Zbiórka na WOŚP jest jak religia

Zbiórka na WOŚP jest jak religia

Jerzy Owsiak
Jerzy Owsiak / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS
My, Polacy, jesteśmy strasznymi zrzędami. Gdyby nam z nieba spadła kasza manna, to na pewno ktoś by powiedział: „Dlaczego na mnie spadła przypalona?” – mówi Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Jak wyglądają święta organizatora Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

Dużo myślenia i pracy, bo sami je przygotowujemy, wszystko robimy własnoręcznie. Kuchnia jest centrum naszego dwuosobowego świata, bo teraz mieszkamy już z żoną sami. Tutaj się gotuje, rozmawia, je.

Główna potrawa pana wigilijnego stołu?

Pierogi z kapustą i grzybami. Lepi je moja żona. Potrafi zrobić naprawdę cienkie ciasto. Ja tylko cichaczem je podjadam, zanim wjadą na stół. Później próbuję tak je porozkładać na półmisku, żeby nie było widać uszczerbku, ale zwykle żona i tak się połapie.

Jest puste nakrycie dla wędrowca?

Zawsze. Choć śmiejemy się ze starej rodzinnej opowieści. Otóż w Wigilię wszedł do mieszkania obcy mężczyzna i szybko wyszedł. Ale panikę wywołał ogromną. Do dziś w rodzinie się roztrząsa, kto jak by się zachował w takiej sytuacji. Sam nie jestem pewien, czy mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć: „Możecie zapukać do moich drzwi i zostaniecie przyjęci”. Sądzę, że gdyby Jezus w dzisiejszych czasach pojawił się na Ziemi, to ludzie przyjęliby go dość nieufnie. Ale nakrycie stawiamy.

Jak wygląda wymiar duchowy pana świąt?

Wielkiej metafizyki u nas nie ma. Dużo rozmawiamy. Wspominamy. Myślimy, co się dzieje wokół nas, w naszym kraju, jakie są napięcia. Interesują nas losy Polski. Kiedyś pytaliśmy o to nawet takiego czarodzieja, astronoma. Był zaskoczony. Ludzie pytali go: „Czy będę zdrowy?, Czy dostanę podwyżkę?, Czy trafię w Lotto?”. A my o Polskę.

Ksiądz Jan Byrt powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”: „Owsiak? Wierzę, że się Panu Jezusowi podoba”.

Ładnie. Takie stwierdzenia pomagają nam w pracy, oznaczają poparcie i zaufanie. Nasza praca jest specyficzna – z jednej strony działamy jak mikrokorporacja, bo dotychczas rozliczyliśmy ponad 1,126 mld zł z datków, a z drugiej – musimy mieć coś, co nas spaja. I tym czymś jest właśnie filozofia naszego działania. U nas nic nie musi być. U nas jest tak, jak sami chcemy. Organizujemy sobie dorocznie fundacyjne wigilie i staramy się ubrać je w dodatkową wartość. Podczas ostatniej wigilii wspólnie oglądaliśmy wręczenie Literackiej Nagrody Nobla Oldze Tokarczuk. Na pewno ten dzień zapadnie nam w pamięć.

Pojawiają się krytyczne komentarze, że Polacy, angażując się w Orkiestrę, mają poczucie, że już przez cały rok nie muszą niczego więcej robić dla bliźnich. Czy tak jest?

Absolutnie nie. Ludzie angażują się w masę akcji przez cały rok. My, Polacy, jesteśmy strasznymi zrzędami. Gdyby nam z nieba spadła kasza manna, to na pewno ktoś by powiedział: „Dlaczego na mnie spadła przypalona?”. Gdybyśmy zebrali w kolejnym roku nawet trochę mniej pieniędzy niż w poprzednim, to malkontenci powiedzieliby: „Ale słabo”. To co, to mamy z tego powodu przestać grać?

Inny zarzut pod pana adresem, to taki, że wszystko robi pan z wielkim zadęciem, na pokaz, że musi być show.

Oczywiście, że tak jest. I tak ma być. Pierwsza krytyka, która na nas spadła, dotyczyła tego, że uprawiamy miłosierdzie w świetle reflektorów. Ksiądz Józef Tischner wtedy powiedział: „Panie Jurku, niech pan to robi tak jak dotąd, bo jeżeli będzie pan robił po cichu, to zbierze pan tyle, ile dziad pod kościołem”. Święte słowa. Bo to ma być nie tylko akcja charytatywna, lecz także zabawa. Gdyby proporcje zostały załamane – gdybyśmy zbierali 177 mln zł, a na organizację wydawali 176 mln zł, to wtedy krytyka byłaby słuszna.

A ile wydajecie?

Około 2,5 proc. zebranej sumy. Przy czym od razu zaznaczam, że nie korzystamy z żadnej pomocy ze strony państwa. Kiedyś instytucje państwowe wspierały zbiórkę, może nie finansowo, ale organizacyjnie. Przykładowo – zagranicznym wolontariuszom pomagały w organizacji finału konsulaty, korzystaliśmy z poczty dyplomatycznej, żeby wysłać nasze plakaty. Dziś konsulaty wycofały się programowo. Dlatego dziś plakaty wysyłamy w paczkach i finały się odbywają. Zagraniczni goście, którzy przyjeżdżają do nas na koncerty, są w szoku, że w biednym z ich perspektywy kraju potrafimy robić takie rzeczy i to na dodatek w zimie.

Właśnie, dlaczego finał jest w zimie?

Dlatego, że 28 lat temu telewizja się przestraszyła wyzwania organizacyjnego. Pierwszą zbiórkę zorganizowaliśmy podczas festiwalu w Jarocinie. Chcieliśmy to zrobić tylko raz, ale dobrze nam wyszło, dlatego zaproponowaliśmy Maćkowi Domańskiemu i Ninie Terentiew, żeby w następnym roku powtórzyć zbiórkę w całej Polsce i żeby TVP to transmitowała. Ale usłyszeliśmy, że w lecie nie, bo wszystkie wozy transmisyjne są w terenie. – A kiedy macie wolne wozy? – spytaliśmy. – W zimie – odpowiedzieli. Na to zgodziliśmy się na zimę. Chyba myśleli, że zrezygnujemy. Po latach Amerykanie, oczarowani naszą akcją, zapytali, kto wpadł na ten genialny pomysł, żeby Orkiestrę robić zimą. Trochę kłamiemy, tłumacząc, że w tej decyzji brały udział skomplikowane programy komputerowe. Dzisiaj nie zamienilibyśmy tej daty na żadną inną.

Do ubiegłego roku wydawało się, że WOŚP to nieustające pasmo sukcesów.

O nie. Gdy telewizja publiczna skończyła z nami współpracę, byliśmy na krawędzi. Różni życzliwi mówili, że w dwa miesiące będzie po nas. Napisaliśmy do Polsatu i TVN. Odpowiedział tylko TVN. Telewizja publiczna wtedy totalnie zrezygnowała z informacji o przebiegu finału, a nawet pozwoliła sobie na wymazanie serduszka WOŚP z ubrania swojego rozmówcy na antenie programu informacyjnego. Do tego ze współpracy przy finale zrezygnowały wszystkie instytucje państwowe i te z udziałem kapitału państwowego. Najbardziej żal wspaniałych, budzących podziw dzieci wozów straży pożarnej, policyjnych motocykli, wojskowych kuchni polowych. Nie zawiedli za to sponsorzy z przedsiębiorstw prywatnych, dzięki czemu finał może być organizowany z takim rozmachem.

Podczas ubiegłorocznego finału na oczach tłumu został zamordowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

To, co miało miejsce rok temu, w żaden sposób nie zostało do dzisiaj wyjaśnione.

Jakich wyjaśnień pan oczekuje?

Jak do tego doszło. Stała się rzecz nieprawdopodobna, to zabójstwo zapisze się w historii Polski. Tymczasem my ciągle nic nie wiemy o jego przyczynach ani o samym sprawcy. Nie wiemy, czy zabójca jest umysłowo chory. Czy były jakieś sygnały, że jest niebezpieczny, które przeoczono? Zginął człowiek i po roku na ten temat nie wiemy prawie nic.

Ogłosił pan wtedy rezygnację z funkcji prezesa zarządu fundacji WOŚP, ale po kilku dniach zmienił pan zdanie.

To prawda. Mówiąc, że rezygnuję, zaznaczyłem, że choć to nie bezpośrednio WOŚP organizowała ten koncert, tylko niezależny organizator w Gdańsku, to oddaję się do dyspozycji prokuratury i jestem gotowy złożyć wszelkie wyjaśnienia. Do dzisiaj nikt się do nas nie zgłosił, choćby z pytaniem, jaki jest regulamin organizowania finałów WOŚP w regionach.

Jak pan się czuł, gdy zrezygnował z funkcji prezesa WOŚP?

Zabójstwo prezydenta Gdańska było koszmarnym wydarzeniem. W sensie duchowym na moment zeszliśmy do piekła. Straszne było to, że tego czynu dokonał jeden z nas, Polaków, a nie ktoś obcy. Jednak w ciągu tygodnia od zabójstwa dostaliśmy dziesiątki tysięcy listów i e-maili z prośbami, żebyśmy nadal grali. Na ogrodzeniu fundacji ludzie zaczęli przyczepiać wyrazy poparcia dla nas. Przyjechała straż pożarna, jeden ze strażaków grał na trąbce, obok jakaś ekipa machała flagą, wpadła zapłakana Agnieszka Chylińska. Wtedy uznaliśmy, że skoro ludzie stoją za nami murem, wracamy do pracy.

W mediach pojawiły się sugestie, że ochrona finałów WOŚP nie jest zbyt solidna, bo nikt nie chce się narazić na zarzut utrudniania Owsiakowi pracy.

Właśnie nie. Minął rok i okazało się, że nie ma żadnych poważnych zarzutów do organizacji tamtego koncertu ani do żadnego innego w Polsce. Mimo to w tym roku do wszystkich sztabów wysłaliśmy szczegółowy instruktaż, że każdy koncert musi spełniać kryteria przewidziane w polskim prawie. Ale oczywiście nie będziemy stawiać jednostek antyterrorystycznych, bo ludzie zrezygnują z udziału w finałach. Pamiętajcie, że to jest impreza otwarta, niebiletowana, zapraszająca całe rodziny.

Brak barier to jedno, a wchodzenie na scenę osoby, która stwarza zagrożenie, to co innego.

No właśnie, w Gdańsku barierki były. Tylko pytanie, jak on wszedł na tę scenę? Czy miał identyfikator? Czy był skontrolowany? Zdecydowanie należy kontrolować osoby wchodzące na scenę. Ale też chcemy, żeby uczestnicy sami dbali o bezpieczeństwo, patrzyli, co się wokół nich dzieje, współpracowali z organizatorem. Jeżeli zepsujemy ludziom zabawę nadmiernymi restrykcjami, to nie zrobimy więcej koncertów i cudowny klimat zimowych finałów uleci raz na zawsze.

Czy ubiegłoroczny tragiczny finał już trochę nie zepsuł tej zabawy?

Pytanie jest źle postawione w kontekście zabawy. Restrykcje związane z bezpieczeństwem są na każdej imprezie masowej, to dla każdego jest oczywiste i nie wpływa na zabawę. A globalnie – ubiegłoroczny finał na pewno nie zepsuł idei Orkiestry i organizowania zbiórki w taki właśnie sposób, z ogromnym zaufaniem do Polaków.

Ma pan taką samą liczbę wolontariuszy w tym roku czy mniejszą?

Jest ich więcej. Nie budujmy atmosfery: „Uwaga, uwaga, zbliża się 28. Finał Orkiestry, będą ginęli ludzie”. Wyluzujmy. Mamy prawie 100 sztabów więcej. Sądzę, że to się bierze z przekory Polaków, ze świadomości, jak momentami jesteśmy w czterech literach i zaczynamy się urządzać w sytuacji, która nie jest ciekawa. Wiecie, czego się najbardziej boję? Że w końcu stracimy niepodległość. Już się ocieramy o rozpad. Podzieliliśmy się jak wariaci.

Mówi pan jak kandydat na prezydenta.

Dajcie spokój.

Dlaczego? Wielu ludzi by chciało, żeby kandydował pan na ten urząd.

Wolałbym być hydraulikiem, który sprawdza, gdzie rury popękały. Czułbym się o wiele bardziej przydatny niż na stanowisku prezydenta. To jest nudna praca, słabo zorganizowana. Prezydent Lech Wałęsa uzmysłowił nam, że w ten urząd wpisany jest konflikt. Z kolei obecny prezydent raczej dyskredytuje prezydenturę niż ją buduje. Przypomnę nocne ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dla mnie kandydowanie na urząd prezydenta nie ma sensu.

A Szymon Hołownia widzi w tym sens.

I mi się to podoba. Szymon Hołownia nie jest od nikogo zależny. A może jest, tylko o tym nie wiemy? Ukraina pokazała, że można być komikiem, a później prezydentem, Ronald Reagan był aktorem i też wygrał. Donald Trump niczym mały budowniczy zbudował sobie prezydenturę. Wydaje mi się, że Hołownia to ciekawy pomysł. Przeczytałem kilka zdań, które powiedział przy ogłoszeniu swojego startu. One są bardzo mądre.

A inni kandydaci opozycji nie są ciekawi?

Podoba mi się Małgorzata Kidawa-Błońska z PO. Jest mądra, kompetentna, empatyczna i także ładna, chciałbym mieć taką osobę na urzędzie prezydenta. Choć wolałbym, żeby tę funkcję pełnił ktoś niezależny. Może w przyszłości prezydent będzie się przechadzał po Warszawie, pozdrawiał mieszkańców, szedł do kafejki napić się kawy. Teraz naszego prezydenta nawet nie widzimy. Ci ludzie przejeżdżają obok nas na sygnałach, jak w PRL. Dopóki prezydent nie będzie chodził po ulicach swojego kraju, to dla niego zawsze będzie to kraj za szybą. A tak nie można. Bo z ludźmi trzeba rozmawiać, ludzi trzeba dotknąć. Władza się od nas odgrodziła, tak jak kiedyś pierwszy sekretarz PZPR. Hej, Polacy, ruszcie głowami, żebyście wybrali najlepiej.

Jerzy Owsiak – założyciel i prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pomysłodawca i organizator corocznego Finału WOŚP oraz Przystanku Woodstock. Zaczynał pracę jako dziennikarz radiowy i telewizyjny. W 1992 r. zaprosił kardiochirurgów z Centrum Zdrowia Dziecka, którzy apelowali o pomoc umierającym dzieciom, do swojego programu „Brum” nadawanego w Programie III Polskiego Radia. I następnie przypominał słuchaczom w każdej jego edycji o wpłacaniu pieniędzy na podane konto. Akcja ta była kontynuowana również w czasie festiwalu w Jarocinie w tym samym roku. W marcu 1993 r. z inicjatywy Jerzego Owsiaka i Waltera Chełstowskiego powstała WOŚP. Eliza Olczyk – dziennikarka działu Kraj Joanna Miziołek – dziennikarka działu Kraj, @JMiziolek
Okładka tygodnika WPROST: 51/2019
Więcej możesz przeczytać w 51/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Manna spadala na pustyni Zydom,zsylana przez Jahwe, a ze nie chciali jej jesc i krecili nosem to jedli g***o.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2019 (1916)

    • Wolność 15 gru 2019, 20:00 Zgłoszony w nocy z 12 na 13 grudnia przez Prawo i Sprawiedliwość projekt ustawy represyjnej wobec sędziów został nazwany próbą wprowadzenia stanu wojennego w wymiarze sprawiedliwości. Słusznie. Po 1989 r. niezawisłość sędziów... 8
    • Niedyskrecje parlamentarne 15 gru 2019, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA lansował w partii pomysł przesunięcia wyborów wewnętrznych na czerwiec. Plan przewodniczącego jednak się nie powiódł i mają się odbyć w normalnym terminie w styczniu. – Schetyna kombinował, żeby odsunąć od... 12
    • 365 dni dookoła świata 15 gru 2019, 20:00 PODSUMOWANIE 2019 14
    • Obraz tygodnia 15 gru 2019, 20:00 8 kobiet złożyło w katedrze na Wawelu śluby czystości po kres swoich dni Wygrana Greta Thunberg Została uznana Człowiekiem Roku przez tygodnik „Time” i otrzymała życiowe rady od prezydenta Donalda Trumpa Przegrany Karol XVI Gustaw... 17
    • Księżna jak ofiara przemocy 15 gru 2019, 20:00 Rozmowa z Anną Cieślak, aktorką 18
    • Krzyż pański 15 gru 2019, 20:00 Czy ma rację posłanka Magdalena Biejat, mówiąc, że wiszący w Sejmie krzyż powinien zostać zdjęty, bo stanowi się pod nim prawa dla wszystkich obywateli? 19
    • Pytania na Boże Narodzenie 15 gru 2019, 20:00 Przed świętami zachęcam do zadawania pytań. Nie trzeba od razu z grubej rury, sens wszechświata niech sobie poczeka. Wystarczy wziąć telefon, zadzwonić i spytać: co u ciebie? 20
    • Dziesięć kluczowych słów 15 gru 2019, 20:00 Dokładnie 20 lat temu Jerzy Pilch wspomniał w felietonie o karteczce z 10 słowami, którą odnaleziono w archiwum Alberta Camusa. Musiały one być dla francuskiego noblisty ważne. I wtedy też Pilch napisał swoją listę słów. Dzisiaj mu je przypominamy. 24
    • Okazuje się, że to modlitwa była 15 gru 2019, 20:00 – Nie mam wobec Kościoła oczekiwań – o swojej prywatnej rozmowie z Panem B. opowiada Jerzy Stuhr, aktor i reżyser. 28
    • Pora burzyć mury 15 gru 2019, 20:00 – W Polsce mamy właśnie czas stawiania murów w rodzinach, między ludźmi, między emocjami. A mury można burzyć tylko wspólnie. Może przydałoby się zatem szukanie jedności – mówi Maciej Musiał, aktor. 32
    • Dar wybaczania 15 gru 2019, 20:00 Trzeba zrobić wszystko, co możliwe, żeby atmosfera nienawiści między Polakami wreszcie zniknęła albo chociaż zelżała. Tak postąpiłby Paweł. Szukałby naprawy, a nie roztrząsał winy – mówi Magdalena Adamowicz, europosłanka, wdowa po zamordowanym w styczniu prezydencie Gdańska... 36
    • Zbiórka na WOŚP jest jak religia 15 gru 2019, 20:00 My, Polacy, jesteśmy strasznymi zrzędami. Gdyby nam z nieba spadła kasza manna, to na pewno ktoś by powiedział: „Dlaczego na mnie spadła przypalona?” – mówi Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 40
    • W święta jestem tradycjonalistą 15 gru 2019, 20:00 – Bożonarodzeniowe menu to rodzaj pomostu w przeszłość, to pokłon dla tych, którzy odeszli; myślę o nich wtedy, więc jadam to, co oni by jedli i czego jeść mnie nauczyli – mówi Robert Makłowicz. 44
    • Do serca przytul pluskwiaka 15 gru 2019, 20:00 Zwierzęta zawsze czuły tak samo jak ludzie. Czas, by ludzie zaczęli wreszcie czuć to, co zwierzęta – apeluje Dorota Sumińska, autorka popularnych książek przyrodniczych. 48
    • Tajemnice fundacji posła od Schetyny 15 gru 2019, 20:00 Fundacja Państwo Prawa otrzymała od Platformy Obywatelskiej ponad 3 mln zł. W partii ukrywano jednak to, że powołał ją Piotr Borys, prawa ręka Grzegorza Schetyny. Większość polityków PO nic nie wie o działalności tej instytucji. 51
    • Dzieci gorszego sortu 15 gru 2019, 20:00 Rzecznik praw dziecka: NSA nie zgodził się na wpisanie do polskich ksiąg aktu urodzenia dziecka, w którym rodzicami są dwie matki. Sędziów przekonały moje argumenty, że to precedens zagrażający systemowi prawnemu. Dziecko jest... 55
    • Pancerny Marian kontra PiS 15 gru 2019, 20:00 Ostatnie poczynania szefa NIK wskazują, że konflikt między Marianem Banasiem a PiS może się zamienić w otwartą wojnę. Źle to wróży reelekcji Andrzeja Dudy. 56
    • Kobietobójcy 15 gru 2019, 20:00 Sędzia Dorota Bobek z Tarnowskich Gór uniewinniła niedawno mężczyznę oskarżonego o gwałt i przemoc wobec Agnieszki, dziś już jego byłej żony. „Nie wzięto pod uwagę mnóstwa materiałów – powiedziała Agnieszka Codziennikowi... 60
    • Marzenie o Polsce 15 gru 2019, 20:00 Historia dzieci z dworca Brześć jest jednocześnie straszna i pozytywna. Pokazuje, jak państwo polskie i Polacy traktują uchodźców. Właśnie została opisana w książce. 62
    • Dla dobra rodziny 15 gru 2019, 20:00 Ci, którzy założyli rodzinę, wiedzą, ile trudu trzeba włożyć w to, aby ciepło domowego ogniska nie zgasło. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić – mówi Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 66
    • Nowy rozkład jazdy 15 gru 2019, 20:00 Więcej połączeń i pociągów, dodatkowe postoje oraz rozszerzenie oferty międzynarodowej – w niedzielę, 15 grudnia wystartował nowy rozkład PKP Intercity. Każdego dnia na tory wyjedzie ok. 400 składów. 68
    • Toy Story PRL 15 gru 2019, 20:00 9 tys. zł za zabawkowy kombajn z lat 60., 1 tys. zł za plastikowego kota-harmonijkę, 500 zł za gumowego żołnierzyka. Zakurzone zabawki z czasów PRL w chwale wracają z piwnic na internetowe aukcje. Można się nimi powzruszać albo zacząć na nich zarabiać. 70
    • Miliarderzy nie są chciwi 15 gru 2019, 20:00 Jak byłeś szczęśliwy bez dużych pieniędzy, to pieniądze cię nie zmienią. Ale jak byłeś nieszczęśliwy, to pieniądze mogą ci zrobić z życia koszmar – mówi Rafael Badziag, milioner, który odpytał 21 globalnych miliarderów. Żeby napisać o nich książkę, okrążył Ziemię i wydał... 74
    • Po wino do Polski 15 gru 2019, 20:00 W Polsce powstaje coraz więcej winnic, ludzie zaczynają widzieć w tym i zarobek, i możliwości rozwoju. Niestety, nie nadąża za tym prawo – mówi Magdalena Różniak z Winnicy Słoneczny Zakątek. 78
    • Ostre jak Finki 15 gru 2019, 20:00 Grupa młodych liderek politycznych przejęła władzę w Finlandii. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby ich przykład został szybko skopiowany w Europie. 80
    • Medialny kryzys NATO 15 gru 2019, 20:00 Kiedy przywódcy 29 krajów zjeżdżali się do Londynu, aby celebrować 70-lecie NATO, światowe media i ośrodki analityczne prześcigały się w komentarzach na temat „przesilenia” i „kryzysu” w zachodnim sojuszu. Przyznam, że z... 84
    • Wielka obietnica medycyny 15 gru 2019, 20:00 Naukowcy i lekarze uznają leczenie komórkami macierzystymi za nowy rozdział w medycynie. I wciąż na nowo odkrywają ich potencjał. 86
    • W neuronauce jesteśmy niczym Tesla 15 gru 2019, 20:00 Akcja „Ice Bucket Challenge” przyniosła przełom. Zresztą ja sam w centrum Nowego Jorku, na Broadwayu, pozwoliłem wylać na siebie wiadro lodowatej wody – mówi dr Chris Henderson z firmy Biogen. 88
    • W poszukiwaniu natury 15 gru 2019, 20:00 Wciąż nie ma obowiązującej definicji kosmetyków naturalnych. Jak więc odróżnić ekościemę od organicznych kremów i mydeł? 90
    • Sprawa Gorgonowej 15 gru 2019, 20:00 To była Gorgonowa. Kobieta, o której media od czasów przedwojennych mówią właśnie tak. Nie ma własnego imienia, a po prawdzie i nazwiska, ponieważ „Gorgonowa” to tyle co „należąca do Gorgona”. To też nie jej, a w chwili, gdy... 92
    • Powrót legendy 15 gru 2019, 20:00 Przemysław Gintrowski, legendarny bard Solidarności, w ostatnich latach życia był nieco zapomniany. Teraz jego twórczość przeżywa niespodziewany renesans – dzięki młodym artystom, którzy sięgają po jego spuściznę. 94
    • Miałem szczęście znać Przemka osobiście 15 gru 2019, 20:00 Muniek Staszczyk otrzymał nagrodę im. Przemysława Gintrowskiego „Za wolność w kulturze”. 98
    • Gintrowski międzypokoleniowo 15 gru 2019, 20:00 W tym roku w czasie koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” po twórczość barda Solidarności sięgnęło młode pokolenie. 100
    • Artyści w hołdzie wolności 15 gru 2019, 20:00 Czym dla artystów jest wolność, także ta artystyczna? Czy ich zdaniem dziś z jej uniwersalnej wartości zdajemy sobie sprawę, wystarczająco ją pielęgnujemy? Na te pytania odpowiedzieli muzycy biorący udział w koncercie „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” 102
    • Czy wiedźmin jest Polakiem? 15 gru 2019, 20:00 Nowy serial potwierdza, że w naszej popkulturze nie było do tej pory produktu, który cieszyłby się taką światową popularnością jak „Wiedźmin”. Wątpliwe, byśmy szybko doczekali się kolejnego, więc za wszelką cenę próbujemy udowodnić, że Geralt jest nasz: polski i słowiański. 104
    • Od Tokarczuk do Glińskiego 15 gru 2019, 20:00 Nobel Olgi Tokarczuk, świetne filmowe debiuty, artystyczna młodość i mądrość Krystiana Lupy. A z drugiej strony: brak promocji polskiej muzyki za granicą i fatalne decyzje władz w niemal każdej dziedzinie sztuki. Autorzy tygodnika „Wprost” podsumowują rok 2019 w kulturze. 108
    • Siostra zakonna nauczyła mnie empatii 15 gru 2019, 20:00 W dzieciństwie największy wpływ wywarła na mnie siostra zakonna, która uczyła religii. Miała na imię Adela, była brunetką o śmiejących się oczach. 114
    • „The Crown – Korona Rzeczpospolitej” 15 gru 2019, 20:00 Wolne elekcje to już nie tylko temat lekcji historii, lecz także prawdziwe wyzwanie dla graczy. Fundacja Książąt Lubomirskich stworzyła historyczną grę online przybliżającą realia życia w dawnej Polsce. 115
    • Bigos z karpia 15 gru 2019, 20:00 Karp zasługuje na lepsze traktowanie niż banalne smażenie na patelni w bułce tartej czy zanurzanie w galarecie. 116
    • …drugie życie choinki 15 gru 2019, 20:00 Choinka nie musi, a wręcz nie powinna lądować na śmietniku. Podpowiadamy, w jaki sposób może służyć nam również po świętach. 117
    • Co musisz wiedzieć o zabezpieczeniu lakieru auta 15 gru 2019, 20:00 Powłoka ceramiczna – warto wiedzieć, jakie korzyści wynikają z jej posiadania. 118
    • Zrób sobie… karpia 15 gru 2019, 20:00 Zamiast męczyć karpia w wannie, mordować tasakiem, dusić na patelni, topić w galarecie, sami zróbmy sobie świąteczną rybę z tego, co pod ręką – na szczęście! 122

    ZKDP - Nakład kontrolowany