Pod lupą Watykanu

Pod lupą Watykanu

Abp Sławoj Leszek Głódź
Abp Sławoj Leszek Głódź / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Woznica
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź znalazł się pod lupą wyznaczonego przez Watykan obserwatora, który ma przekazać Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej – ustalił „Wprost”.

Powodem, dla którego Stolica Apostolska postanowiła zająć się sprawą gdańskiego metropolity, były skargi 16 księży zarzucających mu poniżające traktowanie i mobbing. Kierowali je do nuncjusza abp. Salvatore Pennacchio, czyli do papieskiego ambasadora w Polsce. Niestety, korespondencja ta nie trafiała do samego papieża. Skądinąd wiadomo, że abp Pennacchio jest w zażyłych stosunkach z abp Głódziem, bywał w jego posiadłości w Bobrówce na Podlasiu. Kilkanaście dni temu nuncjusz gościł też prywatnie u abp Głódzia w jego trójmiejskiej rezydencji.

Tym razem jednak skargi trafiły bezpośrednio do Sekretariatu Stanu i do samego papieża Franciszka. To efekt zabiegów grupy działaczy katolickich z Trójmiasta, którzy zorganizowali się wokół małżeństwa Justyny Zorn i Romana Miotke z Gdyni. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Wprost”, Watykan zdecydował się wysłać do Gdańska wizytatora, który ma zbadać sytuację na miejscu. Na razie nie wiadomo, kto nim będzie i czy misja będzie oficjalna. Za wysłaniem wizytatora optować miał m.in. abp Charles Scicluna z Malty, którego raport dotyczący Episkopatu w Chile spowodował tam dymisję wszystkich biskupów. Arcybiskup Scicluna był w Polsce w ubiegłym roku, przyznawał też, że obejrzał film „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich, w którym ujawniono, jak polski Kościół chronił księży pedofilów. – Kroplą, która w przypadku abp Głódzia przelała czarę goryczy, był właśnie fakt ukrywania pedofili w gdańskim Kościele – mówi nam osoba zorientowana w sprawie.

Nuncjatura ustępuje

Nuncjatura przez długie miesiące nie reagowała na skargi, które księża i świeccy wysyłali za jej pośrednictwem do Stolicy Apostolskiej. Tym razem jednak bezpośrednie interwencje w Watykanie sprawiły, że nuncjusz ustąpił. Jak ustalił „Wprost”, po wielu miesiącach abp Pennacchio zgodził się spotkać z grupą wiernych z Gdańska, którzy protestują przeciwko działaniom abp. Głódzia. Dotarliśmy do listu wysłanego z nuncjatury do Justyny Zorn, liderki protestujących. Choć sama adresatka nie otrzymała jeszcze korespondencji (została ona wysłana 14 lutego), nam udało się poznać jej treść dzięki znajomościom w kręgach kościelnych. Nuncjusz chce się spotkać z trzy- lub czteroosobową delegacją wiernych protestujących przeciwko działaniom gdańskiego arcybiskupa. Datę spotkania nuncjatura wskazała na 2 lub 3 marca. Zastrzeżono, by w spotkaniu nie uczestniczyli przedstawiciele mediów.

Wszystko wskazuje na to, że datę wyznaczono nieprzypadkowo. Na sobotę, 29 lutego (godz. 14.00) wierni z Trójmiasta zaplanowali bowiem protest przed nuncjaturą. „Brak reakcji hierarchii kościelnej, a zwłaszcza nuncjusza, na doniesienia w sprawie udokumentowanych przewinień abp Głódzia, jest dla nas, wiernych, powodem zgorszenia. Liczne próby kontaktu z nuncjuszem, które spotkały się z całkowitą obojętnością, zmusiły nas do publicznego wyjścia na ulicę i głośnego zamanifestowania naszej niezgody na akceptowanie zła. Stojąc przed nuncjaturą, chcemy jako katolicy i katoliczki zdecydowanie i wyraźnie powiedzieć: Dość tuszowania pedofilii, dość obarczania winą ofiar, dość stawania po stronie sprawców, dość przedkładania wizerunku nad dobro pokrzywdzonych, dość mobbingu, dość ignorowania świeckich, dość przemilczania prawdy!” – deklarują organizatorzy protestu.

„W świetle Pani listu jest oczywiste, że zgromadzenie zapowiedziane na 29 lutego br. zostanie przez Panią odwołane. Tego typu wydarzenia nie sprzyjają rozmowom prowadzonym w atmosferze spokoju i poszanowania” – napisała w liście do Justyny Zorn nuncjatura. – Zastanawiamy się, czy ten list nie jest po prostu próbą wywarcia na nas presji, byśmy odwołali protest – mówi nam jeden z organizatorów demonstracji.

Dlatego organizatorzy protestu pod nuncjaturą na razie go nie odwołują. „Zdajemy sobie sprawę z wielości obowiązków Księdza Arcybiskupa, ale jednocześnie przypominamy, że naszą pierwszą pisemną prośbę o spotkanie (po której nastąpiły kolejne) skierowaliśmy już w listopadzie 2019 r. Wówczas pozostały one bez żadnego odzewu. Chcielibyśmy uniknąć sytuacji, w której głównym motywem zaproszenia nas na spotkanie jest fakt zaplanowanego na 29 lutego br. zgromadzenia i dążenie do jego odwołania, co zasugerował Ksiądz Arcybiskup w przesłanym piśmie” – piszą w odpowiedzi na list nuncjatury organizatorzy protestu. I proponują spotkanie w terminie przed 29 lutego. „Od przebiegu wspomnianego spotkania uzależniamy możliwość odwołania zgromadzenia w dniu 29 lutego” – piszą w swoim liście wierni z Gdańska.

