Pomniki niezgody

Pomniki niezgody

Uroczystość odsłonięcia pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku
Uroczystość odsłonięcia pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku / Źródło: Newspix.pl / ALEKSANDER MAJDANSKI
Stawianie i obalanie pomników to jedna z najstarszych gier w historii sporów politycznych. Spory wokół monumentu upamiętniającego katastrofę smoleńską świetnie mieszczą się w tej tradycji.

Pomnik smoleński jeszcze dobrze nie obrósł kurzem z placu Piłsudskiego, a już pojawiły się obietnice jego rychłego usunięcia. Ich autorzy są pewnie przekonani, że zasłużą się w bieżącej wojnie politycznej w Polsce. Tak naprawdę biorą oni jednak udział w starej jak świat i bardzo przewidywalnej zabawie. Polega ona na tym, że pomniki jednej władzy są przez następców usuwane z zapałem godnym lepszej sprawy. Starożytni Rzymianie mieli na to pewien sposób: zamiast niszczyć całkiem monumenty obalonych cesarzy, po prostu utrącali im głowy, żeby na solidnych tułowiach obsadzić nowych, bardziej stosownych do okoliczności bohaterów.

Symbolika władzy zawsze przemawiała jednak mocno do uzurpatorów, co powodowało, że osiedlający się w Wiecznym Mieście barbarzyńcy wyjątkowo chętnie wskakiwali na cokoły opróżnione przez pozbawionych gwałtownie życia poprzedników. Żeby coś zniszczyć tak do cna i wyrugować z pamięci, trzeba było już rewolucyjnego zapału. Stąd brała się staranność, z jaką w erze chrześcijańskiej rugowano z przestrzeni publicznej pozostałości frywolnej starożytności. Polacy w tej popularnej konkurencji nigdy od średniej europejskiej nie odstawali. A dziś, gdy spory o pomniki i ich miejsce w Europie znacznie przygasły, my z naszym zapałem do burzenia jednych i wznoszenia drugich znaleźliśmy się w prawdziwej czołówce.

Kto pilnuje łajdaków

Zwolennicy burzenia nowo powstałego pomnika smoleńskiego powołują się często na to, że stoi on niemal dokładnie w tym samym miejscu, w którym w czasach zaborów stały inne znienawidzone przez warszawiaków monumenty. Próby łączenia upamiętniania katastrofy smoleńskiej z pomnikami carskiej dominacji są absurdalne. Jednak emocje, z jakimi podchodzą do pomnika na placu Piłsudskiego niektórzy nasi rodacy, dziś są rzeczywiście niepokojąco podobne do tych, które żywili ich przodkowie wobec monumentów stojących tam w czasach, gdy był to jeszcze plac Saski. Kiedyś obiektem powszechnej niechęci był np. pomnik lojalistów, zwalisty, 30-metrowej wysokości obelisk odlany z żelaza według projektu Antonia Corazziego, florentyńskiego architekta, który zbudował w Warszawie m.in. Teatr Wielki. Obelisk poświęcono siedmiu polskim oficerom, którzy w czasie Nocy Listopadowej zostali zastrzeleni przez podchorążych, bo nie chcieli wypowiedzieć posłuszeństwa carowi. Monumentu, odsłoniętego w 10. rocznicę powstania listopadowego, poza rosyjskimi żandarmami strzegło osiem spiżowych lwów i cztery dwugłowe carskie orły, co stało się źródłem popularnego powiedzonka: „ośmiu lwów i czterech ptaków pilnuje siedmiu łajdaków”. Stojący bardzo blisko współczesnego pomnika smoleńskiego monument był uznawany za pomnik hańby i w dobrym tonie było siarczyście splunąć na chodnik, przechodząc koło niego. Czy dziś nie mamy do czynienia z podobnymi, choć znacznie trudniejszymi do uzasadnienia niż kilka pokoleń temu reakcjami?

Żelazny obelisk Corazziego był głównym symbolem carskiej dominacji do końca XIX w., kiedy to musiał ustąpić miejsca symbolowi znacznie bardziej okazałemu: soborowi św. Aleksandra Newskiego. Jego cebulaste wieże wbiły się w klasycystyczną zabudowę placu Saskiego jak kozacka szabla w pierś powstańca i tak też były postrzegane przez Polaków. Sobór nie przetrwał długo. Zaledwie w kilka lat po zakończeniu budowy świątynięrozebrano w wolnej już, niepodległej Polsce. Pomnik lojalistów też szlag trafił, i to znacznie wcześniej. Przeniesiony z placu Saskiego na pobliski plac Zielony, dzisiejszy plac Dąbrowskiego na tyłach ulicy Marszałkowskiej, obelisk został zdemontowany w czasie I wojny światowej przez Niemców okupujących wtedy Warszawę. Niemcy chcieli się w ten sposób przypodobać Polakom, dokładając do pakietu działań derusyfikacyjnych, jak byśmy je dziś nazwali, także obalenie pomnika carskiego namiestnika Iwana Paskiewicza. Stał on na Krakowskim Przedmieściu. Paskiewicz wskoczył zresztą w tym miejscu na nieswój postument, przeznaczony wcześniej dla zupełnie innego bohatera.

Goły, ale w prześcieradle

Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, bo o nim mowa, też wzbudzał kiedyś wielkie kontrowersje. Inicjatorem jego budowy był książę Adam Czartoryski, przywódca politycznych konserwatystów. To potęgowało chór głosów nieprzychylnych nie tyle samemu pomysłowi upamiętnienia dzielnego wodza armii Księstwa Warszawskiego, ile pomysłodawcom patriotycznej akcji. Rodacy ciągali się za łby nie tylko w sprawie politycznej proweniencji księcia Pepi, lecz także funduszy na budowę monumentui tego, kto ma pomnik zaprojektować. Do tego doszła także kwestia lokalizacji, równie paląca wtedy, jak i całkiem niedawno, gdy szukano miejsca na postawienie pomnika smoleńskiego. W czasach zaborów problem rozwiązał car Aleksander I, nakazując Polakom postawienie statuy Poniatowskiego przed Pałacem Namiestnikowskim.

Także dziś nie brak głosów, że pomnik smoleński został postawiony przez władze siłą, a na dodatek ludziom kompletnie niegodnym upamiętnienia. Podobne głosy odzywały się także w roku 1820, gdy podpisywano umowę na stworzenie pomnika księcia Pepi. Strażnicy moralnej czystości narodu przypominali wtedy, że napoleoński bohater za młodu galopował dla zabawy konno na golasa ulicami Warszawy, a nawet, o zgrozo, dla zgrywy obnażał się przez samym królem. Te opowieści musiały zainspirować słynnego duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena, u którego zamówiono ostatecznie pomnik. Duńczyk zaprezentował bohatera Bitwy Narodów pod Lipskiem jako półnagiego rzymskiego patrycjusza, ubranego tylko w togę. Naród spodziewający się podobizny narodowego bohatera w tradycyjnym, polskim stroju był oburzony, że Duńczyk wyrzeźbił gołego księcia i ubrał go tylko w prześcieradło. Gdy Polacy jak zwykle dobijali się o prawdę historyczną, obrażony na te dąsy Thorvaldsen stwierdził, że nie będzie posyłał rzeźb do krajów, których mieszkańcy nie mają poczucia sztuki.

Spory ciągnęły się tak długo, że księciu w prześcieradle nie było nawet dane stanąć na Krakowskim Przedmieściu. Zanim go odlano ze spiżu, wybuchło powstanie listopadowe. Polski generał, prowadzący wojska na Moskwę, nie nadawał się już na żadne pomniki. Skąpo odziany Pepi został przygarnięty przez Iwana Paskiewicza, carskiego zamordystę, który ozdobił nim park w rodowym pałacu w Homlu. Poniatowski stał tam aż do odzyskania niepodległości przez Polskę, udając św. Jerzego. Niestety, II wojna światowa go nie oszczędziła. Niemcy zniszczyli go po upadku powstania warszawskiego. Po wojnie podarowana przez Duńczyków kopia dzieła Thorvaldsena nie podobała się komunistom z tych samych przyczyn, dla których władze carskie nie chciały księcia po powstaniu listopadowym. Chowano go w warszawskich Łazienkach do połowy lat 60., gdy w końcu na dobre wrócił do centrum miasta.

