Głośniej nad tym reggae

Głośniej nad tym reggae

Gwiazda reggae wystąpi na Stolica Reggae Festiwal (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Niektórych ta muzyka prowokuje do drwin, innym daje ukojenie. Reggae w polskiej wersji przeżywa teraz ciężkie chwile. Ale nie z takich opresji się podnosiło. I są przesłanki, że będzie lepiej. Jedną z nich jest nowa polsko-jamajska płyta duetu I Grades.
Marcin Flint

Szeroko rozumiane reggae wpisało się w historię polskiej muzyki. Jeszcze w połowie lat 60. nasze Alibabki bujały się „w rytmach Jamaica Ska”. Dwie dekady później punkowa Brygada Kryzys oraz legenda polskiego reggae, czyli Izrael, przetarli szlaki tym, którzy chcieli grać bardziej korzennie, etosowo, często antysystemowo – R.A.P., Bakszyszowi czy Daabowi. W latach 90. głośno też było o góralsko-wyspiarskiej, zaskakująco naturalnie brzmiącej kooperacji na linii Trebunie-Tutki – Twinkle Brothers. Następne dziesięciolecie to z kolei fuzja pokrewnych gatunków raggamuffin i dancehall z hip-hopem, która raperom dała całe mnóstwo dobrych refrenów, a zespołom takim jak Vavamuffin i Eastwest Rockers status porównywalny do gwiazd rapu. W międzyczasie zaś na egzotycznym „pulsie” zbudowano mnóstwo popowych przebojów – słychać to chociażby w „Cykadach na cykladach” Maanamu, „Makumbie” Big Cyca, „Vademecum skauta” Lady Pank, „Budzikom śmierć” Roberta Chojnackiego i Piaska czy „Otwieram wino” Sidneya Polaka i Pezeta.

Przykłady bez problemu można mnożyć. Nic dziwnego. Reggae w Polsce zawsze przystosowywało się do czasów i okoliczności. Niekiedy po prostu uzupełniało rodzimy pejzaż o powiew egzotyki. Innym razem niosło bunt, pozwalając pośród siermięgi PRL-u w swoim rytmie marzyć o świecie, w którym – jak śpiewała Brygada Kryzys – „nie musimy się katować nienormalną sytuacją”. Jedni wnosili je na antykonsumpcyjne sztandary, a innym wystarczyło wesoło do niego podrygiwać. I dzisiaj reggae ma sporo do zaoferowania, czego dowodzą nowe płyty I Grades czy Tabu. Musi jednak wyjść z zamkniętego kręgu ortodoksyjnych polskich rastamanów, otworzyć się na inne gatunki i zachować czujne spojrzenie na rzeczywistość. Niezależnie, czy zdecyduje się na bieżąco ją komentować, czy stanowić od niej odskocznię.

Krajobraz po bitwie

W 2019 r. krajobraz polskiego reggae wygląda bowiem depresyjnie. Muzyka, która miała własne media, wydawnictwa, premiery płytowe, scenę klubową i tłumnie odwiedzane festiwale, nie dość, że właściwie wszystko to straciła, to funkcjonuje jako obiekt kpin i coś wstydliwego. Kliknięcie w empikową zakładkę reggae & dub prowadzi do akustycznego występu Kamila Bednarka, eklektycznego projektu radiowych celebrytów Poparzeni Kawą Trzy, funkująco-dyskotekowego krążka Pablopavo i Ludzików oraz reedycji Daabu i Marleya. Trzeba trochę czasu spędzić na stronie, żeby zauważyć, że w ogóle wyszły w tym roku jakiekolwiek płyty o „jamajskim zacięciu”. A i tak nie ma komu o nich pisać. Prężny niegdyś serwis Reggaenet najpierw odżył na parę wpisów w lutym, po czym obudził się z końcem czerwca, gdy zaczęła się intensywniejsza promocja Ostróda Reggae Festivalu, którego polski program to niestety w sporej mierze powtórki i sentymenty. Na stronie Free Colours, który w 2005 r. startował jako jedyny polski papierowy magazyn o reggae (ostatni numer ukazał się w 2016 r.), w 2019 r. znajdziemy sześć aktualności. Kluby? Tam takiej muzyki nie ma. Pytam więc o zdanie „ostańca” i insidera, chodzącą encyklopedię reggae, promotora i radiowca prowadzącego w Czwórce audycję Strefa Dread – Mirosława „Makena” Dzięciołowskiego.

– Reggae troszeczkę się skurczyło. Nie jest głównym gatunkiem w Polsce – odpowiada. – To zmniejsza ruch na portalach albo wręcz powoduje, że przestają istnieć, ograniczając się do newsów na Facebooku, bo ich twórcy dorośli, mają dzieci, pracę, obowiązki, brakuje czasu na hobbystyczną, niedochodową działalność. To również odbija się na premierach płytowych – albumy sprzedają się gorzej, firmy mniej chętnie je wydają, a artystom brakuje energii, żeby je profesjonalnie produkować. Bronią się festiwale. Ostróda Reggae Festival i jej największy konkurent – Regałowisko w Bielawie wciąż mają wierną publiczność. Ale to nie przekłada się na zyski. – Polskie reggae wyrastało ze sceny niezależnej, zaczęli je grać punkowcy. I to jest jego przekleństwem. Wszystkie próby zarabiania pieniędzy były traktowane jak grzech i nieetyczna postawa. A muzyka jamajska w swoim zaraniu była popowa. Soundsystemy powstawały po to, żeby sprzedać więcej wódki w sklepach, a ska, bo trzeba coś było grać w hotelach dewizowym gościom przyjeżdżającym na wyspę. A my? Ktoś dobrze powiedział, że muzyka niezależna to taka, na której nikomu nie zależy – mówi Jakub „Earl Jacob” Sadowski, wokalista z solowym dorobkiem, współpracownik Pablopavo i pracownik wytwórni Karrot Kommando, która od reggae zaczynała. Nadzieje pokładano w Bednarku. Chłopak z dolnośląskiego Brzegu przekonywał słuchaczy bezpretensjonalnością, naturalnością i młodzieńczą energią. Podskakując do rytmicznej muzyki, śpiewał, że „jest sobą”. Jamajską nutę łączył z ulubionymi melodiami Polaków, choćby przygotowując własną wersję „Dni, których nie znamy”. Reggae w jego wydawaniu nie wyrastało z kontestacji, stawało się zjawiskiem popowym – ludyczną afirmacją radości. Jednak, mimo sukcesu komercyjnego, wybuch popularności finalisty „Mam talent” nie stał się dla gatunku trampoliną. „Efekt Bednarka” nie zadziałał i zostawił środowisko z poczuciem zawodu.

Magiczny próg

Na szczęście nadzieja umiera ostatnia. – Nie zgodziłbym się z teorią, że lata świetności mamy za sobą – przyznaje Janusz „YasMan” Kusz, promotor, organizator i artysta. – Siedząc w tym od 1983 r., widzę, że popularność reggae układa się w sinusoidę. W połowie lat 80. zachłysnęliśmy się nim, pisano, że Polska jest trzecim po Jamajce i Wielkiej Brytanii krajem, gdzie jest ono aż tak popularne. Przełom 1989/1990 to z kolei upadek zupełny. Później wypłynęły kolejne zespoły i poszło do góry. Teraz mamy chwilowy spadek. Ale jak ktoś robi swoje, to przeczeka. Sam „YasMan” czeka od lat na wydawcę projektu „Tribute to Alibabki”, w którym gwiazdy reggae’owej (bądź w jakimś sposób z nią związanej) sceny interpretują dorobek rodzimych pionierek. Choć inicjatywa jest sfinansowana, podawana na tacy – nie udaje się. Ale powoli w tunelu pojawia się światło, a drogę do powrotu gatunku już przecierają inni artyści. Tyle że mają inne podejście niż poprzednie generacje.

– Nawiązując do tradycji Izraela i Daabu, nie przekroczy się magicznego środowiskowego progu – mówi „Maken”. – Z zainteresowaniem szerszej publiczności spotykają się ci, którzy wywodzą się z reggae, grają je, ale mniej się do niego odwołują. Nie mają żółto-zielono-czerwonej flagi na okładce i nie teoretyzują o wartościach duchowych wywodzących się z Jamajki. Koncentrują się na „stąd, tu i teraz” jak hiphopowcy i opowiadają o rzeczach nawiązujących do doświadczeń słuchaczy. Jednym z takich zespołów jest Tabu. W tym roku ukazała się piąta płyta grupy – „Sambal”. Niezależnie wydany krążek ma recenzje na małych, niezależnych witrynach. A w nich znajdujemy potwierdzenie słów Dzięciołowskiego, że „wodzisławski zespół ma w sobie to coś, dzięki czemu również niesięgający na co dzień po reggae słuchacz uśmiechnie się i zacznie kiwać głową” oraz że „wygrywa przede wszystkim tym, że wypróbowuje kompromisowe podejście, w którym tradycję reggae łączy z pop-rockiem oraz utworami pochodzącymi spoza Karaibów”. Słowa klucze to, jak pisał jeden z krytyków, „przyjemna mieszanka stylów”. W popowej rzeczywistości muzyka ta, zamiast przenosić do Kingston, ma być oswojona, bliska ciału jak koszula.

Jamajska siła

I tak, gdy wrocławski festiwal One Love cierpiał na odpływ publiczności, rozwiązaniem okazało się mądre poszerzanie profilu i wyeliminowanie „reggae” z nazwy. „Jamajski duch” nadal jest, ale przemycony pod płaszczykiem. Całkiem dobrze radzą sobie reprezentanci sceny dubowej i okołodubowej, również dlatego, że lgną do niej fascynaci mocnego basu i elektroniki, a nie spuścizny Boba Marleya. „Maken” zaś podkreśla, że często młodzi, fajni artyści wywodzą się ze środowiska hip-hopowego jak duet I Grades czy W Innym Stanie. W sukurs idzie mu „YasMan”: – I Grades w kooperacji polsko-jamajskiej wydało kapitalny album. Nie odważyłbym się nazwać tego polskim reggae, to jest reggae na światowym poziomie. Dziewczyny śpiewają przepięknie, poprawnym angielskim, nikogo nie udają, do tego dochodzi klasyczne, fajne jamajskie granie wyprodukowane przez tamtejszego producenta. Magda „Jazzy” Dzięgiel i Basia „Barbarosa” Miedzińska z I Grades mówią mi: – Tworząc ten album, nie myślałyśmy, czy to dobry czas dla nurtu reggae w polskim mainstreamie. W zasadzie dopiero po nagraniu i przesłuchaniu całej płyty uświadomiłyśmy sobie, że wyszła z tego niezła mieszanka, bo na reggae’owym tle można raczej usłyszeć wokale w stylu pop i R’n’B, co być może otworzy nam drzwi do szerszej publiki.

Nie mają powodów do zmartwień. Obie od lat pracują u boku znanego wśród fanów reggae polsko-peruwiańskiego wokalisty Mesajaha (a wcześniej również Bednarka, czy Ras Luty i Juniora Stressa), którego kariera – mimo że poza głównym nurtem – rozwija się prężnie i co roku ma sezon po brzegi zapełniony koncertami. W czasie jego występów I Grades dostają swoje pięć minut na zaprezentowanie własnego materiału i spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem. „Introduction” powstało, bo na jednej z tras koncertowych poznały muzyka z jamajskiej wytwórni M.A.D Production – Courtney’a „Bubblaza” Edwardsa. Poniekąd są gośćmi na jego płycie, co wiąże się z atakiem na prężne rynki: francuski, niemiecki czy holenderski. Nie wykluczają, że ich następny materiał będzie polskojęzyczny. To bardzo dobra droga – jest w niej niezbędna mieszanka gatunków, uniezależnienie się od polskiego odbiorcy, prestiżowa zagraniczna współpraca (słuszność tego pomysłu udowodnili chociażby cenieni, znakomici Radikal Guru, Dreadsquad i K-Jah) i spore pole do popisu w przyszłości. Może zresztą dziewczyny pociągną za sobą następnych? Reggae potrzebuje świeżej krwi. Bo jak podsumowuje „Maken”: – Brakuje kogoś nowego, za kim poszłyby tłumy ludzi, a on w pewnym momencie powiedziałby: „Ha! Mam was! Jamajka jest fajna”. Bo jest.

Okładka tygodnika WPROST: 34/2019
Więcej możesz przeczytać w 34/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2019 (1899)

  • Potknąć się o prawdę 18 sie 2019, 20:00 W najnowszym „Wprost” przedstawiamy historię, która nami wstrząsnęła. W ramach dziennikarskiego śledztwa SYLWESTER LATKOWSKI („Luksusowy świadek koronny”) przyjrzał się jednej z największych afer finansowych współczesnej... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 18 sie 2019, 20:00 PO TYM, JAK MICHAŁ SYSKA ODSZEDŁ Z WIOSNY, CORAZ WIĘCEJ OSÓB CHCE OPUŚCIĆ TO UGRUPOWANIE. Kilku działaczy już znalazło schronienie w Platformie Obywatelskiej. – W ostatnim czasie przyjęłam cztery osoby z lewicy do swojego sztabu –... 6
  • Obraz tygodnia 18 sie 2019, 20:00 28% Polaków przyznaje się do słuchania disco polo 250 tys. Polaków nie ma prawa do emerytury minimalnej z powodu zbyt krótkiego stażu pracy (który wynosi 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn) Wygrana Stéphanie Frappart Pierwsza... 9
  • Info radar 18 sie 2019, 20:00 krynica 10
  • Słowa dranie 18 sie 2019, 20:00 NAJWIĘKSZYM ZMARTWIENIEM CZĘSTOCHOWSKIEJ policji w zeszłym tygodniu było kierowanie ruchem ulicznym tak, aby 70 tys. pielgrzymów bezpiecznie dotarło na jasnogórskie uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystości... 11
  • Dokąd zmierza lewica 18 sie 2019, 20:00 SLD, Wiosna i Razem wychodzą z hibernacji i zabierają się za robienie polityki. A my p ytamy: czy w Polsce możliwa jest prawdziwa lewica? 12
  • Trzej fałszywi tenorzy 18 sie 2019, 20:00 Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa. „Wprost” dotarł do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy. Zdaniem ekspertów ich zapisy to... 14
  • Koniec Biedronia i Zandberga 18 sie 2019, 20:00 Zjednoczenie lewicy pod skrzydłami Włodzimierza Czarzastego to reanimacja politycznego trupa, jakim było SLD, a jednocześnie wyrok śmierci na Wiosnę i Razem. 19
  • Luksusowy świadek koronny 18 sie 2019, 20:00 „Wprost” ujawnia, jak państwo chroni bohatera jednej z największych afer finansowych współczesnej Polski. 22
  • Zróbmy referendum w sprawie euro 18 sie 2019, 20:00 W sprawie terminu wejścia do strefy euro powinno zostać przeprowadzone w Polsce referendum – proponuje Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. 26
  • A tak dobrze się zapowiadało 18 sie 2019, 20:00 Można uznać, że walka z ociepleniem klimatu, w którą angażują się w tej chwili młodzi ludzie, to nowa forma duchowości 30
  • O niemądrych naczelnych 18 sie 2019, 20:00 Pamiętam czasy, w których każdy cytat czy przedruk gazetowego tekstu albo zamieszczenie go w przeglądzie mediów był marzeniem redaktorów 32
  • Miłość w czasach Tindera 18 sie 2019, 20:00 Korzystanie z aplikacji randkowych w rodzaju Tindera przypomina zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Myśli są natrętne, a działania przymusowe. 34
  • Amazonki pełne nadziei 18 sie 2019, 20:00 Mamy to! Dostałyśmy zapewnienie, że leki, o które zabiegamy, znajdą się od września na liście refundacyjnej – mówi Krystyna Wechmann, prezeska Federacji Stowarzyszeń Amazonki. 40
  • W sieci oszustów 18 sie 2019, 20:00 W świecie nowoczesnych technologii nie wolno ulegać ludzkim odruchom. Internetowi złodzieje wciąż kombinują, jak wykorzystać twoje słabości. Jeśli stracisz pieniądze albo prywatność, usłyszysz, że to na własne życzenie. 42
  • Bal u Wiedźmy 18 sie 2019, 20:00 Mówią o sobie „biebrznięci”. Podlasie staje się dla nich tym, czym dla pokolenia ich rodziców były Bieszczady. Miejscem, gdzie odnajdują spokój i sposób na życie. 46
  • Klawe życie rentiera 18 sie 2019, 20:00 Coraz więcej Polaków inwestuje w mieszkania na wynajem, marząc o „wolności finansowej”. Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością może być jednak bolesne – lokatorzy nie zawsze płacą, rentowność wynajmu spada, a Polacy od cudzego wciąż wolą własne „M”. 50
  • Rekord w polskim Davos 18 sie 2019, 20:00 Tegoroczne Forum Ekonomiczne w Krynicy ma być rekordowe. Prawdopodobnie po raz pierwszy liczba gości uczestniczących w tym wydarzeniu przekroczy 5 tys. 54
  • Europa jutra w Krynicy 18 sie 2019, 20:00 Debaty o cyberbezpieczeństwie z generałem, który dowodził wojskami USA w Europie, rozmowy o przyszłości Ukrainy czy Unii Europejskiej. To tylko kilka z setek dyskusji, które odbędą się na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy - mówi dr Kinga Redłowska, dyrektor programowa... 58
  • Karabiny zamiast włóczni 18 sie 2019, 20:00 Wojny plemienne wciąż zbierają krwawe żniwo. Tradycyjne konflikty eskalują z powodu łatwiejszego dostępu do nowoczesnej broni, a podsycane są przez pogłębiającą się biedę i religijnych radykałów. 60
  • Jak Stalin i Hitler rozpętali II wojnę światową 18 sie 2019, 20:00 80 lat temu zawarto porozumienie, które umożliwiło dokonanie największej rzezi na naszej planecie. Pakt Ribbentrop-Mołotow do dziś jest podstawą imperialnych pretensji Władimira Putina. 65
  • Igraszki z trucizną 18 sie 2019, 20:00 Fluorek, znajdujący się w paście do zębów, stosowany w dużej ilości staje się trucizną. Ale nie ulegajmy fake newsom na jego temat – to właśnie on w większości przypadków ratuje nasze uzębienie. 68
  • Odporność na szóstkę 18 sie 2019, 20:00 Pierwszy jesienny deszcz zwiastuje często pierwszą infekcję dziecka i jego nieobecność w szkole. Jedni machną ręką, inni zawczasu zadbają o to, by dziecko było niepodatne na choroby. 72
  • Głośniej nad tym reggae 18 sie 2019, 20:00 Niektórych ta muzyka prowokuje do drwin, innym daje ukojenie. Reggae w polskiej wersji przeżywa teraz ciężkie chwile. Ale nie z takich opresji się podnosiło. I są przesłanki, że będzie lepiej. Jedną z nich jest nowa polsko-jamajska płyta duetu I Grades. 74
  • Sztuką w mrowisko 18 sie 2019, 20:00 Pod warszawską Zachętą stanęła kapitalna „Prosta tęcza”. Współczesna sztuka w przestrzeni publicznej chce budzić debatę o tożsamości i symbolach oraz zmieniać nasze najbliższe otoczenie. Tylko czy może wygrać z barykadą politycznych podziałów? 79
  • Genialne grzebanie w koszu z bielizną 18 sie 2019, 20:00 Pisząc o kimś konkretnym, opowiada Zweig o mechanizmach nienawiści, zazdrości czy żądzy władzy w ogóle 82
  • All inclusive z komarami 18 sie 2019, 20:00 Coraz modniejszy glamping to idealne rozwiązanie dla tych, którzy, doceniając zalety biwakowego życia, nie znoszą walki o przetrwanie w czasie rozkładania namiotu i rozpalania ogniska. 84
  • Etyka podróżnika 18 sie 2019, 20:00 Turyści często nie zdają sobie sprawy, ile szkody może przynieść ich zachowanie w egzotycznym kraju. Nie doceniają też, jak bardzo dane miejsce może wpływać na nich. 88
  • Syn mafii 18 sie 2019, 20:00 „MCMAFIA” twórcy: Hossein Amini, James Watkins. Emisja: BBC First, poniedziałki, godz. 22.30 Premierowy epizod tego serialu zobaczyło prawie sześć milionów Brytyjczyków szukających następcy „Nocnego recepcjonisty”. Do nas... 90
  • Film 18 sie 2019, 20:00 Książę i potwór Wielu ludziom znajomość z Harveyem wydawała się ścieżką do rzeczywistości, o której wcześniej mogli tylko fantazjować. Do świata kina festiwali, przepychu” – mówi w „Nietykalnym” badaczka show-biznesu.... 91
  • Muzyka 18 sie 2019, 20:00 Między operą a metalem Według wielu psychologów muzyka może pomagać w radzeniu sobie z emocjami. Jeśli to prawda, album „Caligula” powinien być sprzedawany na receptę ludziom walczącym z bólem, samotnością, poczuciem wyobcowania.... 92
  • Książka 18 sie 2019, 20:00 Zabawy Eco Porażająca erudycja była podstawą, na której Umberto Eco wzniósł swój pomnik. Miał ledwie 30 lat, gdy pracą „Dzieło otwarte” zdobył sławę jako uczony literaturoznawca, ale nie zamknął się w uniwersyteckim świecie... 93
  • Kalejdoskop 18 sie 2019, 20:00 Mumio na 102 MUMIO FESTIVAL Teatr Śląski, Katowice 6 września, Przybora na 102 7 września, Welcome Home Boys 8 września – Ktoś zapukał mi do buta, spektakl finałowy Od kilku lat (sic!) Mumio obchodzi 21. rocznicę swego powstania. Z... 94
  • Nie ulegam inspiracjom 18 sie 2019, 20:00 Fotografia jest walką z przemijaniem, a moją obsesją jest właśnie czas. 95
  • Rzymskie wakacje 18 sie 2019, 20:00 Przyzwyczajeni do stereotypów dotyczących włoskiej kuchni często nie wiemy, jakie sekretne smaki kryją się w sercu Rzymu. 96
  • 5 sposobów na przetrwanie po kradzieży za granicą 18 sie 2019, 20:00 Szybkie zażegnanie kryzysu, zorganizowanie sobie pieniędzy i dokumentu pozwalającego wrócić do kraju to wyzwanie. Oto, co robić, gdy za granicą ktoś nas okradnie. 97
  • Zrób sobie... Markowskiego 18 sie 2019, 20:00 Dla wakacyjnych podróżników jeżdżących BlaBlaCarem człowiek, który wylansował ich zmotoryzowaną wspólnotę. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany