W święta jestem tradycjonalistą

W święta jestem tradycjonalistą

Robert Makłowicz
Robert Makłowicz / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS
– Bożonarodzeniowe menu to rodzaj pomostu w przeszłość, to pokłon dla tych, którzy odeszli; myślę o nich wtedy, więc jadam to, co oni by jedli i czego jeść mnie nauczyli – mówi Robert Makłowicz.

Czy dzisiaj, gdy tak jesteśmy spolaryzowani, stół, wspólne posiłki, mogą w jakiś sposób jeszcze jednoczyć?

Zawsze myślałem, że stół ma właściwości terapeutyczne, a zasiadanie przy nim jednoczy niemal automatycznie. Musimy jednak pamiętać, że dla niektórych stół, taki o okrągłych kształtach, to również synonim zdrady. Dla nich terapia stołowa wydaje się bezskuteczna.

O czym rozmawia się przy pańskim stole?

Nie mówimy o fizyce kwantowej, całkach Leibniza oraz cyklach życia pantofelka, gdyż nikt z nas się na tym nie zna. Generalnie staramy się mówić o tym, o czym mamy pojęcie.

A zastanawia się pan czasem nad tym, jak narodowiec może funkcjonować ze świadomością multikulti na polskim talerzu?

Życie narodowca nie jest lekkie, gdyż zdrada i zaprzaństwo czają się na każdym kroku!

W przededniu świąt nie sposób tych zdradzieckich potraw nie zauważyć.

Wiele świąt chrześcijańskich ustanawiano w miejsce świąt pogańskich. Nie wiemy dokładnie, kiedy na świat przyszedł Jezus, więc na wigilię jego narodzin wybrano pogańskie święto przesilenia, niejako zastępując jedną uroczystość drugą. Obowiązkowa do dziś obecność maku i grzybów na naszych stołach to pogańska zaszłość, dawni Słowianie używali opiatów i grzybów halucynogennych, by w ten dzień łączyć się z duchami zmarłych. Karp w galarecie to klasyka żydowskiej kuchni aszkenazyjskiej, przepis na karpia panierowanego znajdziemy w każdym kanonie kuchni austriackiej i czeskiej, choinka i kolędy są z Niemiec. A zakupowe szaleństwo z Ameryki…

Skoro jesteśmy przy świecie, to jakie miejsce polska kuchnia dziś tam zajmuje? Czy jest rozpoznawalna? Omawiana? Słyszy pan zachwyty?

„Larousse Gastronomique”, najważniejsze kompendium kuchni światowej, do polskich specjałów zalicza pielmieni i wareniki, czyli pierogi rosyjskie oraz ukraińskie. Jeśli tak uznany autorytet tak bardzo karygodnie błądzi, znaczy to, że wszechświatowa wiedza na temat naszych specjałów jest raczej żadna.

Nie boli to pana?

Proszę pamiętać, że w czasach PRL byliśmy odcięci od świata, wypadliśmy z obiegu, gastronomia nie istniała, turyści niemal nie przyjeżdżali. Byli Polacy zagranicą, zatem niemal każdy mieszkaniec Stanów Zjednoczonych zna słowa „pierogi”, „wódka”, „kiełbasa”, ale pamiętając o tym, jak w Ameryce wygląda pizza, musimy wiedzieć, że tamtejsze przeróbki często nie mają nic wspólnego z oryginałem. Dziś mamy spory ruch turystyczny, ale najliczniejsza grupa turystów odwiedzających Polskę to niestety nie koneserzy dobrego jedzenia, lecz przedstawiciele brytyjskiej klasy robotniczej, ceniący nade wszystko dobra w płynie. Potrzebna jest promocja naszej kuchni regionalnej czy też lokalnie wytwarzanych specjałów. Potrzeba czasu i sensownej promocji.

Mam wrażenie, że najpierw sami musimy ją dobrze poznać, zanim spróbujemy zachwycić nią świat.

Musimy skończyć z mitem schabowego, pierogów i barszczu, a postawić na kuchnie regionalne. To w regionach, a nie na poziomie ogólnopolskim rodzą się prawdziwe skarby. Decentralizacja sprawdza się znakomicie również w dziedzinie kulinariów. Śląsk, Kaszuby, Wielkopolska, Lubelszczyzna, Podlasie, Małopolska, Podhale – to wszystko kuferki z lokalnym bogactwem, trzeba po nie sięgać, a nie promować panierowany kotlet, będący uboższą wersją sznycla po wiedeńsku. Wracając do tego, jak polską kuchnię postrzega się na świecie, to w polskich sklepach na Zachodzie widziałem głównie mleko UHT w kartonach, przemysłowo produkowane piwo w puszkach i majonezy o kilkuletnim terminie przydatności do spożycia. Dla mnie przywiązanie do rodzimych produktów nie polega na tym, że na obczyźnie używał będę polskich kostek rosołowych albo też ketchupu naszej produkcji. Oczywiście, że nasze restauracje zaczynają być dostrzegane przez zagraniczne, również renomowane przewodniki kulinarne, jakość naszych produktów chwalą turyści o wyrobionym smaku, ale trudno nam się porównywać z Włochami czy Francją, a nawet robiącą ogromną karierę ostatnimi czasy Szwecją.

Dlaczego Szwecją?

Jeszcze kilkanaście lat temu w Szwecji jadło się dość skromnie, delikatnie mówiąc, teraz skandynawska prostota i dania oparte na kilku najświeższych produktach, przygotowywane przez młodych, utalentowanych szefów, robią ogromną furorę w świecie.

Wróćmy do Polski. Ukochane menu wigilijne czy w ogóle świąteczne Roberta Makłowicza?

Siłą rzeczy najbardziej lubię to, co jadało się u mnie w domu, odkąd pamiętam.

Czyli menu z Małopolski?

Z Małopolski lub Galicji, jak kto woli, z zahaczeniem o Galicję Wschodnią. A więc: domowo kiszony czerwony barszcz z uszkami z nadzieniem z prawdziwków, karp po żydowsku, czyli w galarecie na wywarze z głów z dużą ilością cebuli, rodzynkami, migdałami i świeżo zmielonym pieprzem, karp panierowany, smażony na klarowanym maśle, podawany ze świeżo startym chrzanem. Strudel z jabłkami, kutia. Czasami również suszone główki prawdziwków, moczone w mleku, podgotowywane, panierowane i smażone na maśle orazj akaś inna słodkowodna ryba, ostatnimi czasy pieczony jesiotr.

Czyli nie przemyca pan smaków przywiezionych z podróży do swoich świątecznych potraw?

Nie. Jestem w tej materii tradycjonalistą.

Jak daleko można się posunąć, bo rozumiem, że pan by się raczej nie posuwał, w sięganiu po nowoczesne kulinarne rozwiązania? Oczywiście pytam o przygotowania do świąt.

Jestem otwarty na nowinki i eksperymenty, lecz niekoniecznie z bożonarodzeniowej okazji. Uważam, że nasze menu wówczas to rodzaj pomostu w przeszłość, to pokłon dla tych, którzy odeszli, myślę o nich wtedy, więc jadam to, co oni by jedli i czego jeść mnie nauczyli.

To kto i czego pana w tym kontekście nauczył?

Mama, babcia, zachowane do dziś zeszyty z przepisami prababek. Z drugiej strony rozumiem i nie osądzam tych, którzy chcieliby zjeść wtedy sushi albo golonkę. Człowiek jest istotą wolną i ma wybór. Golonkę wymieniłem nieprzypadkowo, proszę pamiętać, że wigilijny post to nie nakaz religijny, lecz tradycja, która w dodatku obowiązuje tylko w niewielu chrześcijańskich krajach.

Mówi pan o przepisach prababek, od kilku lat trwa nawet moda na kulinarne rekonstrukcje, sięganie po historyczne przepisy, powrót do kulinarnych korzeni. Co pańskim zdaniem wciąż nieodkryte przez mainstream powinno do niego trafić? O jakich smakach powinniśmy sobie przypomnieć?

Choćby o dziesiątkach dań z ryb słodkowodnych. Kiedyś byliśmy w tej materii niezwykle mocni, ale niemal wszystko zapomnieliśmy.

Dlaczego?

Znów ten nieszczęsny PRL, a wcześniej wojna i jej skutki. Anihilacja inteligencji kultywującej zwyczaje dawnej kuchni szlacheckiej, zagłada Żydów, industrializacja i masowe przenosiny chłopów ze wsi do miast. Zatem zniknęły dania takie jak karp w szarym sosie, karp w sosie piernikowym, jesiotr z grzybami, sandacz z szyjkami rakowymi i dziesiątki innych, które poszły w niepamięć. Karpia zresztą traktujemy dziś wyłącznie rytualnie, wiadomo, że musi być na Wigilię, ale prawie nikt go nie lubi.

To po co się zmuszać? W imię tradycji?

To nie jest pytanie do mnie. Ja karpia lubię i wiem, że na Węgrzech, w Czechach, Austrii czy też północnej Chorwacji potrawy z tej ryby jada się przez cały rok, są obecne w restauracyjnych menu na okrągło. U nas nie.

A w pańskiej wannie przed świętami pływa karp?

Wsadzanie karpi do wanny to peerelowska zaszłość. Nigdy nie było wiadomo, kiedy je rzucą na rynek. Czasem czynili to ze znacznym wyprzedzeniem i wówczas ryby przez dwa tygodnie męczyły się w wannie pełnej chlorowanej wody, a ich nabywcy kąpali się u sąsiadów, chyba że ci też mieli ryby w wannie. A tak poza wszystkim, to ja mam w domu prysznic, nie wannę.

Od lat fascynuje mnie miłość Polaków do karpi, tych na talerzu.

To jest raczej trudna miłość i bez wzajemności. Wiele razy brałem udział w akcji przeciwko sprzedaży żywych ryb. W czasach rozwiniętego chłodnictwa nie ma doprawdy żadnego powodu, by dręczyć żywe zwierzęta, przenosząc je w plastikowych torbach do domu. Jaki cel ma dziś trzymanie ich w wannie?!

Bo liczy się tradycja. A tak na poważnie: obawia się pan, że tradycja wspólnego świętowania, zasiadania do stołu, biesiadowania, może zanikać? Już dziś wiele osób rezygnuje z tradycyjnych polskich świąt, wybiera inne, choćby wyjazdowe rozwiązania.

Nie znam statystyk, ale nie sądzę, aby pół Polski dawało wówczas dyla za granicę. Nawet jeśli wyjeżdżających jest sporo, to na nartach w Alpach też można usiąść do wigilijnego stołu. W Egipcie to może być trudne, gdyż trzeba by znaleźć Koptów, a tych nie mieszka tam wielu. Myślę, że mimo wszystko jest to tradycja, której w Polsce nic nie zagraża.

A zwyczaje żywieniowe Polaków czy kultura jedzenia w ogóle jakoś w ostatnich latach się zmieniły? Mamy w zasadzie nieograniczony dostęp do produktów, nawet najpopularniejsze sieci handlowe w swojej ofercie mają światowe frykasy. To jakoś wpływa na nasze podniebienia?

Gdy 20 lat temu zaczynałem realizować swoje programy telewizyjne, musiałem widzom tłumaczyć, co to parmezan albo bakłażany. Dziś jest to wiedza niemal powszechna.

Czy coś z nią robimy?

Choć świadomość kulinarna bez wątpienia wzrosła niezwykle, to nadal marnujemy najwięcej jedzenia w całej Unii Europejskiej, jemy też zatrważająco dużo mięsa. To wynik chłopskich korzeni większości z nas. Nadmiar mięsa w jadłospisie i kupowanie zbyt dużej ilości jedzenia to niejako podświadomy odwet za czasy, gdy na wsi mięso jadło się kilka razy do roku i w ogóle tam biedowało. Ludzie mimowolnie podkreślają w ten sposób zmianę swego statusu społecznego. W dużych miastach wszakże oferta kuchni z całego świata niczym nie ustępuje temu, co mamy na Zachodzie.

Śmieszą pana kulinarne mody? Snobizmy? Jada pan w najmodniejszych knajpach?

Jadam z niezmienną ciekawością w przeróżnych miejscach, również tych chwilowo najmodniejszych. Dobrze rozumiany sn obizm jest czynnikiem postępu, po modzie, choćby nawet denerwującej, zostają też pozytywne rzeczy. Kilka lat temu mieliśmy np. szaleństwo topinamburu, żaden szanujący się kucharz nie mógł z niego zrezygnować, bez dania z topinamburu jakby nie istniał. To było drażniące, ale dziś, gdy topinamburomania opadła, widzimy wyraźnie, że tylko dzięki niej słonecznik bulwiasty vel topinambur zmartwychwstał.

Robert Makłowicz – dziennikarz, pisarz, publicysta, krytyk kulinarny i podróżnik. Jego program pt. „Makłowicz w drodze” można oglądać na Food Network Paulina Socha-Jakubowska – szefowa działu Trendy, @PSJakubowska
Okładka tygodnika WPROST: 51/2019
Więcej możesz przeczytać w 51/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2019 (1916)

  • Wolność 15 gru 2019, 20:00 Zgłoszony w nocy z 12 na 13 grudnia przez Prawo i Sprawiedliwość projekt ustawy represyjnej wobec sędziów został nazwany próbą wprowadzenia stanu wojennego w wymiarze sprawiedliwości. Słusznie. Po 1989 r. niezawisłość sędziów... 8
  • Niedyskrecje parlamentarne 15 gru 2019, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA lansował w partii pomysł przesunięcia wyborów wewnętrznych na czerwiec. Plan przewodniczącego jednak się nie powiódł i mają się odbyć w normalnym terminie w styczniu. – Schetyna kombinował, żeby odsunąć od... 12
  • 365 dni dookoła świata 15 gru 2019, 20:00 PODSUMOWANIE 2019 14
  • Obraz tygodnia 15 gru 2019, 20:00 8 kobiet złożyło w katedrze na Wawelu śluby czystości po kres swoich dni Wygrana Greta Thunberg Została uznana Człowiekiem Roku przez tygodnik „Time” i otrzymała życiowe rady od prezydenta Donalda Trumpa Przegrany Karol XVI Gustaw... 17
  • Księżna jak ofiara przemocy 15 gru 2019, 20:00 Rozmowa z Anną Cieślak, aktorką 18
  • Krzyż pański 15 gru 2019, 20:00 Czy ma rację posłanka Magdalena Biejat, mówiąc, że wiszący w Sejmie krzyż powinien zostać zdjęty, bo stanowi się pod nim prawa dla wszystkich obywateli? 19
  • Pytania na Boże Narodzenie 15 gru 2019, 20:00 Przed świętami zachęcam do zadawania pytań. Nie trzeba od razu z grubej rury, sens wszechświata niech sobie poczeka. Wystarczy wziąć telefon, zadzwonić i spytać: co u ciebie? 20
  • Dziesięć kluczowych słów 15 gru 2019, 20:00 Dokładnie 20 lat temu Jerzy Pilch wspomniał w felietonie o karteczce z 10 słowami, którą odnaleziono w archiwum Alberta Camusa. Musiały one być dla francuskiego noblisty ważne. I wtedy też Pilch napisał swoją listę słów. Dzisiaj mu je przypominamy. 24
  • Okazuje się, że to modlitwa była 15 gru 2019, 20:00 – Nie mam wobec Kościoła oczekiwań – o swojej prywatnej rozmowie z Panem B. opowiada Jerzy Stuhr, aktor i reżyser. 28
  • Pora burzyć mury 15 gru 2019, 20:00 – W Polsce mamy właśnie czas stawiania murów w rodzinach, między ludźmi, między emocjami. A mury można burzyć tylko wspólnie. Może przydałoby się zatem szukanie jedności – mówi Maciej Musiał, aktor. 32
  • Dar wybaczania 15 gru 2019, 20:00 Trzeba zrobić wszystko, co możliwe, żeby atmosfera nienawiści między Polakami wreszcie zniknęła albo chociaż zelżała. Tak postąpiłby Paweł. Szukałby naprawy, a nie roztrząsał winy – mówi Magdalena Adamowicz, europosłanka, wdowa po zamordowanym w styczniu prezydencie Gdańska... 36
  • Zbiórka na WOŚP jest jak religia 15 gru 2019, 20:00 My, Polacy, jesteśmy strasznymi zrzędami. Gdyby nam z nieba spadła kasza manna, to na pewno ktoś by powiedział: „Dlaczego na mnie spadła przypalona?” – mówi Jerzy Owsiak, prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 40
  • W święta jestem tradycjonalistą 15 gru 2019, 20:00 – Bożonarodzeniowe menu to rodzaj pomostu w przeszłość, to pokłon dla tych, którzy odeszli; myślę o nich wtedy, więc jadam to, co oni by jedli i czego jeść mnie nauczyli – mówi Robert Makłowicz. 44
  • Do serca przytul pluskwiaka 15 gru 2019, 20:00 Zwierzęta zawsze czuły tak samo jak ludzie. Czas, by ludzie zaczęli wreszcie czuć to, co zwierzęta – apeluje Dorota Sumińska, autorka popularnych książek przyrodniczych. 48
  • Tajemnice fundacji posła od Schetyny 15 gru 2019, 20:00 Fundacja Państwo Prawa otrzymała od Platformy Obywatelskiej ponad 3 mln zł. W partii ukrywano jednak to, że powołał ją Piotr Borys, prawa ręka Grzegorza Schetyny. Większość polityków PO nic nie wie o działalności tej instytucji. 51
  • Dzieci gorszego sortu 15 gru 2019, 20:00 Rzecznik praw dziecka: NSA nie zgodził się na wpisanie do polskich ksiąg aktu urodzenia dziecka, w którym rodzicami są dwie matki. Sędziów przekonały moje argumenty, że to precedens zagrażający systemowi prawnemu. Dziecko jest... 55
  • Pancerny Marian kontra PiS 15 gru 2019, 20:00 Ostatnie poczynania szefa NIK wskazują, że konflikt między Marianem Banasiem a PiS może się zamienić w otwartą wojnę. Źle to wróży reelekcji Andrzeja Dudy. 56
  • Kobietobójcy 15 gru 2019, 20:00 Sędzia Dorota Bobek z Tarnowskich Gór uniewinniła niedawno mężczyznę oskarżonego o gwałt i przemoc wobec Agnieszki, dziś już jego byłej żony. „Nie wzięto pod uwagę mnóstwa materiałów – powiedziała Agnieszka Codziennikowi... 60
  • Marzenie o Polsce 15 gru 2019, 20:00 Historia dzieci z dworca Brześć jest jednocześnie straszna i pozytywna. Pokazuje, jak państwo polskie i Polacy traktują uchodźców. Właśnie została opisana w książce. 62
  • Dla dobra rodziny 15 gru 2019, 20:00 Ci, którzy założyli rodzinę, wiedzą, ile trudu trzeba włożyć w to, aby ciepło domowego ogniska nie zgasło. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić – mówi Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 66
  • Nowy rozkład jazdy 15 gru 2019, 20:00 Więcej połączeń i pociągów, dodatkowe postoje oraz rozszerzenie oferty międzynarodowej – w niedzielę, 15 grudnia wystartował nowy rozkład PKP Intercity. Każdego dnia na tory wyjedzie ok. 400 składów. 68
  • Toy Story PRL 15 gru 2019, 20:00 9 tys. zł za zabawkowy kombajn z lat 60., 1 tys. zł za plastikowego kota-harmonijkę, 500 zł za gumowego żołnierzyka. Zakurzone zabawki z czasów PRL w chwale wracają z piwnic na internetowe aukcje. Można się nimi powzruszać albo zacząć na nich zarabiać. 70
  • Miliarderzy nie są chciwi 15 gru 2019, 20:00 Jak byłeś szczęśliwy bez dużych pieniędzy, to pieniądze cię nie zmienią. Ale jak byłeś nieszczęśliwy, to pieniądze mogą ci zrobić z życia koszmar – mówi Rafael Badziag, milioner, który odpytał 21 globalnych miliarderów. Żeby napisać o nich książkę, okrążył Ziemię i wydał... 74
  • Po wino do Polski 15 gru 2019, 20:00 W Polsce powstaje coraz więcej winnic, ludzie zaczynają widzieć w tym i zarobek, i możliwości rozwoju. Niestety, nie nadąża za tym prawo – mówi Magdalena Różniak z Winnicy Słoneczny Zakątek. 78
  • Ostre jak Finki 15 gru 2019, 20:00 Grupa młodych liderek politycznych przejęła władzę w Finlandii. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby ich przykład został szybko skopiowany w Europie. 80
  • Medialny kryzys NATO 15 gru 2019, 20:00 Kiedy przywódcy 29 krajów zjeżdżali się do Londynu, aby celebrować 70-lecie NATO, światowe media i ośrodki analityczne prześcigały się w komentarzach na temat „przesilenia” i „kryzysu” w zachodnim sojuszu. Przyznam, że z... 84
  • Wielka obietnica medycyny 15 gru 2019, 20:00 Naukowcy i lekarze uznają leczenie komórkami macierzystymi za nowy rozdział w medycynie. I wciąż na nowo odkrywają ich potencjał. 86
  • W neuronauce jesteśmy niczym Tesla 15 gru 2019, 20:00 Akcja „Ice Bucket Challenge” przyniosła przełom. Zresztą ja sam w centrum Nowego Jorku, na Broadwayu, pozwoliłem wylać na siebie wiadro lodowatej wody – mówi dr Chris Henderson z firmy Biogen. 88
  • W poszukiwaniu natury 15 gru 2019, 20:00 Wciąż nie ma obowiązującej definicji kosmetyków naturalnych. Jak więc odróżnić ekościemę od organicznych kremów i mydeł? 90
  • Sprawa Gorgonowej 15 gru 2019, 20:00 To była Gorgonowa. Kobieta, o której media od czasów przedwojennych mówią właśnie tak. Nie ma własnego imienia, a po prawdzie i nazwiska, ponieważ „Gorgonowa” to tyle co „należąca do Gorgona”. To też nie jej, a w chwili, gdy... 92
  • Powrót legendy 15 gru 2019, 20:00 Przemysław Gintrowski, legendarny bard Solidarności, w ostatnich latach życia był nieco zapomniany. Teraz jego twórczość przeżywa niespodziewany renesans – dzięki młodym artystom, którzy sięgają po jego spuściznę. 94
  • Miałem szczęście znać Przemka osobiście 15 gru 2019, 20:00 Muniek Staszczyk otrzymał nagrodę im. Przemysława Gintrowskiego „Za wolność w kulturze”. 98
  • Gintrowski międzypokoleniowo 15 gru 2019, 20:00 W tym roku w czasie koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” po twórczość barda Solidarności sięgnęło młode pokolenie. 100
  • Artyści w hołdzie wolności 15 gru 2019, 20:00 Czym dla artystów jest wolność, także ta artystyczna? Czy ich zdaniem dziś z jej uniwersalnej wartości zdajemy sobie sprawę, wystarczająco ją pielęgnujemy? Na te pytania odpowiedzieli muzycy biorący udział w koncercie „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie...” 102
  • Czy wiedźmin jest Polakiem? 15 gru 2019, 20:00 Nowy serial potwierdza, że w naszej popkulturze nie było do tej pory produktu, który cieszyłby się taką światową popularnością jak „Wiedźmin”. Wątpliwe, byśmy szybko doczekali się kolejnego, więc za wszelką cenę próbujemy udowodnić, że Geralt jest nasz: polski i słowiański. 104
  • Od Tokarczuk do Glińskiego 15 gru 2019, 20:00 Nobel Olgi Tokarczuk, świetne filmowe debiuty, artystyczna młodość i mądrość Krystiana Lupy. A z drugiej strony: brak promocji polskiej muzyki za granicą i fatalne decyzje władz w niemal każdej dziedzinie sztuki. Autorzy tygodnika „Wprost” podsumowują rok 2019 w kulturze. 108
  • Siostra zakonna nauczyła mnie empatii 15 gru 2019, 20:00 W dzieciństwie największy wpływ wywarła na mnie siostra zakonna, która uczyła religii. Miała na imię Adela, była brunetką o śmiejących się oczach. 114
  • „The Crown – Korona Rzeczpospolitej” 15 gru 2019, 20:00 Wolne elekcje to już nie tylko temat lekcji historii, lecz także prawdziwe wyzwanie dla graczy. Fundacja Książąt Lubomirskich stworzyła historyczną grę online przybliżającą realia życia w dawnej Polsce. 115
  • Bigos z karpia 15 gru 2019, 20:00 Karp zasługuje na lepsze traktowanie niż banalne smażenie na patelni w bułce tartej czy zanurzanie w galarecie. 116
  • …drugie życie choinki 15 gru 2019, 20:00 Choinka nie musi, a wręcz nie powinna lądować na śmietniku. Podpowiadamy, w jaki sposób może służyć nam również po świętach. 117
  • Co musisz wiedzieć o zabezpieczeniu lakieru auta 15 gru 2019, 20:00 Powłoka ceramiczna – warto wiedzieć, jakie korzyści wynikają z jej posiadania. 118
  • Zrób sobie… karpia 15 gru 2019, 20:00 Zamiast męczyć karpia w wannie, mordować tasakiem, dusić na patelni, topić w galarecie, sami zróbmy sobie świąteczną rybę z tego, co pod ręką – na szczęście! 122

ZKDP - Nakład kontrolowany