Macierzyństwo

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zaraza dopadła także nowe pokolenie. Okrzyk „hańba” pod adresem księdza święcącego tablicę pamiątkową będzie kiedyś wspominało tak jak ja wspominam gierkowskie „warchoły”
Najpiękniejszym polskim słowem jest macierzyństwo. Ustaliłem to sam z  sobą. Jest w nim coś magicznego, nieokreślonego, z jednej strony nie  zawiera żadnego konkretu, a z drugiej zawiera wszystko. Ma też – co  bardzo mi się podoba – ukrytą w sobie ciekawostkę: składa się z 13 różnych liter i żadna z nich nie powtarza się dwukrotnie. Prawdopodobnie jest to najdłuższe tego typu słowo w języku polskim.

W mojej głowie tkwi mnóstwo tego typu ciekawostek. Skłonność do nich daje niekiedy bezcenne profity. Gdy byłem małolatem, układałem rebusy, które publikowano potem w piśmie „Rozrywka", za co dostawałem parę groszy w najtrudniejszych czasach.

Dlatego dla mnie widok billboardu „Zimny Lech" w pobliżu Wawelu był dreszczowcem od pierwszej chwili, gdy go tylko ujrzałem. I gdybym był szefem Kompanii Piwowarskiej, po prostu go kazał bym zdjąć natychmiast. Olałbym promocyjne profity. Odbiło mi bowiem na punkcie polskiej państwowości bardziej niż kiedyś na punkcie alkoholu.

Nie byłem fanem Lecha Kaczyńskiego. Jego groteskowe klepnięcie w plecy Donalda Tuska zostanie w mej pamięci na długo, podobnie jak wiele innych, mniej i bardziej poważnych zachowań. Ale powiem szczerze: od chwili jego śmierci ani razu z niego nie zakpiłem. Zamarzyła mi się namiastka respektu wobec własnego kraju. Czegoś, co po latach komunistycznej obłudy, w której spędziłem całą młodość, przywróciłoby Polakom plemienne wartości. A to może się stać jedynie poprzez pokazywanie małych, ale  wielkich duchem wzorców.

W 1976 roku Polska była targana dramatem Ursusa i Radomia i właśnie wprowadzano kartki na cukier. Zganiano ludzi na  Stadion Dziesięciolecia, by w liczbie stu tysięcy skandowali „Warchoły!" ku radości Edwarda Gierka. Był to haniebny epitet skierowany w stronę strajkujących robotników. Do dziś, kiedy ktoś mówi słowo „warchoły", rzuca mną o ścianę. Mała uwaga: te sto tysięcy to nie byli Marsjanie –  to byli Polacy, z których spora część żyje do dziś. Jak wychowali swoje dzieci?

W 1976 roku znalazłem się w kraju abstrakcyjnie odległym od  komunizmu. W USA wszystko było inaczej – od nadmiaru cukru, aż po  nieobecność polityki w codziennym życiu obywateli. Pewnego dnia spojrzałem w telewizor i zobaczyłem, jak na widok tamtejszego prezydenta wszyscy wstali i zaczęli bić brawo. Jimmy Carter wygłaszał orędzie inauguracyjne, poruszał w nim sprawy państwa i dostawał owację na  stojąco od Izby Reprezentantów. W tym także od najzagorzalszych wrogów. Zapamiętałem ten widok na zawsze. Kilka tygodni temu moje czujne oko wychwyciło bijącą brawo prezydentowi Komorowskiemu osamotnioną w ławach PiS Joannę Kluzik-Rostkowską. Za ten prosty gest chciałem teraz Pani Joannie podziękować. Błysnęła rzadką w polskiej polityce klasą. Przejdzie do historii jako prekursorka przyzwoitych zachowań w Sejmie XXI wieku.

Wiem, co mówię. Należę do pokolenia, które miało zakodowanych wiele wrogich atawizmów. Byliśmy zarażeni. Nie cierpieliśmy polskiej flagi. Uważaliśmy ją za obcą, choć była biało-czerwona jak teraz. Mieszkałem na parterze wysokiego budynku na Bemowie i do balustrady balkonu miałem fabrycznie przyspawany uchwyt na drzewiec. Ileż ja się napociłem, żeby go odpiłować. Przechodzący ludzie pukali się w czoło, ktoś podkablował i dostałem grzywnę na kolegium, ale dla mnie było ważne, żeby mnie nikt nie zmuszał do instalowania flagi 22 lipca. I oto nagle 10 kwietnia mój syn, który pierwszy mnie poinformował o  katastrofie w Smoleńsku, zapytał, czy mamy w domu flagę. Chciał ją wywiesić za oknem. Zatkało mnie. W niewidoczny sposób w moim pobliżu wyrósł mężczyzna bez uprzedzeń, patriota, człowiek honoru, który mnie zawstydził. On też nie przepadał za Lechem Kaczyńskim, a jednak był potem na Krakowskim Przedmieściu kilkakrotnie. Pomyślałem, że oto nadchodzi pierwsze pokolenie ludzi nietkniętych. Pokolenie wolne od  nienawiści.

Minęły cztery miesiące i zaraza dopadła także ich. Nowe pokolenie usłyszało w tym samym miejscu zbiorowy wrzask „Hańba!" skierowany pod adresem księdza święcącego tablicę pamiątkową i tak oto dostało do swej pamięci prezent, który będzie kiedyś wspominało tak, jak ja wspominam gierkowskie „warchoły".

Wiele rzeczy dostajemy w spadku. Gdy matka, będąc w ciąży, pije – dziecko rodzi się zdewastowane. Jeśli w  ramach macierzyństwa w domu panuje piekło – dziecko wyrasta na człowieka z wbitą psychozą do głowy. Gdy w Polsce roku 2010 panuje zbiorowe chamstwo i amok nienawiści – nie spodziewajmy się spokoju co najmniej do  roku 2030.

Więcej możesz przeczytać w 34/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2010 (1437)

  • Między krzyżowcami a profanami15 sie 2010, 12:00Cztery miesiące temu, w czasie żałobnej mszy w Kościele Mariackim, usłyszeliśmy, że po katastrofie smoleńskiej „prawi Polacy podnieśli głowy”. Dziś głowy podnosi cała reszta.4
  • Na skróty15 sie 2010, 12:00Kandydat do Moskwy Po ponad roku poszukiwań MSZ znalazło kandydata na ambasadora w Moskwie. Wybór jest zaskakujący. Naszą najważniejszą placówkę na Wschodzie miałby objąć Wojciech Zajączkowski, który dziś kieruje ambasadą w Bukareszcie –...7
  • Sezon wymiotów15 sie 2010, 12:00Po cichu, by nie powiedzieć cichaczem, zawieszono na ścianie Pałacu Prezydenckiego tablicę upamiętniającą katastrofę smoleńską. Na tej „uroczystości" nie pojawił się prezydent Komorowski. Nie było też rodzin ofiar bo nikt ich nie...9
  • Etat u Berlusconiego15 sie 2010, 12:00Zapowiada się prawdziwe trzęsienie ziemi w literaturze polskiej. Weronika Marczuk-Pazura ma w swoim debiucie literackim w końcu zerwać kominiarkę pomówień i obwieścić Polsce prawdę o swojej przygodzie z agentem Tomkiem. Chodzą słuchy, że prawa do...10
  • Jak Rambo chciał porwać krzyż15 sie 2010, 12:00Dominik „rambo” taras, 22-letni kucharz i roznosiciel pizzy, przypadkiem stał się przywódcą kilkutysięcznej demonstracji. A planował jedynie zwykłą rozróbę z kumplami z podwórka.14
  • Szydercy i krzyżowcy15 sie 2010, 12:00Ludzie z obu stron barierek spod pałacu prezydenckiego mówią do kamer sloganami. Brakuje nam słów do opisania tego, co naprawdę czujemy i czego byśmy chcieli? Jesteśmy na to jeszcze za dziecinni czy już zbyt sklerotyczni?16
  • Jan od krzyża15 sie 2010, 12:00Dla jednych święty, dla innych przeklęty. Prawdziwy obrońca obrońców krzyża.21
  • Cuda polskie15 sie 2010, 12:00Prawdziwy cud to papież polak. Reszta to raczej cuda mniemane – wynika z sondażu TNS OBOP dla „Wprost”.24
  • Cudni i niecudni15 sie 2010, 12:00Nie ma większego cudu niż solidarni Polacy. Niż Polska trzymająca fason, odważna, uśmiechnięta. Taka Polska leje bolszewików, przerzuca Wałęsę przez płot, wpłaca na konto powodzian i łamie się opłatkiem.26
  • Sieroty po Jarosławie spokojnym15 sie 2010, 12:00Gołębie w PiS mają nadzieję, że po okresie burzy i naporu w partii przyjdzie odwilż. Ale Jarosław Kaczyński uważa, że strategia z czasów kampanii doprowadziła do tego, że jego partia straciła polityczną cnotę.28
  • Pułapka krwawego mściciela15 sie 2010, 12:00Bez względu na to, jak kiepsko polacy będą oceniać ślamazarność rządu tuska, PO nadal będzie bić sondażowe rekordy. To zasługa Jarosława Kaczyńskiego.33
  • Najsztub pyta: Kto ukarze dziennikarzy15 sie 2010, 12:00Życie zaczyna się też wtedy, kiedy pijany pluszowy miś narzyga do ułożonych w kształcie krzyża puszek po piwie, oczywiście życie społeczne. W tłumie nienawidzących się nawzajem Polaków – ocenia Agnieszka Holland.36
  • Dekalog Lipowicz15 sie 2010, 12:00A to pech: pani rzecznik praw obywatelskich nie lubi spraw trudnych.41
  • Pochwała unikania15 sie 2010, 12:00Są tylko dwa wyjścia: mogą się bić do upadłego lub mogą się omijać. W demokracji chodzi o to, żeby się omijać.42
  • Prezydent Bronek15 sie 2010, 12:00Zaprzysiężenie oglądała tylko pani Leokadia – dawna przewodnicząca koła różańcowego. Chciała zobaczyć, jak Bronka z Budy Ruskiej na prezydenta koronują.44
  • Ból przemija, a sława jest wieczna15 sie 2010, 12:00Bijatykę z udziałem Pudziana znów pokaże Polsat. W prime time. Bo Polacy pokochali MMA.49
  • Spadanie15 sie 2010, 12:00Henryk Kasperczak był piłkarską legendą, kibice go uwielbiali. Dziś jest na trenerskim dnie.52
  • Władza w płomieniach15 sie 2010, 12:00Wielkie pożary pokazały bezradność władzy. Ale Rosjanie pewnie znów uwierzą, że wszystkiemu winien jest „przeklęty sierpień”.54
  • El Comandante wciąż gada15 sie 2010, 12:00Fidel znów przemawia. Kuba ma nadzieję, że już po raz ostatni.58
  • Piękna i bestia15 sie 2010, 12:00Bezwzględnego dyktatora i słynną supermodelkę połączyły diamenty. Krwawe diamenty.60
  • Różowe jak czarne15 sie 2010, 12:00Sprawa emancypacji mniejszości seksualnych może skomplikować prezydentowi Barackowi Obamie starania o drugą kadencję w Białym Domu.62
  • Kolejny czarny mesjasz15 sie 2010, 12:00Czy gwiazda popu może zostać prezydentem? Wyclef Jean, zgłaszając swoją kandydaturę w wyborach na Haiti, przyćmił nawet Bono.64
  • Intelekt medialny15 sie 2010, 12:00Hitchens pozostaje jednym z najpopularniejszych, rozchwytywanych przez media intelektualistów. Jest niemal na każdej liście 100 najbardziej wpływowych uczestników globalnej debaty. Słynący z lawirowania między opcjami i stronnictwami 61-letni...66
  • Polska za droga15 sie 2010, 12:00W Polsce jest za drogo. W porównaniu z mieszkańcami Unii i Stanów przepłacamy za elektronikę, usługi bankowe, samochody, nawet bilety do kina. Czy tak musi być?68
  • Musiał odejść teraz wraca15 sie 2010, 12:00Kiedy jego dawni koledzy głowili się nad tym, jak odejść od zasad liberalnej gospodarki tak, by nikt tego nie zauważył, Leszek Balcerowicz uczył dzieci. Bo dziś chyba tylko dzieci zdają się rozumieć, że Polska potrzebuje głębokich reform.72
  • Niechciane Możejki15 sie 2010, 12:00O możliwości sprzedaży litewskiej rafinerii Możejki szef Orlenu mówi od bardzo dawna. Wreszcie robi krok do przodu. Ma wybrać doradcę, który podpowie, czy sprzedać, a jeśli tak, to komu.76
  • Mistrzowie klikania15 sie 2010, 12:00Dla jednych komputerowe gry to tylko zabawa, mniej lub bardziej wciągające hobby. Dla innych – pasja, która czasem jest też sposobem na życie. Ci najlepsi już w najbliższą niedzielę zmierzą się podczas polskich finałów tegorocznej edycji...78
  • Król i błazen15 sie 2010, 12:00Najbardziej znany na świecie polski aktor. Jedyny, który stanął przed kamerą w towarzystwie największej gwiazdy światowego kina Angeliny Jolie. Postać romantyczna i anachroniczna zarazem. Gesty Daniela Olbrychskiego wykraczają daleko poza scenę i...80
  • Renoma. Nomen omen15 sie 2010, 12:00Wrocławska Renoma walczy o zwycięstwo na prestiżowym światowym festiwalu architektury w Barcelonie. I dowodzi, że stary budynek w nowym kontekście może stać się prawdziwym wydarzeniem.84
  • Czytać, by rozumieć15 sie 2010, 12:00Książki są drogie, a będą jeszcze droższe. Już na początku przyszłego roku zostanie wprowadzona 7-procentowa stawka VAT. Wygląda na to, że tracimy szansę na społeczeństwo wyedukowane i otwarte.86
  • Kto pisze czyje życie?15 sie 2010, 12:00Philip Roth przez niemal 30 lat tworzył swą najciekawszą postać – własne alter ego. Właśnie otrzymujemy po polsku ostatnią powieść z cyklu o Zuckermanie.93
  • Macierzyństwo15 sie 2010, 12:00Zaraza dopadła także nowe pokolenie. Okrzyk „hańba” pod adresem księdza święcącego tablicę pamiątkową będzie kiedyś wspominało tak jak ja wspominam gierkowskie „warchoły”95
  • Sedno smaku krewetki15 sie 2010, 12:00Krewetkę poznaje się po głowie96
  • W czołgu jak w domu15 sie 2010, 12:00Tomuś bawi się karabinem. Jak zawsze w chwilach odpoczynku strzela do setek wyimaginowanych wrogów, sądząc, że w ten sposób osłabia ich potencjał bojowy. W rzeczywistości osłabia jedynie potencjał bojowy własnej załogi. Zwłaszcza Gustlikowi jest...97
  • Wymiana tablic15 sie 2010, 12:00Wymiana tablic Jestem absolutnie pewien, że tajny plan permanentnej wymiany tablic, który otrzymałem z rąk informatora z otoczenia premiera, to tzw. fałszywka. Ściema znaczy. Chociaż, chociaż...97
  • Ość w gardle czy w języku?15 sie 2010, 12:00Zdaniem językoznawców sens przysięgi nie został zmieniony przez dodanie do „dobra” końcówki „ść”98