Ociec, reklamować?

Ociec, reklamować?

W tyglu zmian społecznych rodziła się reklama, która była instrukcją obsługi tego nowego świata – mówi Agata Jakóbczak, autorka książki o polskiej reklamie lat 80. i 90.

ROZMAWIAŁ Dariusz Kuźma

Napisała pani książkę o polskiej reklamie telewizyjnej przełomu lat 80. i 90. Do kogo ją pani kieruje?

Wiem, do czego pan zmierza. Pyta pan, czy młodzi ludzie, którzy nie znają czasów sprzed internetu, smartfonów i mediów społecznościowych będą w stanie odnaleźć się w analogowej rzeczywistości, którą przedstawiam w „Transformersach”?

Będą?

Uważam, że tak. Przedstawiciele mojego pokolenia, którzy wchodzili wtedy w dorosłość, na pewno chętnie sobie to przypomną. Dla młodych to również będzie atrakcyjna podróż. Zabieram ich do analogowej rzeczywistości przełomu lat 80. i 90., gdy ludzie umawiali się bez telefonów i SMS-ów, gdy spotykali się w realu, zamiast komunikować się w mediach społecznościowych. Nie było domofonów i zamkniętych osiedli. Dzieci stawały pod oknami, krzycząc: „Wyjdziesz?!”, żeby spotkać się na trzepaku czy pograć w gumę. Języki były różowe od oranżady w proszku, a gumę Donald kupowało się ze względu na historyjki. W tym czasie do telewizorów Rubin powoli zakradała się reklama…

Młodzi mogą uznać taki świat za atrakcyjny?

Na pewno egzotyczny... Od tamtych lat minęło zaledwie jedno pokolenie, a skok jakościowy, obyczajowy i technologiczny był tak ogromny, że to w zasadzie dwa różne światy. Przełom lat 80. i 90. to były czasy, gdy rodziło się nowe społeczeństwo, gdy przedsiębiorczość i odwaga były w najwyższej cenie. A w tym tyglu zmian rodziła się reklama, która była instrukcją obsługi tego nowego świata. To było jak podróż na rollercoasterze.

Pani opisała w książce własne doświadczenia i poparła je rozmowami z kilkudziesięcioma osobami, które tworzyły wtedy tę branżę.

Tak, wpadłam do reklamy znienacka, na początku lat 90., i zostałam na wiele lat. Przez ten czas miałam okazję pracować z ludźmi, którzy budowali branżę reklamową i stali się legendami. Teraz odbyłam podróż do tamtych czasów w świetnym towarzystwie. Pośród moich rozmówców byli m.in. Mariusz i Piotr Walter, Juliusz Machulski, Andrzej Strzelecki, Iwo Zaniewski, Kot Przybora i ponad 30 innych osób, które na przełomie lat 80. i 90. w niezwykle kreatywny sposób wymyślały reklamowe historie i tworzyły pierwsze efekty specjalne (śmiech).

Lekcja kreatywności?

Oczywiście! Przykładów jest w książce bez liku. Nie było komputerów, więc efekty musiały powstawać żywcem, na planie. Także animacje. Na początku lat 80. twórcy jednej z reklam wymyślili sobie, żeby napisy wjeżdżały na ekran z dwóch stron. Dziś takie efekty robi się spod palca na każdym komputerze. Wtedy cierpliwie wpychali linijką z przeciwnych stron kartki z napisami, żeby uzyskać efekt ruchu. Trwało to sześć godzin, ale efekt był światowy! Albo wielka szafa w reklamie Swarzędza, która płynnie unosi się nad chmurami. Nie można było komputerowo włożyć szafy w chmury. Trzeba było przetransportować gigantyczną szafę do biura, postawić w korytarzu na tle z niebieskiej szmaty i obstawić wannami suchego lodu, żeby wytworzyć efekt mgły. Lodu szybko zabrakło, więc kierownik produkcji jechał w desperacji do Instytutu Hematologii, żeby pożyczyć cały suchy lód, który mieli na składzie.

Plus kręcenie dżungli w Nieporęcie czy pustyni na hałdzie piasku koło Pułtuska. Opisuje pani mnóstwo takich historii, jakby żywcem wyjętych z filmu satyrycznego…

Było i śmiesznie, i strasznie (śmiech). Wszyscy uczyli się na własnych błędach. Niektóre reklamy w ogóle nie nadawały się do emisji, bo nie można ich było zmontować. Często co innego zapisano na kartce, co innego powstawało na planie, a jeszcze co innego udało się złożyć na montażu. Ale klient i tak był zadowolony, bo po emisji sprzedaż wzrastała lawinowo. Stopniowo reklamy były coraz lepsze. Pierwsze pamiętne kampanie to cykl reklam dla Baltony (nakręcił je w rekordowym czasie Juliusz Machulski – osiem filmów w ciągu dziewięciu dni!) czy loterii Teletombola: „Ola, ola, Teletombola!” z modelką Katarzyną Butowtt w roli głównej. Magnetowidy Hitachi reklamował fascynujący poemat, który stworzył Andrzej Strzelecki, a porywająco wyrecytowali go Mariusz Czajka z Januszem Józefowiczem: „Czego potrzeba człowiekowi, by nie był sam, jak biedny piesio? Jemu potrzebny magnetowid, Hitachi VT-P60!”. Leszek Rybarczyk wpadł na pomysł, by reklamę dolnopłuków – czyli po prostu ubikacji – zrobić w formie pokazu mody, w którym na wybiegu zamiast modelek prężą się hydraulicy dzierżący ubikacje. „W tym sezonie modne są następujące toalety” – mówił lektor.

Jak w ogóle powstawały pomysły na takie reklamy?

Na początku lat 80. reklamy zamawiali ekscentryczni polonijni biznesmeni, którzy przychodzili do telewizji w poszukiwaniu kogoś, kto mógłby się podjąć ich zrobienia. Filmy reklamowe wymyślali i produkowali po godzinach telewizyjni realizatorzy. Potem, w połowie lat 80., powstały pierwsze studia filmowe. Nie było agencji reklamowych, więc klient, który dorobił się pierwszych pokaźnych pieniędzy, przychodził wprost do studia, z walizką banknotów. Spisywało się pomysły. Potem szef studia zapraszał klienta do restauracji i jeżeli temu pomysł się spodobał, trzy dni później reklama była gotowa, a cztery dni później trafiała do emisji w telewizji. Muzykę do reklam podkładano spod palca, nikt nie słyszał wtedy o prawach autorskich. „Do tego obrazka pasuje mi Bee Gees, skocz na bazarek po kasetę magnetofonową i podłożymy”, mówił reżyser. Potem jedna osoba puszczała z magnetofonu kasetę z muzyką, a druga taśmę z reklamą, żeby zsynchronizować obraz z dźwiękiem.

Ludzie chętnie je oglądali, bo były pewną nowością.

W tamtych czasach to był powiew nowego świata w przaśnej rzeczywistości upadającego socjalizmu. Dla ówczesnych telewidzów reklamy nie były przerywnikami podczas filmu czy programu. Ludzie je oglądali, pasjonowali się nimi, opowiadali sobie o „Ociec, prać!” i „Marioli okocim spojrzeniu”. Slogany reklamowe wchodziły do mowy potocznej.

A jak reklamy przekładały się na sprzedaż?

Zwiększały sprzedaż o kilkaset, czy nawet kilka tysięcy, procent! Reklama wyemitowana przed serialem „Niewolnica Isaura” pozwalała na dotarcie do widowni na poziomie 18 mln. W tej chwili o takim wyniku można jedynie pomarzyć, pomimo istnienia wskaźników oglądalności i badań marketingowych.

Łatwo się było dorobić na reklamach?

Na początku nikt nie wiedział, ile zażądać za reklamę, więc rzucano kwoty z powietrza, które dla nas były wygórowane, a dla polonijnych biznesmenów – kieszonkowe. Wtedy budżety były niewielkie, również na emisję, dlatego można było pokazywać reklamy w czasie największej oglądalności. Naprawdę duże pieniądze pojawiły się na początku lat 90., po wejściu do Polski międzynarodowych korporacji, w ślad za którymi pojawiły się agencje reklamowe.

Wedle „Transformersów” był to w historii polskiej reklamy punkt przełomowy.

Jeszcze przed wejściem agencji reklamowych był taki okres, kiedy zachodnie korporacje podjęły ryzyko wyprodukowania „prawdziwych” reklam na polski rynek. Wcześniej przeznaczano dla nas niechlujne adaptacje zachodnich spotów ze sloganami typu „Gillette – najlepsze dla mencziiiizny”. Przełomem była reklama kosmetyków dla niemowląt Johnson & Johnson. Zlecenie dostało ITI Film Studio, a budżet był jak na tamte czasy niebotyczny. To była pierwsza reklama nakręcona w Polsce na taśmie filmowej (wcześniej kręcono tylko w technologii wideo). Eksperyment się udał. Zaczął się reklamowy boom. Żeby wykorzystać szansę, trzeba było mieć nowoczesny sprzęt zdjęciowy, najlepsze komputery. Najodważniejsi zastawiali domy i samochody, pożyczali pieniądze od gangsterów, brali kredyty na miliony dolarów, żeby tylko zmonopolizować rynek. Ryzyko było niewyobrażalne, bankructwo o włos, ale ci, którzy się nie bali, zgarniali całą pulę.

Czy fakt, że była pani częścią tego świata, sprawił, że podczas pracy nad książką jakoś się pani cenzurowała?

Ma pan rację, że w „Transformersach” opowiadam głównie o jasnej stronie polskiej reklamy. Wynika to z tego, że postanowiłam pisać tylko o tym, co znałam z autopsji i o tym, czym chcieli się podzielić moi rozmówcy. Ja przyszłam do reklamy tuż po studiach i byłam dość grzeczną dziewczynką (śmiech). Były tam wtedy oczywiście alkohol, narkotyki, były uzależnienia, były złamane kariery. Nie wszystkim udało się wyjść z tarczą. Moim celem przy pisaniu tej książki nie było skandalizowanie, ale oddanie kolorytu tamtych lat. Jedną z moich ulubionych opowieści jest ta o szalonych początkach studia filmowego Odeon, założonego przez Hiszpana, który prowadził w Polsce szemrane interesy. Był też bossem rosyjskiego baletu występującego w hotelu Victoria. W trzypokojowym mieszkanku, wynajętym na studio, odbywały się castingi gołych panienek do baletu, w drugim pokoju tworzono reklamy, a z trzeciego zagraniczni korespondenci nadawali do BBC newsy o rodzącej się właśnie w Polsce wolności. Takie to były czasy!

Dużo pani wyrzuciła materiału?

Dużo. Nie potrafię powiedzieć dokładnie ile, ale myślę, że ok. 50 proc. zasłyszanych opowieści. Wymagała tego struktura i objętość książki. Z tym że nie myślałam o tym jako o wyrzucaniu, lecz odkładaniu na bok. Zostało mi wiele historii, które są do wykorzystania, a przecież rozmawiałam tylko z częścią tych, którzy budowali tamten świat i odegrali w tworzeniu polskiej reklamy ogromną rolę. Jest tych osób znacznie, znacznie więcej. Może kiedyś uda mi się wrócić do nich z inną książką.

Widzę, że jest pani wciąż związana emocjonalnie z tamtymi czasami.

Wejście do reklamy w czasach transformacji pokolorowało moją rzeczywistość. Już nigdy potem nie umiałam pracować w „normalnej” pracy, co czasem uważałam za zaletę, a czasem za przekleństwo. Gdy na początku lat 90. trafiłam do ITI, to miejsce nie przypominało żadnej poważnej pracy, a raczej szaloną imprezę. Na korytarzu szefowie studia ćwiczyli układ taneczny do reklamy chipsów, a w biurowych pokojach kręcono wśród wybuchów śmiechu kolejne odcinki Teletomboli. Od razu zostałam zarażona radością i energią tej dziwnej, raczkującej branży.

Brakuje pani tego?

Jestem już zawodowo w zupełnie innym miejscu. Ale cieszę się, że mogłam być częścią tamtego szalonego świata. Codziennie na naszych oczach dokonywały się przemiany społeczne i obyczajowe. Reklama je przyspieszała. Jedną z największych zmian w obyczajowości Polaków wprowadziła reklama podpasek Always, gdzie zwykłe dziewczyny „z pewną taką nieśmiałością” opowiadały telewidzom w czasie największej oglądalności o zaletach podpasek. Ta reklama przełamała w Polsce tabu. Odtąd można już było poruszać w reklamie wstydliwe tematy, otwarcie mówić o wszystkim. Innym ważnym przełomem było wejście na nasz rynek zagranicznych korporacji i międzynarodowych agencji reklamowych. Reklama się sprofesjonalizowała, zbliżyła do standardów zachodnich. A potem nadszedł internet, skończyła się analogowa era – i w reklamie, i w naszym życiu. Nadeszła teraźniejszość. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 34/2018
Więcej możesz przeczytać w 34/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2018 (1849)

  • Pamiętać o historii, myśleć o przyszłości 19 sie 2018, 20:00 Za nami 1 i 15 sierpnia, przed nami 1 i 17 września oraz inne historyczne rocznice, z setną odzyskania niepodległości na czele. Warto nieustannie odpowiadać sobie na pytanie, w jaki sposób upamiętniać ważne dla Polaków wydarzenia. Spory,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 19 sie 2018, 20:00 POLITYCY PIS SĄ ROZŻALENI Z POWODU WETA PREZYDENTA DO ORDYNACJI EUROPEJSKIEJ. – Nie będziemy już pracować nad zmianą tej ordynacji – mówi poseł PiS. – Nie będziemy też próbować przełamać weta, bo Platforma Obywatelska by nam w... 6
  • Obraz tygodnia 19 sie 2018, 20:00 0 tyle polskich drużyn piłkarskich zagra w europejskich pucharach 48% Polaków uważa, że zakaz handlu w niedzielę to zły pomysł (wg sondażu IB Pollster dla „Super Expressu” Wygrany Właściciel jednej z kawiarni w Kołobrzegu, który... 9
  • Info radar 19 sie 2018, 20:00 Wojewoda Zastąpi Zalewską W Men Zdzisław Sipiera, wojewoda mazowiecki, który zasłynął z dekomunizacji stołecznych ulic oraz zgody na postawienie pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej przy pl. Piłsudskiego, może zastąpić Annę Zalewską... 10
  • Polityka faktów dokonanych 19 sie 2018, 20:00 PREZYDENT ANDRZEJ DUDA I MINISTER OBRONY NARODOWEJ MARIUSZ BŁASZCZAK raczej nie podpiszą listu intencyjnego w sprawie zakupu starych, ale jarych – jak nas przekonywano – fregat rakietowych w Australii. Na ewentualny zakup – jak podały... 11
  • Tęczowy tramwaj pojedzie dalej 19 sie 2018, 20:00 Rozmowa z Aleksandrem Gapińskim, motorniczym tramwaju z Poznania 12
  • Czas na Bonę 19 sie 2018, 20:00 Rozmowa z Magdaleną Niedźwiedzką, pisarką 13
  • Czy lewica jest potrzebna? 19 sie 2018, 20:00 lewo MY, DEMOKRACI I PROGRESYWIŚCI, MAMY WYBÓR: albo popierać PO wraz z jej prokościelną prawicową nogą i dość kruchą koalicją obywatelską albo czekać na cud, że pojawi się ktoś bardziej demokratyczny, bardziej progresywny i... 14
  • Lewica (nie) wstaje z kolan 19 sie 2018, 20:00 W sondażach SLD wysunął się na pozycję trzeciej siły. Coraz głośniej też o nowej inicjatywie Roberta Biedronia. Ale odrodzenie lewicy na polskiej scenie politycznej to ciągle daleka wizja. 17
  • Od jednomyślności uchowaj nas, Panie 19 sie 2018, 20:00 Jeszcze Robert Biedroń nie ogłosił swoich politycznych planów, a już widzę te pogardliwe uśmieszki, nerwowe podśmiechujki i przewracanie oczami po stronie obrońców demokracji. Drogie Koleżanki i Koledzy, Komentatorki i Komentatorzy,... 20
  • Rząd zaciśnie pasa 19 sie 2018, 20:00 Z informacji „Wprost” wynika, że resort finansów szuka oszczędności, żeby zaspokoić oczekiwania związkowców. 21
  • Lato w Amsterdamie 19 sie 2018, 20:00 Przykuły moją uwagę wieści nadchodzące tego lata z Amsterdamu. Otóż w połowie lipca władzę w mieście przejęła Femke Halsema, 52-letnia prawniczka, która niegdyś była posłanką i przywódczynią partii Zielonej Lewicy, a w 2010 r.... 22
  • ORLEN dla polskich firm 19 sie 2018, 20:00 PKN ORLEN chce wspierać produkty regionalne, dlatego na swoich stacjach rozszerza ofertę polskich producentów. 23
  • My, hashimotki 19 sie 2018, 20:00 W Polsce lawinowo rośnie liczba osób cierpiących na hashimoto. Najczęściej są to kobiety. Jak żyć z tą groźną chorobą? 24
  • Jak wygrać z hashimoto 19 sie 2018, 20:00 Niewykluczone, że winę za błyskawiczny wzrost liczby chorych na hashimoto ponosi katastrofa w Czarnobylu sprzed 30 lat. Na szczęście w walce z dolegliwością nie jesteśmy bezradni. 30
  • Naturalnie, że leczymy 19 sie 2018, 20:00 Gdy lekarze rozkładają ręce, chorym na hashimoto przychodzi z pomocą medycyna niekonwencjonalna. 34
  • Suplementy diety przydatne w walce z hashimoto 19 sie 2018, 20:00 Chlorella, czyli mikro alga, została uznana za jeden z najstarszych organizmów żywych na Ziemi stanowiących źródło pożywienia. Chlorella zawiera naturalne środki chelatujące, które pomagają usunąć metale ciężkie zatruwające nasz... 36
  • Strefa wolna od dzieci 19 sie 2018, 20:00 Miejsca tylko dla dorosłych to prężnie rozwijający się nurt w światowej turystyce. Również w Polsce przybywa hoteli i pensjonatów, gdzie wstęp mają tylko pełnoletni goście. Zdaniem niektórych to dyskryminacja. 39
  • Kryzys od nadmiaru 19 sie 2018, 20:00 Branża budowlana przeżywa boom porównywalny do tego sprzed EURO 2012. Jednocześnie zadłużenie firm z tego sektora wynosi już ponad 4 mld zł i stale rośnie. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? 42
  • Groźny cień 19 sie 2018, 20:00 Dziesiątki mejli, oskarżenia o kradzież, szantaż, działanie w grupie przestępczej, żądania milionów dolarów, a w tle proces. Biznesowe rozwody potrafią być trudne. 46
  • Sprostowanie 19 sie 2018, 20:00 Nieprawdziwa jest informacja w treści wywiadu pt. „Jak stracić 18 milionów” („Wprost” z dnia 23 lipca 2018 r.), dotyczącego współpracy spółek Develo sp. z o.o. (dalej jako „Develo”) i J.W. Construction Holding S.A. (dalej jako... 50
  • Sprostowanie 19 sie 2018, 20:00 Nieprawdziwa jest informacja w treści wywiadu pt. „Jak stracić 18 milionów” („Wprost” z dnia 23 lipca 2018 r.) jakoby JWCH nie działało w dobrej wierze i nie chciało zrealizować transakcji. Celem współpracy pomiędzy Develo i JWCH... 50
  • Hossa Bessa 19 sie 2018, 20:00 Gra na lirze Turecka lira jest najsłabszą walutą 2018 r. W zeszły poniedziałek za jednego dolara trzeba było momentami zapłacić 7 lir. Tak źle jeszcze nie było. Powodem są amerykańskie sankcje nałożone na rząd w Ankarze, który od... 51
  • Know How 19 sie 2018, 20:00 Nudna firma i tunel The Boring Company, czyli Nudna Firma, należąca do Elona Muska poinformowała o planach budowy podziemnego tunelu pod Los Angeles, który połączy stadion Dodgersów z oddalonym o kilkanaście kilometrów centrum miasta... 52
  • Zbycie praw i obowiązków w spółce osobowej 19 sie 2018, 20:00 7 maja 2018 r. dyrektor KIS wydał kontrowersyjną interpretację przepisów prawa podatkowego w zakresie rozliczania przychodu ze sprzedaży miejsca w spółce osobowej. 53
  • Grillowanie Erdoğana 19 sie 2018, 20:00 Trump przycisnął Turcję zaporowymi cłami, wywołując rynkową panikę mogącą położyć gospodarkę na łopatki. To kara za to, że ważny członek NATO za bardzo flirtuje z Rosjanami. 55
  • Jak kradną i za co biją w Rumunii 19 sie 2018, 20:00 Rumuńska policja na polecenie lewicowego rządu spacyfikowała masowe protesty przeciwko rozpasanej korupcji władzy. 58
  • Recepta na długowieczność 19 sie 2018, 20:00 Chodzi o to, by cieszyć się życiem i czerpać z niego jak najwięcej, zachowując jednocześnie skandynawski umiar, złoty środek – podpowiada Wacław Jan Kroczek. 60
  • Szansa na życie 19 sie 2018, 20:00 Przewlekła białaczka limfocytowa to najczęstszy nowotwór krwi. Chorzy na nią zyskali nadzieję na dłuższe życie. 63
  • Stres nasz codzienny 19 sie 2018, 20:00 Stres jest potrzebny. Niekontrolowany może jednak zupełnie zdezorganizować życie. Ciągłe zmęczenie i wieczne poirytowanie to znak, że trzeba zwolnić tempo. 64
  • Nie lekceważ bólu 19 sie 2018, 20:00 Ból potrafi znacząco wpłynąć na samopoczucie, jakość życia i zdolność do pracy. Można i trzeba go leczyć. 66
  • Kiedy brakuje tchu 19 sie 2018, 20:00 Leki na idiopatyczne włóknienie płuc, które spowalniają postęp choroby, powinny być dostępne bez ograniczeń. Bez nich pacjenci są skazani na powolną śmierć przez uduszenie. 68
  • Ociec, reklamować? 19 sie 2018, 20:00 W tyglu zmian społecznych rodziła się reklama, która była instrukcją obsługi tego nowego świata – mówi Agata Jakóbczak, autorka książki o polskiej reklamie lat 80. i 90. 70
  • Reklama w PRL, czyli jak powstał Prusakolep 19 sie 2018, 20:00 W PRL wymyślaniem reklam zajmowali się poeci, pisarze i znani dziennikarze. Niestety, zarabiali na tym marnie. 74
  • Drzewa, które wspinają się po górach 19 sie 2018, 20:00 Muszą dosłownie walczyć o życie – o kawałek miejsca między skałami, o odrobinę słońca, muszą zmagać się z wichurami i zimnem. A jednak drzewa żyją w Tatrach, a my nie wyobrażamy sobie gór bez ich towarzystwa. 79
  • Demokracja to system niedoskonały 19 sie 2018, 20:00 Andrzej Sewerynpowraca na ekran, tym razem telewizyjny. W serialu „Rojst” zagrał pozbawionego złudzeń dziennikarza epoki PRL, w „Nielegalnych” – dawnego szpiega. 82
  • Czuły barbarzyńca 19 sie 2018, 20:00 Choć ma twarz Arnolda Schwarzeneggera, to bohater nie tylko kina, lecz także telewizji, literatury, komiksu czy gier komputerowych. 86
  • Wydarzenie 19 sie 2018, 20:00 Miłość, instrukcja obsługi Twórcy amerykańskiego kina niezależnego umieją lekko opowiadać o miłości. Chętnie idą szlakiem wyznaczonym przez Richarda Linklatera w trylogii „Przed..”. i pokazują, że uczucia wcale nie są tak... 88
  • Film 19 sie 2018, 20:00 Wojna w ludziach AKCJA „DO ZOBACZENIA W ZAŚWIATACH” ROZGRYWA SIĘ W RETROSPEKCJACH. Po pierwszej wojnie światowej żołnierz opowiada o swoich losach na posterunku policji. Zawiłości historii zwiodły go z drogi prawa. Ale nigdy nie... 89
  • Muzyka 19 sie 2018, 20:00 Wyluzowany jak Interpol Interpol, „Marauder”, Matador/Sonic Nowojorczycy bóle nagrywania płyt, które nagrać trzeba, mają szczęśliwie za sobą. Dwadzieścia lat po założeniu formacji proponują materiał, który może znów wytyczyć... 90
  • W stronę mobilności 19 sie 2018, 20:00 Już niedługo przy wyborze samochodów do firmowej floty kluczową rolę zacznie odgrywać całkowity koszt mobilności. Na czym on polega? 91
  • Książka 19 sie 2018, 20:00 Amerykańska wojna domowa Amerykański dziennikarz i pisarz Omar El Akkad czarno widzi przyszłość swojego kraju. W debiutanckiej powieści stworzył mroczną wizję drugiej wojny secesyjnej, która wybucha w Stanach Zjednoczonych w ósmej... 92
  • Kalejdoskop 19 sie 2018, 20:00 Stworzyciel świata Może rzeczywiście upały to nie najlepsza pogoda do zwiedzania galerii, ale co powiecie na sztukę na łonie przyrody, do tego sztukę najwyższych lotów? Henry Moore to twórca, który nie tylko zmienił historię rzeźby,... 93
  • Kulturalna trzynastka 19 sie 2018, 20:00 Andrzej Bargiel 94
  • Serial, odcinek 2 19 sie 2018, 20:00 Godzina czwarta rano, minut trzydzieści. W aucie siedzą już zaspani inni aktorzy, epizodziści lub statyści, często z małymi dziećmi, które także grają w serialu, choć o tym nie wiedzą, ale będą miały kiedyś piękną pamiątkę. Na... 95
  • Niepełnosprawność jest inspirująca 19 sie 2018, 20:00 Zrobienie kotleta z ziemniakami jest dziś dla mnie wyzwaniem 96
  • Jak, będąc dorosłym, nauczyć się języka 19 sie 2018, 20:00 RADZI Alicja Sekret, specjalistka od nauczania języków obcych Nigdy nie jest za późno, żeby nauczyć się języka obcego. Pod warunkiem, że wiemy, jak się do tego zabrać. Najpierw trzeba podjąć samą decyzję. I dobrze ją uzasadnić. Na... 97
  • Zrób sobie… Schetynę 19 sie 2018, 20:00 Mamy jeszcze jakąś opozycję? Przewodniczący PO zmontował nam właśnie koalicję, że ho, ho! Panie Grzegorzu – jak to się robi? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany