Co siedziało w Głowackim

Co siedziało w Głowackim

Janusz Głowacki (fot. TEODOR KLEPCZYNSKI / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Świat, z którego żartował, przerażał go i dręczył w snach. O tym nie mówił za często, ale postanowił napisać książkę. Nie skończył jej.

Na bogactwo literatury narodowej składają się doskonałość moralna autora, wysokie walory artystyczne tekstu i doniosłe prawdy czasu. Te prawdy, które będą miały wpływ na życie rodziny, wychowanie dzieci i obronność kraju. Biorąc to pod uwagę, przystępuję do pisania” – w podniosłym tonie zaczął swoją, jak się okazało, ostatnią książkę Janusz Głowacki. Głowacki to pisarz poważny, ale konsekwentnie ukrywający tę swoją powagę pod warstwą żarcików i uśmieszków oraz autokreacyjnych wypowiedzi. W te trzy zdania rozpoczynające książkę wplótł i moralność autora, i obronność kraju, i doniosłe prawdy czasu, i rodzinę, i wychowanie dzieci, jakby deklarując pisanie w zgodzie z duchem czasów. Ale to tylko persyflaż – ośmieszająca takie oczekiwania uprzejmość. I tym samym zapowiedź, że tych oczekiwań nie da się spełnić, bo rzeczywistość nie podporządkowuje się deklaracjom, jak w anegdocie, którą wkrótce przytoczył. Oto na pogrzebie wybitnego poety Władysława Broniewskiego inny poeta i niezłomny komunista swoją przemowę „zaczął tak: »Kiedy umiera poeta, milkną ptaki!« – i wtedy nad cmentarzem przeleciało, kracząc, ogromne stado wron”.

Na poważnie

Więc Głowacki ułożył inwokację, bo tak od zawsze zaczynali pisarze, by zaznaczyć, że pisanie to poważna sprawa. Czy chciał w ten sposób dać czytelnikowi sygnał, że do tych pisarzy z przeszłości wkrótce dołączy? Pewnie tak, ale zrobił to po swojemu, z charakterystycznym przegięciem – może po to, by pokazać, że jak by mocno i szlachetnie pisarz się nie nadął, to i tak te wrony przylecą i obnażą kłamliwość i koniunkturalizm podniosłych deklaracji. I przystąpił do pisania książki wydanej teraz pod tytułem „Bezsenność w czasie karnawału”, której niespodziewanie nie ukończył. Kształt, w jakim go teraz poznajemy, nadała tekstowi po śmierci pisarza jego żona Olena Leonenko-Głowacka. Podjęła się trudnego zadania, ale udało jej się skomponować z fragmentów i notatek, jakie Głowacki zostawił, spójną całość, która zgodnie z pomysłem autora jest kontynuacją jego najpopularniejszej książki – „Z głowy”. Tyle że nie jest to prosta kontynuacja.

To książka o wiele poważniejsza od tamtej przede wszystkim dlatego, że pisana w innych czasach niż tamta, już nie tak mocno przenikniętych euforyczną „radością z odzyskanego śmietnika”, no i pisana przez człowieka starszego o kilkanaście lat oraz bogatszego o wiele rozczarowań i dolegliwości. Nic dziwnego, że już na początku książki jej narrator zastanawia się, „czy jak człowiek długo pożył i się napatrzył, to się ma jeszcze prawo uważać za przyzwoitego, czy już niekoniecznie”. Inaczej mówiąc: czy do osiągnięcia stanu przyzwoitości konieczne jest działanie? Czy jeśli się tylko patrzy na świństwa i nieprawości świata, to już niekoniecznie tę przyzwoitość da się zachować? Sugestia, że takie myśli błąkają się po głowie narratora, świadczy o tym, że ma już świadomość wieku, że czuje się staro, że ogląda się za siebie, by ocenić swoje życie, w którym „się napatrzył” na to i owo.

Ja albo i nie ja

Z tym narratorem zaś jest tak: w książce „Z głowy” nazywa się on Janusz Głowacki, ale nie jest ona przecież dziennikiem autora, nie jest opowieścią biograficzną, lecz jedynie rodzajem wariacji na temat przypadków z jego życia, co bardzo często umykało zarówno czytelnikom, jak i piszącym o tej książce. W pewnym momencie autor napisał kilka zdań podpowiedzi, ale nie zwróciły uwagi większości czytających: „Zacząłem cynika udawać i doszedłem do dużej wprawy. Ale z udawaniem są zawsze kłopoty. (…) Otóż ja się tak przyzwyczaiłem do udawania, że żyję ironicznie, że po paru latach już nie byłem pewien, czy jeszcze udaję”.

Czytelnik postawiony wobec takiego pytania przez chwilę musi się wahać: udaje czy nie udaje? Pisząc kiedyś o „Z głowy”, próbowałem wyobrazić sobie, co myśli oszołomiony tym wyznaniem Głowackiego czytelnik, i wyszło mi na to, iż dochodzi do wniosku, że „skoro o tym pisze w taki sposób, to przecież udaje cynika, bo gdyby nie udawał, ale był autentycznym cynikiem, to by o tym swoim cynizmie nie pisał tak otwarcie. (…) on go tylko udaje”. Jest zresztą w tamtej książce kilka innych sygnałów, że autor dystansuje się od książkowego Janusza Głowackiego (np. przesunięcie daty urodzin). Głowacki prawdziwy stworzył bohatera literackiego, który nazywa się tak jak on. Ale mimo tych sygnałów, które nadał, „Z głowy” było bez koniecznego dystansu traktowane jak autobiografia. Pisząc więc po latach drugą część tamtej książki, autor nie pozostawia miejsca na wątpliwości: „Ja się w tej opowieści będę nazywał Janusz Głowacki.

Na to się przed chwilą zdecydowałem i to jest odważna decyzja”. Dodaje jeszcze, nawiązując do zadęcia wspomnianej inwokacji, że jest to decyzja, jaką się „podejmuje raz w życiu i tylko jeżeli się jest absolutnie niezłomnym i najgłębiej wierzącym”. Nikt już nie może mieć wątpliwości: Głowacki autor nie jest tożsamy z Głowackim bohaterem literackim, choć podobieństwa są, no ale już mur między nimi został wzniesiony. Tym bardziej że zaraz po tym wspomina: „Ja albo i nie ja siedzimy teraz przy oknie na ulicy Bednarskiej i razem z całą cywilizowaną Europą popijamy espresso i piszemy”.

Jest ich dwóch, więc nie ma się co przejmować rzetelnością faktograficzną opowieści. Ta dosadność w opisie rozdziału autora i bohatera była pewnie przypomnieniem, że autor to nie to samo co narrator, że na przykład nie można traktować dosłownie powiedzenia Flauberta „Pani Bovary to ja”. I miała pewnie bronić autora przed przypisywaniem mu opinii wyrażanych przez bohatera opowieści, bo Głowacki prawdziwy to Głowacki prawdziwy, a Głowacki opisany to po prostu twór literacki. Pisarz w obu książkach – wcześniej dyskretnie, później intensywnie – prowadził grę z czytelnikiem, prowokował jego dociekania stwarzające napięcie narastające w czworokącie autor – narrator – tekst –czytelnik. I bawił się tym, jak ta gra przenosiła się do realnego świata i jak w jej trakcie powstawał wizerunek publiczny Głowackiego i jak za nim ukrywała się prawda o nim jako człowieku.

Dziwny sen

Im jednak człowiek starszy, tym mniej w nim skłonności do żartów i tym większe poczucie odpowiedzialności za świat. Jest w tym ukryty paradoks, ale jednak tak to jakoś jest. Z jednej strony bowiem im człowiek starszy, tym mniej powinno go obchodzić – logicznie rzecz biorąc – to, jaki świat po nim zostanie, ale z drugiej strony tak jakoś jest w człowieku poukładane, że podsumowuje swoje życie i myśli o tym, co zostawi, co zrobił dobrego, co mu się udało, a czego niepotrzebnie poniechał, marnując czas na głupstwa. Jeśli sobie to uświadomimy, to już przestaje brzmieć zaskakująco cytowane zdanie z pierwszej stronicy „Bezsenności w czasie karnawału”: „Czy jak człowiek długo pożył i się napatrzył, to się ma jeszcze prawo uważać za przyzwoitego, czy już niekoniecznie”.

To pytanie zapowiada, że narrator Głowackiego będzie w tej książce powoli zrywał z twarzy maskę wesołka, która – choć wygodna – była tylko maską, która przywarła do niego na lata i to na skutek dość pobieżnej lektury jego utworów. Wesołe to były jego felietony, ale prozie i sztukom teatralnym do wywoływania śmiechu było daleko, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydawało się, że napisał je tylko dla zabawienia czytelnika. Nie sądzę, że ktoś się śmiał, czytając opowiadanie o domu poprawczym w Falenicy, które później autor przerobił na sztukę „Kopciuch”, albo czytając „Męczeństwo Czesława Pałka”, „Raport Piłata” czy „Moc truchleje”. Tę listę można ciągnąć jeszcze długo…

W ostatniej książce Głowacki nawet nie udaje, że stara się wplatać w tekst groteskowe sceny czy nawiązywać do absurdów naszego świata. Jeśli takie fragmenty się w niej pojawiają, to wtedy, gdy już są nie do uniknięcia. Narrator jest nadzwyczaj poważny i często nawiązuje do śmierci, która czai się za przywoływanymi anegdotami, z jakich tekst w dużej mierze jest skomponowany. Śmierć się czai, jest obecna i coraz bardziej swojska. Nie rozpisuje się na jej temat, ale przecież dobrze wie, że gdy pisze się o sprawach ostatecznych, nie wolno ich oprawiać w nadmierne gadanie.

Wystarczy tylko na sekundę odsłonić kurtynę ze słów, by pokazać jej bliskość. „Moja matka w szpitalu na Solcu – pisał – niedługo przed odejściem, powiedziała: – Mój Boże, Janku, jak to szybko poszło. A mówiła o osiemdziesięciu pięciu latach. Wtedy mi się to wydawało bardzo długo, teraz już nie”. I tyle. Miał rację Wiesław Myśliwski, gdy w dniu, w którym nadeszła wiadomość o śmierci Głowackiego, powiedział mi, że „ludzie mieli go za błazna, a to był mądry facet, zawsze powiedział kilka głębokich i ważnych zdań, o których się długo myślało”. I to doskonale widać w „Bezsenności w czasie karnawału”. Nie wiem, kto nadał książce jest taki tytuł – według mojej wiedzy przed nieszczęsnym wyjazdem do Egiptu nie miał jeszcze wymyślonego tytułu.

Pewnie zrobiła to Olena Leonenko, pracując nad pozostawionym przez Głowackiego tekstem. I jest to tytuł trafiony w punkt. Bezsenność (na którą pisarz cierpiał) to efekt przerażenia, myślenia o tym, co się dzieje na świecie, jak się on zmienia na gorsze, jak pojawia się w nim coraz więcej bezmyślnego okrucieństwa, niepotrzebnych wojen. Ich opisów jest w książce bardzo dużo. One napełniały pisarza przerażeniem, sprowadzały na niego – gdy już zasypiał po zażyciu stosownych proszków – sny pełne strasznych wizji, jak z obrazów Hieronima Boscha. A sceny z rzeczywistości, które przypominał, nie różniły się wiele od tamtych snów: Majdan oczekujący w napięciu nie wiadomo na co, oblężenie Aleppo, pucz w Turcji… I ta bezsenność narratora przeżywana jest w czasie karnawału.

A karnawał, do którego w książce wiele nawiązań, to karnawał rozumiany tak, jak rozumiał go wybitny literaturoznawca i teoretyk kultury Michaił Bachtin – jako czas zawieszenia i odwrócenia wszystkich reguł obowiązujących w normalnym czasie, praw, obowiązków, zwyczajów. To „świat na opak”. To też świat – jak to sobie żartowaliśmy – w którym czarne nie jest czarne i białe nie jest białe. I choć to był kawiarniany żart, to kryło się za nim przerażenie tym, jak świat skończy. I jak skończy kultura. Głowacki w tekście „Dziwny sen” opisuje właśnie ten strach, który wypełniał narratora jego książki. To wizyjna scena jego pośmiertnego życia, przerażająca i okrutna. Ale prawdziwa. Bo świat pakuje w nas nienawiść, złość, zawiść, zamiast czegoś miłego, a my to łykamy, nosimy w sobie i się dręczymy bez końca. Choć nie dokończył tej książki, to i tak opowiedział w niej o sobie prawdziwym tyle, ile w żadnej innej. I pokazał, co kryło się za maską, jaką mu nałożono i która pewnie ratowała go w trudnych chwilach. Bo wiadomo, co jest ostatnią bronią przed strachem i bezradnością – żart. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 42/2018
Więcej możesz przeczytać w 42/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2018 (1857)

  • Co łączy zakon, Górnika Konin i McDonald’s 14 paź 2018, 20:00 Jeszcze w tym tygodniu władze Górnika Konin mogą liczyć na cud. Dobiega końca zbiórka pieniędzy na portalu Zrzutka.pl, która ma uratować istniejący od 1957 r. klub sportowy od bankructwa. Potrzeba 200 tys. zł, do ostatniego piątku... 3
  • Warto się badać 14 paź 2018, 20:00 W większości przypadków nowotwór rozwija się przez wiele lat. Dzięki badaniom profilaktycznym można go wcześnie wykryć, co daje szansę nawet na całkowite wyleczenie. 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 14 paź 2018, 20:00 KRYSTYNA PAWŁOWICZ NIE ODPUSZCZA AKTYWNOŚCI NA TWITTERZE, choć niektórzy koledzy partyjni są o to na nią źli. Nie dość, że pani poseł pisze po kilka tweetów dziennie, to jeszcze ostatnio w ostrych słowach wypowiedziała się na temat... 6
  • Obraz tygodnia 14 paź 2018, 20:00 760 mld funtów na tyle jest wyceniany dożywotni kontrakt reklamowy Ronaldo z firmą Nike. Po oskarżeniu piłkarza o gwałt może być już tylko wspomnieniem Wygrany Jacek Borkowski Aktor serialowy marudził, że marzy, by związać się z... 10
  • Info radar 14 paź 2018, 20:00 POLITYKA Czarnecki może zostać ambasadorem Ryszard Czarnecki jest w Parlamencie Europejskim już trzecią kadencję. Wszystko wskazywało na to, że ponownie zostanie wpisany na listy. Jednak zdaniem naszego informatora z Brukseli jego szanse na... 12
  • Szpiegowski blamaż Rosji 14 paź 2018, 20:00 WSZECHMOC ROSYJSKICH SŁUŻB ZOSTAŁA PUBLICZNIE SKOMPROMITOWANA. A AGENCI, MAJĄCY PROWADZIĆ FINEZYJNE OPERACJE, ZDEMASKOWANI. O tym, że szpiedzy rosyjscy są najlepsi na świecie i najskuteczniejsi, każde dziecko powinno wiedzieć od czasów... 12
  • Kaczyński jak Miś Puchatek 14 paź 2018, 20:00 Rozmowa z Tomaszem Brodą, autorem rubryki „Brodaway” publikowanej na ostatniej stronie „Wprost” Za prowadzoną we „Wprost” rubrykę „Brodaway” dostał pan nominację do nagrody dziennikarskiej „MediaTORY”. Zaskoczyło to pana?... 13
  • Profesor Snap 14 paź 2018, 20:00 Orientacja seksualna nie powinna mieć znaczenia, bez względu na to, czy nagrodę odbiera nauczyciel czy górnik mówi Przemysław Staroń. 14
  • Bezpieczny Lublin? 14 paź 2018, 20:00 lewo DECYZJA PREZYDENTA ŻUKA W SPRAWIE ZAKAZANIA MARSZU RÓWNOŚCI W LUBLINIE BYŁA ZROZUMIAŁA I KOHERENTNA WOBEC INNYCH DZIAŁAŃ JEGO PARTII. PO niedawno zagłosowało za ustawą ustanawiającą Dzień Pamięci Kapłanów Niezłomnych, co... 16
  • Władza PiS kiedyś się skończy 14 paź 2018, 20:00 Donald Tusk wystąpił już w roli przyszłego kandydata na prezydenta. Jeśli wystartuje, będę go wspierał ze wszystkich sił – mówi Bronisław Komorowski, były prezydent. 19
  • Samorząd polityczny 14 paź 2018, 20:00 W tegorocznej samorządowej kampanii wyborczej partyjni liderzy po raz pierwszy przyznali otwarcie: samorząd to też polityka! 22
  • Wszystkie dzieci ojca Rydzyka 14 paź 2018, 20:00 Wspieranie narodowców, powrót ustaw światopoglądowych. Toruński redemptorysta rozpoczął licytację o wpływy przed eurowyborami. 24
  • Biografia zakazana. Macierewicz: wycofać tę książkę! 14 paź 2018, 20:00 Hanna Natora-Macierewicz domaga się wycofania z księgarń biografii swego męża. Równocześnie w prawicowej prasie ruszyła nagonka na książkę, w której obnażamy wiele mitów stworzonych wokół siebie przez byłego szefa MON. 28
  • Z dedykacją dla pewnych siebie 14 paź 2018, 20:00 Moja ciocia marzyła o kupnie mieszkania. Zbierała na nie całe życie. W sumie trzy razy. Zawsze, kiedy już była o krok od spełnienia marzenia, wkraczał na scenę Los. Za pierwszym razem, jeszcze przed wojną, pod postacią pożaru, który... 31
  • Borelioza atakuje 14 paź 2018, 20:00 Każdego roku tą chorobą zarażają się dziesiątki tysięcy Polaków. Wielu z nich musi poruszać się o kulach czy na wózkach, bo nie zostali skutecznie zdiagnozowani i nie byli właściwie leczeni. 33
  • Czy powinniśmy bać się boreliozy? Ekspert wyjaśnia 14 paź 2018, 20:00 Prof. dr hab. Brygida Knysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu odpowiada na nurtujące pytania. 38
  • Wracam do życia 14 paź 2018, 20:00 O boreliozie, choć jest potwornie groźna, wciąż niewiele się mówi. Ja w tej chorobie przeżywałam momenty na granicy obłędu. Człowiek nieraz myśli, by otworzyć okno i skoczyć – mówi Magdalena Piekorz, reżyserka. 39
  • Borelioza – po pomoc do matki natury 14 paź 2018, 20:00 Kiedy konwencjonalne metody leczenia boreliozy nie przynoszą oczekiwanych efektów, chorzy szukają pomocy na własną rękę. Ukojenie przynoszą wówczas naturalne metody leczenia. Nawet łagodzenie objawów jest bezcenne. 44
  • Jeszcze do siebie nie strzelamy 14 paź 2018, 20:00 Odpowiedziałam sobie na pytanie, co jest dla mnie ważniejsze: bycie sygnalistką i mówienie o niebezpieczeństwach, które widzę bardzo wyraźnie, czy milczenie i ewentualnie przemycanie niepokoju w swojej twórczości – mówi Agnieszka Holland. 48
  • Wyciskanie Wiedźmina 14 paź 2018, 20:00 Mówił, że gry na podstawie jego książek narobiły mu mnóstwo smrodu. Dzisiaj żąda od ich twórców 60 mln zł. Jeżeli Andrzej Sapkowski tych pieniędzy nie dostanie, szykuje nam się jeden z najciekawszych procesów sądowych w historii. I pisarz może go wygrać. 54
  • Krwawe podatki 14 paź 2018, 20:00 Podatek od kopalin sprawia, że Polska, zamiast być potęgą w wydobyciu miedzi, spada do rangi producenta drugiej kategorii. 58
  • Hossa Bessa 14 paź 2018, 20:00 Awans z 500+ miejsce zajęła Polska w rankingu Oxfam szeregującym państwa pod 20. względem działań, jakie podejmują na rzecz niwelowania nierówności. Na pierwszym miejscu znalazła się Dania, za nią Niemcy i Finlandia. Twórcy rankingu... 61
  • Know How 14 paź 2018, 20:00 Dźwięk jest wszędzie Przypomina wazon albo termos czy kubek na kawę, jednak kryje się w nim ogromna moc, a jego obły kształt ma swoje muzyczne zalety. Przenośny głośnik Bose SoundLink Revolve można spokojnie postawić na stole i... 62
  • SPLIT PAYMENT – czy ryzyko zamrożenia środków jest realne? 14 paź 2018, 20:00 Od 1 lipca 2018 r. obowiązują przepisy dotyczące mechanizmu podzielonej płatności (split payment). Przedsiębiorcy obawiają się zamrożenia środków na dodatkowych rachunkach bankowych stworzonych na potrzeby VAT. Czy słusznie? 63
  • Auto kupuj z głową 14 paź 2018, 20:00 Koszt samochodów jest dla firmy jednym z największych wydatków. Jak go obniżyć? 64
  • Ściśle uzdolniona młodzież z Polski podbija świat 14 paź 2018, 20:00 Jest ich niemal 25 tys. Łączą ich pasja do nauk ścisłych oraz udział w programie naukowo-edukacyjnym ADAMED SmartUP. 65
  • Elektromobilność – zrobimy to dobrze! 14 paź 2018, 20:00 Są ciche, nie zanieczyszczają powietrza i wpisują się w trendy rozwoju transportu zbiorowego – autobusy z alternatywnymi źródłami napędu stają się codziennością. 66
  • Największe targi turystyczne w Polsce – World Travel Show 14 paź 2018, 20:00 Trzecia edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych World Travel Show już 19-21 października w Ptak Warsaw Expo. W targach weźmie udział 800 wystawców. 67
  • Znikający i skorumpowani 14 paź 2018, 20:00 Tajemnicze zniknięcie szefa Interpolu to kolejna odsłona wielkiej kampanii antykorupcyjnej w Chinach. Objęła ona już 1,5 mln osób, nie tylko członków partii, ale też popularne gwiazdy filmowe. 69
  • Szpica Europy 14 paź 2018, 20:00 Rośnie lista kandydatów chętnych do kierowania Komisją Europejską. Kto z nich ma dziś największe szanse? 72
  • Sezon na infekcje 14 paź 2018, 20:00 W szczycie zachorowań nawet 300 tys. osób tygodniowo zgłasza się do lekarzy z powodu grypy i przeziębienia. Często nie wiemy, jak poradzić sobie z infekcją, stosujemy za dużo leków lub wybieramy te nieodpowiednie. 74
  • Złoto błoto 14 paź 2018, 20:00 Barwny jak kolekcje, które projektował dla Mody Polskiej, mistrz anegdoty, niesforny mimo upływu lat. W Łodzi właśnie otwarto wystawę, której Jerzy Antkowiak jest bohaterem, a w Paryżu kręcą o nim film. 78
  • Co siedziało w Głowackim 14 paź 2018, 20:00 Świat, z którego żartował, przerażał go i dręczył w snach. O tym nie mówił za często, ale postanowił napisać książkę. Nie skończył jej. 83
  • Odkręcona 14 paź 2018, 20:00 Za trudna dla komercyjnych rozgłośni, za łatwa dla ambitnych. Reni Jusis maluje nam obraz albumu „Ćma” i zdradza, co z nocnego motyla ma w sobie. 86
  • Wydarzenie 14 paź 2018, 20:00 Uczciwe pożegnanie „Jak pies z kotem”, reż. Janusz Kondratiuk, Akson Janusz Kondratiuk nie zakłada masek: bohaterowie noszą imiona Janusz i Andrzej, są reżyserami, jeden z nich ma żonę Igę – aktorkę. Za scenografię służą... 88
  • Film 14 paź 2018, 20:00 Trauma w kosmosie Po „Whiplash” i „La La Landzie” Damien Chazelle jest jednym z najgorętszych reżyserskich nazwisk Hollywood. Nic dziwnego, że budżety jego filmów wzrastają. Tym razem wyniosły go w kosmos. „Pierwszy człowiek”... 89
  • Muzyka 14 paź 2018, 20:00 Spokój i dowierzanie TO, Z JAKIM SPOKOJEM BRANŻA PODESZŁA DO TEGO, ŻE ANNA MARIA JOPEK NAGRY WA PŁYTĘ Z BRANFORDEM MARSALISEM, dużo mówi o miejscu, w którym jesteśmy. Wszystko jest możliwe, jeśli są odpowiednie argumenty, by... 90
  • Książka 14 paź 2018, 20:00 Różewicz z różnych stron Czytam Różewicza, odkąd nauczyłem się czytać” – wyznał Janusz Drzewucki, poeta, krytyk literacki. Z tego czytania wynikła książka znakomita, zaskakująca, bo nie dość, że jest świetną książką... 92
  • Kalejdoskop 14 paź 2018, 20:00 Kotka na rozpalonym ciele PHI, TATUAŻE MAJĄ TERAZ WSZYSCY! – wzruszycie ramionami. Tak, ale w PRL były znacznie rzadsze, przypisane tylko do kryminalistów czy marynarzy. Maurycy Gomulicki wykonał gigantyczną pracę dokumentacyjną, choć... 93
  • Kulturalna trzynastka 14 paź 2018, 20:00 Victor Borsuk SIEDMIOKROTNY MISTRZ POLSKI W KITESUFRINGU, PODRÓŻNIK 1. Kulturalnie potrafię… Przeprosić. 2. Którym bohaterem z literatury chciałbyś być i dlaczego? Kylarem Sternem – młody, inteligentny skrytobójca z powieści Brenta... 94
  • Instrukcja obsługi świata 14 paź 2018, 20:00 Muszę się przyznać, że pośród wielu ciekawych właściwości (elektryzowanie, zakłócanie radarów) posiadam i taką: niczym magnes opiłki żelaza przyciągam do siebie ludzi świeżo wypuszczonych z więzienia... Wygląda to najczęściej... 95
  • …lepsze zarządzanie czasem 14 paź 2018, 20:00 „Czas to jedyny kapitał, jakim dysponuje każdy człowiek, i coś, czego najbardziej nie powinien marnować” – stwierdził Edison. Szkoda, że oprócz żarówki nie wynalazł jakiegoś spowalniacza doby. Na szczęście zarządzania czasem (a raczej sobą w czasie) można się nauczyć. 96
  • Zrób sobie… Wałęsę 14 paź 2018, 20:00 Za panowania Prezesa Lech Wałęsa raczej nie ma szans na żaden pomnik. No, chyba że sami coś wykombinujemy domowym sposobem. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany