Dziesięć kluczowych słów

Dziesięć kluczowych słów

Jerzy Pilch (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Dokładnie 20 lat temu Jerzy Pilch wspomniał w felietonie o karteczce z 10 słowami, którą odnaleziono w archiwum Alberta Camusa. Musiały one być dla francuskiego noblisty ważne. I wtedy też Pilch napisał swoją listę słów. Dzisiaj mu je przypominamy.

Nasze pokolenie nie pakowało się w 15 minut do jednej walizki i nie zostawiało wszystkiego za plecami. Dla nas przeprowadzki to istotne zdarzenia i na szczęście kojarzą się z wolnością. Tendencyjnie omijam mniej lub bardziej przymusowe emigracje.

I tymi przeprowadzkami można by napisać nasze biografie. Pamiętam moją pierwszą: w roku Pańskim 1962. Mam dziesięć lat, rodzice zadecydowali, że przeniosą się z Wisły do Krakowa. Niosę w sobie żal za światem, który zostawiam, poczucie straty. Ale i nadzieję na nowe atrakcje. Już wylczyłem, że w Krakowie jest 30 kin, w Wiśle jedno. Przekonuje mnie to, osładza los banity.

W mojej Dąbrowie Górniczej działały dwa kina. Ale też mnie rzuciło do Krakowa na 20 lat.

Mnie tam bez mała cztery dekady przeleciały. Ale po nich wciąż zarabiałem nędzne pieniądze. Wszyscy mieli wyobrażenie, że w „Tygodniku Powszechnym” jest kran ze złotymi monetami. A tam tylko prestiż, zasługi i galeria czcigodnych nieboszczyków. W Warszawie zaś dostałem konkretną propozycję, jak się okazało, ostatni etat w moim życiu. Najpierw redakcja „Polityki” stawiała mi Hotel Europejski. Potem wynajęli mi kawalerkę przy rondzie ONZ, na 12. piętrze. Na tamtejsze czasy to były warunki.

No i wrosłeś w to miasto. A teraz, po 20 latach, znów się przenosisz.

Ale tym razem dla mnie to właśnie przymus. Oby zbawczy. Nawet nie chcę na ten temat mówić w wywiadzie, bo w Polsce opowieści o słabościach są traktowane jako spowiedź trupa. Wywinąłem się i pozbierałem, chociaż przez najbliższe miesiące, może rok, a może lata całe, będę poruszał się na wózku inwalidzkim. A on nie mieści się w windzie. Trzeba składać, rozkładać, luzować – żeby wyjść gdziekolwiek, trzeba mieć permanentną pomoc. W mieszkaniu nie wszędzie dotrzesz. Właściwie ostatnie tygodnie spędziłem w tej sytuacji bez wyjścia. Zdałem sobie sprawę, że jest w kraju cała armia więźniów swoich mieszkań. I akurat wtedy podjęliśmy decyzję. Znaleźliśmy nowy apartamentowiec, przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, spodobało mi się. A więc Kielce. Tu czekam na gigantyczną zmianę: żeby móc na wózku samemu do łazienki dojechać i z niej wyjechać.

Też ci się trafiło.

No co ci mogę powiedzieć? Nie planowałem tego. Ale współcześnie technologia znosi odległości. Czy piszesz w Ułan Bator, czy w Mozambiku, masz tę samą łączność ze światem co na Hożej. Więc ja trzeci raz przeniosę swoje życie do nowego miasta i ciekaw, i pełen nadziei jestem...

Ale opisanie biografii przez przeprowadzki jest zbyt proste. Kiedyś, na wzór Alberta Camusa, napisałeś zestaw najważniejszych dla ciebie słów. Mogę cię z nich przepytać?

Jeśli musisz. To nie miała być lista najważniejszych pojęć mojego życia, moralnych drogowskazów czy kluczowych doświadczeń. Zapisałem gdzieś na kartce pod koniec 1999 r. kilka wyrazów i terminów. Mam teraz się z tego spowiadać? 10 słów po 20 latach?

Papier pamięta. Pierwszy był DOM.

Rodzinny, ale nie moich rodziców, tylko dziadków. Stał w centrum Wisły, przed wojną mieściła się w nim rzeźnia Chlebków, bo tak nazywała się po pierwszym mężu babka – Maria Chmielówna-Chlebkowa. On jednak zabił się na motorze i wtedy pojawił się mój dziadek, przyszły naczelnik poczty. Wyobraź sobie, jaką oni mieli sytuację psychologiczną: wdowa mieszka u teściów i nagle wprowadza się do tej trójki nowy mąż synowej. Ale to wszystko opowiedziano mi później. W dzieciństwie nie zaznałem tej historii. Dlatego do dzisiaj wraca do mnie w snach ta chałupa w środku miasteczka.

A co z domem rodziców?

Starzy należeli do klasy średniej, byli wrażliwi na rzekome prestiże. Bo jak już się człowiek przenosi do Krakowa, wypada mieć tam dwa, trzy pokoje z eleganckimi wersalkami albo kompletami meblowymi. Za Gomułki dorobili się tego. Ale ledwo się dobrze pod tą meblościanką poczuli, okazało się, że za Gierka to już za mało. W nowych czasach trzeba mieć i dom w Wiśle, i mieszkanie w Krakowie. Zagryźli zęby i za cenę wielu wyrzeczeń osiągnęli cel. A w obu miejscach kultywowali te same obyczaje. Jeden pokój zamknięty, wszystko wysprzątane, patologiczny porządek, bo może ktoś przyjdzie. 30 lat minęło i nikt nie przyszedł. Odwrotnie, ja popłynąłem w swoją stronę.

Między innymi w NAŁÓG. To drugie słowo z twojej listy.

Było, minęło. To samo z papierosami. A nawet lepiej, po latach, wiedziony czystą brawurą, zapaliłem jednego – momentalne zatrucie całego organizmu. Więc nałogi to już historia.

To już nie Kraków lat 70. i 80. Barcelona, Spatif.

Proszę cię, a „Baryłeczka” na Sławkowskiej? Marek Sołtysik, Marian Stala, Tadziu Lubelski...

Adam Komorowski. Działo się! A kiedy tak się uwrażliwiłeś na DOTYK?

Zawsze byłem wrażliwy. Kto kota lubi głaskaniem do ostateczności doprowadzić – ma naddotyk. Z dzieciństwa pamiętam dotyk lodowatej wody w potoku, mokrych kamieni, spierzchniętej skóry koleżanek, których plecy smarowało się masłem kakaowym…

Może stąd to twoje wysublimowanie – dobre materiały, ubrania, specjalne pióra?

Może tak? Zawsze wszystko musiałem sam zbadać. Poczuć pod palcami dermę, len, jedwab. Henio Bereza mówił: „Na literaturze trzeba znać się jak na wełnie”. Pod koniec życia się z nim skumplowałem. Wcześniej pozostawałem człowiekiem z Krakowa, ze środowiska Błońskiego permanentnie skłóconego z Warszawą, którą reprezentował Bereza. Aż nagle w podeszłym wieku zaczęło nam się nadzwyczajnie gadać. Siedział w tym swoim lilipucim mieszkanku na Widoku, w lodówce pusto poza litrem wódki, a siłę życiową czerpał z zachwytu, nie tylko nad młodą literaturą. Podobało mi się to.

Poza wódką zawsze miał serek homogenizowany i sok Dodoni, taki w litrowych puszkach. Henio był pięknie bezinteresowny. Nie szedł na kompromis, nie chciał być giętki. Pewnie podpisałby się pod twoim kolejnym słowem: PISMO.

Nie miałem na myśli literackich periodyków, tylko pisanie ręcznie. Dzisiaj jest to technologia na wymarciu. A z nią tracimy własny charakter pisma. Mój – nieczytelny, odwróconego mańkuta, bo jak można było w Wiśle w 1958 roku być leworęcznym? Diabelstwo to było! I tyle. Owszem, prawdopodobnie z upodobania do przyciskania stalówki do papieru wziął się mój szacunek dla piór wiecznych, o których wspominałeś. Otarłem się o kolekcjonerstwo, ale ono pochłonęłoby za duże środki. Więc, summa summarum, mam cztery pelikany i dwa mont blanki. Czegoś się dorobiłem w tej Warszawie. Jak rodzice wersalki.

A DZWON? Co ci z tym dzwonem wyskoczyło?

Znowu wracamy do Wisły. Tam dzwon kościoła ewangelickiego wyznaczał porządek dnia. Potężny dźwięk (bo to trzy dzwony były) rozlegał się rano o 6, przez co wczasowicze pisali protesty, że spać nie idzie, w południe i kiedy ktoś umarł. A po okolicy niosło się pytanie: komu dzwonią. Kiery umrzył? Druga rzecz, że kościelny, kiedy sam pełnił dyżur, brał do pomocy kogokolwiek z ulicy. Kilka razy trafiło na mnie i chwilę później bujałem się na linach przytroczonych do żeliwnego serca. Ale nie ja pierwszy w literaturze wyskoczyłem z dzwonem. Pierwszy angielski wybór wierszy Miłosza to „Dzwony w zimie”.

Ten tytuł nałożył się na moje wspomnienia i o wszystkim napisałem w książce „Tysiąc spokojnych miast”.

Czyli te dzwony porządkują poszczególne etapy dnia, roku, życia?

Dokładnie. Aż stają się dzwonami trwogi.

Ale wcześniej jeszcze jest TRAWA. Ja mam z tyłu głowy łąki na Orawie.

Czasem coś się tak wdrukuje w pamięć. Ale dla mnie „trawa” to nie odpoczynek i natura, tylko murawa. W Wiśle uwielbialiśmy grać w ośrodku olimpijskim. Stale nas stamtąd przeganiali. No i widzisz? Ty mówisz o łące, ja o stadionie, ale wszystko sprowadza się do jednego: uwielbiasz jakieś kilka metrów kwadratowych ziemi, a dostać się na nie niepodobna. I musisz z tym żyć.

I jeszcze Wisły Kraków żal. Kiedyś triumfowała w zestawieniach. A dzisiaj?

Za to pierwszy raz Cracovia walczy w ścisłej czołówce. Ich trenera po ostatnich zwycięskich derbach dziennikarz zapytał, jak uczci sukces. Odpowiedział, że ma jeszcze do skończenia „Żółte światło” Pilcha. Po 60 latach niezłomnego i wiernego kibicowania drużynie dożyłem szkoleniowca, który mnie czyta. Mogę w spełnieniu zamilknąć.

Gratuluję z serca. A naprawdę nie marzysz o wyłożeniu się na łące?

Szczerze mówiąc, już się kiedyś należałem, jak jeszcze one były bujne i kwitnące.

ŚWIATŁO.

Nie mam pojęcia, co mi strzeliło do głowy. Przecież żaden Goethe, Bóg, mistycy, protestanci czy katolicy. Z bliska każda religia wypada raczej chujowo.

Ale bojowo. Ósma jest MATKA. Dużo o niej pisałeś. Ale w „Żółtym świetle” ważnym bohaterem staje się ojciec. Także dlatego, że straciłeś go wcześnie i dzisiaj on do ciebie wraca? Ja noszę w sobie taką nierównowagę, od kiedy moja mama umarła w 1967 r. Ojciec żył kilka dekad dłużej.

Ojciec staje się mi bliższy. Przykładał wagę do tężyzny fizycznej, uważał, że tylko przez kaprys nie startuje w kolejnych olimpiadach. Miał ambicje literackie i to on zaraził mnie tasiemcową frazą. Za książkę swojego życia uznał „Doktora Faustusa” Tomasza Manna. Otwierał tom, palcami zaznaczał koniec i początek nieraz całostronicowego zdania i mówił: „Patrz, jaki fachowiec”. Nabrałem przekonania, że fachowcy piszą długimi zdaniami. I tak dawałem. Bez końca. A może po prostu przez te wszystkie lata nauczyłem się patrzeć na świat jak na materiał literacki? Zastępuję więc artystycznie wyeksploatowaną matkę świeższym nieco ojcem, o którym jeszcze dałoby się książkę czy opowiadanie napisać.

Zabrnęliśmy, Jurek, w jakiś ślepy zaułek z tą starością.

Trochę tak. To chyba przemilczmy już punkt 9. – SKRZYDŁA. Bo jakie my jeszcze możemy mieć skrzydła? Nawet pytać, kto mi dał skrzydła, nie idzie, bo nikt nie dał.

Ostanie słowo: KONIEC. Myślisz o przemijaniu?

Lekarze już Kingę przygotowywali, że to lada chwila. Dzień i noc była przy mnie. Poszedłem na badania, fałszywa diagnoza, zwlekali z leczeniem, przestałem chodzić i pół roku przeleżałem w murach szpitala. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć: otarłem się. Dziękuję bardzo, lepiej mi się żyło bez tej wiedzy.

Ja zaraz mam swoją operację. 23 grudnia. Mam nadzieję, że przeżyję. Wiesz, jak mówią: siedemdziesiątka to nowa czterdziestka.

Tak mówią. Ja ostatnio zrozumiałem, że pora cenić każde bicie dzwonu.

A pamiętasz, co napisałeś w wydanym w 2014 r. „Drugim dzienniku”? „Spaceruj, ale nie przystawaj. Jak staniesz, gorzej niż byś usiadł. Oczywiście, z grozy spędzania reszty życia na siedząco czy też na stojąco, zastygnąwszy w jednym punkcie, nie zdajesz sobie sprawy. Nogi osłabły, ani wstać, ani kroku uczynić, ale przecież to przejdzie. Wszystko, łącznie z agonią i stężeniem pośmiertnym”.

Weź mnie, kurwa, nie denerwuj.

Jerzy Pilch – jeden z najpopularniejszych i najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych, brawurowy felietonista. Jako prozaik debiutował w 1988 r. i od razu został wyróżniony prestiżową Nagrodą Fundacji im. Kościelskich, w następnych latach zdobywał inne nagrody (m.in. Nike, Nagroda Literacka Gdynia) i wyróżnienia. Autor ponad 30 książek. Najnowsze z nich – opublikowane w 2019 r. – to proza „Żółte światło”, wybór felietonów „Widok z mojego boksu” i „Trzeci dziennik”. Leszek Bugajski – krytyk literacki. Autor ponad dziesięciu książek złożonych z tekstów o literaturze lub kulturze popularnej. Ostatnie to: „Kupa kultury” (2014) i „Margines centralny” (2015). Laureat kilku nagród – w tym im. Wyki.
Okładka tygodnika WPROST: 51/2019
Więcej możesz przeczytać w 51/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2019 (1916)

  • Wolność 15 gru 2019, 20:00 Zgłoszony w nocy z 12 na 13 grudnia przez Prawo i Sprawiedliwość projekt ustawy represyjnej wobec sędziów został nazwany próbą wprowadzenia stanu wojennego w wymiarze sprawiedliwości. Słusznie. Po 1989 r. niezawisłość sędziów... 8
  • Niedyskrecje parlamentarne 15 gru 2019, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA lansował w partii pomysł przesunięcia wyborów wewnętrznych na czerwiec. Plan przewodniczącego jednak się nie powiódł i mają się odbyć w normalnym terminie w styczniu. – Schetyna kombinował, żeby odsunąć od... 12
  • 365 dni dookoła świata 15 gru 2019, 20:00 PODSUMOWANIE 2019 14
  • Obraz tygodnia 15 gru 2019, 20:00 8 kobiet złożyło w katedrze na Wawelu śluby czystości po kres swoich dni Wygrana Greta Thunberg Została uznana Człowiekiem Roku przez tygodnik „Time” i otrzymała życiowe rady od prezydenta Donalda Trumpa Przegrany Karol XVI Gustaw... 17
  • Księżna jak ofiara przemocy 15 gru 2019, 20:00 Rozmowa z Anną Cieślak, aktorką 18
  • Krzyż pański 15 gru 2019, 20:00 Czy ma rację posłanka Magdalena Biejat, mówiąc, że wiszący w Sejmie krzyż powinien zostać zdjęty, bo stanowi się pod nim prawa dla wszystkich obywateli? 19
  • Pytania na Boże Narodzenie 15 gru 2019, 20:00 Przed świętami zachęcam do zadawania pytań. Nie trzeba od razu z grubej rury, sens wszechświata niech sobie poczeka. Wystarczy wziąć telefon, zadzwonić i spytać: co u ciebie? 20
  • Dziesięć kluczowych słów 15 gru 2019, 20:00 Dokładnie 20 lat temu Jerzy Pilch wspomniał w felietonie o karteczce z 10 słowami, którą odnaleziono w archiwum Alberta Camusa. Musiały one być dla francuskiego noblisty ważne. I wtedy też Pilch napisał swoją listę słów. Dzisiaj mu je przypominamy. 24
  • Okazuje się, że to modlitwa była 15 gru 2019, 20:00 – Nie mam wobec Kościoła oczekiwań – o swojej prywatnej rozmowie z Panem B. opowiada Jerzy Stuhr, aktor i reżyser. 28
  • Pora burzyć mury 15 gru 2019, 20:00 – W Polsce mamy właśnie czas stawiania murów w rodzinach, między ludźmi, między emocjami. A mury można burzyć tylko wspólnie. Może przydałoby się zatem szukanie jedności – mówi Maciej Musiał, aktor. 32
  • Dar wybaczania 15 gru 2019, 20:00 Trzeba zrobić wszystko, co możliwe, żeby atmosfera nienawiści między Polakami wreszcie zniknęła albo chociaż zelżała. Tak postąpiłby Paweł. Szukałby naprawy, a nie roztrząsał winy – mówi Magdalena Adamowicz, europosłanka, wdowa po zamordowanym w styczniu prezydencie Gdańska... 36
  • Zbiórka na WOŚP jest jak religia 15 gru 2019, 20:00 My, Polacy, jesteśmy strasznymi zrzędami. Gdyby nam z nieba spadła kasza manna, to na pewno ktoś by powiedział: „Dlaczego na mnie spadła przypalona?” – mówi Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 40
  • W święta jestem tradycjonalistą 15 gru 2019, 20:00 – Bożonarodzeniowe menu to rodzaj pomostu w przeszłość, to pokłon dla tych, którzy odeszli; myślę o nich wtedy, więc jadam to, co oni by jedli i czego jeść mnie nauczyli – mówi Robert Makłowicz. 44
  • Do serca przytul pluskwiaka 15 gru 2019, 20:00 Zwierzęta zawsze czuły tak samo jak ludzie. Czas, by ludzie zaczęli wreszcie czuć to, co zwierzęta – apeluje Dorota Sumińska, autorka popularnych książek przyrodniczych. 48
  • Tajemnice fundacji posła od Schetyny 15 gru 2019, 20:00 Fundacja Państwo Prawa otrzymała od Platformy Obywatelskiej ponad 3 mln zł. W partii ukrywano jednak to, że powołał ją Piotr Borys, prawa ręka Grzegorza Schetyny. Większość polityków PO nic nie wie o działalności tej instytucji. 51
  • Dzieci gorszego sortu 15 gru 2019, 20:00 Rzecznik praw dziecka: NSA nie zgodził się na wpisanie do polskich ksiąg aktu urodzenia dziecka, w którym rodzicami są dwie matki. Sędziów przekonały moje argumenty, że to precedens zagrażający systemowi prawnemu. Dziecko jest... 55
  • Pancerny Marian kontra PiS 15 gru 2019, 20:00 Ostatnie poczynania szefa NIK wskazują, że konflikt między Marianem Banasiem a PiS może się zamienić w otwartą wojnę. Źle to wróży reelekcji Andrzeja Dudy. 56
  • Kobietobójcy 15 gru 2019, 20:00 Sędzia Dorota Bobek z Tarnowskich Gór uniewinniła niedawno mężczyznę oskarżonego o gwałt i przemoc wobec Agnieszki, dziś już jego byłej żony. „Nie wzięto pod uwagę mnóstwa materiałów – powiedziała Agnieszka Codziennikowi... 60
  • Marzenie o Polsce 15 gru 2019, 20:00 Historia dzieci z dworca Brześć jest jednocześnie straszna i pozytywna. Pokazuje, jak państwo polskie i Polacy traktują uchodźców. Właśnie została opisana w książce. 62
  • Dla dobra rodziny 15 gru 2019, 20:00 Ci, którzy założyli rodzinę, wiedzą, ile trudu trzeba włożyć w to, aby ciepło domowego ogniska nie zgasło. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić – mówi Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 66
  • Nowy rozkład jazdy 15 gru 2019, 20:00 Więcej połączeń i pociągów, dodatkowe postoje oraz rozszerzenie oferty międzynarodowej – w niedzielę, 15 grudnia wystartował nowy rozkład PKP Intercity. Każdego dnia na tory wyjedzie ok. 400 składów. 68
  • Toy Story PRL 15 gru 2019, 20:00 9 tys. zł za zabawkowy kombajn z lat 60., 1 tys. zł za plastikowego kota-harmonijkę, 500 zł za gumowego żołnierzyka. Zakurzone zabawki z czasów PRL w chwale wracają z piwnic na internetowe aukcje. Można się nimi powzruszać albo zacząć na nich zarabiać. 70
  • Miliarderzy nie są chciwi 15 gru 2019, 20:00 Jak byłeś szczęśliwy bez dużych pieniędzy, to pieniądze cię nie zmienią. Ale jak byłeś nieszczęśliwy, to pieniądze mogą ci zrobić z życia koszmar – mówi Rafael Badziag, milioner, który odpytał 21 globalnych miliarderów. Żeby napisać o nich książkę, okrążył Ziemię i wydał... 74
  • Po wino do Polski 15 gru 2019, 20:00 W Polsce powstaje coraz więcej winnic, ludzie zaczynają widzieć w tym i zarobek, i możliwości rozwoju. Niestety, nie nadąża za tym prawo – mówi Magdalena Różniak z Winnicy Słoneczny Zakątek. 78
  • Ostre jak Finki 15 gru 2019, 20:00 Grupa młodych liderek politycznych przejęła władzę w Finlandii. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby ich przykład został szybko skopiowany w Europie. 80
  • Medialny kryzys NATO 15 gru 2019, 20:00 Kiedy przywódcy 29 krajów zjeżdżali się do Londynu, aby celebrować 70-lecie NATO, światowe media i ośrodki analityczne prześcigały się w komentarzach na temat „przesilenia” i „kryzysu” w zachodnim sojuszu. Przyznam, że z... 84
  • Wielka obietnica medycyny 15 gru 2019, 20:00 Naukowcy i lekarze uznają leczenie komórkami macierzystymi za nowy rozdział w medycynie. I wciąż na nowo odkrywają ich potencjał. 86
  • W neuronauce jesteśmy niczym Tesla 15 gru 2019, 20:00 Akcja „Ice Bucket Challenge” przyniosła przełom. Zresztą ja sam w centrum Nowego Jorku, na Broadwayu, pozwoliłem wylać na siebie wiadro lodowatej wody – mówi dr Chris Henderson z firmy Biogen. 88
  • W poszukiwaniu natury 15 gru 2019, 20:00 Wciąż nie ma obowiązującej definicji kosmetyków naturalnych. Jak więc odróżnić ekościemę od organicznych kremów i mydeł? 90
  • Sprawa Gorgonowej 15 gru 2019, 20:00 To była Gorgonowa. Kobieta, o której media od czasów przedwojennych mówią właśnie tak. Nie ma własnego imienia, a po prawdzie i nazwiska, ponieważ „Gorgonowa” to tyle co „należąca do Gorgona”. To też nie jej, a w chwili, gdy... 92
  • Powrót legendy 15 gru 2019, 20:00 Przemysław Gintrowski, legendarny bard Solidarności, w ostatnich latach życia był nieco zapomniany. Teraz jego twórczość przeżywa niespodziewany renesans – dzięki młodym artystom, którzy sięgają po jego spuściznę. 94
  • Miałem szczęście znać Przemka osobiście 15 gru 2019, 20:00 Muniek Staszczyk otrzymał nagrodę im. Przemysława Gintrowskiego „Za wolność w kulturze”. 98
  • Gintrowski międzypokoleniowo 15 gru 2019, 20:00 W tym roku w czasie koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” po twórczość barda Solidarności sięgnęło młode pokolenie. 100
  • Artyści w hołdzie wolności 15 gru 2019, 20:00 Czym dla artystów jest wolność, także ta artystyczna? Czy ich zdaniem dziś z jej uniwersalnej wartości zdajemy sobie sprawę, wystarczająco ją pielęgnujemy? Na te pytania odpowiedzieli muzycy biorący udział w koncercie „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” 102
  • Czy wiedźmin jest Polakiem? 15 gru 2019, 20:00 Nowy serial potwierdza, że w naszej popkulturze nie było do tej pory produktu, który cieszyłby się taką światową popularnością jak „Wiedźmin”. Wątpliwe, byśmy szybko doczekali się kolejnego, więc za wszelką cenę próbujemy udowodnić, że Geralt jest nasz: polski i słowiański. 104
  • Od Tokarczuk do Glińskiego 15 gru 2019, 20:00 Nobel Olgi Tokarczuk, świetne filmowe debiuty, artystyczna młodość i mądrość Krystiana Lupy. A z drugiej strony: brak promocji polskiej muzyki za granicą i fatalne decyzje władz w niemal każdej dziedzinie sztuki. Autorzy tygodnika „Wprost” podsumowują rok 2019 w kulturze. 108
  • Siostra zakonna nauczyła mnie empatii 15 gru 2019, 20:00 W dzieciństwie największy wpływ wywarła na mnie siostra zakonna, która uczyła religii. Miała na imię Adela, była brunetką o śmiejących się oczach. 114
  • „The Crown – Korona Rzeczpospolitej” 15 gru 2019, 20:00 Wolne elekcje to już nie tylko temat lekcji historii, lecz także prawdziwe wyzwanie dla graczy. Fundacja Książąt Lubomirskich stworzyła historyczną grę online przybliżającą realia życia w dawnej Polsce. 115
  • Bigos z karpia 15 gru 2019, 20:00 Karp zasługuje na lepsze traktowanie niż banalne smażenie na patelni w bułce tartej czy zanurzanie w galarecie. 116
  • …drugie życie choinki 15 gru 2019, 20:00 Choinka nie musi, a wręcz nie powinna lądować na śmietniku. Podpowiadamy, w jaki sposób może służyć nam również po świętach. 117
  • Co musisz wiedzieć o zabezpieczeniu lakieru auta 15 gru 2019, 20:00 Powłoka ceramiczna – warto wiedzieć, jakie korzyści wynikają z jej posiadania. 118
  • Zrób sobie… karpia 15 gru 2019, 20:00 Zamiast męczyć karpia w wannie, mordować tasakiem, dusić na patelni, topić w galarecie, sami zróbmy sobie świąteczną rybę z tego, co pod ręką – na szczęście! 122

ZKDP - Nakład kontrolowany