Cisi bohaterowie

Cisi bohaterowie

Politycy traktują ich często jak członków rodziny, choć czasem nie znają ich nazwisk. Dziewięciu z nich zginęło pod Smoleńskiem. Ich koledzy, którzy na lotnisku czekali na prezydencki samolot, od pierwszych chwil po katastrofie otoczyli opieką ciało prezydenta i zapobiegli przewiezieniu go do Moskwy.
W momencie gdy tupolew 154 roztrzaskał się podchodząc do lądowania, na  smoleńskim lotnisku znajdowało się dwóch oficerów BOR. Niedługo potem z  Katynia dołączyła do nich czwórka funkcjonariuszy Biura. To na barkach tej grupki spoczął obowiązek sprostania sytuacji, której nie obejmują żadne procedury, nie mogli się zatem do niej przygotować. Funkcjonariusze byli pierwszymi, którzy identyfikowali ofiary na miejscu katastrofy. To oni przekazali Rosjanom decyzję, że ciało prezydenta nie  może być zabrane do Moskwy.

Do 10 kwietnia 2010 r. tylko jeden oficer BOR poniósł śmierć na służbie. W siedzibie Biura stoi obelisk z  nazwiskiem Bartosza Orzechowskiego, który zginął w październiku 2007 r. podczas zamachu na polskiego ambasadora w Iraku Edwarda Pietrzyka. –  Jeszcze kilka tygodni temu nie przyszłoby mi do głowy, że pojawi się na  nim kolejnych dziewięć nazwisk – mówi gen. Marian Janicki, szef BOR. –  Od czasu katastrofy pod Smoleńskiem dostajemy zgłoszenia od dziesiątek ludzi chcących wstąpić do BOR. Piszą, że chcieliby wypełnić tę lukę –  dodaje.

Afganistan, kwiecień 2008 r. W obchodach lokalnego święta biorą udział tłumy. Wśród nich ówczesny polski ambasador Jacek Najder (dziś wiceminister spraw zagranicznych). Zamachowcy ładunek wybuchowy instalują dużo wcześniej, w trakcie remontu stadionu. Gdy dochodzi do  eksplozji, wybucha panika. Oficjele rzucają się do samochodów i  wyjeżdżają na główną drogę prowadzącą do stadionu. Dokładnie tak, jak chcieli zamachowcy, którzy już tam czekają i rozpoczynają ostrzał. Tylko polscy oficerowie BOR nie dają się zaskoczyć. Jako jedyni zaparkowali samochody gdzie indziej i przygotowali drogę ewakuacji. Dzięki nim polski ambasador uchodzi bez szwanku. O sprawie media właściwie nie  piszą. Pisałyby, gdyby funkcjonariusze BOR zawiedli. Jak wtedy, gdy podlegający ochronie Wojciech Jaruzelski w 1994 r. został raniony cegłą.

Biuro Ochrony Rządu powstało w 1956 r. Jeszcze przed 1989 r. miało opinię jednej z najlepszych tego typu służb na świecie. Jego pierwowzorem była brygada ochronna powołana w 1924 r., dwa lata po  zamachu na prezydenta Gabriela Narutowicza. Obecnie w BOR pracuje ok. 2 tys. osób. Podstawowe warunki służby to niekaralność, co najmniej średnie wykształcenie oraz „fizyczna i psychiczna zdolność do pracy w  formacji uzbrojonej". Choć formalne wymogi nie są zbyt wyśrubowane, w  rzeczywistości przyjmowani są tylko najlepsi. Przy ochronie VIP-ów pracują nieliczni. – O pracy w ochronie osobistej polityków marzą niemal wszyscy, którzy wstępują do BOR. Droga do tego celu jest jednak długa, trwa od pięciu do ośmiu lat – mówi gen. Janicki. Każdy zaczyna od stania „na Inflantach" lub „na szlabanie”, jak się określa ochronę obiektów BOR. Taki początkujący „borowik” jest obserwowany. – Ważne, by wyłapywał wszystko, co podejrzane, i meldował o tym dowódcy – mówi oficer Biura odpowiedzialny za szkolenie. Obiecującego adepta powinien zaniepokoić np. samochód, który kilkakrotnie okrążył pilnowany budynek. Czasami taką akcję się reżyseruje, żeby funkcjonariusza poddawać testowi. Pyta się go  później np. o markę, numery rejestracyjne lub kolor podejrzanego pojazdu. Kolejnym szczeblem jest Wydział Specjalnego Zabezpieczenia, który działa m.in. w Iraku czy Afganistanie. – Do ochrony osobistej nie  może trafić nikt, kto nie był na wojnie – tłumaczy gen. Janicki.

Na co dzień służba „borowików" jest jednak cicha i nudna. – Trzy czwarte czasu pracy funkcjonariusza ochrony osobistej to stanie i czekanie na  ochranianego polityka pod gabinetem czy budynkiem. Trudność polega na  tym, by ani na chwilę nie stracić koncentracji - mówi mjr Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR. Ryszard Kalisz pamięta, jak w czasie, gdy był szefem Kancelarii Prezydenta, do jego sekretariatu wpadła kobieta uzbrojona w dwa noże. – Funkcjonariusz został ranny, ale nikomu innemu nic się nie stało. Tylko dzięki szybkiej reakcji oficera – mówi Kalisz. „Borowików" w akcji widział też Leszek Miller, po tym jak w 2003 r. runął jego śmigłowiec. – Ranni byli wszyscy. Mimo to funkcjonariusze wynieśli mnie w bezpieczne miejsce, potem wrócili po pozostałych –  opowiada Miller.

Funkcjonariusze BOR zaczynają pracę wcześniej niż politycy. Kończą znacznie później. Muszą wrócić do siedziby BOR, zdać broń i przekazać informacje na temat planów chronionego polityka na następny dzień. Zgodnie z regułami o każdym ruchu ochranianej osoby powinni wiedzieć wcześniej. Ale życie często odbiega od teorii, dlatego oficerowie BOR muszą być gotowi na wszystko. W bagażniku wożą koszule na zmianę i  krawaty. Józef Zych jako marszałek Sejmu często dopiero w samochodzie informował, dokąd zamierza jechać. Z kolei Jan Rokita jako szef Urzędu Rady Ministrów miał zwyczaj dzwonić w środku nocy z informacją, że  następnego dnia skoro świt musi np. jechać do Gdańska. – Kiedyś koledzy wyjechali na cztery dni, a wrócili po dwudziestu. Wyjazdów przedłużonych o kilka dni nawet nie liczymy, bo zdarzają się nagminnie – mówi mjr Aleksandrowicz. Oficerowie spędzają z VIP-ami całe dnie. Wiedzą, co  politycy lubią jeść, kto ich odwiedza, kto w otoczeniu ma najsilniejszą pozycję i najłatwiejszy do nich dostęp. O premierze najwięcej wie jego szef ochrony: w limuzynie oprócz niego, kierowcy z BOR i premiera siedzi zwykle tylko jedna osoba. Dzięki temu bywa świadkiem nawet najbardziej poufnych rozmów.

Ale „borowiki" słyną z dyskrecji. – Słyszałem tylko o  jednym byłym funkcjonariuszu Biura, który wyłamał się z tej zasady. Szybko jednak koledzy przekonali go, że to niedopuszczalne – mówi Marek Biernacki, były szef MSWiA. – Niekiedy spędzamy z nimi więcej czasu niż  z rodzinami. Są jak bliscy znajomi, rozmawiałem z nimi nawet o sprawach osobistych. Czasem graliśmy razem w piłkę nożną – opowiada Kazimierz Marcinkiewicz, były premier. Zdarzają się i przyjaźnie, jak w przypadku Leszka Millera i płk. Wiesława Bijaty, który był szefem jego ochrony. Kilka lat temu Miller był gościem na weselu Pawła Janeczka, szefa ochrony Lecha Kaczyńskiego, który wraz z nim zginął pod Smoleńskiem. Niezwykle bliski kontakt łączył też prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i  ochraniającego go ppor. Artura Francuza. Prezydent traktował go jak syna. Oficer BOR był mu pomocny we wszystkim. Obaj zginęli w katastrofie.

Wielu oficerom imponuje, że mogą pracować z najważniejszymi ludźmi w  kraju. Ale o pewnej fascynacji można mówić też w drugą stronę. Wrażenie robią ich umiejętności, choćby agresywny styl jazdy, którego kierowcy BOR uczyli się w latach 90. od Amerykanów. – Przejażdżka opancerzoną, ważącą cztery tony limuzyną 200 km na godzinę zrobi wrażenie na każdym – przyznaje jeden z polityków. Zdarza się nawet, że  ochraniani chcą się wkupić w łaski swoich „borowików", załatwiając im awans. – Niektórzy podchodzą do tego ambicjonalnie. Nie mogą znieść, że  ich „borowik" jest niższy stopniem niż „borowik” kolegi – śmieje się Marek Biernacki. – Zdarzają się naciski od polityków w sprawie awansu „ich” oficerów – potwierdza wiceminister spraw wewnętrznych Adam Rapacki.

Wyjątkowo niewdzięcznym elementem pracy oficera jest odgradzanie VIP-a od zwykłych ludzi. Często właśnie na funkcjonariuszach wyładowują wściekłość na polityków. – Czasem nasi ludzie muszą z  kamienną twarzą znosić najgorsze obelgi. Ludzie potrafią podać rękę z  ukrytą żyletką albo splunąć w twarz – mówi gen. Janicki. Czasami do  obowiązków„borowika" należy też obrona przed natarczywością dziennikarzy. Józef Oleksy do dziś żartuje, że to przez BOR spotkała go  fala krytyki, gdy w 1993 r. gościł w Częstochowie jako marszałek Sejmu. Po zakończeniu oficjalnego programu chciał zobaczyć jasnogórski obraz, ale jak twierdzi, ta część wizyty miała mieć całkowicie prywatny charakter. Tymczasem jego modlitwę sfilmowały ekipy telewizyjne. –  Patrzę, a cała ochrona, zamiast mnie pilnować, klęczy – śmieje się Oleksy. – Na szczęście zimną krew zachował przeor, który wyprosił dziennikarzy – dodaje. Wieczorem wszystkie dzienniki telewizyjne pokazały lewicowego marszałka na klęczkach.

Rzeczywiście, oficerowie BOR muszą być gotowi na różne wyzwania. Ochroniarze obecnego premiera, a  wcześniej Kazimierza Marcinkiewicza, byli testowani na boisku. Oficer szefa MSZ Radosława Sikorskiego musi za nim śmigać na nartach. Do  ochrony zapalonego biegacza Grzegorza Kołodki, ministra finansów w  czterech rządach SLD, był wyznaczony funkcjonariusz, który biegał w  maratonach. Zdarzają się też niechlubne przypadki, gdy „borowicy" muszą nosić za politykiem teczkę, zakupy albo odbierać dziecko z przedszkola. Największe oburzenie wywołały jednak zdjęcia funkcjonariuszy wyprowadzających psa Ludwika Dorna. Były marszałek Sejmu tłumaczył w  wywiadzie dla „Wprost", że oficerowie BOR sami chcieli wyjść na spacer z  Sabą. „Nudzili się. Mogli sobie z ładnymi dziewczynami pogadać, niewinnie je popodrywać. To miła chwila rozrywki w życiu funkcjonariusza BOR”. Jak było naprawdę, nie dowiemy się, bo w niepisanym kodeksie etycznym „borowików” naczelną zasadą jest: nigdy nie mówić o ochranianym źle. Stałym wyzwaniem są samochodowe rajdy przez Polskę, wynikające z  braku czasu, ale też z niefrasobliwości polityków. – Raz musiałem dojechać z Warszawy do Katowic w 100 minut, bo polityk spieszył się na  spotkanie – opowiada były funkcjonariusz Biura.

Otwartość na sugestie polityków ma jednak wyraźną granicę: bezpieczeństwo ochranianych VIP-ów. – Często politycy lub ich otoczenie przekonują np., że ochrona jest zbyt liczna. Ale w tej dziedzinie to  politycy powinni uwzględniać sugestie funkcjonariuszy, którzy mają być stanowczy i asertywni – mówi Mirosław Gawor, były szef BOR. Czasem to  jednak trudne. – Niektórzy oficerowie się boją, że na skutek interwencji polityka wrócą „na szlaban" – opowiada jeden z „borowików". – W sytuacji gdy bezpieczeństwo mogło być realnie zagrożone, zawsze stajemy po  stronie funkcjonariusza – uspokaja jednak wiceminister Rapacki. Jest to  tym ważniejsze, że niektóre VIP-y za punkt honoru stawiają sobie ucieczkę ochronie. Współpracownicy Aleksandra Kwaśniewskiego wspominają, jak w pierwszych miesiącach prezydentury zdarzało mu się urywać borowcom i z kolegami iść na piwo do pubu w pobliżu Teatru Wielkiego. Po kilku rozmowach z szefem ochrony prezydent podobno poszedł na kompromis i  zaczął informować funkcjonariuszy o swoich planach. Ale „ucieczki” zdarzały się też premierom: Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu, Jerzemu Buzkowi czy Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. Co na to BOR? – Politykom może się wydawać, że nas zgubili – uśmiecha się tajemniczo major Aleksandrowicz. – I w tym miejscu postawmy kropkę.

Okładka tygodnika WPROST: 21/2010
Więcej możesz przeczytać w 21/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • OLA IP
    TO NIE BOHATEROWIE, BYLI NA SŁUŻBIE I WYKONYWALI TYLKO SWOJE OBOWIĄZKI,UTARŁO SIĘ U NAS ŻE ZA BYLE CO ODZNACZAMY.
    • edward IP
      TO TYLKO SWIADCZY O WYSOKIM STANDARDZIE TYCH LUDZI I HONORZE I CZCI DO MAJESTATU POLSKI JAKIM DARZOM SWOJOM OJCZYZNE, DLACZEGO JESZCZE NIE ZOSTALI ODZNACZENI NAJWYSZYMI ODZNACZENIAMI??? ABY POLITYCY I RZAD MIAL CHOC
      ODROBINE TYCH OFICEROW OBOWIAZKOEOSCI BY POLSKA BYLA NAPRAWDE POLSKOM A NIE PETENTEM EUROPY
      CHYLE CZOLO PRZED OFICERAMI BORu
      • ewa IP
        Pan Prezydent L.Kaczynski gdyby zyl napewno bylby bardzo dumny ze swoich borowikow. Chwala im za to co zrobili.
        • Zbawka IP
          Tak, to sa BOHATEROWIE, zupelnie tacy sami jak ci z Katynia 70 lat temu. Reszta cyrkowcow z naszego rzadu nie siega im do piet. Dlaczego, natychmiast po katastrofie nie wyruszyla z Polski wieksza grupa ratunkowa? Wtedy bylaby szansa rzetelnego zabezpieczenia strefy tragedji. Moze, zycie ludzkie, jakiegos naszego rodaka, byloby uratowane? Ponadto, wrazliwe papiery rzadowe oraz elektronika komunikacyjna (3 telefony satelitarne) nie popadlyby w rece obcego wywiadu. Telefony te sa przedmiotem niekonczoncych sie badan szpiegowskich wywiadu rosyjskiego. Do tej pory,(17.05.2010) telefony te, nie wrocily do Warszawy. To jest ohydny skandal. Gdzie sa ci ludzie z ochrony panstwa polskiego? Wszyscy ci ludzie z czolowych pozycji panstwowych powinni byc podani do dymisji, mowiac oglednie, za brak kompentencji wypelniania obowiazkow panstwowych.
          • Barbara Wachowiak IP
            Bohaterowie sa cisi.Wedle wlasnego kodeksu zapewne uznaja,ze spelnili swoj obowiazek.Wrzask i brak umiaru zwyklych smiertelnikow, przybierajacych pozy zbawcow ojczyzny, moze rzeczywiscie odwrocic uwage od ludzi,ktorym winni jestesmy szacunek i uznanie.Czynie to wlasnie i dziekuje za opublikowanie tej waznej wiadomosci
            \"dla pokrzepienia serc\"

            Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2010 (1424)

            • POCZTA 16 maj 2010, 11:00 Kto nie lubi konkurować Najpierw myślałem, że mnie oczy mylą. Potem wydawało mi się, że „Wprost" zaatakowało stado drukarskich chochlików. Ostatecznie doczytałem, że to prawda: ani Jagiellonka, ani Uniwersytet Warszawski,... 4
            • Zdolność świecenia 16 maj 2010, 11:00 „My wszyscy jesteśmy robaczkami.Ale ja, myślę, jestem robaczkiem świętojańskim” – powiedział kiedyś Brytyjczyk Winston Churchill. Nie mylił się. Jego blask trwa do dziś. Czy kiedy my lub nasze dzieci będziemy spoglądać na Polskę 2010 z historycznej... 6
            • Z życia koalicji, z zycia opozycji 16 maj 2010, 11:00 Kandydatką platfusów na rzecznika praw obywatelskich jest Irena Lipowicz, o której nie da się pisać bez ciepłej sympatii. Irenka – pozwolimy sobie tak ją poufale nazywać – była jedną z najlepszych parlamentarzystek III RP.... 8
            • Powrót Tuska 16 maj 2010, 11:00 „Pamięta o tragicznej przeszłości, ale zapatrzony jest we wspólną przyszłość. Potrafi współpracować z innymi krajami i tworzyć kompromisy” – mówiła o Donaldzie Tusku kanclerz Niemiec Angela Merkel, wręczając mu w Akwizgranie prestiżową nagrodę Karola... 10
            • SKANER 16 maj 2010, 11:00 16
            • Odkurzanie PO-PiSu? 16 maj 2010, 11:00 Jarosław Kaczyński wraz ze swoim sztabem poważnie rozważa możliwość złożenia Platformie propozycji powrotu do rozmów o wielkiej koalicji PO-PiS – wynika z ustaleń „Wprost”. – To byłaby zagrywka wyborcza – twierdzi poseł PO Jarosław Gowin. 16
            • Ile trwa wyjaśnianie katastrof lotniczych 16 maj 2010, 11:00 Tempo wyjaśniania powodów smoleńskiej katastrofy budzi w Polsce kontrowersje. A ile trwało dochodzenie przyczyn innych głośnych wypadków lotniczych? 16
            • Przegląd prasy zagranicznej 16 maj 2010, 11:00 Komorowski oszukany Novaja GazetaPełniący obowiązki polskiego prezydenta Bronisław Komorowski przyjechał do Moskwy po Katyń. I już na wstępie został brutalnie oszukany. W błysku fleszy prezydent Miedwiediew wręczył mu 67 tomów akt... 20
            • Puls gospodarki 16 maj 2010, 11:00 Szkoła wynalazcówPolskie uczelnie techniczne nie kształcą wynalazców. W ocenie Komisji Europejskiej pod względem innowacyjności zajmujemy w Unii piąte miejsce od końca. Politechnika Warszawska chce to zmienić i uruchamia Studium... 22
            • Cisi bohaterowie 16 maj 2010, 11:00 Politycy traktują ich często jak członków rodziny, choć czasem nie znają ich nazwisk. Dziewięciu z nich zginęło pod Smoleńskiem. Ich koledzy, którzy na lotnisku czekali na prezydencki samolot, od pierwszych chwil po katastrofie otoczyli opieką ciało prezydenta i zapobiegli... 24
            • Coś drgnęło w filmie 16 maj 2010, 11:00 Ustawa o kinematografii powołująca Polski Instytut Sztuki Filmowej rodziła się w ogniu krytyki i protestów. Dziś nawet najbardziej zagorzali jej oponenci przyznają, że dzięki niej polskie kino odżyło. W ubiegłym tygodniu został ogłoszony konkurs na nowego dyrektora PISF. 28
            • Zapytaj wprost - Zawsze byłem stronniczy 16 maj 2010, 11:00 Jan Pospieszalski, dziennikarz i muzyk, autor filmu „Solidarni 2010” odpowiada na wybrane pytania czytelników internetowego wydania „Wprost”. Nie ustosunkował się do wszystkich na znak protestu wobec niektórych nieprzychylnych komentarzy na stronie... 30
            • Lud głupi wszystko kupi 16 maj 2010, 11:00 Ten barwny cytat z klasyka marketingu politycznego Jacka K. najlepiej opisuje trwającą od kilkunastu dni kampanię wyborczą na urząd prezydenta w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości. 32
            • Rozmowa niepolityczna - Mistrz parkietu 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z Andrzejem Klesykiem, prezesem PZU 34
            • Portret współczesnego przestępcy 16 maj 2010, 11:00 Cztery razy rzadziej niż dziesięć lat temu kradnie i włamuje się do mieszkań. Pięć razy rzadziej jego łupem padają samochody – tak wynika z policyjnych statystyk. Zamiast napadać na banki czy rabować tiry, woli handlować narkotykami. Chętnie okrada skarb państwa z... 37
            • Prezes do zadań specjalnych 16 maj 2010, 11:00 Jacek Krawiec, szef PKN Orlen, mówi o sobie, że nie boi się robienia porządków. Nie uporządkował jeszcze wszystkiego, ale paliwowy gigant odzyskał zaufanie inwestorów i znów przynosi zyski. W pracy Krawcowi pomaga wytrwałość – cecha, którą wykształcił, trenując sport. 42
            • Zrzutka na Grecję 16 maj 2010, 11:00 Decyzja o przeznaczeniu 750 mld euro na pomoc zagrożonym kryzysem państwom zajęła politykom europejskim i przedstawicielom MFW dwa dni. Rozpatrzenie standardowego wniosku kredytowego w banku trwa przynajmniej dwa miesiące. Skąd dokładnie pomysłodawcy zamierzają wziąć pieniądze... 44
            • Akropol nad Wisłą 16 maj 2010, 11:00 Przyjęcie Grecji do Unii Europejskiej w styczniu 1981 roku podyktowane było chęcią stabilizacji wstrząsanego kryzysami kraju i ostatecznego przezwyciężenia skutków dyktatury „czarnych pułkowników”. Pośpiech, w którym Bruksela toczyła łagodne negocjacje z... 45
            • Głos z Ameryki - Nie warto pomagać 16 maj 2010, 11:00 Amerykanie są proszeni o to, by wsparli udziałowców banków japońskich, kanadyjskich i europejskich. Samo w sobie jest to co najmniej dyskusyjne i może budzić sprzeciwy, a poza tym takie dotowanie jest niepotrzebne. Na dłuższą metę przyniesie to prawdopodobnie więcej złego niż... 46
            • Kredyt nasz powszedni 16 maj 2010, 11:00 9,2 tys. zł – tyle statystyczny Polak, bez względu na to, czy chodzi do przedszkola, czy właśnie obchodzi setne urodziny, jest winny bankom. Łącznie jesteśmy zapożyczeni w instytucjach finansowych na ponad 350 mld zł. I każdego roku suma ta powiększa się o kolejne... 48
            • Kredyty, łączcie się! 16 maj 2010, 11:00 Kredyty, łączcie się! Czy kredyt konsolidacyjny to sposób na ułatwienie sobie życia, czy na wzięcie na plecy dodatkowego ciężaru? To zależy. Przed wyborem trzeba poważnie rozważyć, czy pomoc tego typu jest nam naprawdę potrzebna. 51
            • Wyrok: odroczenie 16 maj 2010, 11:00 W filmie „Wrota piekieł” pracownica amerykańskiego banku odmawia przesunięcia spłaty hipoteki starszej kobiecie. I zostaje za to szybko ukarana – kobieta okazuje się żądnym zemsty demonem. Choć demony z reguły nie biorą kredytów i polscy bankowcy mogą spać... 52
            • Dotacje z unii 16 maj 2010, 11:00 Aby skorzystać z unijnych dotacji, trzeba mieć nie tylko dobry pomysł na biznes, porządnie przygotowany wniosek i trochę szczęścia, ale także wkład własny w planowany projekt. A co, jeśli nasze kieszenie są puste? Wtedy pomocne mogą się okazać tzw. kredyty pomostowe. 54
            • Polską wódkę piłem na własnym weselu 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z Bruce’em Willisem, aktorem, twarzą kampanii reklamowej wódki Sobieski, udziałowcem Grupy Belvedere 55
            • Trzeba znać swoje miejsce w szeregu 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z Janem Kulczykiem, właścicielem Kulczyk Holding, najbogatszym człowiekiem w Polsce 56
            • Alergia na łupki 16 maj 2010, 11:00 Polska ma duże zasoby gazu – to wiadomo od dawna. Największa firma w branży nie chce go jednak wydobywać. Dostawy rosyjskie są obciążone ryzykiem, ale i tak bardziej opłacalne. 58
            • Regionalnie wywarzone 16 maj 2010, 11:00 Piwo najlepiej się sprzedaje wokół komina – głosi stare przysłowie piwowarów. Potwierdził je ostatni kryzys, który przetrzepał kieszenie największych producentów piw, a umocnił browary lokalne. Wszystko dzięki powracającej modzie na piwa regionalne, o nietypowym smaku i... 61
            • Jak kupić mieszkanie 16 maj 2010, 11:00 Decyzja o kupnie mieszkania lub domu bywa jedną z najważniejszych w życiu. To duże obciążenie finansowe, więc zwykle kupującym towarzyszy lęk. Boimy się, że oszuka nas deweloper lub agencja nieruchomości. Nie wiemy, jakie dokumenty sprawdzić i jak je zweryfikować. Dodatek... 64
            • Wiosna dewiantów 16 maj 2010, 11:00 Wiosną i latem więcej jest zachowań ekshibicjonistycznych, podglądactwa, ocieractwa i usiłowań zgwałcenia. Z badań międzynarodowych i polskich wynika, że od 20 do 30 proc. kobiet doświadczyło tego typu zachowań ze strony mężczyzn. 71
            • Wojna o piersi 16 maj 2010, 11:00 Polskie Towarzystwo Ginekologiczne podobnie jak Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by kobiety po 40. roku życia profilaktycznie wykonywały badania piersi co dwa lata, a po pięćdziesiątce – nawet co roku. Przekonanie, że tylko tak można w porę wykryć raka piersi, jest... 72
            • Różne płcie, te same mózgi 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z prof. Lise Eliot, neurobiologiem i autorką książki „Pink Brain, Blue Brain” (Różowy mózg, niebieski mózg) 74
            • Seks z neandertalczykiem 16 maj 2010, 11:00 Neandertalczyk całkowicie nie wyginął, wielu z nas nosi go w sobie. Nie ma już wątpliwości, że nasz wymarły kuzyn uprawiał seks z Homo sapiens. Co więcej, mieli oni także płodne potomstwo, które przekazało dalej mieszankę ich genów. 76
            • Kochliwy jak mężczyzna 16 maj 2010, 11:00 Komedie romantyczne przekonują, że d pierwszego wejrzenia zakochują się zwykle kobiety. Najczęściej roztrzepane blondynki. Nic podobnego, to mężczyzna zakochuje się pierwszy! 79
            • Kaczyńscy ante portas 16 maj 2010, 11:00 Kaczyńscy ante portas Wczoraj „kartofel” i „jadowity karzeł”, dziś „waleczny patriota” i „wielki proeuropejczyk”. Po śmierci prezydent Lech Kaczyński doczekał się w Niemczech szacunku i uznania. Jaką prasę będzie miał drugi... 80
            • Dmitrij Innowator 16 maj 2010, 11:00 Aby zobaczyć rosyjską Dolinę Krzemową, trzeba mieć dobre gumowce. Ogromny teren w Skolkowie pod Moskwą to na razie pola i łąki. Po wiosennych roztopach trudno tam przejść suchą stopą. „Kiedy przyjedziesz za kilka lat, wszędzie będą stały supernowoczesne budynki, w... 82
            • Ławeczki i cokoły 16 maj 2010, 11:00 Postawienie pomnika nie jest prostą sprawą. Najpierw trzeba ustalić, komu go wznieść, potem jaki. Czy ma być bardziej pompatyczny, czy też przyjazny obywatelowi, taki na ludzką skalę… Od czego to zależy? 84
            • Komputer z futerkiem 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z Dorotą Koziarą, cenioną polską projektantką, jurorką konkursu Machina Design 86
            • Nie lubię walczyć 16 maj 2010, 11:00 Rozmowa z Kazikiem Staszewskim 88
            • Świadectwo epoki 16 maj 2010, 11:00 Marek Nowakowski w ciągu 52 lat swej literackiej działalności zawsze znajdował chętnych, życzliwych czytelników. W gorszej sytuacji byli owi czytelnicy pragnący kompletować dzieła ulubionego autora. 89
            • Przyczajony kotek, ukryty tygrys 16 maj 2010, 11:00 Nie lekceważ wątłego kotka, może się stać bezwzględnym tygrysem – mówi przysłowie mongolskie. Jego prawdziwość potwierdzają losy osieroconego w dzieciństwie Temudżyna, który stał się Czyngis-chanem, ojcem imperium Mongołów. Za tydzień we „Wprost” nominowana... 90
            • Pierwszoligowy aktor drugoplanowy 16 maj 2010, 11:00 W ubiegły wtorek, 11 maja, zmarł Maciej Kozłowski, świetny aktor, zapalony piłkarz i bezinteresowny społecznik. 92
            • Krynica-Zdrój: raj dla elit 16 maj 2010, 11:00 Pijalnia wód mineralnych w Krynicy-Zdroju musi zostać zmodernizowana; jeśli nie, zostanie wyburzona – po tym oświadczeniu burmistrza na początku roku rozgorzała dyskusja o zabytkowej architekturze uzdrowiska. Obrońcy obiektu ze szkła i stali z 1971 r. przypominają, że... 94
            • Wariat prezydentem 16 maj 2010, 11:00 Jak zwykle oprócz liczących się kandydatów swój akces do walki o urząd prezydenta zgłosili także kandydaci zwani przez media egzotycznymi. Próbował swych sił m.in. kapitan Józef Wójcik, autor książek marynistycznych, Bogdan Szpryngiel, właściciel zamku, Roman Włos, sprzedawca... 97

            ZKDP - Nakład kontrolowany