Kościelny kontrwywiad

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź to wciąż jeden z najbardziej wpływowych hierarchów Kościoła w Polsce. Ciemne chmury zaczęły się nad nim gromadzić sześć lat temu, gdy tygodnik „Wprost” opublikował tekst o mobbingu w archidiecezji gdańskiej. Dziennikarka Magdalena Rigamonti cytowała w nim jednego z gdańskich duchownych: „Budzi strach, nie znosi sprzeciwu. Arcybiskup nie zachowuje się jak duchowny katolicki, tylko jak okrutny władca”. „Wprost” przytoczył też relację byłego kapelana arcy­biskupa, którego hierarcha budził w nocy pijany. Kazał mu grać na akordeonie do tańca. Podczas pijackich biesiad krzyczał: „Co ty, k…, nawet nalać nie potrafisz!”. Rano na kacu wzywał go, żądając „actimelka” i krzycząc: „Bądź moim actimelkiem!”. Kapelan był pierwszym księdzem, który zdecydował się sprzeciwić zwierzchnikowi. W efekcie próbowano z niego zrobić osobę niezrównoważoną psychicznie.

Później bracia Sekielscy ujawnili, jak abp Głódź nie reagował na przypadek księdza pedofila w swojej archidiecezji. Z kolei w październiku ub.r. TVN24 ujawnił kolejne przypadki mobbingu. Mimo kolejnych negatywnych publikacji, dzięki swoim wpływom w Watykanie, gdański metropolita uchodził za nietykalnego. Nie zaszkodziły mu ani nagłośnione skandaliczne zachowania wobec księży, ani bizantyjski przepych, którym lubił się otaczać, ani choćby film „Kler”, w którym jeden z bohaterów – abp Mordowicz – był wzorowany na jego postaci. Przez lata hierarcha pozostawał teflonowy.

Jak mówią księża pracujący w archidiecezji gdańskiej, odkąd w 2008 r. abp Głódź przybył do Gdańska, zaczęły się dla nich trudne czasy. – Skłócił ze sobą duchownych i wprowadził zamordyzm – słyszymy.

Już na pierwszym spotkaniu z księżmi swojej nowej archidiecezji abp Głódź ich zaskoczył. – Jak wiecie, wiele lat spędziłem w armii i z tego okresu zostały mi pewne przyzwyczajenia – zaznaczył hierarcha, nawiązując do tego, że przez 13 lat był ordynariuszem polowym. – Chciałem więc was zapytać, co waszym zdaniem jest w wojsku najważniejsze? – spytał żartobliwie. Padały różne odpowiedzi – „wojskowy dryl”, „dyscyplina”, „punktualność”, ktoś nawet powiedział „umundurowanie”, nawiązując w ten sposób do faktu, że arcybiskup lubił się wtedy ubierać w wojskowe mundury, których kolekcja znajduje się podobno w specjalnej izbie pamięci w jego rezydencji w rodzinnej Bobrówce. Tymczasem abp Głódź wypalił: „W wojsku najważniejszy jest kontrwywiad!”. Wielu kapłanów potraktowało to jako zachętę do donoszenia na kolegów.

Pieniądze od wiernych

Jedną z przyczyn nietykalności abp. Głódzia jest to, że jego rządy pozwoliły wyjść z gigantycznych długów, jakie w Gdańsku pozostawił po sobie jego poprzednik, abp Tadeusz Gocłowski. W 2002 r. wybuchła afera kościelnego wydawnictwa Stella Maris. Kuria musiała wypłacić gigantyczne zobowiązania, które pozostały m.in. po współpracowniku abp. Gocłowskiego, oskarżonym o pranie brudnych pieniędzy. Arcybiskup Głódź w znacznej mierze poprawił sytuację finansową archidiecezji. Jednak pieniądze wiernych szły też na luksusy arcybiskupa.

Żeby spłacić długi, abp Głódź wpadł na pomysł opodatkowania 200 podległych sobie parafii. Diecezja powołała do życia Fundusz Solidarnościowy, na który musieli się składać księża z diecezji – każdy po 50 zł miesięcznie. Osobną stawkę dostali proboszczowie – ich miesięczne opłaty zależały od wielkości parafii. Płacili po 5 gr od mieszkańca, niezależnie od tego, czy na jej terenie wierni uczestniczyli w życiu Kościoła, czy nie. Z tego tytułu do skarbca arcybiskupa mogło więc wpływać miesięcznie nawet 50 tys. zł. – To czysty wyzysk – mówi nam jeden z trójmiejskich proboszczów. Wylicza też inne źródła dochodów arcybiskupa. – Na przykład „zwyczajowe” koperty z zawartością od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, które trafiają do arcybiskupa, gdy ten przyjeżdża do parafii na bierzmowanie – mówi nasz rozmówca.

To jednak nie wszystko. – Gdy nastał abp Głódź, do wszystkich proboszczów wysłano trzyosobowe komisje, które miały sprawdzić stan finansów, a jednocześnie zobaczyć, ile da się z danej parafii wycisnąć. Dziś każda parafia ma w kurii założony segregator z oszacowanymi przez komisję zasobami. Proboszczowie muszą zgłaszać każdą umowę, jaką zawierają, np. na dzierżawę gruntu, wynajem nieruchomości czy choćby komercyjny montaż anteny na dachu kościoła. Połowa zysku idzie do kurii. Drugą połowę może zachować parafia, ale nawet wtedy obowiązki podatkowe w całości pokrywa sam proboszcz – mówi nasze źródło w kurii. Powstał także proceder swoistego handlu probostwami – zwłaszcza że Sławoj Leszek Głódź jako nowy arcybiskup dokonywał wielu personalnych zmian. – Żeby otrzymać jedną z najlepszych parafii, wypadało dać jakieś 100 tys. zł, za mniej prestiżowe parafie płacono od 20 tys. zł – mówi nam jeden z księży.

Wśród gdańskich księży krążą anegdoty o wyszukanych „dowodach wdzięczności”, jakie duchowni dawali swemu zwierzchnikowi. – Żeby cokolwiek załatwić, nie można iść z pustymi rękami. Jeden z księży kupił na przykład swemu szefowi żywego daniela. Podziałało, księdza przeniesiono do dobrej placówki w Sopocie. Inny w zamian za ekskluzywny zestaw porcelany załatwił sobie dobrego wikarego – wymienia nasz rozmówca.

Trzeba przyznać, że archidiecezja gdańska prowadzi wiele instytucji dobroczynnych – domów pomocy, jadłodajni czy świetlic środowiskowych. – Tyle że dzięki sprytowi arcybiskupa i jego kontaktom z politykami system ich finansowania jest oparty głównie na pieniądzach zewnętrznych, np. samorządu, pomocy społecznej czy NFZ – mówi nam jedna z osób, znająca księgowość diecezji. – Pieniądze od wiernych idą na inne cele, w tym na wystawne życie metropolity – dodaje.

Stare grzechy wracają

Obok nadużyć finansowych konto abp. Głódzia obciążają też niewyjaśnione sprawy podlegających mu duchownych oskarżanych o molestowanie seksualne nieletnich. Choćby zmarłego w 2010 r. ks. Henryka Jankowskiego, którego – w obliczu ujawnionych w mediach zarzutów pedofilii – uparcie publicznie bronił. Nie mniej bulwersująca była ujawniona w filmie braci Sekielskich sprawa byłego kapelana Lecha Wałęsy, ks. Franciszka Cybuli. Mimo że na kilka tygodni przed śmiercią duchownego kuria miała dobrze udokumentowane informacje, że kapłan wykorzystywał seksualnie chłopców, abp Głódź pochował go z honorami i osobiście przewodniczył uroczystościom pogrzebowym.

Arcybiskupa może też obciążać sprawa ks. Mirosława Bużana, prawomocnie skazanego w 2011 r. za upicie i wykorzystanie 15-letniej dziewczyny z parafii w Bojanie. Mimo wyroku kapłan nadal odprawia msze. Według „Gazety Wyborczej” był on ochraniany przez abp. Głódzia. W gdańskich kręgach kościelnych panuje przekonanie, że metropolita odwdzięczał się w ten sposób ks. Bużanowi za pomoc w przebudowie pałacu biskupiego na Oruni.

Ofiarą mobbingu abp. Głódzia był też zmarły w 2016 r. ks. Jan Kaczkowski. W październiku ub.r. „Wprost” ujawnił, że abp Głódź chciał zwolnić śmiertelnie chorego już wtedy duszpasterza z funkcji dyrektora hospicjum w Pucku. Z kolei biograf ks. Kaczkowskiego Przemysław Wilczyński ujawnił niedawno, że w wyniku działań metropolity ks. Kaczkowski był bliski psychicznego załamania, a nawet rozważał odejście ze stanu kapłańskiego. O co konkretnie chodziło? Zimą 2012 r. metropolita gdański wysłał do Pucka trzyosobową komisję złożoną z księży. Miała ona zbadać sprawę zakładanego przez ks. Kaczkowskiego katolickiego gimnazjum. Wysłannicy arcybiskupa mieli się zachowywać wulgarnie, skandalicznie traktując ks. Kaczkowskiego.

Odwołanie czy rezygnacja?

W sierpniu abp Sławoj Leszek Głódź skończy 75 lat. W Kościele to wiek, w którym biskup składa rezygnację na ręce papieża. Watykan może jej nie przyjąć i jeszcze na jakiś czas przedłużyć urzędowanie, ale ostatnio dzieje się tak coraz rzadziej. Raczej nie ma powodów, dla których papież Franciszek miałby przedłużyć misję gdańskiego metropolity. Dla hierarchy odejście na emeryturę w wieku 75 lat może się okazać rozwiązaniem honorowym – wobec emerytowanych biskupów nikt kościelnego dochodzenia nie będzie prawdopodobnie prowadził.

Dlatego grupa wiernych z Trójmiasta chciałaby, żeby ich arcybiskup został odwołany choćby krótko przed tą datą. – Miałoby to rangę symbolu – przekonują. W gdańskich kręgach kościelnych pojawiły się nawet spekulacje, że abp Głódź – nie czekając na decyzję Stolicy Apostolskiej – powołując się na stan zdrowia, złoży rezygnację w Wielki Czwartek, czyli święto kapłanów. Czy tak będzie?

Ani abp Głódź, ani przedstawiciele nuncjatury nie zgodzili się odpowiedzieć na nasze pytania. Nie odnieśli się też do zarzutów.

– Kolejne publikacje niczego nie zmieniają, nawet nie powodują jakichkolwiek działań ze strony kościelnej i nie mam wątpliwości, że tak właśnie pozostanie – uważa poproszony o komentarz w tej sprawie ks. prof. Adam Świeżyński z UKSW, który jako jeden z nielicznych duchownych występował publicznie w obronie pokrzywdzonych księży.

Zdaniem Ignacego Dudkiewicza, redaktora naczelnego katolickiego magazynu „Kontakt”, protesty wiernych są niezwykle ważne, choć czasem nie przynoszą szybkich efektów. – Jednak w żadnym kraju nie doszło do realnej zmiany w funkcjonowaniu Kościoła rzymskokatolickiego bez nacisku i udziału osób świeckich – podkreśla. – Dlatego ich gotowość do wychodzenia na ulicę w proteście przeciwko działaniom hierarchów jest tak cenna. Jeszcze kilka lat temu wydawało się to niewyobrażalne, by wierni i wierne w ten sposób, jasno i publicznie, deklarowali swoją niezgodę na sposób funkcjonowania naszej wspólnoty – dodaje Dudkiewicz.

Naczelny „Kontaktu” przypuszcza, że abp Głódź doczeka jednak emerytury w archidiecezji gdańskiej. – Rzecz jednak nie w tym, czy ta konkretna demonstracja przyniesie sukces. Z niemal całkowitą pewnością można powiedzieć: „nie, nie przyniesie”. Rzecz w tym, w jaki sposób zmienia się myślenie nas, katolików i katoliczek, o naszym Kościele i naszej odpowiedzialności za niego, która wymaga również wyrażania głośno niezgody na zło. To proces, który może przynieść, choć w długiej perspektywie, zmianę znacznie donioślejszą niż dymisja tego czy innego biskupa, który skądinąd rzeczywiście powinien odejść.

Listy do nuncjusza

Zanim nuncjatura apostolska pod wpływem zapowiadanego protestu zgodziła się na spotkanie z wiernymi archidiecezji gdańskiej, wielokrotnie ignorowała prośby o spotkanie. „Wprost” dotarł do listów, które do abp. Salvatore Pennacchio wysyłała grupa działaczy katolickich z Trójmiasta skupiona wokół Justyny Zorn i Romana Miotke. Publikujemy ich fragmenty:

13 listopada 2019 r. Czcigodny Księże Arcybiskupie

Jako wierząca i praktykująca katoliczka, wraz z grupą wiernych archidiecezji gdańskiej, czuję się zaniepokojona i zdezorientowana sytuacją w gdańskim Kościele, a w szczególności jego milczeniem w sprawach ważnych i trudnych, bezpośrednio dotyczących Kościoła, który także my, wierni, współtworzymy.

Sytuacja, w której przedstawiciele gdańskiego Kościoła, dysponując konkretnymi zgłoszeniami dotyczącymi aktów pedofilii i niewłaściwych zachowań w Kościele, milczą i nie podejmują czytelnych i zdecydowanych działań mających na celu wyjaśnienie sytuacji i zadośćuczynienie ofiarom w każdej możliwej formie – jest dla nas niedopuszczalna i sprzeczna z duchem chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności. (…) W ślad za rozmową telefoniczną z dnia 12.11.2019 r. zwracam się z uprzejmą prośbą do Jego Eminencji o zaproponowanie terminu spotkania w celu przeprowadzenia rozmowy na temat działań, które można podjąć w celu wyjaśnienia sytuacji i zadośćuczynienia osobom pokrzywdzonym. Uprzejmie proszę o wyznaczenie terminu spotkania do 14 grudnia br.

Justyna Zorn

17 grudnia 2019 r. Czcigodny Księże Arcybiskupie,

W nawiązaniu do poprzednio przesłanego pisma, odebranego w nuncjaturze 14 listopada 2019 r., jak również dwukrotnych rozmów telefonicznych przeprowadzonych w dniach 12 listopada 2019 r. i 4 grudnia 2019 r. z Radcą Nuncjatury, chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka faktów: Pismo zaangażowanych, aktywnych katolików, zaniepokojonych i zdezorientowanych sytuacją w gdańskim Kościele, zawierające prośbę o wyznaczenie spotkania, którą miałam zaszczyt przesłać, do dzisiejszego dnia pozostało bez odpowiedzi – co zaskakuje i niepokoi (…) Złożone w nuncjaturze wyjaśnienia przez księży oraz nadesłana przez nich dokumentacja pozostają bez echa, co nie buduje atmosfery zaufania w tej sprawie. Narasta kryzys i zaniepokojenie w naszym Kościele, zarówno pośród świeckich, jak i wśród duchownych, coraz trudniej jest o spokój i jedność (...)

4 lutego 2020 r. Czcigodny Księże Arcybiskupie,

To kolejny list w naszej sprawie, kolejny etap naszego kołatania i naszej nadziei, że w Kościele można liczyć na wysłuchanie, zainteresowanie i odpowiednią reakcję. Gdy pierwszy list (odebrany 14.11.2019) minął bez echa, wysłaliśmy drugi (odebrany 18.12.2019) – a teraz, gdy i na niego nie doczekaliśmy się reakcji jak i na liczne rozmowy telefoniczne prowadzone z pracownikami nuncjatury, wysyłamy trzeci, kolejny, tym razem chcąc przede wszystkim poinformować, że ruszamy z wizytą. Nie będziemy już stawać pod siedzibą kurii w Gdańsku. Chcemy pojawić się w Warszawie, pod nuncjaturą, z nadzieją, że do rozmowy jednak dojdzie. (…) Trudno nam jednocześnie pogodzić się z myślą, że od listopada ubiegłego roku, gdy złożyliśmy pierwszy list, nie było możliwości do organizacji takiego spotkania – i wierzymy, że do dnia 29 lutego, gdy planujemy pojawić się pod nuncjaturą, może taka okazja się pojawić (…) Nie chcemy pogodzić się z myślą, którą podpowiadają nam niektórzy, że nuncjusza nie obchodzą sprawy naszego Kościoła, nie dopuszczamy do siebie również myśli, że struktury kościelne nie są zainteresowane wiedzą o realnych problemach wspólnoty wiernych i ich rozwiązywaniu.

Sprawą zajmie się Watykan

Ks. Jacek Prusak

Opisane sprawy księży skarżących się na mobbing ze strony abp. Głódzia oraz niewyjaśnione sprawy przestępstw seksualnych sygnalizowane przez wiernych z archidiecezji gdańskiej powinny zostać wyjaśnione. W przeciwnym razie utrwalać się będzie wrażenie, że zamiast stawić czoło problemom, Kościół zamiata je pod dywan.

Dziś Kościół nie może już udawać, że cała sprawa to kaczka dziennikarska. Księżą, którzy skarżą się na traktowanie przez arcybiskupa, podpisali się pod listami do nuncjatury imieniem i nazwiskiem. Do sprawy publicznie odniósł się też sam prymas Wojciech Polak, stwierdzając wprost, że świadectwa księży go poruszyły, a jeśli zarzuty są prawdziwe, powinny zostać zbadane.

Strategia na przeczekanie przyniesie opłakane skutki, co pokazały inne tego typu historie. Sprawa molestowania seksualnego kleryków przez abp. Juliusza Paetza wyszła na jaw w 2002 r. Nie wyjaśniono jej rzetelnie, co się zemściło po kilkunastu latach, gdy po śmierci arcybiskupa doszło do kontrowersji wokół miejsca jego pochówku. Dziesięć lat po śmierci prałata Henryka Jankowskiego obalono w geście buntu pomnik tego oskarżonego o pedofilię księdza.

Jestem przekonany, że skargi na abp. Głódzia dotarły już do Watykanu. Trudno powiedzieć, co zrobi papież Franciszek lub działający w jego imieniu nuncjusz, ale na pewno nie umknie to ich uwadze.

Ks. Jacek Prusak – doktor psychologii, jezuita, teolog, psychoterapeuta, prorektor Akademii Ignatianum w Krakowie

Zbigniew Nosowski redaktor naczelny kwartalnika „Więź"

Zero wstydu

Powodów, dla których abp Sławoj Leszek Głódź powinien zostać odwołany z urzędu, jest wiele. Wyrażając się językiem kościelnym, powiedziałbym, że chodzi o antyświadectwo. Operując językiem świeckim, trzeba mówić o moralnej kompromitacji człowieka reprezentującego instytucję, która akurat w dziedzinie moralności oczekuje spełniania wysokich standardów – sama powinna więc stawiać sobie oczekiwania jeszcze wyższe. Arcybiskupa może odwołać jedynie papież, bo to on jest jego zwierzchnikiem. Żeby tak się stało, papież Franciszek powinien najpierw otrzymać wiarygodne zarzuty dotyczące danego hierarchy, przedstawione zazwyczaj przez nuncjusza apostolskiego, jedną z watykańskich kongregacji bądź kierownictwo krajowego Episkopatu. Z tych trzech rutynowych kanałów żaden nie jest jednak odpowiednio drożny. Nuncjusz abp Pennacchio, jak mówi się w kręgach kościelnych, bywa częstym gościem w Gdańsku. Watykańskie kongregacje działają powoli i zachowawczo. Natomiast wewnątrz Konferencji Episkopatu Polski pozycja gdańskiego metropolity jest na tyle silna, że żadnych działań podważających jego narrację ze strony tego gremium nie można się spodziewać.

Pozostają więc działania niestandardowe. Wiele takich podejmowano w przeszłości. Jedni pisali listy do co mądrzejszych polskich hierarchów, drudzy próbowali zaalarmować papieża i/lub jego najbliższe otoczenie, inni gardłowali publicznie. Nic z tego nie wynikało. Jeden przykład. Dokładnie rok temu 355 świeckich katoliczek i katolików zaapelowało do członków Rady Stałej KEP, aby „pilnie spowodowali powołanie przez metropolitę gdańskiego kościelnej komisji do zbadania zarzutów wobec ks. Henryka Jankowskiego (…) – tak, aby osoby zgłaszające krzywdę mogły doświadczyć troski i sprawiedliwości ze strony Kościoła”. Po dwóch miesiącach odpisał im sekretarz generalny KEP, bp Artur Miziński: „Sprawa ks. prał. Henryka Jankowskiego pozostaje w kompetencji Metropolity Gdańskiego. Jako członek Rady Stałej KEP zapoznał się on z treścią listu”. Kropka. Zero wstydu.

Z zapowiedzianego wstępnie na 29 lutego protestu gdańskich katolików pod warszawską nuncjaturą też zapewne nic konkretnego nie wyniknie. Determinacja jego organizatorów to jednak wyraźny znak, że wśród aktywnych świeckich członków Kościoła nastroje mocno się radykalizują. Dalsze ich ignorowanie może uruchomić silne procesy odśrodkowe – a odpowiedzialność za to poniosą nie protestujący, lecz ignorujący. Jeśli coś w tej sprawie może przynieść efekt, to raczej kolejne, wciąż podejmowane działania „niestandardowe”. Słabo wierzę w ich powodzenie, ale chciałbym, żeby w tym sensie okazało się, że jestem niewierzący…

Tomasz P. Terlikowski dziennikarz i działacz katolicki

Kościelny mobbing

Nie jestem wielbicielem przenoszenia świeckich, dotyczących państwa metod działania, na sferę religijną. Protesty, pikiety, wielkie transparenty to nie jest styl i sposób załatwiania spraw w Kościele. Mam też jednak świadomość, że czasem – np. gdy inne zawiodły – może nie istnieć inny sposób pokazania niezadowolenia wiernych.

Czy tak jest w przypadku abp. Sławoja Leszka Głódzia? Czy rzeczywiście wierni powinni w ten sposób protestować przeciwko jego działaniom? Czy jest to wreszcie metoda skuteczna? Odpowiedź jest skomplikowana. Po pierwsze, niezależnie od intencji organizatorów, wydaje się, że ich akcja uległa pewnemu upolitycznieniu i uważana jest za działanie części raczej lewicowej i antyklerykalnej opinii publicznej. Efekt jest taki, że z działaniami tymi nie utożsamia się (nawet jeśli podziela opinię na temat abp. Głódzia) część katolików o bardziej tradycyjnych poglądach. To zaś jeszcze mocniej wpycha akcję w objęcia polityki. Po drugie, nie wydaje się, by tego rodzaju akcja mogła przynieść jakiekolwiek skutki. Arcybiskup Głódź za kilka miesięcy przechodzi na emeryturę, ma liczne zasługi ekonomiczne, jeśli chodzi o wyprowadzenie archidiecezji gdańskiej z gigantycznych długów, a także jest znakomicie ustawiony politycznie. A dotyczy to wszystkich stron sceny politycznej, w tym lewicowej, z którą arcybiskup układa się od czasów swojej służby w ordynariacie polowym. Jakby tego było mało, choć styl zachowania arcybiskupa rzeczywiście zakrawa o mobbing, to trzeba mieć świadomość, że złe traktowanie księży przez biskupów nie jest sytuacją aż tak wyjątkową, jak się może wydawać. Mobbing w instytucjach kościelnych istnieje nie tylko w archidiecezji gdańskiej, ale z różnym natężeniem także w innych miejscach.

I właśnie z tych powodów nie sądzę, by „akcja gdańska” przyniosła jakiekolwiek efekty. Stolica Apostolska, a dokładniej jej oczy i uszy w Polsce, czyli nuncjusz (tak się składa, że też zaprzyjaźniony z abp. Głódziem), spokojnie poczekają do emerytury metropolity gdańskiego, odbędą się huczne obchody pożegnania, a potem przyjdzie nowy metropolita. Zapewne już inny, jeśli chodzi o styl, bo Watykan nie będzie chciał powtórki z rozrywki.

Okładka tygodnika WPROST: 9/2020
Artykuł został opublikowany w 9/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2020 (1925)

  • Dwie twarze Kościoła 23 lut 2020, 20:00 To nie jest tekst antykościelny. Jego autorem jest Radosław Gruca, (s. 16) autor jednej z najgłośniejszych w Polsce książek o pedofilii wśród duchownych („Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ, który ją kryje”). Sam o sobie w jednym z wywiadów mówił: „Jestem wierzący i... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 23 lut 2020, 20:00 Obóz Zjednoczonej Prawicy ostatnie posiedzenie Sejmu może uznać za prawdziwą katastrofę. Bo posłanka Joanna Lichocka swoim wystawionym palcem przyprawiła swoich kolegów o palpitację serca. Podobnie ministrowie konstytucyjni: zdrowia (Krzysztof Szumowski) i finansów (Tadeusz... 6
  • 7 dni dookoła świata 23 lut 2020, 20:00 Brazylia Pomnik Pelego W żyjącym ostatnio karnawałem i sambą Rio de Janeiro odbyła się ważna impreza: odsłonięto naturalnej wielkości pomnik Pelego. Brazylijczycy obchodzą bowiem w tym roku 50. rocznicę zdobycia przez Canarinhos... 8
  • Obraz tygodnia 23 lut 2020, 20:00 200 000 000 euro wydał Watykan na kamienicę w Londynie. Przynajmniej część tej sumy (według tygodnika „L’Espresso”) pochodzi z papieskiego funduszu charytatywnego zasilanego pieniędzmi, które wierni wpłacają na biednych Wygrana... 11
  • Historia o dwóch Zuziach 23 lut 2020, 20:00 Ciąg dalszy historii dziewczynek ściganych przez firmy windykacyjne i tego samego komornika za długi rodziców. 12
  • Nawrót rozterek prezydenta 23 lut 2020, 20:00 Ból głowy państwa wywołuje pytanie: czy oddać telewizji publicznej 2 mld zł, które bardziej przydałyby się pacjentom onkologii? 14
  • Pod lupą Watykanu 23 lut 2020, 20:00 Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź znalazł się pod lupą wyznaczonego przez Watykan obserwatora, który ma przekazać Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej – ustalił „Wprost”. 16
  • Znieważenie z recyklingu 23 lut 2020, 20:00 Jolanta Turczynowicz-Kieryłło: „Każda wolność ma swoje granice, a tą granicą jest godność drugiego człowieka. Nie można drugim ludziom robić krzywdy poprzez słowa, poprzez wyzwiska, poprzez gwizdy. To jest zupełnie co innego niż spór polityczny”. 23
  • Prezydencki gwiazdozbiór 23 lut 2020, 20:00 Chaos, wpadki, zaskakujące nominacje i kontrowersyjne wypowiedzi – to nie jest opis kampanii prezydenckiej opozycji tylko obozu Zjednoczonej Prawicy. Coś zgrzyta w machinie wyborczej PiS. 24
  • Wszyscy ludzie prezydentki 23 lut 2020, 20:00 Sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na razie działa jak dobrze naoliwiona maszyna wyborcza. Najważniejsze decyzje podejmują w nim ludzie Donalda Tuska: Sławomir Nowak i Igor Ostachowicz. 28
  • Czy Pan miłuje Prawo i Sprawiedliwość 23 lut 2020, 20:00 P an miłuje prawo i sprawiedliwość. Jeśli brzmi to choć trochę znajomo, to pewnie dlatego, że dokładnie taki werset psalmu pojawia się od czasu do czasu w kościołach – dziwnym zbiegiem okoliczności również w niektóre niedziele... 31
  • Kto się boi najbardziej 23 lut 2020, 20:00 Budapeszt – Warszawa: wspólna sprawa” – skandowałam sobie bezwiednie pod nosem hasło polskiej prawicy, stojąc wieczorem 3 grudnia 2018 r. na rogu ulic Nádor i Zrínyi. Pod siedzibą właśnie wyrzucanego ze stolicy Węgier Uniwersytetu... 32
  • Ranking najlepiej i najgorzej ubranych Polaków 23 lut 2020, 20:00 Warto czasami się przejrzeć w cudzych oczach – ta zasada dotyczy zwłaszcza ludzi, którzy żyją na świeczniku. Bo może się okazać, że oni sami podziwiają siebie w lustrze, za to inni widzą ich w krzywym zwierciadle. 33
  • Rodzice porywacze 23 lut 2020, 20:00 Porwanie rodzicielskie to czasem jedyny sposób, by nie stracić więzi z dzieckiem. W Polsce nie jest to sposób nielegalny. 42
  • Porno po polsku 23 lut 2020, 20:00 Polki bajerują przed sekskamerkami bogatych Niemców i Amerykanów. Polskie wytwórnie kręcą kilkaset filmów porno rocznie. Nasza branża erotyczna imponuje rozmiarami, ale i fantazją. 46
  • Hossa bessa 23 lut 2020, 20:00 Dom Dominiki Dominika Kulczyk, która od lat zajmuje pierwsze miejsce w naszym rankingu 50 najbogatszych Polek, kupiła właśnie obłędną rezydencję w Londynie za ok. 300 mln zł. Według brytyjskiego dziennika „The Telegraph” Kulczyk... 49
  • Wieś odpowiedzialna społecznie 23 lut 2020, 20:00 Szklanka zamiast butelki. Bambus zamiast słomki. Walka ze zmianami klimatu nie polega tylko na walce z plastikiem. Do gry weszli rolnicy, którzy mają swoje pomysły na to, jak być bardziej eko. 50
  • Jakość, nie ilość 23 lut 2020, 20:00 Albo będziemy produkować żywność wysokiej jakości, albo przegramy z zagraniczną konkurencją. Przy naszych słabych glebach i ograniczonym dostępie do wody to może być jedyna szansa dla polskiego rolnictwa – mówili uczestnicy debaty „Wprost” na temat ekologicznej... 52
  • Coraz więcej ekologicznej energii 23 lut 2020, 20:00 Kraków stawia na zielone. Dąży do samowystarczalności energetycznej spółek komunalnych i inwestuje w projekty eko. 54
  • Wspólna sprawa 23 lut 2020, 20:00 Zrównoważony rozwój to przede wszystkim kompleksowe podejście do wyzwań środowiskowych. A to wymaga czasu – tłumaczy Anna Borys-Karwacka z McDonald’s Polska. 55
  • Czas na rolniczą Dolinę Krzemową 23 lut 2020, 20:00 Zmiany klimatu to wyzwanie dla rolnictwa. Jeśli nie chcemy stanąć przed wizją głodu, czas szukać innowacyjnych rozwiązań – uważa Marek Różniak, twórca nowego Centrum Badawczo-Rozwojowego Agro-Środki-Technika-Technologia. 56
  • Razem dla klimatu 23 lut 2020, 20:00 Polska jest 10. partnerem handlowym Francji, wyprzedzając Japonię czy Rosję. Innowacje, nowe technologie i ochrona środowiska to kolejne obszary, w których może się wzmacniać polsko-francuska współpraca. 58
  • Ekożywność na fali 23 lut 2020, 20:00 Kupowanie produktów ekologicznych czy bio przestało być wyłącznie modą, a stało się rynkowym zjawiskiem, które coraz mocniej przybiera na sile. 60
  • Jedz na zdrowie 23 lut 2020, 20:00 Niech żywność będzie twoim lekarstwem, a lekarstwo twoją żywnością – zalecał Hipokrates. Oto trzy produkty, które nie tylko odżywiają, lecz także leczą. 64
  • Suplementy na miarę XXI wieku 23 lut 2020, 20:00 O niedoborach pokarmowych i ich niebezpiecznych konsekwencjach mówi się wiele. O suplementach również. Pytanie, jak wybrać te, które faktycznie pomogą zlikwidować niedobór? 66
  • Gwiazdy odpowiedzialności 23 lut 2020, 20:00 Są gwiazdy, którym ich znana twarz służy do zdobywania najlepszych stolików w restauracji i unikania mandatów. Ale są też takie, które swoją rozpoznawalność wolą przekuć w coś społecznie użytecznego. 68
  • Dziecko pod kontrolą 23 lut 2020, 20:00 Każdy rodzic chce, by dziecko było bezpieczne. Oto trzy nowości zaprezentowane w Kielcach na KIDS’ TIME 2020, jednych z największych targów branży dziecięcej na świecie. 70
  • E(x)plory, czyli edukacja, nauka i innowacje 23 lut 2020, 20:00 X Kongres E(x)plory odbędzie się we Wrocławiu 12 i 13 marca 2020 r. Towarzyszyć mu będzie Regionalny Festiwal Naukowy E(x)plory. Gospodarzem wydarzeń będzie Wrocławski Park Technologiczny. 72
  • Czas na Poznań 23 lut 2020, 20:00 Po sukcesie w Warszawie i Krakowie przyszedł czas na Poznań. HM Inwest SA rozbudowuje ofertę deweloperską o kolejne inwestycje. 74
  • Król oszustów 23 lut 2020, 20:00 W Paryżu trwa proces Gilberta Chikli, który zarobił 50 mln euro, podszywając się pod ministra obrony Francji i wyłudzając od miliarderów pieniądze na rzekome tajne operacje. 78
  • Plan, który nie był na serio 23 lut 2020, 20:00 74-letni Wolfgang Ischinger to najbardziej wytrawny współczesny niemiecki dyplomata. Niegdyś zastępca i prawa ręka „zielonego” szefa dyplomacji Joschki Fischera, potem ambasador w Waszyngtonie i Londynie. Trzy lata temu tygodnik „The... 81
  • Władca marionetek wkracza do akcji 23 lut 2020, 20:00 Miliarder Michael Bloomberg właśnie przeprowadza największy eksperyment w historii demokracji. Sprawdza, czy da się kupić prezydenturę Stanów Zjednoczonych. 82
  • Pościg nauki za fantazją 23 lut 2020, 20:00 Science fiction było inspiracją dla wielu pokoleń naukowców – mówi wybitny amerykański uczony Michio Kaku i zapowiada konieczną emigrację na Marsa, która jest „Planem B dla Ziemi”. 84
  • Odcienie purpury 23 lut 2020, 20:00 Niereligijni reżyserzy zaglądają za zamknięte bramy Watykanu. Nie tylko po to, aby skrytykować współczesny Kościół. Także w poszukiwaniu duchowego przywództwa. 88
  • Papieskie tango 23 lut 2020, 20:00 Nie przyciągnęła mnie do „Dwóch papieży” religia. Chciałem przypomnieć o sile dialogu. W czasach podziałów sportretować człowieka, który potrafi powiedzieć: „Nie zgadzam się z niczym, co powiedziałeś, ale kto wie, może masz rację!” – mówi Fernando Meirelles, reżyser „Dwóch... 91
  • Wydarzenie 23 lut 2020, 20:00 Dyplom idealny Spektakle dyplomowe są zapowiedzią przyszłych talentów aktorskich, coraz częściej też – to właśnie przypadek „Przybysza” w Akademii Teatralnej – udają się o wiele bardziej od regularnych przedstawień w... 94
  • Film 23 lut 2020, 20:00 Przemoc na ulicach Paryża T u nie ma jednej zmyślonej historii – mówi mi Ladj Ly. Syn przybyszów z Mali wychował się i do dzisiaj mieszka w imigranckich podmiejskich blokach. Jako chłopak sięgnął po kamerę, żeby rejestrować... 95
  • Muzyka 23 lut 2020, 20:00 Fortepian i dziewczyna Agnes Obel fascynuje nieoczywistymi rozwiązaniami kompozycyjnymi, perfekcyjnie buduje przestrzeń nagrań i sięga po rzadkie w muzyce rozrywkowej instrumentarium. Jest ulubienicą świata reklamy, ale i jednym z... 96
  • Książka. 23 lut 2020, 20:00 Kawa i wojna Gdyby Nowa Powieść Dave’a Eggersa była fikcją, potraktowalibyśmy ją jak kolejną sprawnie napisaną książkę o amerykańskim sukcesie. Ale ona jest oparta na prawdziwych zdarzeniach. Jej bohater to potomek jemeńskich... 98
  • Kalejdoskop 23 lut 2020, 20:00 Komiks Między wojną a małżeństwem Choć zwykło się uważać, że to scenarzysta Stan Lee położył podwaliny pod przyszłą potęgę wydawnictwa Marvel Comics, bez genialnego rysownika Jacka Kirby’ego firma nigdy nie wysunęłaby się... 99
  • Pandora Konserwowa 23 lut 2020, 20:00 N ie miałem niczego do czytania. Znacie to uczucie? Wodzicie wzrokiem po grzbietach książek w swojej bibliotece i każda znana aż za dobrze, na żadną nie ma się ochoty. Wszystkie kryminały ze znanymi aż do bólu przebiegami akcji i... 100
  • Fejkowe bobasy 23 lut 2020, 20:00 Liliana pojawiła się na świecie 6 marca 2019 r. Miała 52 cm i ważyła niecałe 3 kg. Od tamtej pory nie urosła. Liliana jest lalką. 102
  • Żmuda Trzebiatowska: Spotkania z Żuławskim nigdy nie zapomnę 23 lut 2020, 20:00 Zaraz po szkole teatralnej dostałam telefon z mojej pierwszej agencji aktorskiej. Chciał się ze mną spotkać Andrzej Żuławski. Ten Żuławski. Aż mnie dreszcze przeszyły. 108
  • Żelaźni polecą z PKN ORLEN 23 lut 2020, 20:00 Do ORLEN Team dołącza jedna z czołowych światowych formacji akrobacji samolotowej – Grupa Akrobacyjna Żelazny. Legendarna polska grupa słynie z wykonywania najtrudniejszych i najbardziej widowiskowych ewolucji w powietrzu. W ramach dwuletniej umowy lotnicy m.in. polecą na... 110
  • Śledzik po kołobrzesku 23 lut 2020, 20:00 Nadchodzi czas postu, a skoro post, to i śledź w menu. Wśród potraw śledziowych na uwagę zasługuje śledź po kołobrzesku, potrawa tradycyjna, znana w Kołobrzegu już od wieków. 112
  • 4 kroki do sukcesu finansowego 23 lut 2020, 20:00 Tylko wiedząc, czego naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie to osiągnąć. 113
  • Zrób sobie… Lichocką 23 lut 2020, 20:00 Drogie dzieci, dziś ciocia Joasia pokaże, co można robić środkowym paluszkiem. 114

ZKDP - Nakład kontrolowany