Nowa wojna o pomniki

Zapał, z jakim zabieramy się za burzenie historycznych pomników, jest obosieczną bronią. Z jednej strony ich obalanie podkreśla koniec pewnej epoki, dlatego spadający z cokołu w centrum Warszawy Dzierżyński należy do kanonu zdjęć pokazujących transformację ustrojową w Polsce. Z drugiej strony zapał ten szybko powszednieje i trzeba albo go podtrzymywać, albo imać się innych sposobów. Tak było w przypadku Pomnika Braterstwa Broni, nazywanego powszechnie pomnikiem czterech śpiących, bo przedstawieni na nim żołnierze Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego rzeczywiście wyglądali, jakby ucięli sobie drzemkę. Żeby się go pozbyć, po prostu wysłano go do renowacji, z której nigdy nie wrócił już na swoje miejsce. Takie wybiegi osłabiają jednak siłę moralną obalania pomników, dlatego w ostatnich latach władza stała się w burzeniu pomników znacznie bardziej zdecydowana. Przychodzi to łatwiej, gdy daje się udowodnić nieprawomyślność albo wręcz zbrodniczą przeszłość wyniesionych na cokoły. Niegodni spiżu okazali się sowieccy generałowie wyłapujący żołnierzy AK i agenci NKWD w rodzaju Karola Świerczewskiego. Operację przeprowadzono, nie zważając ani na protesty nielicznych obrońców historycznej ciągłości PRL i RP, ani na gniewne pomruki z zagranicy – wszystko zgodnie z prawidłami, jakimi rządzi się odwieczna zabawa w obalanie monumentów starej władzy.

Nie można się więc dziwić, gdy ledwo pojawi się jakiś nowy obiekt, a już ktoś proponuje jego burzenie. Jest w tym ledwo ukryta nadzieja, że władza, która pomnik postawiła, za chwilę legnie w gruzy, pozwalając następcom plądrować do woli pozostawione po sobie zgliszcza. Ku przestrodze burzycielom trzeba jednak powiedzieć, że czym innym są pomniki stawiane przez okupantów i zaborców, a czym innym próba upamiętnienia katastrofy rozpatrywanej w kategoriach narodowej tragedii. Tego typu budowle były dotąd w Polsce wyłącznie obiektem napaści z zagranicy. Komuniści niszczyli symbole o antyrosyjskiej wymowie, a przed nimi Niemcy postanowili w ogóle całkowicie zniszczyć narodową symbolikę. Wyniknęła z tego słynna wojna na pomniki, o której dziś uczą się dzieci w szkołach. Jej źródłem był zadawniony spór o narodowość Mikołaja Kopernika, toczony zresztą do dziś przez historyków.

Niemcy mieli go za rodaka, więc gdy weszli w 1939 r. do Warszawy, nie mogli znieść ufundowanego przez Stanisława Staszica pomnika astronoma, opatrzonego napisem „Kopernikowi – rodacy”. Zmienili go więc od razu na niemiecki napis „Wielkiemu astronomowi”. Tablica stała się celem akcji Szarych Szeregów, których członek „Alek” Dawidowski zdemontował niemiecki napis. Wywołało to odwet gubernatora Warszawy Fischera i demontaż pomnika Jana Kilińskiego. Szewc-jakobin wojnę przetrwał, ale Kopernik już nie, podobnie jak pomnik Mickiewicza ufundowany przez rodzinę Kronenbergów, Chopin z Łazienek Królewskich, pomnik Lotnika i wiele innych narodowych symboli zniszczonych w czasie okupacji. Można jakoś tam przełknąć demontaż wypełnionych betonem czołgów T-34, upamiętniających wkroczenie Armii Czerwonej do Polski, ale zamach na pomniki narodowego męczeństwa może nie przejść. I to niezależnie od tego, co sądzimy o przyczynach i mechanizmie tworzenia tej martyrologii. Bo czy naprawdę możemy sobie wyobrazić burzenie smoleńskiego monumentu? Przecież ze stadionów piłkarskich przymaszerowałyby zaraz setki kandydatów do roli nowego „Alka” Dawidowskiego, toczącego nową, tym razem polsko-polską, wojnę o pomniki. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 17/18/2018
Więcej możesz przeczytać w 17/18/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/18/2018 (1833)

  • Czas na nową konstytucję 22 kwi 2018, 20:00 Pamiętacie, jak wyglądało wasze życie w 1997 r. (o ile byliście już na świecie)? Ja zastanawiałem się, kiedy będę miał pierwszy telefon komórkowy, cieszyłem się, że można znaleźć niektóre informacje w internecie, nie ruszając... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 22 kwi 2018, 20:00 POGŁOSKA, ŻE TO PATRYK JAKI BĘDZIE KANDYDATEM ZJEDNOCZONEJ PRAWICY NA PREZYDENTA WARSZAWY, zelektryzowała PiS. Jeden z naszych rozmówców uważa, że wiceminister sprawiedliwości jest mistrzem autokreacji i to jest jego atut. – Te jego... 6
  • Obraz tygodnia 22 kwi 2018, 20:00 229 mln dni spędzili Polacy na zwolnieniach chorobowych w 2017 r. (9 mln więcej niż w 2016 r.) Wygrany Mike Urbaniak – krytyk teatralny i bloger, zainicjował udaną akcję, by w Warszawie w 75. rocznicę powstania w getcie zawyły syreny.... 10
  • Infor radar 22 kwi 2018, 20:00 Prezydent już nie chce referendum W KANCELARII PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY TRWA URZĘDNICZA BURZA MÓZGÓW, jak zręcznie i delikatnie wycofać się z pomysłu przeprowadzenia referendum konstytucyjnego – twierdzi nasz informator. Z nieoficjalnych... 11
  • Wołanie na puszczy 22 kwi 2018, 20:00 MONIKA JARUZELSKA WKRACZA DO POLITYKI. NA RAZIE JAKO KANDYDATKA NA RADNĄ, ALE PRZECIEŻ NIE O SAMORZĄDY TU CHODZI (niestety, często traktuje się wybory samorządowe jako trening w wyborach „ważniejszych”). Ma dobrą rację: będzie... 12
  • Korniki w sądzie 22 kwi 2018, 20:00 NO, KTO BY NIE CHCIAŁ SĄDÓW SZYBSZYCH, MĄDRZEJSZYCH, TRAFNIEJSZYCH? Lat temu kilka, jeszcze za okupacji Polski przez PO poczytałem trochę o tzw. problemie biegłych sądowych. 12
  • Kisiel znów Na Rozdrożu 22 kwi 2018, 20:00 Jarosław Kaczyński, Jadwiga Emilewicz, Mariusz i Paweł Szataniakowie oraz Ryszard Pieńkowski zostali tegorocznymi laureatami Nagrody Kisiela. 14
  • Trudne wybory 22 kwi 2018, 20:00 W 2015 r. odbyły się w Polsce wybory – zarówno prezydenckie, jak i parlamentarne. „Wprost” też dokonywał trudnych wyborów. Publikował wstrząsające zdjęcia i podejmował odważne tematy, choćby molestowania seksualnego w mediach czy traktowania gejów przez Kościół. 16
  • Sprawa Kamila Durczoka 22 kwi 2018, 20:00 Zanim w USA wybuchła afera #MeToo pokazująca skalę molestowania seksualnego, „Wprost” oddał głos kobietom molestowanym i mobbingowanym przez znanego polskiego dziennikarza Kamila Durczoka, ówczesnego szefa „Faktów” TVN. Wywołało to dyskusję o prawach kobiet i pracowników, a... 17
  • Dzieci władzy 22 kwi 2018, 20:00 Synowie i córki najważniejszych osób w Polsce nie chcą robić kariery na nazwisku rodziców. Większość woli iść własną, niepolityczną drogą. 19
  • Miałem żal do ojca 22 kwi 2018, 20:00 Gdy ojciec był szefem MSZ, dzwoniłem do jego sekretariatu i negocjowałem, kiedy będę mógł z nim 15 minut porozmawiać. Czasem czekałem kilka dni – mówi Tomasz Cimoszewicz, poseł PO 26
  • Spór o nic 22 kwi 2018, 20:00 Jeśli naprawdę PiS i prezydent Duda zamierzają teraz spierać się o kształt konstytucji – to srodze się na tym sparzą. Najpierw dlatego, że w kampanii przed wyborami komunalnymi każdy spór w łonie obozu rządzącego będzie... 29
  • Czuję się ścigany 22 kwi 2018, 20:00 – Mariusz Kamiński stoi za wyrzuceniem mojej żony z ABW. Była mobbingowana – mówi Paweł Wojtunik, były szef CBA. 30
  • Multi-kulti, Szmulki i cmentarze 22 kwi 2018, 20:00 Pierwsze pół roku w Berlinie mieszkałam na Kreuzbergu, który obok Neukölln jest najbardziej multikulturową dzielnicą stolicy Niemiec. Okna sypialni wychodziły na duży, nocami pusty parking przy markecie. Co rusz rozgrywały się na nim... 33
  • PiS wychodzi na prostą 22 kwi 2018, 20:00 Obóz rządzący odzyskał po konwencji samorządowej wiarę w geniusz prezesa i możliwość wygrania kolejnych wyborów. Ale już wie, że zadyszki w polityce można dostać bardzo łatwo. 34
  • Miejsca dla taty premiera 22 kwi 2018, 20:00 W wyborach samorządowych na listach Zjednoczonej Prawicy znajdą się ludzie z partii Kornela Morawieckiego Wolni i Solidarni. 36
  • Tajna broń Sojuszu 22 kwi 2018, 20:00 Andrzej Celiński może być wspólnym kandydatem SLD i PSL na prezydenta Warszawy. 37
  • Zacznijmy ustrojową debatę 22 kwi 2018, 20:00 Samorząd nie jest wykonawcą woli polityków – mówi Zygmunt Berdychowski, szef rady programowej Forum Ekonomicznego. 38
  • Życie od kuchni 22 kwi 2018, 20:00 W domach dziecka nikomu się nie pokazuje, jak ugotować obiad. Ani jak skasować bilet, zrobić zakupy i żyć. Usamodzielnianie to fikcja. 40
  • Z prędkością żółwia 22 kwi 2018, 20:00 Kiedy zobaczycie biegaczy, którzy poruszają się wolniej od pieszych, nie wysilajcie się na drwiny. Tak ma być. To slow jogging – trucht bez zadyszki, bez rywalizacji, z uśmiechem. I koniecznie w towarzystwie. 44
  • 5 sposobów na szybki odpoczynek 22 kwi 2018, 20:00 To nieprawda, że potrzebujemy długiego urlopu, by się zresetować i naładować baterie na kolejne miesiące. 48
  • Świeży oddech Kuboty 22 kwi 2018, 20:00 Nikt nie wie, skąd się wzięły, ale wszyscy chcieli je mieć. Klapki Kubota, czyli kultowy obiekt pożądania lat 90., wracają na rynek. 50
  • Kraj cyklistów 22 kwi 2018, 20:00 Polacy pokochali bike-sharing. Tylko w zeszłym sezonie liczba wypożyczeń w Warszawie przekroczyła 5 mln. A to świetnie rozwijający się rynek, zdominowany przez firmy z Niemiec i Francji. 54
  • Demokracja to za mało 22 kwi 2018, 20:00 PAWEŁ JANKOWSKI Donald Trump prowadzi antyrynkową, protekcjonistyczną ofensywę wymierzoną w Chiny. Państwo Środka odpłaca Amerykanom pięknym za nadobne. Cios za cios, cło za cło. Populistyczne i szkodliwe dla gospodarki rozwiązania... 56
  • Najbogatszy człowiek wszech czasów 22 kwi 2018, 20:00 W czasach, gdy Kolumb przemierzał Atlantyk, a da Vinci malował Monę Lisę, niemiecki bankier Jakub Fugger zgromadził majątek, który uczynił go najbogatszym człowiekiem w historii. W 1525 r. należało do niego 2 proc. PKB Europy. 58
  • Hossa Bessa 22 kwi 2018, 20:00 Apple idzie w newsy Miesiąc temu Apple przejęło Texture. To wirtualny serwis pozwalający użytkownikom zasubskrybować ponad 200 czasopism za 9,99 dolarów miesięcznie. Teraz ujawniono, że nowa platforma ma zostać zintegrowana z oddziałem... 61
  • Millenialsi nie chcą jeździć tirami 22 kwi 2018, 20:00 Brak rąk do pracy nadal mocno doskwiera branży transportowej i logistycznej. W efekcie za kółkiem zasiadają cudzoziemcy. 62
  • Magazyny innowacji 22 kwi 2018, 20:00 Roboty, drony, wirtualna rzeczywistość. Branża transport, spedycja i logistyka inwestuje w nowoczesne technologie. 64
  • Okienne rewolucje 22 kwi 2018, 20:00 W ciągu ostatnich lat rynek okien przeszedł prawdziwą rewolucję. Duży udział ma w niej Polska, która jest jednym z czołowych producentów okien dachowych. 66
  • Inwestycja w przyszłość 22 kwi 2018, 20:00 Jeżeli mnożymy zyski, musimy też umieć się nimi dzielić – mówi Agnieszka Servaas, prezes VIVE Management. 69
  • Siła kobiet w biznesie 22 kwi 2018, 20:00 Przykład menedżerek z LINK4 pokazuje, że w zdominowanym przez mężczyzn świecie ubezpieczeń firmy kierowane przez kobiety w niczym nie ustępują konkurencji zarządzanej przez panów. 70
  • Targi nie tylko dla smakoszy 22 kwi 2018, 20:00 Kolejna edycja Międzynarodowych Targów Żywności Warsaw Food Expo odbędzie się w dniach 24-26 maja w Ptak Warsaw Expo w warszawskim Nadarzynie. 72
  • Czas wyzwań 22 kwi 2018, 20:00 Innowacyjne metody terapii rewolucjonizują ochronę zdrowia. Inwestycje w zdrowie, w nowoczesne terapie, biotechnologie to koło zamachowe polskiej gospodarki. 74
  • W elitarnym klubie biotechnologii 22 kwi 2018, 20:00 Będąc jednym z czempionów narodowych, przyczyniamy się do rozwoju polskiej gospodarki w oparciu o wiedzę i innowacyjne technologie – mówi Markus Sieger, prezes Polpharmy. 76
  • W elitarnym klubie biotechnologii 26 kwi 2018, 17:05 Będąc jednym z czempionów narodowych, przyczyniamy się do rozwoju polskiej gospodarki w oparciu o wiedzę i innowacyjne technologie – mówi Markus Sieger, prezes Polpharmy. 76
  • Dumni z innowacji 22 kwi 2018, 20:00 Boehringer Ingelheim to jedna z dwudziestu największych firm farmaceutycznych świata. Tajemnicą jej sukcesu są tworzący ją ludzie, pomysły i inwestycje. 78
  • Rozwiązania, które wchodzą w praktykę 22 kwi 2018, 20:00 Poza telemedycyną zajmujemy się genetyką, komórkami macierzystymi czy biodrukiem – mówi Adam Konka, prezes Śląskiego Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia. 80
  • Życie ze schizofrenią 22 kwi 2018, 20:00 Chorzy na schizofrenię mogą normalnie żyć i pracować. Pod warunkiem, że stosują systematycznie odpowiednią terapię. 82
  • Lepszy niż Zuckerberg 22 kwi 2018, 20:00 Paweł Durow i jego komunikator Telegram to w Rosji wrogowie numer jeden. Stawiający na ochronę prywatności użytkowników Rosjanin stanowi też wielkie wyzwanie dla Facebooka. 85
  • Pomniki niezgody 22 kwi 2018, 20:00 Stawianie i obalanie pomników to jedna z najstarszych gier w historii sporów politycznych. Spory wokół monumentu upamiętniającego katastrofę smoleńską świetnie mieszczą się w tej tradycji. 90
  • Moda na parzenie 22 kwi 2018, 20:00 Tradycyjny dylemat „kawa czy herbata” Polacy coraz częściej zastępują pytaniami: „jaka?” i „w jaki sposób zaparzona?”. 93
  • Mokate – z Ustronia na cały świat 22 kwi 2018, 20:00 Mokate jest obecne na 70 rynkach na świecie i ciągle zdobywa kolejne, rozwijając zarówno kanały dystrybucji, jak i portfolio – mówi dr Adam Mokrysz, prezes zarządu Mokate SA. 94
  • O kawie wiemy wszystko 22 kwi 2018, 20:00 O małej czarnej i jej sekretach opowiada Joanna Luto, Country Manager JUra Poland. 96
  • Kobiety i wino 22 kwi 2018, 20:00 Producenci i dystrybutorzy win chcą zawalczyć o polskie konsumentki, bo to one tworzą w Polsce kulturę picia wina. 98
  • Czy Bóg coś przed nami ukrywa? 22 kwi 2018, 20:00 „Oświadczenie, że Bóg istnieje, odpowiada uznaniu, iż na pewne pytanie dotyczące Wszechświata nie ma odpowiedzi” – twierdzi teolog. A naukowcy intensywnie przesuwają granice wiedzy. 100
  • Sezam seriali 22 kwi 2018, 20:00 Jedziecie na majówkę, a tu deszcz. Wchodzicie na Netflixa i… w natłoku propozycji potentata nie wiecie, co wybrać. Oto nasz przewodnik, który pomoże wam odsiać ziarno od plew. 104
  • Kopia jak oryginał 22 kwi 2018, 20:00 Na dwa koncerty przyjeżdża do Polski The Australian Pink Floyd Show – bodaj jedyny cover band chwalony przez oryginalną kapelę. A sami Floydzi? Niby nie istnieją, ale nie dają o sobie zapomnieć. 108
  • Wydarzenie 22 kwi 2018, 20:00 Dziwny jest ten świat Nowa książka Olgi Tokarczuk to zawsze wydarzenie, bo to pisarka, która zdobyła już chyba wszystkie możliwe krajowe nagrody literackie – w tym dwa razy Nike – i cieszy się nie tylko szacunkiem krytyki, ale też... 110
  • Film 22 kwi 2018, 20:00 Naprawdę złe psy JEST ON. ZGORZKNIAŁY GLINIARZ, KTÓRY ZA NIC MA PRZEPISY, GDY TRZEBA ROZWIĄZAĆ SPRAWĘ. Kiedyś brał udział w nieudanej zasadzce na gangstera. Jego partner zginął, na nim zostało odium. Wrobiono ich w aferę, sugerując,... 111
  • Muzyka 22 kwi 2018, 20:00 ELEKTRONIKA Ludzie w maskach Od lat powtarzane jest w naszym show-biznesie zdanie, że z formalnego punktu widzenia nie ma już żadnych przeszkód, by w polskiej muzyce powstawały płyty na światowym poziomie. Mamy studia, mamy świetnych... 112
  • Książka 22 kwi 2018, 20:00 Salonik literacki Frédéric Beigbeder, „Rozmowy dziecięcia wieku”, Noir sur Blanc Frédéric Beigbeder to gwiazdor literatury francuskiej – nie wystarcza mu, że pisze dobre powieści, lecz dba o obecność w mediach i ściga się na... 114
  • Kalejdoskop 22 kwi 2018, 20:00 Krucha niepodległość STULECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI Z PEWNOŚCIĄ ZAOWOCUJE NIEJEDNĄ WYSTA WĄ POŚWIĘCONĄ PATRIOTYCZNEJ SZTUCE, portretom czy broni. Wrocławskie muzeum wpadło na genialny w swej prostocie pomysł, by przypomnieć,... 116
  • Kulturalna trzynastka 22 kwi 2018, 20:00 Joanna Jabłczyńska AKTORKA, AUTORKA PORADNIKÓW 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „W pustyni i w puszczy”. Pierwsza styczność z Sienkiewiczowskimi opisami przyrody była ciężkim przeżyciem dla ucznia podstawówki. 2. Którym... 120
  • Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień 22 kwi 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Słońce świeci ostro w oczy. Czas zacząć jeść w ogrodzie, czas wyciągnąć grille, podpałkę, podręczne zestawy przypraw. Zalana światłem niedziela bez handlu. I znów, jak co roku, wszystko wyległo. Jeszcze blade,... 121
  • Nieśmiertelni 22 kwi 2018, 20:00 Integralną częścią sportu są legendy, bo sport to często pojedynki Dawida z Goliatem. Prawie zawsze jestem za Dawidem, zwykle nie tylko słabszym, ale i znacznie biedniejszym niż współczesny sportowy krezus Goliat. Prawie – wyjątki od... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany