Bal u Wiedźmy

Bal u Wiedźmy

Nowa władza w Biebrzańskim Parku Narodowym (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Mówią o sobie „biebrznięci”. Podlasie staje się dla nich tym, czym dla pokolenia ich rodziców były Bieszczady. Miejscem, gdzie odnajdują spokój i sposób na życie.

W Stodole Snów straszny tłok. „Wiedźma” urządza imprezę na cześć kolejnej mijającej pory roku, czyli Biebrzańskie Lato z Piosenką. We wsi Kulesze, w gminie Mońki, w drewnianej szopie wśród wieńców polnych kwiatów, zwisających z sufitu suszonych ziół, między skórami, łańcuchami, rzeźbami, totemami, starymi kuframi, witrażami, lustrami gromadzą się ludzie. Tubylcy, sąsiedzi, ale też artyści ze świata, malarze, tancerze. Oraz turyści, którzy spędzając wakacje w Biebrzańskim Parku Narodowym, dowiedzieli się pocztą pantoflową o imprezie. Na scenie Oleg Kobzar – śpiewak, bard, ale też malarz – gra i śpiewa piosenki rosyjskie i własne utwory. Po nim występuje duet Nie–Bo czyli Robert i Żaneta Lubera. Na podwórku ognisko: ktoś wytatuowany tańczy, wymachując płonącymi kijami, ktoś w dredach gra na bębnach, ktoś inny śpiewa przy gitarze. Można zjeść biebrzańskie sery albo swojskie wędliny, spróbować lokalnego bimbru o wdzięcznej nazwie „Kopyto Łosia”. Wszystko ekologiczne i lokalne. I tylko dwa wilczaki czechosłowackie (rasa powstała z połączenia psa i wilka), które biegają po podwórku, czasem zawyją do księżyca.

Prawnuczka znachorki

Wiedźmę znają wszyscy w okolicy. – Boją się mnie. Raz jeden chłop spadł z poddasza obory i się zabił. Poszła fama, że rzuciłam na niego urok bo gadał na mnie plotki we wsi. Ale ja człowieka na oczy nie widziałam. Innym razem facet obciął sobie palce siekierą. Pół roku wcześniej wziął ode mnie pieniądze za drobną robotę i jej nie wykonał. To nic, że podczas wypadku był pijany jak stodoła. Ludzie i tak uwierzyli, że to moja zemsta – opowiada ze śmiechem 40-letnia Agnieszka Zach.

Relacje z miejscowym księdzem są chłodne, ale, o dziwo, poprawne. Choć nie obyło się bez spięć. – Przyszedł, gdy remontowałam stodołę, i rzucił niby żartem, że skoro tu tyle łańcuchów, to pewnie jakieś seksualne imprezy będą. „Seksualne zabawy to u was, w inkwizycji, u nas w stodole będzie tylko muzyka” – odpowiedział mu mój ówczesny partner – wspomina „Wiedźma”. Dlaczego więc przylgnął do niej taki przydomek? – Zaczęło się od żartu. Raz przyjechała do mnie Telewizja Polska, chcieli nakręcić materiał o łosiach, w naszych okolicach łoś jest przecież królem. Poszliśmy w las, operator kamery narzeka, że łoś stoi w krzakach i kamera go nie wyostrzy. Zażartowałam, że zaraz go wyprowadzę z gąszczu. Zagadałam po swojemu i zwierzak ruszył, jakby szedł za mną. Operator prosił, żebym łosia zatrzymała, więc zamruczałam pod nosem i klępa stanęła jak modelka. Ktoś z ekipy rzucił: „Prawdziwa wiedźma” i już tak zostało – opowiada Zach. Ale za przezwiskiem kryje się więcej. Jej prababka była podlaską znachorką. Babka zielarka uczyła Agnieszkę patrzeć na świat i przyrodę. – Prostowała rzeczywistość, która przecież często nie jest taka, jak nam się zdaje. Uczyła mnie uważności i spokoju. A przy okazji opowiadała, jakie zioła są zdrowe i na co. Które rwać tylko z rana, a które omijać z daleka. Gdy bolał mnie brzuch, parzyła tysięcznik, na kurzajki przykładała jaskółcze ziele, gdy marudziłam, że chce mi się pić, kazała żuć tatarak, a gdy miałam brudne ręce, kazała myć mydlnicą lekarską – opowiada. Korzystając z tej wiedzy, Agnieszka Zach jako zarejestrowany przewodnik po Biebrzańskim Parku Narodowym i województwie podlaskim, organizuje warsztaty i wycieczki o tematyce zielarskiej. Ale to nie wszystko.

„Wiedźma” uczy także robić motanki, czyli słowiańskie lalki mocy. Kto chce, żeby jego pragnienie się spełniło, z gałganków i sznurków wykonuje laleczki. Nie ma jednej metody: jak zrobić motankę podpowiada serce. Lalka nie może mieć twarzy, bo wtedy zyska własną tożsamość, a przecież ma służyć twórcy. Gdy wykona zadanie, należy ją spalić, zakopać lub wrzucić do płynącej wody. Tu też trzeba słuchać intuicji, która podpowie, co właściwie z lalką zrobić. „Wiedźma” umie z lalki wyczytać, co leży na sercu jej twórcy i chętnie z nim o tym porozmawia podczas warsztatów. Dodatkowo zaprowadzi turystów nad ranem na rozlewiska, aby mogli podziwiać łosie, lub do lasu, szukać tropów wilka. Wtedy każe zdjąć buty i paść na kolana, aby z perspektywy mrówki obserwować świat. Zresztą sama chodzi boso od wczesnej wiosny do późnej jesieni. – To praktyczne, bo chodzę po bagnach, łażę po błocie, boso jest łatwiej. W butach nie wyczuję zaskrońca ani jaszczurki i je zdepczę – tłumaczy. Przyjeżdżają do niej jogini, praktycy idei slow life i mindfulness, a także prezeski wielkich korporacji. Wszyscy łakną jednego – spokoju i wyciszenia.

Największą atrakcją jest wycieczka na torfowiska i chodzenie po bagnach, z których słyną okolice Biebrzy. Gdy „Wiedźma” zgrabnie sunie przez uginające się trawy, goście brną po kolana, a bywa, że zapadają się w bagnie po szyję. „Wiedźma” radzi turystom smarować twarz mokrym mchem i myć brązową i śmierdzącą od siarkowodoru wodą z bagna. Mówi, że nie ma lepszego SPA dla ciała i ducha. – Regularnie odwiedzają mnie także grupy uczniów szkół mundurowych, np. z liceum ogólnokształcącego Centrum Szkół Mundurowych w Białymstoku. Gdy zapadają się w bagnie po szyję, mają śmierć w oczach, wydaje im się, że walczą o życie. Ja na brzegu tylko kiwam głową i tłumaczę, jak się wydostać. W kryzysowych przypadkach podam rękę albo kij. Ostatecznie wszyscy wychodzą z szerokim bananem na twarzy, podekscytowani i zachwyceni przygodą – opowiada Zach.

Po drugiej stronie lustra

– Gdy poznałem Wiedźmę, chciałem ją utopić. Nie udało się, bo okazała się urodzonym płetwonurkiem – ze śmiechem wspomina Mirosław Kobeszko, miejscowa legenda płetwonurków, wielokrotny mistrz Polski w zawodach nurkowych, trener oraz szkoleniowiec płetwonurków dla policji i antyterrorystów. Zaczął więc trenować Wiedźmę w nurkowaniu. Wkrótce została mistrzynią Polski w nawigacji podwodnej, czyli zawodach z wojskowej techniki polegającej na jak najszybszym odnalezieniu określonych punktów pod wodą lub opłynięciu ich w odpowiedni sposób. Tylko z pomocą busoli, przy niskiej widoczności. To właśnie Kobeszko 20 lat temu rozpoczął inwentaryzację rzeki. Wraz z wieloma nurkami uprzątnęli dno. Wyłowiono nie tylko tony śmieci, także militaria z czasów obu wojen światowych, które trafiły jako eksponaty do Muzeum Osowiec Twierdza. Dodatkowo współtworzył w Goniądzu jedyny w Polsce biebrzański szlak podwodny „Po drugiej stronie lustra”. Agnieszka Zach, od niedawna prezeska Biebrzańskiego Klubu Płetwonurków „Meander”, przewodzi nurkom na tym szlaku. Od maja do października można wybierać spośród czterech tras. Podstawowa, która wiedzie głównym nurtem rzeki, ma niecałe dwa kilometry. Najdłuższa i najtrudniejsza aż cztery. – Niesamowita roślinność, podwodne łąki, wiele gatunków ryb i legendy o zamieszkujących dno stworach zawsze przyciągały nad Biebrzę pasjonatów nurkowania – mówi Kobeszko.

Jedz, robaczku

– Nie mam żadnych kompleksów. Koledzy opowiadają, że ich mamy pracują tu albo tam, a ja, że mama lata paralotnią, nurkuje, ujeżdża konie, jeździ motocyklem, robi witraże, jest mistrzynią w nawigacji podwodnej i w dodatku wiedźmą – mówi Daria, nastoletnia córka Wiedźmy. Chyba zresztą sama pójdzie w ślady mamy, bo też kocha las i Biebrzę, umie naśladować głosy ptaków i nawoływać łosie. „Wiedźma” ma jeszcze starszą córkę i dwóch synów. Najmłodszy ma zaledwie pół roku. – Dopiero późne macierzyństwo dało mi spokój. Jako matka stosuję raczej zimny chów, dzieci muszą sobie radzić. Nie rozczulam się, gdy któreś skaleczy palec, musi sobie jakoś poradzić, ja mogę podpowiedzieć jak. Uczę, że każda rzecz ma swoją wagę i nad byle czym nie ma co się rozklejać.

Bywam apodyktyczna, zabiegana, wymagająca. Ale wiem, że uczę dzieci szacunku i miłości do siebie, do ludzi i przyrody. Po prostu staram się nie przeszkadzać im w rozwoju – mówi Agnieszka. Tylko czasem w mieście, w szkole bądź urzędzie, ktoś rzuci, że ich rodzina jest dziwna. – Słyszę, że samotne wychowanie dzieci, w dodatku w zgodzie z przyrodą, a nie miejską modą, to patologia. Wtedy strasznie się wściekam. Bo ja uciekałam od patologii i stworzyłam dzieciom najlepszy dom. Ale w zaściankowej świadomości obraz pełnej polskiej rodziny, nawet jak mąż pije i bije, to podstawa życia rodzinnego – dodaje Agnieszka. Jej mąż dużo pił. Dlatego zabrała trójkę dzieci i ruszyła przed siebie. – Pieniędzy nie miałam, mieszkaliśmy kątem u ludzi. Wiedziałam, że muszę stanąć na nogi – wspomina. Zawsze miała rękę do zwierząt, dlatego zaczęła pracować z końmi, ujeżdżała je, oswajała. – Mama mówiła, że w dzieciństwie ptaki siadały mi na ramionach, a koń, który poturbował wiele osób, choć plątałam mu się pod nogami, nigdy mnie nie kopnął – wspomina. Jak i dlaczego znalazła się nad Biebrzą? – Zrobiłam prawo jazdy i tak wygrałam zakład z kolegą, który dał mi starego pomarańczowego garbusa. Tym garbusem trafiłam na największy w Polsce jarmark staroci w Kiermusach. Weszłam do agroturystyki Carski Trakt, żeby coś zjeść, a pani bez pytania stawia przede mną pierogi i szepce: „Jedz, robaczku”. Potem pyta, czy byłam u „Króla Biebrzy”. Odpowiadam, że nie. Więc zawieźli mnie do niego.

Król nie zabija

W bok od carskiego traktu, w środku gęstego lasu, w opuszczonej wsi Budy mieszka tylko on, „Król Biebrzy”, czyli 66-letni Krzysztof Kawenczyński. Sucha Barć – tak nazwał swoje królestwo, kilkadziesiąt hektarów lasu i łąk. Drewnianą chałupę z lat 40. kupił na początku lat 90. W środku kuchenka na fajerki, kaflowy piec, fotel i łóżko, a na nim ciepłe owcze skóry. Więcej nic praktycznego, za to mnóstwo rzeźb, naczyń, obrazów, drewnianych narzędzi i innych skarbów. Wszystko przykryte grubą warstwą kurzu i pajęczyn. Kolekcja rzeźb i drewnianych kapliczek Dionizego Purty, Ryszarda Myśliwca i Kazimierza Rafałko. Na ścianach obrazy biebrzańskich bogiń pędzla Piotra Orzechowskiego, lokalnego malarza. Właśnie on nazwał króla królem. Na ścianie z desek namalował portret Kawenczyńskiego z dopiskiem „Król Biebrzy. Nie zamaluj!”.

Król nie zamalował. Zresztą odkąd tu zamieszkał, nie remontował chałupy. Na podwórzu wybiegi dla psów. Jest ich tu ponad 20. To znajdy, które ludzie wyrzucają z samochodów. Oprócz tego w okolicy pasie się stado krów polskiej rasy czerwonej oraz kilkanaście koników polskich, które Kawenczyński dostał od Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Zwierzęta mają tu zapewniony dożywotni pobyt, umierają śmiercią naturalną, bo „Król” nie zabija ich na mięso ani nie doi ich mleka. Co wykształcony warszawiak z Mokotowa od prawie 30 lat robi w środku lasu? – Zbankrutowałem, żona dała ultimatum: albo ona, albo starodruki. Wybrałem książki i samotne życie w lesie – opowiada. Już jako nastolatek kolekcjonował dawne książki. Najpierw przyrodnicze ryciny, potem drogocenne perły, na które polował w antykwariatach. – Pasja była kosztowna, ale równolegle rozkręciłem interes. W latach 80. sprzedawałem jubilerom masę perłową, którą znajdowałem w upadłych fabrykach guzików. W Nasielsku z nieoszlifowanej masy perłowej sypano tłuczeń pod drogę.

To było tanie tworzywo, ale jubilerzy brali wszystko, bo ludzie w PRL łaknęli ładnych, a do tego tanich przedmiotów – wspomina. Wreszcie z przyjacielem otworzyli antykwariat na Starym Mieście. Dziś przyjaciel jest właścicielem jednego ze słynnych domów aukcyjnych w Warszawie. – A ja sprzedałem Biblię brzeską i za to kupiłem to wszystko – dopowiada Kawenczyński. „Król”, podobnie jak „Wiedźma”, serce i duszę oddał rzece i bagnom. – Biebrza nie jest dla każdego. To przyrodniczy i etnograficzny raj, ale teren trudny, surowy, dla wytrwałych – ocenia „Wiedźma”. I dodaje: – U nas, na ścianie wschodniej, jeszcze widzi się człowieka. Mamy czas słuchać i reagować na to, co podpowiada nam serce. „Król” jej wtóruje: – To perła w przyrodniczej koronie, dziś próżno szukać terenów, gdzie przyroda jest jeszcze tak dzika. Tu goszczą ludzie o wielkim sercu i czystych intencjach. Do niedawna ten region był zapomniany i turystycznie pomijany. Dziś, m.in. dzięki lokalnym osobowościom, przyciąga tych, którzy zamiast hoteli z basenem wybierają pole namiotowe i spływ kajakiem. – Przyjeżdżają raz i na ogół wracają. Z czasem stają się biebrznięci – mówi „Wiedźma”.

Okładka tygodnika WPROST: 34/2019
Więcej możesz przeczytać w 34/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2019 (1899)

  • Potknąć się o prawdę 18 sie 2019, 20:00 W najnowszym „Wprost” przedstawiamy historię, która nami wstrząsnęła. W ramach dziennikarskiego śledztwa SYLWESTER LATKOWSKI („Luksusowy świadek koronny”) przyjrzał się jednej z największych afer finansowych współczesnej... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 18 sie 2019, 20:00 PO TYM, JAK MICHAŁ SYSKA ODSZEDŁ Z WIOSNY, CORAZ WIĘCEJ OSÓB CHCE OPUŚCIĆ TO UGRUPOWANIE. Kilku działaczy już znalazło schronienie w Platformie Obywatelskiej. – W ostatnim czasie przyjęłam cztery osoby z lewicy do swojego sztabu –... 6
  • Obraz tygodnia 18 sie 2019, 20:00 28% Polaków przyznaje się do słuchania disco polo 250 tys. Polaków nie ma prawa do emerytury minimalnej z powodu zbyt krótkiego stażu pracy (który wynosi 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn) Wygrana Stéphanie Frappart Pierwsza... 9
  • Info radar 18 sie 2019, 20:00 krynica 10
  • Słowa dranie 18 sie 2019, 20:00 NAJWIĘKSZYM ZMARTWIENIEM CZĘSTOCHOWSKIEJ policji w zeszłym tygodniu było kierowanie ruchem ulicznym tak, aby 70 tys. pielgrzymów bezpiecznie dotarło na jasnogórskie uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystości... 11
  • Dokąd zmierza lewica 18 sie 2019, 20:00 SLD, Wiosna i Razem wychodzą z hibernacji i zabierają się za robienie polityki. A my p ytamy: czy w Polsce możliwa jest prawdziwa lewica? 12
  • Trzej fałszywi tenorzy 18 sie 2019, 20:00 Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa. „Wprost” dotarł do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy. Zdaniem ekspertów ich zapisy to... 14
  • Koniec Biedronia i Zandberga 18 sie 2019, 20:00 Zjednoczenie lewicy pod skrzydłami Włodzimierza Czarzastego to reanimacja politycznego trupa, jakim było SLD, a jednocześnie wyrok śmierci na Wiosnę i Razem. 19
  • Luksusowy świadek koronny 18 sie 2019, 20:00 „Wprost” ujawnia, jak państwo chroni bohatera jednej z największych afer finansowych współczesnej Polski. 22
  • Zróbmy referendum w sprawie euro 18 sie 2019, 20:00 W sprawie terminu wejścia do strefy euro powinno zostać przeprowadzone w Polsce referendum – proponuje Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. 26
  • A tak dobrze się zapowiadało 18 sie 2019, 20:00 Można uznać, że walka z ociepleniem klimatu, w którą angażują się w tej chwili młodzi ludzie, to nowa forma duchowości 30
  • O niemądrych naczelnych 18 sie 2019, 20:00 Pamiętam czasy, w których każdy cytat czy przedruk gazetowego tekstu albo zamieszczenie go w przeglądzie mediów był marzeniem redaktorów 32
  • Miłość w czasach Tindera 18 sie 2019, 20:00 Korzystanie z aplikacji randkowych w rodzaju Tindera przypomina zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Myśli są natrętne, a działania przymusowe. 34
  • Amazonki pełne nadziei 18 sie 2019, 20:00 Mamy to! Dostałyśmy zapewnienie, że leki, o które zabiegamy, znajdą się od września na liście refundacyjnej – mówi Krystyna Wechmann, prezeska Federacji Stowarzyszeń Amazonki. 40
  • W sieci oszustów 18 sie 2019, 20:00 W świecie nowoczesnych technologii nie wolno ulegać ludzkim odruchom. Internetowi złodzieje wciąż kombinują, jak wykorzystać twoje słabości. Jeśli stracisz pieniądze albo prywatność, usłyszysz, że to na własne życzenie. 42
  • Bal u Wiedźmy 18 sie 2019, 20:00 Mówią o sobie „biebrznięci”. Podlasie staje się dla nich tym, czym dla pokolenia ich rodziców były Bieszczady. Miejscem, gdzie odnajdują spokój i sposób na życie. 46
  • Klawe życie rentiera 18 sie 2019, 20:00 Coraz więcej Polaków inwestuje w mieszkania na wynajem, marząc o „wolności finansowej”. Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością może być jednak bolesne – lokatorzy nie zawsze płacą, rentowność wynajmu spada, a Polacy od cudzego wciąż wolą własne „M”. 50
  • Rekord w polskim Davos 18 sie 2019, 20:00 Tegoroczne Forum Ekonomiczne w Krynicy ma być rekordowe. Prawdopodobnie po raz pierwszy liczba gości uczestniczących w tym wydarzeniu przekroczy 5 tys. 54
  • Europa jutra w Krynicy 18 sie 2019, 20:00 Debaty o cyberbezpieczeństwie z generałem, który dowodził wojskami USA w Europie, rozmowy o przyszłości Ukrainy czy Unii Europejskiej. To tylko kilka z setek dyskusji, które odbędą się na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy - mówi dr Kinga Redłowska, dyrektor programowa... 58
  • Karabiny zamiast włóczni 18 sie 2019, 20:00 Wojny plemienne wciąż zbierają krwawe żniwo. Tradycyjne konflikty eskalują z powodu łatwiejszego dostępu do nowoczesnej broni, a podsycane są przez pogłębiającą się biedę i religijnych radykałów. 60
  • Jak Stalin i Hitler rozpętali II wojnę światową 18 sie 2019, 20:00 80 lat temu zawarto porozumienie, które umożliwiło dokonanie największej rzezi na naszej planecie. Pakt Ribbentrop-Mołotow do dziś jest podstawą imperialnych pretensji Władimira Putina. 65
  • Igraszki z trucizną 18 sie 2019, 20:00 Fluorek, znajdujący się w paście do zębów, stosowany w dużej ilości staje się trucizną. Ale nie ulegajmy fake newsom na jego temat – to właśnie on w większości przypadków ratuje nasze uzębienie. 68
  • Odporność na szóstkę 18 sie 2019, 20:00 Pierwszy jesienny deszcz zwiastuje często pierwszą infekcję dziecka i jego nieobecność w szkole. Jedni machną ręką, inni zawczasu zadbają o to, by dziecko było niepodatne na choroby. 72
  • Głośniej nad tym reggae 18 sie 2019, 20:00 Niektórych ta muzyka prowokuje do drwin, innym daje ukojenie. Reggae w polskiej wersji przeżywa teraz ciężkie chwile. Ale nie z takich opresji się podnosiło. I są przesłanki, że będzie lepiej. Jedną z nich jest nowa polsko-jamajska płyta duetu I Grades. 74
  • Sztuką w mrowisko 18 sie 2019, 20:00 Pod warszawską Zachętą stanęła kapitalna „Prosta tęcza”. Współczesna sztuka w przestrzeni publicznej chce budzić debatę o tożsamości i symbolach oraz zmieniać nasze najbliższe otoczenie. Tylko czy może wygrać z barykadą politycznych podziałów? 79
  • Genialne grzebanie w koszu z bielizną 18 sie 2019, 20:00 Pisząc o kimś konkretnym, opowiada Zweig o mechanizmach nienawiści, zazdrości czy żądzy władzy w ogóle 82
  • All inclusive z komarami 18 sie 2019, 20:00 Coraz modniejszy glamping to idealne rozwiązanie dla tych, którzy, doceniając zalety biwakowego życia, nie znoszą walki o przetrwanie w czasie rozkładania namiotu i rozpalania ogniska. 84
  • Etyka podróżnika 18 sie 2019, 20:00 Turyści często nie zdają sobie sprawy, ile szkody może przynieść ich zachowanie w egzotycznym kraju. Nie doceniają też, jak bardzo dane miejsce może wpływać na nich. 88
  • Syn mafii 18 sie 2019, 20:00 „MCMAFIA” twórcy: Hossein Amini, James Watkins. Emisja: BBC First, poniedziałki, godz. 22.30 Premierowy epizod tego serialu zobaczyło prawie sześć milionów Brytyjczyków szukających następcy „Nocnego recepcjonisty”. Do nas... 90
  • Film 18 sie 2019, 20:00 Książę i potwór Wielu ludziom znajomość z Harveyem wydawała się ścieżką do rzeczywistości, o której wcześniej mogli tylko fantazjować. Do świata kina festiwali, przepychu” – mówi w „Nietykalnym” badaczka show-biznesu.... 91
  • Muzyka 18 sie 2019, 20:00 Między operą a metalem Według wielu psychologów muzyka może pomagać w radzeniu sobie z emocjami. Jeśli to prawda, album „Caligula” powinien być sprzedawany na receptę ludziom walczącym z bólem, samotnością, poczuciem wyobcowania.... 92
  • Książka 18 sie 2019, 20:00 Zabawy Eco Porażająca erudycja była podstawą, na której Umberto Eco wzniósł swój pomnik. Miał ledwie 30 lat, gdy pracą „Dzieło otwarte” zdobył sławę jako uczony literaturoznawca, ale nie zamknął się w uniwersyteckim świecie... 93
  • Kalejdoskop 18 sie 2019, 20:00 Mumio na 102 MUMIO FESTIVAL Teatr Śląski, Katowice 6 września, Przybora na 102 7 września, Welcome Home Boys 8 września – Ktoś zapukał mi do buta, spektakl finałowy Od kilku lat (sic!) Mumio obchodzi 21. rocznicę swego powstania. Z... 94
  • Nie ulegam inspiracjom 18 sie 2019, 20:00 Fotografia jest walką z przemijaniem, a moją obsesją jest właśnie czas. 95
  • Rzymskie wakacje 18 sie 2019, 20:00 Przyzwyczajeni do stereotypów dotyczących włoskiej kuchni często nie wiemy, jakie sekretne smaki kryją się w sercu Rzymu. 96
  • 5 sposobów na przetrwanie po kradzieży za granicą 18 sie 2019, 20:00 Szybkie zażegnanie kryzysu, zorganizowanie sobie pieniędzy i dokumentu pozwalającego wrócić do kraju to wyzwanie. Oto, co robić, gdy za granicą ktoś nas okradnie. 97
  • Zrób sobie... Markowskiego 18 sie 2019, 20:00 Dla wakacyjnych podróżników jeżdżących BlaBlaCarem człowiek, który wylansował ich zmotoryzowaną wspólnotę. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany