za zaginiony, obraz odnalazł się w prywatnej... 12
  • Info radar 24 wrz 2017, 20:00 Gorąca linia z Budapesztem To była demonstracja jedności Polski i Węgier wobec krytyki ze strony UE. Premierzy Beata Szydło i Viktor Orbán potwierdzili w Warszawie, że w takich sprawach jak polityka migracyjna czy sprawa pracowników... 14
  • My, Pasażerowie – czego chcemy? 24 wrz 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI „CHCIAŁBYM, ŻEBY ZRÓWNOWAŻONY TRANSPORT BYŁ NASZYM UDZIAŁEM PRZEZ 52 TYGODNIE I 365 DNI W ROKU. Żeby nie była to tylko tygodniowa inicjatywa, ale coś, co wejdzie nam już w nawyk, pozwoli łatwiej, bezpieczniej i... 15
  • Info radar 24 wrz 2017, 20:00 Nagrody, które łączą W Warszawie doszło do podwójnie niezwykłego wydarzenia. Fundacja From the Depths z inicjatywy prezesa Jonny’ego Danielsa po raz drugi wręczyła nagrody im. Antoniny i Jana Żabińskich. Podczas II wojny w swojej... 16
  • Zdarzyło się jutro 24 wrz 2017, 20:00 Prezes w lesie, czyli TVP robi wycinkę. JEST JUŻ LOKALIZACJA CENTRALNEGO LOTNISKA. Lokalizacja to podstawa. Jak się nie uda z lotniskiem, można tam postawić coś innego. Elektrownię jądrową. Telewizję Polską. Albo Puszczę Białowieską.... 18
  • Ślub, którego nie ma 24 wrz 2017, 20:00 DWÓCH ZNAJOMYCH GEJÓW POJECHAŁO DO EDYNBURGA WZIĄĆ ŚLUB. Była to wzruszająca uroczystość. Panowie są razem od wielu lat, kochają się, wspierają, tworzą trwały związek, jak to czasem bywa wśród ludzi i niektórych zwierząt.... 19
  • Temida i Platforma 24 wrz 2017, 20:00 GRANIE SYMETRYZMU JEST POTĘPIONE. Ci, którzy krytykują PiS i jednocześnie mówią, że „Platforma też to robiła”, faktycznie bywają męczący przez swoją manierę ostentacyjnej ponadpartyjności. Prawdziwie niezależny umysł nie musi... 19
  • Wojna na górze z Kukizem w tle 24 wrz 2017, 20:00 Jeśli rząd rzeczywiście uderzy w prezydenckiego doradcę Michała Królikowskiego, będzie to też cios w Jarosława Gowina, który marzy o tym, by z ugrupowaniem Kukiz’15 budować polityczny obóz Andrzeja Dudy. 21
  • Jesienna depresja Platformy 24 wrz 2017, 20:00 Partia szykuje się do nowego otwarcia, ale nastroje są podobne do ostatnich sondaży. Słabe. 24
  • Nowy obiad drawski 24 wrz 2017, 20:00 JAN ROKITA Polska polityka ma to do siebie, że złe idee powracają w niej jak bumerang, nawet jeśli w przeszłości eksperymentalnie dowiedziono ich szkodliwości. Tak jest z pokraczną ideą tzw. resortów prezydenckich, do których ostatnio... 26
  • Elity wojskowe… 24 wrz 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Temat niewyobrażalnego bohaterstwa polskich żołnierzy jest wszystkim obywatelom naszego kraju dobrze znany. Nie zawsze politycy potrafili to docenić. Często wykorzystywali żołnierzy do osiągania swoich... 28
  • Uszkodzone przez alkohol 24 wrz 2017, 20:00 Problemu FAS, czyli alkoholowego zespołu płodowego, nie rozwiąże proponowane przymusowe leczenie alkoholiczek w ciąży. Trzeba zrobić o wiele więcej. 31
  • Irracjonalność bywa zaraźliwa 24 wrz 2017, 20:00 Nigdy nie było zaufania do lekarzy. Dawniej pacjenci się bali, dziś są bardziej świadomi swoich praw – mówi profesor Marek Wichrowski. 34
  • Czysto po męsku 24 wrz 2017, 20:00 Dlaczego mężczyźni tak rzadko pracują jako sprzątacze? Ci, którzy w ten sposób zarabiają, nie mają wątpliwości: z lenistwa. 36
  • Nie chciałam, to bił 24 wrz 2017, 20:00 Wychowanka rodzinnego domu dziecka oskarżyła po latach opiekunów o molestowanie. Wymyśliła to, by dostać odszkodowanie, czy ujawniła prawdę? 40
  • Co nowego na liście? 24 wrz 2017, 20:00 46 mln zł – taki trzeba było mieć majątek, żeby zadebiutować na tegorocznej Liście 50 najbogatszych Polek. 44
  • Fajterka, trenerka, milionerka 24 wrz 2017, 20:00 Polska ma swoje tabu i pieniądze są jednym z nich. Szkoda, bo ludzie powinni głośniej mówić o swoich osiągnięciach – mówi Ewa Chodakowska w rozmowie o pieniądzach, o tym, dlaczego nie rozebrała się dla „Playboya” i co sądzi o rywalizacji z Anną Lewandowską. 45
  • 50 najbogatszych Polek 24 wrz 2017, 20:00 1. Dominika Kulczyk 7,7 mld zł Gdyby tak przeliczyć majątek Dominiki Kulczyk ze złotówek na dolary, okazałoby się, że dysponuje fortuną większą od Karla Scheufele’a, bajecznie zamożnego Niemca, właściciela szwajcarskiej marki... 50
  • Elektromobilność osobista 24 wrz 2017, 20:00 Nim Polska stanie się wielkim producentem aut elektrycznych, spraw sobie zasilany prądem rower, hulajnogę czy deskorolkę. 80
  • Muzułmanie na podwórku 24 wrz 2017, 20:00 Modlący się na ulicy w Warszawie wywołali gorącą dyskusję o wolności religijnej i zagrożeniu radykalnym islamem. Seyran Ateş, muzułmanka z Berlina, wyjaśnia, dlaczego nie należy wszystkiego usprawiedliwiać swobodą wyznania. 82
  • Swąd podpalanych meczetów 24 wrz 2017, 20:00 EWA WANAT Czterech muzułmanów rozłożyło chodniki modlitewne, zdjęło buty i odmówiło modlitwę. Tak się złożyło, że na warszawskim Muranowie, na ulicy, gdzie postanowili się modlić, mekka znajduje się za ścianą, na której ktoś... 85
  • Ludzie się przyzwyczaili 24 wrz 2017, 20:00 Obecnie już wszystkie gazety ogólnokrajowe i lokalne na Węgrzech są w rękach proorbanowskich oligarchów – mówi Pal Daniel Rényi, dziennikarz 444.hu. 86
  • Twarz bardziej luksusowa 24 wrz 2017, 20:00 Mija 25 lat od pierwszego zastosowania botoksu w medycynie estetycznej – mówi dr Andrzej Ignaciuk. Pacjentki, które długo go stosują, uzyskują trwały efekt odmłodzenia twarzy. 90
  • Piękno tkwi w naturalności 24 wrz 2017, 20:00 Coraz więcej pacjentów chce, żeby efekt zabiegu był naturalny – mówi dr n. med. Joanna Kuschill-Dziurda 92
  • Gdzie wzrok jest najważniejszy 24 wrz 2017, 20:00 Operacje zaćmy, jaskry, stożka rogówki, chirurgia refrakcyjna. Głównym narzędziem chirurga okulisty jest dziś laser. 94
  • Świadome Polki 24 wrz 2017, 20:00 Cena może i czyni cuda, ale niekoniecznie przekłada się na jakość i bezpieczeństwo zabiegów medycyny estetycznej. 96
  • Gotowi na luksus 24 wrz 2017, 20:00 Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym rynkiem dla luksusowych sieci hotelowych. 98
  • World Travel Show – w trzy dni dookoła świata 24 wrz 2017, 20:00 Oferta krajów i regionów z całego świata, znani podróżnicy na wyciągnięcie ręki, salon jachtowy. To tylko niewielka część atrakcji Międzynarodowych Targów Turystycznych. 102
  • Powrót królowej dachów 24 wrz 2017, 20:00 Dachówka, zdetronizowana przez tańsze pokrycia blaszane, powraca na należne jej czołowe miejsce wśród pokryć dachowych. 104
  • Zatrzymać ciepło w domu 24 wrz 2017, 20:00 60 proc. ciepła ucieka z domu, kiedy wentylujemy – zwraca uwagę dr hab. inż. Marek Krzaczek, profesor Katedry Budownictwa i Inżynierii Materiałowej Politechniki Gdańskiej. 106
  • Tajemnice kociego picia 24 wrz 2017, 20:00 Kot, żeby się napić, musi tak szybko poruszać językiem z góry na dół, że nie sposób gołym okiem dostrzec, co się tam dzieje. Przez setki lat ludzie nie wiedzieli, jak piją koty, i dopiero współczesna nauka zbadała sprawę. 110
  • Zagrać śpiewająco 24 wrz 2017, 20:00 „Chicago”, „Doktor Żywago”, „Les Misérables”, „Nine”, „Piloci” czy „Wiedźmin” – w tym sezonie polscy wielbiciele musicalu będą mieli w czym wybierać. 114
  • O życiu, ojczyźnie, wolności 24 wrz 2017, 20:00 Panika, gniew, niezgoda na rzeczywistość. Najistotniejsze filmy festiwalu w Gdyni zrodziły się z przerażenia współczesnością. 120
  • Niekończąca się opowieść 24 wrz 2017, 20:00 Nowy serial „Star Trek: Discovery” to nie tylko powrót do znanej baśni science fiction, lecz także nawiązanie do równościowego przesłania poprzednich tytułów serii. 122
  • Wydarzenie 24 wrz 2017, 20:00 FILM Po zagładzie Dlaczego polscy twórcy opowiadają o Afryce? – dziwił się zagraniczny dziennikarz po premierze filmu na festiwalu w Karlowych Warach. A jednak „Ptaki śpiewają w Kigali” są opowieścią o nas. O pytaniach, jakie... 124
  • Koniecznie! 24 wrz 2017, 20:00 ARCHITEKTURA Powrót do formy MAŁŻEŃSTWO HANSENÓW POWRÓCIŁO DO SPOŁECZNEJ ŚWIADOMOŚCI W 2013 R. PO PO ŚWIĘCONEJ IM KSIĄŻCE FILIPA SPRINGERA. Wystawa w MSN nie jest jej pokłosiem, bo muzeum było pierwsze – tyle że ekspozycja o... 125
  • Powyżej średniej 24 wrz 2017, 20:00 TEATR Ofiara – nie tylko losu Adam Sajnuk tworzy swój teatr konsekwentnie: ani nie poddaje się modnym tematom, ani nie korzysta z technologiczno-scenicznych podpórek, bez których wielu reżyserom trudno pracować. Zresztą przez kilka lat... 126
  • Bez entuzjazmu 24 wrz 2017, 20:00 W cieniu Larssona Kryminał bywa lekceważony, bo wielu uważa, że to działalność z literaturą mająca niewiele wspólnego. I często tak jest. Ale także w tym gatunku rzemieślnicza biegłość to nie wszystko. Dowodzi tego choćby... 127
  • Olga Borys: To się państwu spodoba 24 wrz 2017, 20:00 PONOWNIE JESTEM STUDENTKĄ SZKOŁY FILMOWEJ W ŁODZI, tym razem robię doktorat, dlatego ostatnio dużo oglądam. Polecam słynną trylogię Lindsaya Andersona, którego odkryłam na nowo – „Szpital Brytania”, „O Lucky Man” oraz „If”... 128
  • Donald jest 1, a dni 6 (w Ameryce) 24 wrz 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Ameryka jest pasjonująca. Także amerykańska polityka. Jakoś coraz bardziej przypomina tę naszą, polską. Stosunek „The New York Timesa” do Donalda Trumpa jest dokładnie taki, jak „Gazety Wyborczej” do Jarosława... 130

ZKDP - Nakład kontrolowany